Też napiszę to, co ja mówiłam przez telefon.
W DT, który poprosiłam o pomoc, absolutnie nie ma warunków na odizolowanie w razie problemów.
Alaskan pisała, że on dawniej "rządził w boksie", teraz to wrak psa. Ale w schronie. Po odchuchaniu, w nowym miejscu, mógłby znów chcieć rządzić. Niestety, nie jest to pies spokojny z założenia i - jak mówisz - trzeba przewidzieć różne sytuacje, więc nie można go tam dać.