-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Charly
-
Poprosilas Basiu animalsow o przejęcie schroniska oraz doprowadzilas do przetargu- co już nieraz z wdzięcznoscia pisalysmy tutaj. Więc jeszcze raz- w imieniu zwierząt bardzo Ci dziękujemy. no i największe podziękowania przesylam animalsom, ktorzy zgodzili się przejąc schron. Gdyby nie oni- cala walka na nic by byla. Rybciu - mam nadzieję, ze jutro się znajdzie. jak zglodnieje to może podejdzie. widzialam go na izo Ja z mojej strony chce bardzo podziękowac pracownikom schroniska (tym, z ktorymi mialam stycznosc). Są zaangazowani, kulturalni. Rozmawia się z nimi zupelnie inaczej. Przypadkowo bylam swiadkiej rozmowy pracowników o Maszy- kaukasce- ze trzeba poswiecic jej wiecej czasu. Na rozeznanie jaka jest, jakie ma potrzeby:-o i na socjalizacje. Na temat pracownikow i ich pracy na terenie schroniska z pewnoscia moze wypowiedziec się ten,kto np. jak Kordonia spędza mnóstwo czasu w schronisku.Cieszymy się takze, ze kierownictwo schroniska jest bardzo zadowolone ze swoich wspolpracownikow:)
-
Ja dzis nie w schronie, bo zalatwiam parę spraw, a po drugie czekam az objawy alergi ustąpią, ale nie moge sie powstrzymac zeby nie opisac Kordonię wczoraj w schronie. Taka wolontariuszka to skarb dla kazdego schroniska. Nie kreci sie pod nogami, wie co gdzie jest, nie zadaje zbędnych pytan i pracuje caly czas. Przyszlysmy i Kordonia od razu do kociakow. Oczywiscie to bylo rano jeszcze przed sprzątaniem. kuwety pełne. a Ewa chwycila za szufelke i raz dwa wszystko usprzątala, pouporządkowala, sprawdzila wode, zarcie, uprzątnęła wymiociny z posłanek i kazdego kociaka sprawdzila jak się miewa, kazdemu zagląda do oczek, patrzy na stan siersci itd itd. Potem kazdego z nich ukochala, poswięcając kilka minut na kazdego i opowiadając o kazdym historyjki:) no a potem poszlysmy na spacer i tu Ewka tez zeby nie tracic czasu:loveu: dwa psy wzieła. mala pudliczka nie chciala wyjsc i była taka trochę gryząca. ale Ewka w koncu ją przekonała:) Z powrotem to samo. Inna kociarnia, znow sprzątanie. Potem przyszli chętni, więc zostal im przedstawiony odpowiedni kotek oraz jego historia,charakter itd itd itd. Kazdy kocurek jest wyglaskany, wycalowany, zakochany w Kordoni. Ewka je tuli jak dzidziusie:loveu:..To już nie te nieszczęsne, wychudle, padajace jak muchy kocie cienie.... No a potem jeszcze wyadoptowala ( 1 do Vitki, 1 do siebie i jeden do znajomej) trzy kociaki. Umowy spisała- nikogo nie trzeba bylo prosic, fatygowac. WSPANIALE:loveu: Wolontariuszka cud miodzio:multi::loveu: Dzis pewnie znow tam siedzi- po nocce.
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
juz jakis czas temu ( chyba w maju zeszlego roku przy wyadoptowywaniu Alana z naszego schronu wspomnialam o maszy- ale jakos nie ma odzewu) Ale Myszko czytalas jakie zmiany są?:multi::multi::multi:. KIerowniczka juz nią nie jest:lol:, wolontariat się pręży. wszystko możemy robic. ja wiem ze "normalni" ludzie z normalnych schronów jak to czytają to się moga smiac, ale wiesz- dla nas to szok. mozemy psiaki brac na spacer. mozemy je obfacac. oglaszac, sprawdzac, wyczesywac, chore psy są LECZONE...normalnie odjazd:multi: -
[quote name='deathgs']Nie ku*** jak tak można jaką to trzeba być bestią. Ja wiem jak to jest z psiakami, które praktycznie nie widzą, jak można, przecież człowiek musi być ich oczyma w nieznanym dla nich miejscu.. boshe. Ciekawe, którzy to byli, nic tylko wyciągnąć knsekwencje -> zwolnić dyspyplinarnie!!! Przecież można ustalić którzy to byli. A sunię pewnie uśpili... jak można. Żyć się nie chce od rana...[/quote] szkoda, ze nie znamy dokladnej daty. mozna by sprawdzic co z sunia w zeszycie- moze akurat jest zapisana . no i zapytac kto wtedy mial dyzur i jechal na tą interwencje. dobrze by bylo gdyby ludzie dzwonili do schroniska i zdawali relacje od razu... Wtedy akurat to bez sensu, bo schron byl pod purzykiem, ale teraz warto zglaszac takie zdarzenia
-
Chcialam dzis isc do schroniska- ale odpuszcze do soboty. jestem czerwona i opuchnięta i kicham bez końca( na kichanie kicham:), ale opuchlizna na twarzy jest nieprzyjemna- bo sciąga i b. wysusza). Mam nadzieje, ze to z powodu wizyty w kociarni, a nie z powodu kontaktu z psiakami...Z drugiej strony żywię wielką nadzieję, ze byc moze w ten sposob się odczulę, jak będę sobie serwowac takie dawki co kilka dni:thinkerg:
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
KOmu Maszę komu? Jak juz będzie wyczesana, to dopiero sliczna będzie:lol: Acha- taka stara nie jest. Kordonia odważna dziewczyna zaglądnęła jej w zęby. podobno zdrowe, tylko trochę kamienia. -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Dziekujemy; te bez ogonków, a te z ogonkami pewnie tez:):lol: -
[quote name='kordonia']Ragazza- ja tak sobie myślę,z e dobrym wyznacznikiem sa same zwierzęta- jeśłi się ich nie boją, przyjaźnie do nich machają ogonkami, to niemożłiwe, zeby wieczorami od nich dostawały kopniaki.Część "starych" pracowników już tam nie pracuje, jest trochę nowych, którzy pracują niedłużej niż rok-dwa. Poza tym zawsze mówuię- jak robi szef, tak robią i podwładni. Oni tego byli uczeni- byli uczeni znieczulicy, nieragowania na chore lub gryzące się zwierzeta, bo nawet jełśi któryś zgłosił to, obijał sie o warczący obojętny mur byłej kierowniczki i wetki w jednej osobie. Teraz widzą, ze mozna inaczej,ze istnieją ludzie, którzy kochają naprawdę zwierzęta, i ze o kazdego jednego psa lub kota się dba. Po godzinach rzadko są sami.[/quote] zwierzęta zachowują się inaczej. naprawdę. są radosniejsze, smielsze. są inne. dla mnie i one są wyznacznikiem.
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
[quote name='deathgs'] A mam taki pomysł. Jak będziesz z nią szła następnym razem to na początek weź z nią pochodz po schronisku, niech obwącha wszystkie kąty i może kapnie się, że to taki spacerek. Potem może ją wyczesz wygłąskaj znów rundka a może dopiero później lasek. By zakumała, że to są spacery po których sie wraca. Może nie będzie jej tak ciężko. tak zrobię: następnym razem tylko po schronie. zobaczymy co będzie dalej:) -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
no wlasnie. czytalam to z Ewką dzisiaj. ale pracownik mówil pomimo tego co napisane, ze ona byla przywiązana na dzialkach i jakis pracownik ją przyprowadzil. Może ta składownia jest tam gdzies i tam wlasnie byla przywiązana:niewiem:, a moze jemu się cos pomyliło... -
[quote name='Patisa']No proszę, Polska staje się Europejską stolica BARFu?:bigcool::terazpol:[/quote] :-D:-D:thumbs:
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
[quote name='ick']Charly, szybko to poszlo. I juz spacerujesz z Masza.Ja tez bym nie wracala do tego schronu i tych pracownikow.... Reakcja calkowicie zrozumiala. Chciala zostac przy Tobie.....;) schron jest juz cudowny. pracownicy też. Ale to dopiero od niedawna. Bylam zmarznięta, bo nastałam się z Maszą trochę w lesie zanim nadeszla pomoc. pracownik zrobil mi kawę (nota bene bardzo dobra:)). jestem w szoku. zmiany są niesamowite. i co dziwne. masza nie szczeka nie warczy. panuje zupelnie inna atmosfera:lol: -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa']Dziewczyny...DZIĘKI za ten spacerek Maszy!!! Jesteście wspaniałe i ona jest wspaniała!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: :placz::placz::placz:...poryczałam się ze wzruszenia!!!!! [B]Zawsze wiedziałam,że pierwszy wybór Rybon36 był najlepszy!!!![/B][/quote] naprawde mialas rację. masza jest wspaniała. acha. Masza jest obojętna..w sumie. Ale jest cos, co bardzo jej się podoba....mocne drapanie za uszkiem:). Następnym razem ją wyczeszę -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/7941/maszaija3sj8.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/2319/maszaija5re1.png[/IMG][/URL] -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
kilka zdjęc juz mam. ewka mi przeslalam. zaraz je wstawie: tu Masza powiedziala ze nie idzie:shake::evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/3157/maszalezycx4.jpg[/IMG][/URL] i tu też coraz smutniejsza:( [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/4015/maszalezy2gm5.jpg[/IMG][/URL] a tu wczesniej spacerek [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/3306/maszaijabezglowyuq9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/2356/maszaijays4.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/9953/maszaija2hc8.png[/IMG][/URL] -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
zdjęcia będą w nocy. bo Ewka/KOrdonia idzie juz do pracy, a to ona je robila:) -
chcialam tylko dodac trochę z innej beczki dla nie wiedzących:), że IC jest bardzo przyjemnie podrózowac z psem, bo pod siedzeniami jest pusto i pies (jesli jest grzeczniutki jak moj) idzie tam sobie i lezy spokojnie przez calą podróz, tak ze kobuch widząc bilet na psa pyta, gdzie ten piesek jest:);)
-
Dzis zajęta byłam Maszą, a bylo się czym zajmowac;). Następnym razem postaram się dowiedziec czegos o Bobiku
-
Dzis nie bylam u Zosi. zajęta bylam Maszą. Zosia i Bobby/ Dżordżi następnym razem. W sobotę lub wczesniej ( zalezy kiedy kupię gumowce:))
-
No....więc i ja byłam wreszcie w schronisku:multi::multi::multi: Powiem tylko, ze jest prowadzone nie tylko dobrze: jest prowadzone bardzo kompetentnie i mądrze. Bylysmy tam dzis z Kordonią 6 godzin. Ewka oporządzala koty i załatwila domy dla 3 z nich:loveu: a w miedzyczasie wyprowadzilysmy psy. Ewka dwa: Skoczka i pudelkę czarną. Ja...Maszę:cool3: ( więcej na temat tego spaceru na wątku Maszenki:lol:) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/masza-mix-kaukaza-niestety-pomylka-nadal-w-schronisku-111818/?highlight="][COLOR=#000000]Masza mix kaukaza- niestety pomylka!!! Nadal w schronisku!!![/COLOR][/URL] --------------------------------------------------------- przewertowalysmy z Ewką spis psów.Szukalam jakis danych na temat 2 chorych psiakow,ktore opisalam w urzędzie miasta i z ktorych jednego zarezerwowalam 30 pazdziernika...Kilka dni pozniej psów nie było.. Wtedy bardzo poklocilam się z purzykiem, która nie chciala udzielic mi informacji, jednak stwierdzila ze ma wszelkie prawo usypiac chore psy. A co jest napisane w książce? W ksiązce jest napisane, ze jeden zostal zagryziony 2 listopada, drugi 3 listopada...........Na 6 listopada byl zalatwiony transport. Spijcie spokojnie [*]. Ostatnie ofiary purzyka ----------------------------------------------
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
:cool3::cool3:...a więc tak. Masza byla na spacerku w lesie. Baaaaardzo jej się spacer podobal. grzecznie na dlugiej smyczy chodziła. To wspaniale uczucie wyprowadzac takiego wielkoluda. Jest dostojna, elegancka i bardzo spokojna. Zaraz naprzeciwko schroniska jest las- las taki raczej dziewiczy, nieprzystosowany do spacerów. pagorki, dolinki, rzeczki, sniegu po kolana. Kłus z Maszą u boku w głebokim sniegu to nie lada przeżycie:loveu:. bardzo dobrze się z nią spaceruję. Jest grzeczna, nie ciągnie. Super:) Byłysmy z Kordonią. Ona miala 2 psiaki. Ja mialam Maszę. [B]Masza nie przejawia agresji do ludzi oraz innych zwierząt. do ludzi raczej obojętna. Do zwierząt obojętna lub przyjazna i zainteresowana. Kordonia wyprowadzila psa i suke. Cala trojka obwąchiwala się co jakis czas. Zero spięc. Masza wąchała małą sunię oraz psa po pysku merdajac przy tym ogonem. Natomiast pies oczywiscie byl bardzo zaaferowany Maszenkowym tylkiem:roll::cool3:[/B] [B]Po powrocie ze spaceru chcialysmy sprawdzic reakcje na koty oraz wyczesac ją, ale....Masza przekreslila nasze plany. Bo...po okolo 40 minutach zdecydowalysmy wrocic do schroniska. Masza grzecznie sobie szla- w momencie kiedy zobaczyla czy uslyszala schronisko po drugiej stronie ulicy- zadecydowala, ze ....nie idzie:-?. [/B] [B]W odwrotnym kierunku chętna byla isc jak najbardziej. w kierunku schroniska..niet:roll:. Po kilku ciągnieciach, namawianiach itd itd...Masza stwierdzila ze nie ma sensu stac...i połozyla się, nie reagujac na nic. Patrzala tylko na mnie jak na największego zdrajce tymi swoimi oczkami:placz:[/B] [B]Łatwo wyobrazic sobie, ze ciągnąc [/B][B]Maszę raczej mija się z celem. Zadzwoniłam więc po pracownika schroniska z prosba o pomoc. POprosilam by przyniosl kaganiec ( na wszelki wypadek) oraz drugą smycz. Pracownik jednak przyszedl bez niczego. byl przekonany ze jego dobre stosunki z Maszą nie wymagają niczego więcej.......No i spróbowal Maszenkę podniesc na nogi...Masza ignorowala te próby. W koncu jednak pokazala wyraznie...ze nie chce. Tzn. blyskawicznie odwrócila się i skoczyla na niego, chwytając przy tym za spodnie. NIe ugryzla, ale drachnęła je zębem pozostawiajac dziurkę. PO kilku sekundach uspokoila się. [/B] [B]Ale teraz jednak trzeba bylo zalatwic ten kaganiec i drugą smycz. Kaganiec po to, zeby trzebia osoba mogla popychac Masze z tylu bez ryzyka. Masza opierala się tym razem kilka sekund, a potem stwierdzila ze nie ma szans i zupelnie jakby nigdy nic potruchtala do schroniska, kierując się od razu do swojego boksu.[/B] [B]Masza to kaukaz lub w jego typie, po przejsciach. Nie znam tej rasy. Moge opisac ją tak: łagodna do ludzi i zwierząt, spokojna, obojętna...... NIe mozna jej przekupic. Ma silną wolę.Uzywania siły odradzam...no chyba ze ta przewaza jej silę,. wtedy się poddaje. To oczywiscie taka tylko obserwacja z jednego razu.[/B] [B]Wedlug mnie przyszly dom to na pewno w budzie na dworze. Okreslona hierarchia i na pewno nie jest to pies na spacerki, wybryki i zabawe. Raczej nie mozna jej do niczego przymusic- jest po prostu zbyt silna i dlatego powinna miec swoje miejsce, swoją przestrzen i to wszystko. Incydent ze spacerem dotyczyl oczywicie wyraznie schroniska i jej niechęci z nim związanej. Ale Masza to silny, cięzki pies. Ma silną wolę, wie czego chce. Smaczkami tez raczej nie przekupi się jej. [/B] [B]Jesli ktos ma warunki i zna się na takich rasach- zachęcam gorąco. Jest cudna. Pozbawiona wszelkiej agresji, bardzo spokojna. pewna siebie sunia. [/B] [B]ps. acha- masza zostala znaleziona przez pracownika schroniska w grudniu 2007 roku nieopodal schroniska przywiązana do drzewa.[/B] -
Dziękuję Ewo za ten wpis:calus: DZis byłam po raz pierwszy w schronisku po zmianach, które nastąpiły po przejeciu przez OTOZ animals z Gdyni w dniu 1 stycznia 2009. Brak mi slów po prostu. Przemile, kompetentne kierownictwo. przemili pracownicy. Bylysmy z Kordonią tam od 10 do 16. Wyprowadzilysmy 3 psy ( pracownik zrobil mi kawę bo dosc zimno bylo:-o), Kordonia załatwila dzis domy dla 3 kociat, sprzątała im, karmila i ukochala kazdego jednego zwracając pilnie uwagę na ich stan psychiczno- fizyczny. Jest wspaniała. Mozna teraz tyle zrobic. biorac pod uwage, ze smiertelnosc kotow lezala przy 80% ( Kordonia przeglądnela kartotekę) jej zaangazowanie to wielka szansa na zycie dla kazdego jednego z nich. Kociaki Kordonia oglasza na portalu umieszczając wskazowki o zmianach. Reagując na jej ogloszenia do schroniska na okrągło podjeżdżają ludzie z karmą, kocami, koldrami.... Ja przeglądnełam kartoteki psów. Pinio wedlug wpisu zmarl 30. sierpnia. czyli 4 dni po oddaniu do schroniska, gdzie lezal na izolatce pozbawiony opieki weterynaryjnej za slaby aby podejsc do wody czy jedzenia. Mnie zabroniono wtedy karmic go i poic.... Spij spokojnie piesku. Teraz jest inaczej. Także i dzięki Tobie.
-
KOchany Pinio. Nie zapomniałam o Tobie. Zagrałam Twoim życiem i przegrałes Ty. Jutro spróbuję się dowiedzieć, kiedy i jak umarłeś. Bo na szczęscie zmieniło się WSZYSTKO w schronisku od stycznia i nasi ukochani animalsi przejęli schron.. KIerowniczka juz nią nie jest. Zwierzęta są leczone. Jest wolontariat, są spacery. Zwierzaki maja siano i kolderki. Rybcia pracuje na nowa kartoteką wraz z obecna kierowniczką schroniska. Wolontariusze są doceniani i szanowani. Pinio mogłam to rozegrac inaczej. nie myslec o tym co będzie, tylko umiescic gdzies w lecznicy, a potem myslec czym to oplace. Ale nie zrobilam tego. Pinio jest jednym z setek psiakow, ktore zaplacily zyciem za te zmiany [*]