Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. [quote name='Kana']Jeść zbytnio nie chcę więc muszę ją karmić z ręki. Ale myszy, szczury owszem... A skąd je bierzesz? Przywiozłaś trochę prowiantu z Lesniej Jani, czy mnożysz insze ;)
  2. [quote name='Kana']Podaje poprawny link suni Corgi uratowanej z tej rzezi : [URL="http://www.dogomania.pl/../173892-Corgi-uratowana-z-rzezi-psA-w-w-LeA-nej-Jani-Koce-karma-potrzebne"]http://www.dogomania.pl/threads/173892-Corgi-uratowana-z-rzezi-psA-w-w-LeA-nej-Jani-Koce-karma-potrzebne[/URL][/QUOTE] nie robota :(
  3. Pewnie GB nie jest w stanie pisać z powodu spazmatycznych łez - tak to jest, jak dociera ostateczność :(
  4. gameta

    Metamorfozy

    [quote name='jola_li']Powiem! Dziękuję! Na pewno bardzo ucieszą Ją Twoje słowa! A Wam powiem, że niedługo na wątku Kundelkowej Skarbonki będzie bazarek m.in. z rękopisami "Psiej duszy" i "Mojego psiego nieba".[/QUOTE] Rarytasik, ech, żeby choć na jeden mi starczyło ... Ale linka poproszę jeśli można na pw ;)
  5. [quote name='ludwa']nie no, niektóre kotki parchate jednak są nosicielami. Jeden z parchatków ktore nańczyłam w piwnicy dawno temu, najwyraźniej kopsnął mi toxo. I chwała mu za to. jednego stresa w ciąży miałam mniej. I bynajmiej nie twierdzę, że tylko koty roznoszą toxo, tylko że również roznoszą. A trafiłam w tym temacie na bardzo rozsądnego lekarza ze szpitala zakaźnego na Wolskiej, ktory twierdzi, że w którymś rejonie Francji to rzadko kto nie ma przebytej toxo a wszyscy szczęśliwi dalej wino piją;), bo to tylko w ciąży groźne draństwo;([/QUOTE] Dokładnie to samo miałam na myśli :) Ja też stawiam na parchatego kotka w moim przypadku :)
  6. gameta

    Metamorfozy

    [quote name='jola_li']Autorka jak najbardziej się zgadza!!! Powiedziała, żebyście wykorzystywali go ile tylko się da! A ja jeszcze dodam - niech wzrusza, porusza i --- pomaga pomagać...[/QUOTE] Powiedz autorce, że jest niesamowita - osobiście uwielbiam jej wiersze.
  7. Trzeba było od razu robić oba markery - to, że teraz nie masz toxo lub CMG nie znaczy że nie przebyłaś ich chwilę temu - a za szybkie zajście po toxo lub cmg też nie jest ok - trzeba później robić cholernie drogie badanie na awidność ... Zrób sobie komplet, będziesz mieć pewność - być może przeszłaś już toxo (jak się za dzieciaka bawiłaś z parchatymi kotkami to 100% jesteś po) a toxo można mieć tylko raz. Co innego cmg - można niestety mieć kilka razy jak donoszą najnowsze badania :(
  8. Madcat OBOWIĄZKOWO zrób sobie badanie krwi na cytomegalię i toksoplazmozę (po dwa markery) - unikniesz poźniej stresów, bo i tak to musisz oznaczyć w ciąży a ewentualny "zły" wynik tych badań będzie Ci spędzał sen z powiek.
  9. [quote name='GoskaGoska']a nie ma tu wolontariuszy ze schronisk okolicznych , bo najbardziej prawdopodobne, ze gdzieś w schronisku będzie[/QUOTE] Cofnij się na wątku - są tu wolontariusze ze wszystkich okolicznych schronów
  10. [quote name='madcat1981']I ja go odnalazłam :) Tak sobie myślę, że się pochwalę. Niedawno podjęłam z małżonem wiekopomną decyzję - będziem się rozmnażać;) :diabloti: Mam nadzieję, że taką "mamę w planach" też przyjmiecie pod swe opiekuńcze skrzydła?[/QUOTE] Więc idźcie i rozmnażajcie się :diabloti:
  11. [quote name='ala123']Wydawało mi się,że napisałam już raz i wysłałam ale okazuje się ,że nie ma ... Chcę powiedzieć,że książeczka Kropki została u tej kobiety. Jeżeli chodzi o szczepienia to Kropka była leczona po pogryzieniu antybiotykami więc nie mogła być szczepiona. Później osoba adoptująca zobowiązała się do tego, a jak było z tym szczepieniem, nie wiem.[/QUOTE] Dlaczego nie napisałaś o tym szybciej, tak aby Hebanowa mogła odebrać książeczkę podczas wizyty ??? Ponadto dziwi mnie, że wydałyscie psa na drugi koniec Polski bez szczepień... Kto jest odpowiedzialny za ewentualne pogryzienia w takim wypadku ?
  12. To to? : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/172876-ProszAE-o-pomoc-w-ogA-oszeniach-MA-odziutka-maleA-ka-LISIA-bezdomna-z-mojej-wsi[/URL]
  13. Bardzo się cieszę - Guciu, niech Ci juz zawsze świeci słońce :) Powodzenia :)
  14. Miały być cztery, a dałaś trzy :roll: I czy wiecie juz coś o charakterach reszty stada ? :razz:
  15. [quote name='bianka0']Moim marzeniem byłoby gdyby w schronie w Zamościu było jak w hoteliku u Murki.pewnie jeździłabym już nowszym samochodem,zamiast wyciągać psiaki ze schronów. Z Dąbrówki adoptowałam Lilith,dzięki wolontariuszce o nicku agatkia i dance 1234 i z tego co pamiętam aż tak różowo nie było,a szans przeżycia w schronie nie miała żadnych.[/QUOTE] No to popatrz jak jest tam teraz - Dąbrówka była rzeźnią, dzięki pracy także wolontariuszy stała się wzorem schroniska...
  16. [quote name='MagdaNS']Dosyć oryginalne stanowisko, żeby twierdzić, iż warunki w hotelikach w niczym nie odbiegają od warunków w schronisku, no ale to kraj demokratyczny, każdy ma prawo do swoich poglądów... nawet dziwnych :evil_lol:[/QUOTE] Zapraszam do trójmiejskich schronisk - popatrz na Dąbrówkę, popatrz na Sopot i podaj różnice między hotelem a nimi... Jeżeli pies nie wymaga szczególnej socjalizacji lub leczenia to jaka jest różnica ? Psy chodzą na spacery, dostają dobrą karmę, mają kontakt z ludźmi i siedzą w kojcach...
  17. [quote name='bianka0']Nikt Danusi nie zostawia samej z wydatkami na Gucia.Czy piesek był u Murki ,czy obecnie jest u Danusi nadal jest sponsorowany przeze mnie i moje znajome,tak jak jest to napisane w pierwszym poście. Ale jeżeli masz ochtę dołożyć to nie mam nic przeciwko temu,ponieważ kiedy Gucio był w Gdyni została ze schronu wyciągnięta siosta Gucia.W połowie drogi zawróciła do Zamościa ,siedzi teraz w kojcu emirowskim. Jezeli rozstrzygnie się sprawa z Guciem i jego sponsorowaniem,zwolnią się dla niej pieniądze i hotelik u Murki. Ratując Gucia i szukając dla niego domku ,pomagacie cioteczki jeszcze jego siostrze.[/QUOTE] Cieszę się, że Gucio ma sponsorów, bo o to pytałam. Nie, nie dołożę się ani do Gucia ani do jego siostry, ponieważ nie praktykuję żadnych stałych deklaracji na dogo z prostego powodu - hotelowanie psów niewiele zmienia w ich życiu - kojec to kojec. Są oczywiście schroniska- rzeźnie, ale to inna historia. Pies siedzący w schronisku może być ogłasany i czekać na dom, czyż nie? Czy ogłaszacie siostrę Gucia ?
  18. A nie pomyślałaś, że czasem nie wypada czegoś pisać publicznie dla dobra sprawy? Rozumiem twoją ciekawość, ale nie musi ona zostać zaspokojona. Mnie wystarczy, że Frotka napisała to co napisała - ufam jej i tyle.
  19. Idusiek od podhalanów pisz do Szarotki :roll:
  20. Porozłazili się Wasi po krakvecie - dajcie im info, że teraz tu mają klikać a potem tam... Oczywiście jeśli wiecie kto zacz...
  21. jeszcze głosów, jeszcze trzeba - wyżeracze z konkurencji mogą się czaić do samego końca :roll:
  22. Gisell, ale ja też na poważnie z tymi gratkami i zdjęciem :roll: Tylko z członkiem nie na poważnie :eviltong: Wiesz, ja mam parchate myśli, mi wszystko z jednym ;) :diabloti:
  23. Ale po co się nakręcacie - przecież Frotka parę stron temu napisała jasno i wyraźnie, że Moon ma iść do domu a nie do budy, na "świeże powietrze" - cofnijcie się na wątku :cool1:
×
×
  • Create New...