-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Charly
-
boze, modzi wczesniej czy pozniej przeniosa wątek za TM- ja bym tez nie mogla. zmienic tytul, dac przeniesc za TM, postawic swieczke...koniec. tez tak wchodzę na inne wątki. stawiam swieczke.... a to tak bardzo intymne jest....z drugiej strony cały swiat przeciez powinnien się zatrzymac...rozdarcie takie...
-
ten pies mial tyle szczescia w nieszczesciu:placz:. Cudownie ze juz dobrze jest:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='togaa']Jeśli tak jest, to szanse na domek baaardzo rosną...!!! Choć to różnie bywa...dzisiaj przez godzinę czyściłam z zółtej skorupy cały sprzętaudio-video + inne manele które tam leżały... No i co mam z gadem zrobić, a właściwie gadami bo obaj moi słodcy panowie leją w domu równo...:cool3::cool3::cool3:????? oj. to nieciekawie. Ale Pifko tak nie robi. On jest czysciutki, kochany i malutki.
-
Szorstkowłosa Majeczka- NARESZCIE ZNALAZŁA DOM.. uff !
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Chodziłam za tą sunią około 2 godzin na starym mieście zanim się zmęczyła i usiadła a ja mogłam zadzwonić po Rybcię i jej mamę z prosba o transport... Tzn. ona nie uciekała ale ja nie miałam smyczy przy sobie, nie moglam wziąśc do siebie a ona spacerowala po ulicach w poszukiwaniu swoich ludzi. Mnie ignorowala, natomiast przylepiała się do ludzi z dziecmi. Czyli zanim ją ktos porzucil musiala mieszkac w domu z dziecmi, bo bardzo się do nich lepiła. Natomiast do psów była bardzo agresywna. Pogryzła mojego malego Filipa. Rzucala się tez na olbrzymiego berndardyna. Miala wtedy ile? 4 miesiące? Juz z daleka na widok psów spinała się i rzucala otwarcie. Z podwiniętym ogonkiem oczywiscie, ale byla agresywna, tak, ze ludzie na mnie krzyczeli co to mam za psa...:roll: Byla wtedy malutka i wystraszona. Teraz zyje w boksie raczej zgodnie chyba....Ale wtedy zachowywala się bojazliwie agresywnie. I to nie bylo tak, ze bronila sie przed zaczepką- ona z daleka już się rzucala.. Nie wiem dlatego czy na dzien dobry będzie się zgadzać z innymi psami, których nie zna. Domek musi o tym wiedziec, zeby nie było zaskoczenia. -
no ja tez:roll:
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Charly replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
:multi::multi: -
Owczarek szkocki collie - nie widzi - JUŻ W NOWYM DOMKU!!!
Charly replied to Kolia's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Wpisuję treść SMS od Gusi i idę popłakać: "No Kochana, pakuj Lorda!! Sie mu dom ze złotymi klamkami trafił:loveu: No i w niedzielę przywiozą Ci Patosa":loveu:[/quote] je:multi::multi: dwie wspaniale wiadomosci. Biedny kochany Patosik i Lordzik. Czekam na zdjęcia, coby Lorda potem uroczyscie przeniesc na wątek slepków w nowym domku:lol::lol::multi: -
Śnieżka, śliczność w typie goldena - odnalazła swoje miejsce! :D
Charly replied to mru's topic in Już w nowym domu
radość az diabelska:lol::loveu: -
Owczarek szkocki collie - nie widzi - JUŻ W NOWYM DOMKU!!!
Charly replied to Kolia's topic in Już w nowym domu
20:11:siara: ...a gusia magluje..:lol: edti: alez to dogo ma dziwny czas:-o -
Śnieżka, śliczność w typie goldena - odnalazła swoje miejsce! :D
Charly replied to mru's topic in Już w nowym domu
to już jutro nie? Jutro KB zawozi Sniezkę do Albiemu? ojejka...Sniezko dobrej drogi juz na ten odcinek Ci życze. Pewnie wszystko będzie dobrze. Dobre dusze z Szansy tez Sniezce kibicują- na nową droge. Fajnie ze to akurat tak na Święta:loveu: -
widzisz. ja tez jak bylam na początku to bylam pod wrazeniem. Miski są, zarcie jest- zawsze- woda tez. i czysto tez jest.....ale....wystarczy popatrzec uwaznie i widzisz chore psy ( czy widzialas chocby tylko zdjęcia tego psa chorego na jakąs choroba skórną ktora zajęla takze oko? bylo tutaj), ktore sobie chorują chorują chorują...i nikt tego nie widzi. Dopiero jak zalozy się im watek, jak juz prawie sa w domu, kierowniczka usypia je aby nie wydac i nie dac dowodów swoich zaniedban. Produkuja szczeniaki, ktore kilkutygodniowe leza w swoich biegunkach w izo- bylas tam kiedys? wejdz do izolatki. zobacz co tam się dzieje. Szczeniaki dorastają, a boksów nie ma- wtedy co- usypiamy szybciutko caly kojec i juz jest miejsce. Ach- po prostu idz tam. Psy się zagryzają. nie są wyprowadzane na spacer. tzn ze jesli są w schronie kilka lat, to kilka lat nie są wyprowadzane. nie maja strony internetowej, nie ma wolontariatu. Powiem Ci co widzialam jakis miesiąc temu.. Akurat przyjeli w ten dzien starego slepego psa. Dali go na kwarantanne do innych silnych mlodych psow. Nie będe opisywac co te psy wyprawialy z tym psem. szkoda ze nie mam kamery. poszlam do srodka. wolam, a pracownik leży!!! rozwalony na kanapie. Swiatlo zgaszone, oglądal sobie telewizje. Prosze zeby ze mna wyszedl. pokazuje tego psa....jego siersc lezala w kazdym kącie kojca. Psy go potraktowaly jak poduszke z pierzem.....Obok byl wolny kojec. A pracownik pyta mnie, gdzie ma go przeniesc...Widoku tego psa nie zapomnę. Nie przezył tego. Albo Husia z malymi, ktorej kierowniczka probowala uniemozliwic opuszczenie schroniska. niech gnije w blocie i mlode tez. A co? ma prawo! Najgorsze jest to lenistwo,nieróbstwo i potworna obojętnosc tych osób. A podlegają im nie papierki a zywe stworzenia. Nie wymagamy wiele. bo nie trzeba wiele zeby im pomóc.
-
[quote name='Asia & Ginger'][B][SIZE=4][COLOR=red]3 spanielki 7-tygodniowe do adopcji - LUBLIN[/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=3][COLOR=black][B]Pilnie szukamy domków albo tymczasu, maluchom grozi schron!!![/B][/COLOR][/SIZE] Kopiuję z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/3-szczeniaki-spanielki-do-schroniska-126725/[/URL] W Lublinie kobieta, a dokładniej jej mąż chce oddać trzy szczeniaczki spanielków do schroniska, jeśli szybko ich ktoś nie wezmie. Kobieta podobno spanielki wzięła od innej osoby do wykarmienia, kiedy zmarła matka małych. Sama ich nie rozmnożyła. I chce 50 zl jako zwrot za szczepienie. Było 7 szczeniaczków, 4 poszly, zostaly 3. Mąż tej pani irytuje się, że małe demolują mieszkanie, więc naciska by je oddać gdziekolwiek - tzn. do schroniska. Stramy się o fotki, może jutro będą. [B]Może jakiś tymczas się znajdzie, albo komuś się marzy spanielek?[/B][/quote] aktualny mail od "pańci" maluchów i jedno zdjęcie tez juz jest:) "Witam, nie spodziewalam sie tak szybkiej odpowiedzi. Wysylalam wczesniej zdjecie, ale chyba nie doszlo. Staram sie, zeby te psy trafily w dobre rece, mam kontakt do wszystkich wlascicieli szczeniat. chce zeby byly w dobrych domach i zeby juz ich nie rozmnazac. Napatrzylam sie w schronisku na psy pokrzywdzone i nie chcialabym zeby moje "dzieci" tak skonczyly. Wstawalam do nich co 2 godz i karmilam, masowalam brzuchy, robilam mleko dlatego je tak traktuje. Dzis wieczorem wysle zdjecia- ma do mnie przyjechac znajoma z aparatem- zrobie zdjecia i wysle. Sa to 3 pieski koloru rudego i biszkoptowego. Moge zrobic szybciej zdjecia telefonem. Narazie wysylam to jedno. Bede jeszcze jakies 2 godziny w domu- na bierzaco sprawdzam poczte." Zaraz wstawię pierwsze zdjęcie:smile: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img384.imageshack.us/img384/7076/spanieleklublinex1.jpg[/IMG][/URL]
-
BŁONIE, bida na bidzie :( psy do odstrzału, ONkowaty śpiący pod blokiem!
Charly replied to mru's topic in Już w nowym domu
buahahahhahah hihihihi:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Trzeba szybko na nowej stronie przypomniec ze Diegus szuka domu. -
BŁONIE, bida na bidzie :( psy do odstrzału, ONkowaty śpiący pod blokiem!
Charly replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='Miśka84'] Muninki uwielbiałam:loveu: tylko ta Buka, ale ja się jej bałam. Mój starszy brat jak chciał mnie spławić to: Marta Buka idzie i uciekałam do mamy. Fajnie tak sobie powspominać:roll::p[/quote] hahahhah hihihi:evil_lol: -
[quote name='orpha']zdecydowanie mi juz lepiej , jutro bede juz hulac jak młody bóg po takiej dawce aspiryny , cytryny , miodu i czosnku to powinnam byc zdrowa jak kon przez nastepna stulatke :D heheh a ja to musze sobie chyba nabyc łozko dla siebie :cool1: , wczoraj jak odchorowywałam to lezałam chyba na 10 cm2 ,reszta byla zajeta przez zwierzaki łacznie z Niya i Seniorem , [B]nie powiem zeby bylo mi wygodnie ,nie mialam sie jak ruszyc bo jak tylko drgnelam to zaraz patrzylo sie na mnie siedem par oczu pełnych oburzenia , normalnie czulam sie zaszczuta..[/B][/quote] buahahahhahah.....hahahhahaahhahah dlatego moj pies juz nie wchodzi na łożko....hahhahah. kłocił się o najbardziej wklęsłe miejsce, a jak się człowiek ruszył to też się gapił zawsze. czułam się nieswojo, teraz spi obok na podłodze:lol:. ale Twoje mają luksusy w tych betach. Leżą jak króle..