Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23021
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Taki śnieg... Śpij, kochany, pod białą kołderką
  2. Już mam odpowiedź - w tej chwili jedzenie na Paluchu jest dobre, jest też zakaz dokarmiania i podawania własnych leków, czyli wszystko się zmieniło. Wobec tego Kerusek przekazuje swoje skromne bazarkowe pieniążki na jakieś lekarstwa dla Waszych starych psów (Sabina, Remik), z podziękowaniem za serce i opiekę.
  3. Kerusowe pieniążki, mój Boże, aż zatyka z żalu... Moli@, jeśli chodzi o wpływ z mojego bazarku chciałabym, żebyś odliczyła wydatki od tamtej pory, a resztę chciałabym przekazać na pomoc dla piesków z geriatrii na Paluchu. Muszę się zorientować kto tam w tej chwili jeździ dokarmiać starowinki, które nie jedzą zwykłej karmy, albo z powodu chorób trzeba je wzmocnić, i czy mają jakieś finansowanie z FB na przykład. Dawniej dziewczyny kupowały z własnych pieniędzy, gotowały w domu i zawoziły w słoikach.
  4. Idę spać, psiuszku kochany, posiedziałam przy Tobie cały dzień. Nigdy Cię nie zapomnę, a i Ty pamiętaj o nas tam, gdzie oczka już widzą wszystko.
  5. Jak to się nie udało! Udało. To się nazywa "zdążyć z pomocą", w ostatniej chwili. Nie udało to by się teraz.
  6. Informuję tam, gdzie są osoby, które temu pieskowi pomogły. Zejdź ze mnie, bo dziś mam słabą odporność.
  7. Dobrą miał śmierć, ale to tak boli... Moli@, ja Ci serdecznie współczuję, sama też jestem rozbita. Otworzyłam sobie Dogomanię w nowym oknie, a w tym zostanę tutaj, u Keruska, dopóki nie pójdę spać.
  8. Mam smutną wiadomość, dziś w nocy umarł Kerusek. Raz jeszcze dziękuję za wsparcie dla niego, za to że miał własne pieniążki na te skromne lekarstwa, badania, za to że nie był ciężarem.
  9. Boże nie mam słów piesku kochany
  10. Skąd weźmiesz drób? Ten z miseczki już chyba zjedzony.
  11. Mniejsze? Kształt mi wyglądał na litrowe.
  12. Zaraz spróbuję wkleić zdjęcie, które natychmiast mi się skojarzyło. Kula tak była mi wdzięczna za to, że ją zabrałam i wyleczyłam, że nigdy nie potrzebowałam smyczy, jedno co miała w głowie, to żebym się jej nie zgubiła.
  13. Anecik, moim zdaniem Tycia powinna u Ciebie zostać. Bardzo przypomina (w zachowaniu) moją Kulę i widzę, że pięknie się odnalazła w obecnych warunkach. Myślę, że nikomu już nie uwierzy, jeśli ją oddasz, zawsze będzie niepewna swego losu. To maleńka psina, utrzymanie kosztuje grosze.
  14. Myślę, że wiele osób z przyjemnością tu zagląda :)
  15. Pełna dokumentacja :) Lubię te zakupy w babcinych miseczkach
  16. Biedny psina, teraz ma rewolucję w środku
  17. W czasach mojego dzieciństwa ptaki siedziały w klatkach i koniec pieśni, nikt się nie przejmował, a nie siedziały osowiałe, tylko organizowały sobie życie w ramach dostępnej przestrzeni, więc jeśli wypuszczanie byłoby wielkim kłopotem, to ostatecznie można nie wypuszczać. Ja mówiłam o optymalnych warunkach, zresztą to jest ogromna przyjemność patrzeć, jak fruwają po domu. Trzeba tylko pamiętać, że mogą się nażreć trujących kwiatków, albo zaklinować za regałem, albo utopić w wazonie, albo spalić w kominku... albo napaskudzić na coś ważnego :)
  18. Nie no klatki nie można workiem, bo nie będą nic widziały i duszno, zresztą papugi lubią łazić po prętach. Jest generalna zasada - albo ptaki, albo koty. Można powiesić klatkę wysoko na ścianie (blisko okna), choć miałam kiedyś kota, który bez rozpędu wskakiwał lekko na pawlacz.
  19. Kot może poudawać, ale wystarczy sekunda furkotu skrzydeł i natura bierze górę. Przy małych ptakach. Bo miałam kota zaprzyjaźnionego z papugą (rozellą), z jednej miski wodę piły. Znaczy pili - Piotruś i Hadżar. Ale małych ptaków nie zostawiłabym z Hadżarem mimo wszystko, a to był naprawdę wyjątkowy kot.
  20. :) Jeszcze jedno - żerdki różnej grubości, wtedy pazurki się ścierają ładnie. Martwię się tylko o kociuchy. Kot potrafi wsadzić łapę do klatki przez pręty.
  21. Grzeczne, bidule. Wkleję link do znajomej gadającej falki (to nie ewenement), może znajdę jeszcze inne fajne potem http://papuzki.webd.pl/album/albums/userpics/11430/Romek_gada.mp3
  22. Właśnie, gałązki wierzby/brzozy do skubania, możesz wsadzić na parę dni do wazonu, to będą listeczki. Ludzie to ....., co tam ptaszek, a one mają duszę i rozum, uczucia mają. Piasek powinny mieć prostodzioby, papugi nie. Ale daj malutkie karmidełko i w nim piasek zmieszany z pokruszonym węglem, jak się czymś podtrują (nigdy nie wiadomo) to będą mogły się same leczyć. One mądre są. No, z lotami będziesz miała problem solidny. Kot załatwi falkę momentalnie.
  23. Otóż. Klatka, jaka by nie była, musi być otwierana, ptaki muszą mieć możliwość fruwania przynajmniej ze dwie-trzy godziny dziennie. Muszą mieć możliwość kąpieli, więc albo basen podwieszany do klatki, albo (najlepiej i najwygodniej) miska jakaś na parapecie, czy gdzieś, wykąpią się w ramach fruwania. Karma dla falek Prestige Premium, albo Deli Nature. Muszą mieć warzywa i zieleniny, dobrze jest dawać kiełki. Nie wieszaj budki lęgowej za skarby świata. Powinny raz w tygodniu dostać jajko na twardo (6-8 minut, bo jak dłużej gotujesz, to szlag trafia te aminokwasy) Na dno klatki najlepiej dać ręcznik papierowy - raz że łatwo wymienić, a dwa że widać, czy kupy prawidłowe. Żerdki z naturalnych, nieokorowanych gałązek, najlepiej jabłoń, wierzba, brzoza. Karmniki wysoko i zawsze 1 więcej, niż masz papug, czyli teraz 3. Ale jeśli są zaprzyjaźnione, to wystarczą 2. Poidło - woda wymieniana przynajmniej codziennie. ... Mogę dalej :D
  24. Żartujesz? Czy naprawdę chcesz wiedzieć? Ja wiele lat miałam ptaki. Chcesz żeby one zostały u Was?
×
×
  • Create New...