Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. Wspaniale ze Koma w domu. wreszcie. Ci ludzie będa mieli cudnego psa. To czekamy na relacje Rybci. I Rybciu jak tam łapcia Komy?
  2. dzięki dziewczyny:) Ja też przypomnę. Tak jakby nic nie dzialało, allegro wyróznione na wszytkie sposoby nie dziala, allegrata wyrózniona, gumtree, cafeanimals...I nic
  3. [quote name='ab-agnieszka']Bono dostal trzy tabletki sedalinu weterynarz powiedzial ze gdyby nie dzialaly to mam mu jeszcze podawac i dostalam na droge ale wiecej podawac mu nie musialam. :lol: [B]A ze pan z hotelu marudzil to nic dziwnego w koncu to czysty Niemiec wiec musialo mu cos nie pasowac[/B] :evil_lol::lol::eviltong:[/quote] :-D:-D święte słowa. nie mial prawa zachować się inaczej:fadein:;)
  4. mają szczęście psiurki. wystarczy popatrzec na ich nową panią i wszytko jest jasne:)
  5. wie o wielkosci. duzy dom z ogrodem. tu raczej chodzi o to, ze ludzie myślą, ze go nie dają rady utrzymac czyc cos.. kraków już wiecej nie zadzwonił.ech. został ten Poznan w kwietniu. ale do kwietnia jescze 2 miesiące. Dzordz ma znalesc dom i juz!!!
  6. [quote name='gops']biedna kicia :roll: takie ma ladne futerko ;) bylam na badaniach mam alergie na siersc :roll: i zakaz chodzenia do schronu dopoki mi nie minie :roll: moge robic allegro psiakom jakby co ;)[/quote] a jak to lekarz stwierdził? to znaczy jak wyglądal test?
  7. Mamy dwie panie weterynarz. bo tak: dawna pani 'weterynarz" miala bodajze 4 etaty: weterynarz, kierowniczka, pielęgniarz psow i pielęgniarz kotów...Potem weszli animalsi:multi: i pani kierowniczka ju znie jest kierowniczką. ale musi byc jeszcze zatrudniona przez rok. wiec zostlaa weterynarzem. ale poniewaz NIKT nie dazy pani tej zaufaniem, zostala zatrudniona jeszcze jedna p. weterynarz. a pani eks kierowniczka nie wytrzymuje tego wzystkiego i jest od stycznia non stop na zwolonieniu lekarskim. ale to dobrze. nie moglabym z nią pracowac i widziec tam. nie moglabym...
  8. mokrego? na takie zimno?? i gzie on poszedl?
  9. nie bardzo rozumiem o co teraz chodzi:candle:
  10. o dzięki Kordonia. Więc dostawal te buteleczki tak jak Ewka napisala od wtorku do piątku z piątkiem włącznie. Plus zastrzyki zdaje się antybiotyk
  11. Z rozmowy z Rybcią wiem, ze dawna pani kierowniczka ( kiss kiss kiss:hand:) polecila panu wziąść Alana i Maszę i rozmnażac...tak dla zdrowia... Ale rybcia powiedzialam ze nie ma byc rozmnazana i pan powiedzial, ze nie będzie, co takze jest niezgodne z umową, ktora pan podpisal ze schroniskiem:razz: Szkoda jednak, ze Masza nie zostla zarezerwowana i wykastrowana, a pan mogl sobie ją odebrac tydzien pozniej. Tak trzeba będzie robic w przyszlosci. W ogole one powinny powoli byc kastrowane wzsytkie.
  12. nawet dwóch tygodni nie posiedzial w domu. co się stalo?
  13. gdybym nie miala potwornej, niedobrej, wrednej, strasznej alergii:mad: na koty bylaby moja. Nie poddaję się jednak i wierze, ze kiedys zniknie tak jak przyszla:roll: Biedny kocik. Z jakiej interwencji w ogole? od ludzi? pewnie Ewka napisze więcej jak wejdzie
  14. Szkoda ze nie wiedziałysmy ze tam wlasnie jedziesz. Zwierzaki nie są w Iławie, tylko pod;)
  15. Juz dawno wiedzialam, ze ten pan szuka dalszych kaukazów. z tego co wiem mają tam czego pilnowac, ale...:roll: Widze ze nie ma co gdybac, wizyta musi być. w poniedzialek jestem w schronisku. Powiadomię kierowniczkę co i jak i Alan, Maszka i Lord będą mieli odwiedziny. Juz rok temu prosilam panią z UM o kontrolę pobytu Alana- wtedy nie miałysmy dojscia do danych, nie bylo tez wolontariatu i tylko przypadkiem dowiedzialam się, ze Alan jest w Iławie. Paniz UM obiecala zając się to sprawą- czyli TOZ elbląski mial sprawdzić dom. Do dzis nie otrzymalam zadnej wiadomosci...;)ale to szczegól
  16. z takiego zgrubienia tzn. z guzka moj wet wyciągnął Filipowi w srode robaka:-o. Robak żyl i mial się całkiem dobrze:-o
  17. gdzie Sabik ma wątek. I jaka niewidoma kicia:-o. NIc nie wiem:oops:
  18. Rozmawialam dzis osobiscie z pracownikiem, który miał Jasia przy sobie kiedy zmarł. Więc Jasiu w ten dzień byl już bardzo spokojny. Po kroplówce w drodze do schroniska Jasiu spojrzał gwałtownie w stronę Marka i odszedł. Jasiu nie odszedł w bólu. Odszedł spokojnie.
  19. AgaiThea jak domek je znalazł w ogole?
  20. jak to nikt nie chcial? aaa...pewnie się bał każdy (?)
  21. w poniedziałek będę miala informacje. A teraz wykorzystam śmierc Jasia: ze strony ARKA http://arka.strefa.pl/Akcja-2009/akcja_sterylizacji_2009.html "Tysiące zwierząt niechcianych, nowonarodzonych, corocznie poddawanych jest eutanazji, wyrzucanych w workach, kartonach do śmietników, w lesie, czy też humanitarnie przynoszone są do schronisk. Tysiące zwierząt trafia do schronisk komercyjnych, stając się źródłem dochodu dla ich właścicieli. W schroniskach tych życie zwierząt to pasmo cierpień, gehenna i piekło na ziemi zgotowane przez człowieka. Większość z nich umiera w cierpieniu, bądź jest masowo poddawana eutanazji. Umierają z niedożywienia, z powodu nie leczonych chorób wirusowych, skórnych, pasożytniczych, z powodu przepełnienia - zagryzają się wzajemnie w walce o przetrwanie. Im szybciej skończą życie tym większy zysk z takiej działalności gospodarczej. To my rozmnażając zwierzęta bezmyślnie, dajemy na to przyzwolenie. Czy musisz rozmnażać swojego pupila, kiedy tysiące innych psów i kotów cierpi w schroniskach, jest uśmiercanych? Zobacz zdjęcia i przemyśl to: Likwidowane komercyjne schronisko w Krężelu Komercyjne schronisko w Olkuszu - Więżniowie człowieka - o jego zamknięcie walczą organizacje pro-zwierzęce Prawda jest taka, że zwierząt rodzi się kilkakrotnie więcej niż jest osób chętnych na nie, kto zaopiekuje się nimi? Już od momentu urodzenia, skazane są na przedwczesną śmierć, chrońmy je przed takim losem. Przyjście na świat potomstwa, po naszym pupilu, nie zdejmuje z nas odpowiedzialności moralnej za ich los jak i za los kolejnego potomstwa, po ich potomstwie - czy potrafimy wziąć na siebie tak daleko idącą odpowiedzialność? Wybierz humanitarne rozwiązanie- kastracje swojego zwierzaka"
  22. smutne strasznie zdjęcia Sabinki:-( W poniedzialek do niej pojde
  23. juz podalam
  24. nie dalam:oops: juz wysylam Malawasko w te pędy. Ten domek na moje ucho bardzo fajny.na wizyte sie zgodzil itd.
  25. miesiące Tince lecą a domku ni ma:shake: Taka sliczna i grzeczna jest, komu komu????
×
×
  • Create New...