Żeby rzucić się z pomocą obcy ludzie muszą widzieć biedę, potrzebę i sens. Nie wydaje mi się, żeby dopatrzyli się sensu w budowaniu płotu dla Was tylko dlatego, że jakiś sąsiad nie pilnuje swojego psa, który zresztą może będzie umiał przeskoczyć/podkopać nowe ogrodzenie i cały wydatek minie się z celem. Problemem jest sąsiad, nie otwarty teren.