Słuchajcie, problem jest coraz większy. W naszej okolicy zaczynają ginąć psy z posesji. Dzisiejszej nocy jednej z Dogomaniaczek zginął ONek długowłosy. Pies nie uciekał, był dość agresywny i nagle znoknął bez śladu. Całodzienne poszukiwania nic nie dały. Jedynie dowiedzieliśmy się, że to nie pierwszy taki przypadek. Zwykle są to psy dość silne i dobrze utrzymane. Dlaczego takie psy..................pewnie już wiecie :-( :placz:.
I teraz ten problem Teresy : z jednej strony brak ogrodzenia ( rozwaliło się całkowicie). Dzisiaj sąsiedzi powiedzieli, że powiadomią policję, bo psy wychodzą z terenu. Gdy pies wyjdzie Teresa biega za nim aż go złapie, ale to straszne ryzyko.
Musimy jej pomóc, bo sama nie da rady :shake:
A Borysek tak dobrze się czuje, że nawet domku nie chce mu się szukać.
Borysku, szukaj domku, szukaj !