-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Charly
-
[IMG]http://img216.imageshack.us/img216/1692/basiamamka.jpg[/IMG]
-
Starutki, owczarkowaty DZIADZIO - już szczęśliwy za TM ..
Charly replied to Rybc!a's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-o o jejku. Ty poważnie mówisz????? nawet nie wiem co powiedziec. nie spodziewalam sie czegos takiego:-o. moze w takim razie będzie można transport połączyć czy cos i jednak cos z kasą będzie można zrobić. w takim razie piszę do Maszaberli- kiedy to by miało byc. i oczywiscie porozmawiam z p. kierowniczką na ten temat:) -
[IMG]http://img219.imageshack.us/img219/1966/dsc02415640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/9525/dsc02407640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/6216/dsc02410640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img114.imageshack.us/img114/2295/dsc02397640x480.jpg[/IMG]
-
Nikuś dziś - zdjęcia robiła Vitka:lol: Uszko goi się, zarasta, Niko znowu nim rusza- jak widać brakuje kawalka- na szczęście psy nie mają lusterka;) [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/7238/dsc02393640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/6287/dsc02400640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/796/dsc02399640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/4669/dsc02424640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/5052/dsc02419640x480.jpg[/IMG]
-
możesz mi przeslac. [email][email protected][/email]
-
Starutki, owczarkowaty DZIADZIO - już szczęśliwy za TM ..
Charly replied to Rybc!a's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Leyla ja wątpie, że schronisko go zawiezie. jest jedno auto- które potrzebne jest w schronisku na codzien. poza tym nikt z nas wolontariuszy nie ma auta. no i koszt takiego wyjazdu to 300 zl -
Starutki, owczarkowaty DZIADZIO - już szczęśliwy za TM ..
Charly replied to Rybc!a's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
raczej nie- do Warszawy nie ma go kto zawieść:roll: Dzis byłam u niego króciutko. jutro wyjdzie na spacerek:) -
powiem Wam..średnio...Rybcia mówila ze był do niej miły. Jednak kiedy stanęłam przed kojcem bardzo nieprzyjemnie szczekał...przyłożyłam rękę do krat, a on pochylił głowę zrobił krok w tyl po czym chciał skoczyc na moją rękę:-(. Kiedy przykucnęłam od razu wyluzował, ale nadal bardzo nieufny i boi się, boi się wyciągniętej ręki:shake:. Szczeże mowiąc, trochę się go boję teraz. Ale to kwestia czasu tylko- jestem pewna, że on znów będzie fajnym miłym Oskarkiem.
-
On nie wie wcale, że jest chory:multi:. Siedzi sobie na trawce, na swieżym powietrzu, skacze, szczeka na wszystko wokól. Prezentuje się zupelnie inaczej niż kiedys. Siedzi niesamowicie wytworni. lapki złożone, uszka w górę, główa podniesiona. To zupełnie inny piesek:loveu:. Na fizyczną przemianę trzeba troszkę poczekac jeszcze. Ale psychicznie zrobił wielkie postępy:)
-
Kubuś nie wie o co chodzi. Najpierw dostał kijem i kamieniami, a teraz ciepło, spokój, zrozumienie... Zachowuje się jak gdyby przybyl do nas z innej planety. On jest po prostu. Bez merdania ogonka, bez radosci, bez smutku, taki skamieniały. A podobno wczoraj ( nie widzialam ) było gorzej. Ale dostaje tyle ciepła od p. Joli i wszystkich wokól-kochany, leży przytulony maleńki piesek. Jestem pewna, że szybciutko wróci do świata żywych:)
-
dopiero dziś doszło do mnie co się stało. Tyle psów jest katowanych, mordowanych...normalka. Tylko ten koles katował karmiącą sunię. Mamusię:-(:-(:-( :-(:-(:-(- o co bała się kiedy ja katowal...o swoje zycie, o życie małych....A potem leżala już niewidoma, pobita i dalej je karmiła..... Gdyby byla kara śmierci- ten facet powinien ją dostac....
-
mam dobrą wiadomość, Ania- behawiorystka z naszego schroniska zaproponowala wlascicielom Saruni pomoc:) Z Oskarkiem popracuje w schronisku. Będzie dobrze. Jutro ide do schroniska i dowiem się co z nim i czy można mu już robic ogloszenia.
-
Starutki, owczarkowaty DZIADZIO - już szczęśliwy za TM ..
Charly replied to Rybc!a's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem- nie mamy hoteliku. tzn. jest jeden taki maly na kilka zwierząt, ale zawsze pelny, zarezerwowany dla zwierzaków w naprawde potrzebie- chore pogryzione itd.. nie wiem jaki jest koszt miesieczny. 400? Rybcia wie, bo tam ostanio byla suka z naszego schroniska. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']z tego co wiem gameta decydujac sie na oddanie Daszy do tego wlasnie domu opierala sie w duzej mierze na zapewnieniach innych doswiadczonych w adopcjach osob, ze ten dom jest ok. (Nie bede wymieniac, nie jestem upowazniona) Sama od poczatku miala wielkie obiekcje o czym na biezaco pisala mi na pw. Jednak uznala ze skoro doswiadczone osoby mowia ze jest ok, to moze z jej intuicja cos nie gra, moze zbyt mocno zwiazala sie z Dasza, moze...etc. I podjela decyzje ktorej zalowala nastepnego dnia juz chyba.[/quote] Dorothy wiem, ze tak bylo:) Gdyby nie Gameta Balbina nadal siedzialaby w schronisku. To ona ją wzięla i wychuchala. Ta sytuacja jest wogole pokręcona, bo tam są też koty z miau (?). Gameta nie jest pierwszą,która dała tam zwierzaki, a teraz żałuje. NIe pierwsza taka sytuacja na dogo. Niestety. Wiem, że istnieją ludzie, którzy potrafią pokręcic czlowiekiem tak, ze zwątpisz we własną ocenę. -
Starutki, owczarkowaty DZIADZIO - już szczęśliwy za TM ..
Charly replied to Rybc!a's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Leyla allegro cegielkowe robi się na chore zwierzaki, ktore natychmiat potrzebują pomocy. Zobacz pachyderek w allegro mojego podpisu. Zobacz jak wygląda, a ile cegielek się sprzedalo:roll: Dzięki za podnoszenie wątku:) Niestety z ogloszen na razie nie zglosil się nikt -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
....e Vitka w jakiej kwesti zawiodla akurat Ciebie Gameta? Bo nie rozumiem. -
[quote name='Afi']A dokąd poszła Sara? Czy jest w Elblągu? Może spróbowałabym pomóc, przynajmniej zebrałabym wywiad i zobaczyła jak można im pomóc...Tylko czy chcą pomocy? Niestety tak jest, że psy wydawane do domów często się zmieniają, dostosowują swoje zachowanie do warunków, w jakich zaczynają funkcjonować. Dlatego dzisiaj rozmawiałam z nową pańcią Almy, trochę była oszołomiona nowym nabytkiem i chyba jednym uchem wpuściła a drugim wypuściła to, co mówiłam, ale wygląda na taką, co będzie się bardzo starać :)[/quote] Aniu - oni sa z Olsztyna. Powiem im, że jest możliwosć porady, przynajmniej telefonicznej. Dzięki bardzo:)
-
moze. tylko wiesz- ile one byly w tym schronisku. dwa miesiace chyba nawet nie.
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa']...no cóż...ja piszę,choć nikogo nigdy nie kamieniowałam i kamieniować nie zamierzam... [COLOR=darkred]Zamieram po przeczytaniu każdego postu fioletki...a ostatni post...jakby napisany inną ręką- zdawałoby się rzeczowy,konkretny,...[/COLOR]ale stwierdzenie- [B]Kobieto jesteś nawiedzona!!!!!!!!!!!:shake:[/B] ...no,chyba to nie o gamecie???Uwagi co do nadmiernego zbierania ...gromadzenia...zbierania niepohamowanego i bez mała obsesyjnego zwierząt nie skierowałabym do niej!...i nie skierowałam! [COLOR=darkred]Rzeczywiście nie ma co się wdawać w słowne przepychanki...argumenty nie docierają...trzeba to rozwiązać i zakończyć sprawę Daszeńki.[/[/COLOR]quote] dwie najwazniejsze rzeczy. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
ufff...Fioletko odpowiedz proszę na jedno pytanie. Dlaczego chcialas wziaść dodatkowo jeszcze jedno chore zwierzę, skoro już masz takie które potrzebują pomocy i na które musiałaś sie zapożyczyć. niezręcznie gadac o czyis finansach, ale jesli juz o tym wspomniałas...to pytam. Nie byłam u Ciebie, ale sam fakt, ze przy tym wszystkim chcialas przygarnąc jeszcze jednego bardzo chorego pudla nie swiadczy o odpowiedzialności. z mojej strony bardzo proszę o rozwiązanie tej sytuacji. ale to już będę z Gametą się kontaktowac. Nie bylam w domu Balbiny/Daszy/Lilki. wypowiedzi są logiczne, co jest normą w niektórych przypadkach. Tak czy siak... przykro mi niezmiernie, ze gameta chcąc pomóc pudliczce z naszego schroniska władowała się nieopatrznie w taką znajomość. Tym bardziej, że poznalam Gametę osobiscie i dałabym jej każdego zwierzaka bez mrugnięcia okiem. A jestem wredna i krytyczna. -
a tak poza tym wieści smutne: Oskar wrócil z adopcji- z powodu...agresji:-o napisalam do pani Sary, czy jednak nie wzieliby Oskarka- okazalo się, ze mają z Sarą podobne problemy. Tzn. Sara ustawila sobie wszystkich w domu. decyduje kto, kiedy moża ją dotykać- nie każdy może np. pielęgnować. Nie wpuszcza wszytkich do domu i nie toleruje zbytnio innych psow. Do tego jest b. zaborcza. Poradzilam wizyte u behawiorysty, linki do porad p. Mrzewinskiej na onecie. Mam nadzieje, ze Sara zostanie nauczona gdzie jej miejsce. Ale w takiej sytuacji nei mozna im jescze na glowę Oskara zwalac. W schronisku dowiem się, co to za sprawa z tym Oskarkiem:shake:
-
nowe zdjęcie Saruni i jej pańci [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/1156/sara5.jpg[/IMG]