Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. blankaxd, postąpiłaś po ludzku....Tak jak dobry człowiek powinien postąpić....Poznałam Cię na Andersa jak przyjechałaś zobaczyć sunię, kiedy staliśmy przy Agnelli? To Ty?
  2. No tak....A co do zdrowia, to cioteczko dbajmy o siebie, nie denerwujmy się ....bo musimy dłuuugo żyć, no i uważajmy na dachy, aby nam coś na głowę nie spadło.....Grunt to poczucie humoru....
  3. Asencja, te owczarki musiały zaznać "dużo dobrego" od człowieka....Szkoda ich, będą głodować.....Kto im za miastem da karmę?....Może wywiezione i wracają do domu?...Przychodzi mi tylko do głowy Pipi, bo ona chyba najbliżej Zabłudowa mieszka...Można do niej napisać...
  4. Ja do dwóch mniejszych dołączyłam duże coś, trzecie też.... Tamten facet mówił że za stara, bo miała już z 6,7 lat.....
  5. Wiesz dreag, jeśli ona wyrzucona przez tego faceta o którym pisałam, bo już za stara na pilnowanie, to....
  6. Kaszanko, sama wcześniej napisałaś, przy jakiej ulicy mieszkasz, stąd wiem....
  7. Ooooo, ...nie oddałaś?.....Aaaaa, pan chyba nie pasował naszej kochanej dreag:evil_lol:;)...To i dobrze....A ja dzisiaj znowu przekupywałam bliźniaka Mini, może nie będzie piłował pyszczka pół nocy znowu, a ...jak nasz nowy nabytek -Tajga się dołączyła ze swoim tubalnym głosem, to cała okolica słyszała...Bliźniak Mini, troszkę mniejszy niż ona, ale identyczny z wyglądu stoi na łańcuchu, a biegać mu się chce,że hej.....
  8. Kuna, Garet z Bielska a Lusia z Hajnówki, więc w sumie z tych samych stron to i się dogadały....A dlaczego leki Garetowi jeszcze nie dotarły?...Poczta nie przebije się przez Wasze śniegi? Crotamiton może być....ale na zadawnione sprawy niekoniecznie skutecznie zadziała, tak mi mówiła wetka, gdy leczyłam uszy kotu na podwórku, a nigdzie akurat nie mogłam dostać lepszego środka na świerzb i to w ostrej postaci...
  9. Kaszanko, cudne fotki, a Sonia jak pięknie wpatrzona w aparat.Do września byłybyśmy sąsiadkami, bo ja dwa kroki od Ciebie mieszkałam, a teraz....to już kawał drogi, ale nie żałuję tego centrum nic a nic...Okropność....
  10. Podajcie mi konto do wpłat na Lunę, to cosik przeleję, z deklaracją stałą narazie się wstrzymam, bo z pozostałymi moimi deklaracjami chyba już przekroczyłam granicę zdrowego rozsądku.Może jakiś utrzymywany w hoteliku tymczasik pójdzie do ds, to wtedy...
  11. jaanna019, spróbuję to ustalić jak najszybciej, kiedy Tajga może być wysterylizowana, no chyba,że znajdzie się właściciel...........
  12. Asior, mam nadzieję/sic!/, że dostaniesz zdjęcia Negry z odpowiednim tekstem.Ja zawsze wierzę w dobro tkwiące w człowieku.
  13. Dzięki wielkie lawinia za takie info i zdjęcia odmienionych psów.Mogę teraz spokojnie pójść spać.Widać,że psy są w doskonałej kondycji, a jeszcze Ty to osobiście potwierdzasz.
  14. Oj tak, zobaczyłoby się Almę teraz....
  15. Asior, nie tylko Ty brałaś udział w słownych przepychankach.Nie wnikam, kto prowokuje, insynuuje.Wiem,że jak ktoś jest bliżej sprawy, zna ją lepiej, to może się bardziej denerwować na ludzką nieodpowiedzialność. Tylko,że przedłużanie takiej ostrej wymiany zdań/z obu stron/, nie jest potrzebne psu, ani jego sprawie.Asior, zdaję sobie sprawę,że nie wszyscy postępują tak wspaniale jak Ty i inne cioteczki, które są na dogo i poza nim.Są też ludzie słabszego charakteru, mniej odpowiedzialni, o słomianym zapale.Są i to bardzo dużo.Najważniejsze, aby nie krzywdzili psów w tak okrutny sposób, jak np. znana Ci chyba pani z Przemyśla, która ma na koncie już 5 psich istnień, a ciągle deklaruje się jako miłośniczka psów bez których żyć nie może...Czy ktoś nadal będzie się wypróbowywał jako dobry opiekun psów, chociaż wcześniej się nie sprawdził?...Na to nie masz wpływu, choć będziesz apelować, uświadamiać i prosić.Może ktoś Cię posłucha? Oby...ale nie wszyscy, bo ludzie tacy są, niestety.NadziejaA dostała opiernicz od ciotek na wątku, a co to zmieniło w sytuacji Negry?...Tak...Negra z konieczności jest u NadziejaA, bo nie ma dla niej innego domu, a nie dlatego, że NadziejaA bardzo świadomie tego pragnie...
  16. No to bardzo dobrze.Ja sporo przed świętami miałam info,że ma pojechać do hoteliku, ale dokładnie kiedy nie było jeszcze wiadomo.W każdym bądź razie zaopiekowana.
  17. dusje, tak ,myślałam o megii1 z Serocka.Szkoda,że ona od razu nie może wziąć Bony.Ja kocham morze i byłabym pierwsza chętna, ale moje stado, czyli 3 psy i dwa koty nie pozwolą mi na to...Podziwiam Waszą długotrwałą determinację w walce o psy od....
  18. O jakiej megii pisaliście? Meggi1 i jej hoteliku w Serocku?
  19. Asior, a co to są jaja skórne? Czy chodzi o alergię? Czemu to służy, takie słowne dokładanie? Proszę, już wystarczy....Ja na przykład, nie jestem na NIE do NadzieiA, a do jej zachowania wobec sprawy brania psa do domu.Nie znam jej jako człowieka, a tutaj każdy może o sobie napisać co zechce....Obserwowałam wątek i podskórnie czułam,że Negra wkrótce straci ds u NadzieiA. Dlaczego tak czułam? Bo obawiam się zbytniej euforyczności i pieszczotliwości jako postawy ludzkiej dobrze rokującej na przyszłość.Na takiej strunie długo się nie pojedzie, ona musi pęknąć, bo ile można się pieścić?...Takie postępowanie nie wzbudza mojego zaufania, ale daleka jestem od słownych przepychanek, czy obrażania kogokolwiek.Dołożyć komuś można merytorycznie, jak na to zasługuje i to we właściwy sposób, czytaj: spokojny i grzeczny, a jeśli niespokojny, to też grzeczny.
  20. NadziejaA, ja nie wiem jak psa tego nauczyć, ale może na forum o wychowaniu psa też na dogo znajdziesz te info.Wiem,że to boli, jak ktoś nowy bez rzetelnego rozeznania sytuacji dołącza się do osób dokopujących...Zostaw to NadziejaA i skup się na szukaniu pomocy w znalezieniu domu stałego Negrze.Ty już wiesz co zrobiłaś nie tak i napisałaś to wyraźnie.A ludzie ...cóż, różni są...Szkoda energii na takie słowne przepychanki z kolejnymi osobami, bo to niczego dobrego nie wnosi do sprawy.Wiem,ze psów do opieki przybywa a chętnych do pomocy tymczasowej i stałej mało, stąd te niepotrzebne nerwy...
  21. joanna83, jak ja nie lubię takich żon....pies będzie miał prawo wstępu do domu, ale nie będzie mógł spać w domu...Bo co? Nabrudzi....a pani sterylna i za muzealną czystoscią przepada, a tak w ogóle to pewnie i psów nie lubi....Czasem obserwowałam takie sytuacje: pan kocha psy i uparł się na psa, a pani nie kocha i niechce...Pan pogłaszcze, przytuli i poda michę, a pani....odpowiada mi,że ją pies i to czy jest głodny nie obchodzi....
  22. joanno83, jeśli pies ma mieszkać w kotłowni, czy nieużywanej części domu, to znaczy,że raczej nie będzie miał stałego kontaktu z człowiekiem.Ma być psem użytkowym, do pilnowania.Sonia cudnie się uspołecznia, lgnie i tęskni do człowieka/narazie tylko za kaszanką/, więc sama w tej kotłowni się raczej cofnie w socjalizacji, bo będzie musiała się doczekać na człowieka, a nie móc zawsze do niego podejść, pomerdać, połasić.
  23. joanna83, no coś Ty! Jak możesz o to pytać kaszankę? Sonia na podwórko? Ona już kanapowa panienka.....;):lol:
  24. Czy są już znane koszty samej operacji Szansy?
×
×
  • Create New...