-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Charly
-
jesli o mnie chodzi z radością i namaszczeniemi zrezygnowałabym z możliwosći posiadania psa, wiedząc, że za to ani jeden z nich nie cierpi, nie jest oddany-poddany czlowiekowi.
-
jestem strasznie cienkim Bolkiem:evil_lol:. Ledwo dychac potrafilam z nerwów, a nogi jak z ołowiu:roll:.No, ale juz po wszytkim. Filip lekko się zatacza, bo musi sprawdzic oczywiscie czy w domu wzsystko jest tam gdzie byc powinno...więc sprawdza lekko się zataczając:loveu: a zabieg???? fuuuuuuujjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj fujjjjjjjjjjjjjjjjjj aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa..... wiecie co pan doktor wyciągnął ???:-o:crazyeye: robaka:-?...Przyszedł mi go pokazać:eek2:..fuuuuj... pośle do laboratorium i zobaczymy cóż to za robaczysko sobie siedzialo w Filipku. No i moze byc ze więcej takich cwaniaczków sobie siedzi w mięsniach np. Wyniki krwi są takie srednie sobie...hm..Więc znow advokat i zobaczymy co będzie dalej:roll: obrzydliwosc.
-
też tak myślę. Mógł człowiek nigdy wilka nie oswajać
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Charly replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moj bosze Madziek tak bardzo poświęcasz się dla tego psa i Twoja rodzina- oby więcej takich ludzi- jak najwięcej Juz nie wiem co powiedziec. a takie gadanie nic nie pomaga tylko kłopota ( :oops:czy jest takie słowo?), ale nie mogę wyjsc z podziwy zawsze jak tutaj zaglądam edit: juz mam: wprawia w zakłopotanie:evil_lol::multi: -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
a powiedziałyście panu, ze Masik jest uparty czasem:diabloti:? -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
wspaniały jest ten facet:loveu::multi: nie chcę teraz za bardzo poleciec, ale cos mi się o uszy obiło, ze on ma tez jakies koniki czy inne zwierzaki z fundacji Viva.....:) -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rybc!a']Więc tak, przyjechał pan od Alana, bardzo miło go przywitałyśmy ( Kordonia :loveu: ) . Baaardzo zachwalał Alana, mówił o nim nieustannie . Ale jest tak, jak się spodziewałyśmy, akceptuje TYLKO I WYŁĄCZNIE tego pana. Nawet żona pana, nie może wejść do kojca Alana. Pan mówił, że Alan to najwspanialszy pies, jakiego kiedykolwiek miał. Jest z niego bardzo, bardzo dumny. Opowiadał, że ktoś chciał przejść pod płotem, pod nieobecność Pana, a Alan ugryzł go w rękę, w której trzymał telefon. Ręka i telefon.. ee.. :lol: mało sprawne, a pies dostał pochwałę, pan jest nim ZACHWYCONY! Przyjechał do schroniska po.. :lol: małego i młodego psa do domu.. Pokazałam maluchy, Gumisia, który później również pojechał do domu, Smyka i inne ładne, małe i młode psiaki.. No tak, Gumiś się spodobał, ale idziemy zobaczyć 'na dół'. Z daleka pan wypatrzył Maszę. Pokazał swojej znajomej i mówi ' patrz ! ' Stoimy przed boksem, patrzymy . Masza bardzo smutna, wlepiła wzrok w pana. MOŻE CZUŁA? Myślą, rozmawiają.. BIERZEMY MASZĘ. Ale jak to, do Alana? Niie.. Do DOMU ! Tam gdzie miał być mały piesek ! :lol: Sunia nie chciała trochę wyjść z boksu, ociągała się. Ale wyszła, razem z sunią która nam czmychnęła, Melektrą . Melektra od razu wskoczyła do otworzonego samochodu, wcisnęła się, nie chciała wychodzić. Boże, jak chciała wyjść :( . I spowrotem do klatki.. dlatego zrobimy jej wątek i będziemy szukać domu, bo to kochana sunia, bardzo! Masza wskoczyła.. podpisaliśmy papiery... i bruuuum do domu ![/quote] Hurrraaaaaaaaaa:multi::multi: Hurrraaaaaaaaaaa:loveu::loveu::loveu: Kochany Alani Pan:loveu::loveu::loveu: -
dzięki Madziu. Ja mam nadzieję, ze malenki tęskni. że ma do kogo, tzn, ze wie, ze ma do kogo. Ach chodzi mi o to, zeby on wiedzial, ze byl kochany. ale masz racje, on wiedzial. pamietam jak weszlam, zeby go umyć i Ty go głaskałas- jak się patrzał na Ciebie
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
nio:) Bo to chodziło o Alanka. Alanek oczywiscie tez pojechal. W kwietniu 2008r. Z tym samym panem. Ale wątek Maszy jest gdzie indziej. NIe bardzo wiem, czemu w sumie tu piszemy:evil_lol: -
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
nioo:multi: On w sumie chcial ją cały czas, ale mu mówili w schronisku cały czas, że to babcia i babcia jest:roll:. No ale poszedł facet po rozum do głowy i ją wziąl. a co do strózowania- kto wie kto wie- bo charakterke dziewczyna jednak ma:cool1: -
Wielkie dzięki dla Portelu za darmowe ogloszenia. Jak na razie na sume 450 zl:multi::multi::loveu:
-
[quote name='Pralinka']No przepraszam, szacunek dla Was :lol: (W sumie nam brakowało ok. 20-30 minut, aby pobić Wasz rekord :oops:) Zdjęć Nikusia oraz innych psiaków niestety nie ma, bo nikt nie miał aparatu. Nie ma Vitki, nie ma zdjęć :evil_lol:[/quote] to fakt. zresztą te zdjęcie Vitki byly mistrzowskie. ech NIkus. to i bez zdjęcia Cię podrzucę
-
Pralinko:mad: To MY z Gops szukałysmy praktycznie 10 minut po wejsciu do lasu drogi do schroniska. I szukałysmy jej 3 godziny. wyszlysmy o 12 i wrócilysmy o 15. tego nie przebije NIKT:stop::shiny: ;) a sa zdjęcia NIkusia?
-
Wasz piesek pochowany został w obróżce.... Nikt za TM nie pomysli, ze był niczyj, opuszczony i nie kochany...jak Jasiek:-( Ale choć Jasiek nie mial obrozki zapewniam, ze byl bardzo kochany.
-
to jeszcze nic. ale jak prowadzialm gops to dopiero było. wyszlysmy tam gdzie dwojka robi pętlę hihihihihi
-
super ze wyszedl. suuuuper. a on jest troszkę knąbrny;) ale kochany i szybciutko się uczy. tak Pralinko tak- ja wiem- też Was zgubilam:cool3::oops: kurcze ma duzo wejsc, ale nikt się nim nie interesuje. a on jest naprawdę swietnym psiakiem. hm...
-
wiedział i umarł w bólu
-
Zosię podniose na razie
-
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
dobrze myślisz:fadein: z tego co mówiły dziewczyny Alan i Masza nie będa w jednym miejscu. Co prawda jeden własiciciel, ale nie jedno miejsce. Temat rozrodu też był poruszany;) Jednak- skontaktuję się z tym panem. -
nie będziemy owijac w bawelnę. Niech kazdy wei co się dzieje. Jasiu doznal milosci ale cierpial. Jasiu płakał i był swiadom tego co się dzieje. ak jak napisałas. Jesil dobrze zrozumialam umieral w samochodzie w drodze od weterynarza do schroniska. I umieral TAK, że kierowca zawrócil do weterynarza....NIe piszę tego po to, zeby Was męczyc,ale bo jestem swiadoma, ze czytają to nie tylko zarejestrowani. Prosze zwróccie uwagę na to, co robi Wasz sąsiad. Kazdy mieszka koło kogos. Każdy może pomoc.
-
dzis Nikos moze wyjdzie na spacerek na allegro ponad 400 wejsc,a le domku ani widu ani slychu