Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23016
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Moje yorki, pomimo spacerów, załatwiają się też w domu, ale TYLKO na podkład higieniczny.
  2. A propos gazu - psiknęłam żelowym jednego pieska :( Ale nie było tak źle, efekt taki chyba, jakbym go psiknęła czymkolwiek, dezodorantem na przykład. Odszedł i chwilę tarł oczka.
  3. Tak, ale on na spacerze nawet nie bardzo podnosi, a dopiero potem w domu przez jakiś czas chodzi na trzech... Rano go nie brałam, teraz (po popołudniowych spacerach) chodzi normalnie.
  4. Uprzejmie informuję, że późnym wieczorem wzięłam Krasnalki na dłuższy spacer. Było -6 stopni. Miszka chodzi na trzech nogach apiać. Zbiegiem okoliczności mogła mu wypaść rzepka akurat ALE drapał się tą nogą za uchem, co sugeruje, że rzepka jest na miejscu. Nic już nie wiem. Na paluszkach nic nie widać.
  5. Ja też mam yorka z pseudo - wyciągnęłam dwuletnią suczkę po trzech cesarkach, chuda była jak liść i miała taką sieczkę w środku, że operowali ją moi lekarze kilka godzin, zanim rozpreparowali zrosty i uwolnili pęcherz, wcześniej owinięty wokół macicy. Po operacji doszła do normy, przytyła 1,5kg (waży teraz 2,2) i jest zdrowa jak gwizdek. Charakter wspaniały. Dla niej do towarzystwa kupiłam pieska z hodowli, bo nie mam za wiele czasu i chciałam młode, zdrowe stworzonko - ścieżkę do lecznicy wydeptalam, wypstrykałam cały urlop, a przez tydzień zatrudniałam osobę, która w ciągu dnia podawała lekarstwo na lamblie, kiedy już musiałam być w pracy. Suka się jakoś nie zaraziła, tyle dobrego. Są hodowle i hodowle. ZK nie wie, co się tam dzieje, przychodzą na kontrolę miotu i tyle, chyba że ktoś pisemnie zgłosi że coś jest nie tak.
  6. Ciężko przekonać. Ja zapłaciłam za szczeniaka z papierami, połowę tego już dołożyłam na leczenie, a jeśli będzie konieczna operacja to wyjdzie jakbym championa kupiła. Piesek jest cudny i nie zamieniłabym go na innego, no ale nie chciałam na wystawy, do hodowli tym bardziej (już wykastrowany), więc naprawdę nie wiem po co tyle kasy wywaliłam. Ideologicznie :D
  7. [quote name='zmierzchnica'] Wiem, że rodowód nie jest gwarantem zdrowia, ale ostatnio zaczął być gwarantem alergii i problemów[/QUOTE] O to to. Od trzech miesięcy żałuję, że nie wzięłam "kundelka".
  8. Czasem zmienia się cel z jakiejś przyczyny, kupujących wypada zapytać, bo może ktoś (jeszcze w tych czasach) licytował ze względu na pieska (:
  9. [quote name='Diana S'] Raczej takiego psiaczka mozna szarpnac, ze ma isc, a nie ze sie go poddusza...[/QUOTE] Moim zdaniem psiaczka "można szaprnąć" w ostateczności, to znaczy jeśli nie reaguje na głos, a nie ma ku temu przyczyny typu robienie kupy na przykład (wiele razy widziałam jak ktoś szarpał psa i dopiero po chwili zauważył, że pies zwyczajnie nie może w tym momencie iść). Po pierwsze należałoby sprawdzić co robi pies (bo może sobie węszy, po to m.in. jest spacer), po drugie zawołać, a dopiero po trzecie użyć smyczy, zamiast z założenia traktować psa jak idiotę. Są ludzie, dla których spacer z psami to męczący obowiązek - mają do przejścia jakąś ustaloną trasę, więc chcą to załatwić jak najprędzej i szarpią te psiny, poirytowani, mam niedaleko dwa beagle przynaglane ze złością co minutę, patrzeć na to nie można.
  10. Ja spotkałam dziś kilka młodych psów na smyczach i sobie pomyślałam, że one - puszczone luzem - nie będą się słuchać, bo nie znają żadnych komend oprócz "uspokój się". Ludzie nie dają psu żadnego polecenia, tylko ściągają smycz, bo tak im prościej, co mają sobie struny szarpać, skoro pies na uwięzi. W dodatku przepisy mówią, że puszczać luzem nie wolno, więc nie chce im się wychowywać.
  11. Lekarz twierdzi, że ta niedobarwiona skóra jest jednak "inna". Nic nie piszę, bo łazi normalnie. Od kiedy mróz puścił łazi też na czterech na dworze. Obserwuję i dam znać, gdyby coś.
  12. Gorzej jak bazarek ma 50 fantów i każdy fant ma 5 zdjęć :megagrin: Zazwyczaj cierpliwości wystarcza mi na jedną stronę.
  13. [quote name='omry']Co do furtek.. Ojciec TŻ rano wychodził i furtki nie zamknął. Psy puszczone rano na siku na podwórko sobie zwyczajnie wyszły i biegały po ulicy. Dobrze, że jest niedziela i mały ruch, bo na wylotówce z miasta mogło się to skończyć mało przyjemnie :evil_lol:[/QUOTE] Wyobrażam sobie, co napisałabyś w tym wątku, gdybyś - idąc z psami spokojnie na spacer - spotkała te "biegające po ulicy".
  14. Obserwacje dzisiejsze: po domu chodzi i biega na czterech, po śniegu na trzech. Poza tym, co pisałam, on ma niedobarwiony nos (o czym wiedziałam kupując) oraz niedobarwione paluszki - to zobaczyłam później i dopiero zimą widać, że ta jasna skóra poduszek jest mniej odporna. Może stanął na kawałek soli i dlatego podnosił, zbiegiem okoliczności, tę nóżkę akurat.
  15. Czy ktoś brał szczeniaka z tej hodowli? Proszę o opinie w kwestii zdrowia.
  16. To jednak nie to. Miszka ma 8 miesięcy, w tym wieku wyłażą te poważne schorzenia. [B]jambi[/B] - możesz mi podać adres do Głównej Komisji Hodowlanej? Edit: już sobie doczytałam, że pisma przez Zarząd Główny.
  17. W jakim wieku jest teraz? Nie powtórzyły się problemy?
  18. Nie chodzi o chorobę mięśni, tylko o to, że przy legg-perthesa mięśnie zanikają. Chodzi o diagnozę.
  19. A ja znam kilka yorków i spośród nich tylko jeden miał wypadającą rzepkę i był to rodowodowy york, reszta bez papierów - zdrowe jak gwizdki. Nie mam terminu operacji, dopiero w poniedziałek zobaczymy jak sytuacja wygląda, będę jeszcze konsultować i dopiero podejmę decyzję. W tej chwili chodzi normalnie na wszystkich łapkach, ale jest jeszcze skołowany, nie szaleje, więc może się to zmienić. Według mnie jest jeszcze jedna szansa - być może zabolała go ta łapa parę razy i po prostu przestał jej używać, a teraz, po uśpieniu i tym leku przeciwbólowym, zapomni i będzie chodził normalnie. Cały czas mam nadzieję, że to nie choroba perthesa. Dwóch lekarzy obmacywało go w skupieniu i twierdzą, że mięśnie obu łap są takie same. Mnie się wydaje, że ta lewa jest minimalnie chudsza.
  20. Więzadło stabilne. Rzepka "lata" jak chce, więc płycizna bloczka (dziedziczne). Na zdjęciu biodro nie odbiega od normy, ale jednak jest ledwie widoczna różnica między prawym a lewym, więc nie wyklucza się legg-perthesa. Miszka dostał dożylnie lek przeciwbólowy i jeśli nadal będzie kulał, to operujemy tylko rzepkę, a jeśli przestanie kuleć, to będzie wskazywało na biodro, niestety.
  21. Rozmawiałam jeszcze z lekarzem przez telefon, jest nadzieja, że to zerwane więzadło, a nie legg-perthes. Rzepka nie, za długo to trwa. Strasznie się denerwuję :(
  22. [quote name='xxxx52']Co na to hodowca ?[/QUOTE] Z hodowcą to ja w ogóle nie chcę rozmawiać, piesek przyszedł do mnie z lambliami/salmonellą i naderwanymi ścięgnami, bo pani hodowczyni za łokieć szczeniaki podnosi. Zbieram się do napisania do ZKwP, poczekam jeszcze na diagnozę tej łapy.
  23. Od trzech dni, piesek 8 miesięcy. Nie było urazu, nic go nie boli, lewa tylna łapa jest nieczynna, jeśli na nią staje, to zad leci. Będzie diagnozowany przez chirurga pojutrze rano, ale może ktoś ma jakiś pomysł. Piesek z hodowli, nie pseudo, choć już trzy miesiące leczę go z rozmaitych przypadłości, więc hodowla nie jest godna polecenia.
  24. rozi

    Amputacja

    [quote name='Wasylek']weterynarz pewnie odradził amputaję zwzgl. na wiek psa bo zabieg odbędzie się pod narkoza i to ona jest najwiekszym ryzykiem.[/QUOTE] W sensie, że może nie przeżyć? To lepiej uśpić od razu?
  25. rozi

    Amputacja

    Nie miałam do czynienia z tym tematem, ale jeśli uszkodzenie dotyczy tylko tej łapy i jest szansa na zdrowe życie (trójłapkowe) to ja bym ratowała.
×
×
  • Create New...