wedlug mnie dla psa najwazniejszy jest wlasny pan. faktycznie w schronisku psiaki czasem trzymają się razem,jednak w nowym domu często konkurują o względy wlasciciela, bronią wlasnego poslanka, miski-nawet przed schroniskowym kumplem, ktorego w kojcu tak kochaly..... Jesli Bobik znajdzie dom- jesli będzie chętny- ma nie isc z powodu Kładki? Albo Kładka- jesli znajdzie dom? Naprawde myslisz, ze jest im dobrze razem? tam gdzie są?
u nas w schronisku bylo rodzenstwo. faktycznie rodzenstwo. siedem lat razem. w styczniu oddane do schroniska. najpierw rozwod wlascicieli, potem byly u pana swojego. Ten pan oddal psiaki do schroniska, tam stracily nawet siebie, bo w schronisku zostaly rodzielone wedlug plci. Pozniej dostaly jeden wspolny boks- oglaszalismy razem, ale ludzie chcieli psiaki osobno.
Sunia, ktora w schronisku bardzo plakala za bratem w nowym domu nie wykazuje zadnych objaw tęsknoty. jest szczesliwa, radosna i co więcej- zaborcza w stosunku do wlascicieli. nie chce dzielic nowej pani z zadnym innym psem.
Wedlug mnie warto oczywiscie probowac oglaszac razem itd. Ale jesli ktores z nich znajdzie dom- nie można im moim zdaniem odbierac tej szansy. Kazdy dobry dom dla psiaka w takim wieku to cud!