Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Lepiej nie będę śpiewać:evil_lol:, bo Nero mi się wtedy gdzieś zawieruszy...;). Na widok malutkiego psiego ciasteczka w ręku, Nero ma pianę na pysku, tak straszliwie reaguje na jedzenie, odruch Pawłowa. Jeszcze ciągle ma lekko żółtawy kolor białek oka. Codziennie wypatruję zniknięcia tego chińskiego koloru:cool3:, ale opornie to idzie...
  2. Oj, spryciula, ale naprawdę kochany:loveu:. Cudownie się cieszy, jak wracam do domu, chociaż tak naprawdę nie wiem, czy jest to bezinteresowna radość, czy .....interesowna, bo może zaraz będzie znowu micha z żarciem:cool3:;)...
  3. Doris66, no coś Ty:loveu:. Neruś wie,że to nie Twoja wina,że telefon milczy. Cały czas mamy nadzieję,że gdzieś jest jego ds....Neruś w przyszłym tygodniu dostanie worek 12 kg karmy hepatic Royala za pieniądze, które dobre duszyczki na niego wpłaciły:loveu:. Szefowa TOZ-u już zamówiła tę karmę. Neruś powinien jeść taką karmę, bo niestety jego wątroba nie jest jeszcze w dobrej kondycji i oczy nie są w pełni biało-różowe, a lekko żółtawe, koopki ze śluzem i wymioty się zdarzają z białym śluzem. Staram się trzymać dietę i karmię go delikatnie, ale na karmę specjalistyczną po tej żółtaczce, niestety przy chorującej mojej bandzie 6 zwierzaków, mnie nie stać.:shake:
  4. Reksiulek dostał drugą szansę od losu albo dogomaniaków...A te zastrzyki nie pomagają mu na swędzenie skóry? A może żarcie mu nie służy?....Moje psiaki od karmy suchej z kurczakiem i od kurczaka z ryżem dostały takiego drapania skóry,że miały prawie rany. Odstawienie karmy i samego kurczaka uspokoiło całkowicie oba psy.Przestały się drapać. Nastąpiło ponoć zabiałczenie organizmu, bo mięso kurczaka ma dużo białka...
  5. Dzisiaj Nero na spacerze rowerowym zwinnie wysunął głowę z obroży:crazyeye: i ...dobrze,że na horyzoncie był mały piesek z panią, bo gdyby był duży.... :shake: Muszę mu więc kupić nową, chociaż ta, którą ma od zuanny jest piękna i bardzo mu pasuje( taks z dogo ją zrobiła ). TZ twierdzi,że obroża albo się zaciska za mocno albo za luźna....A ponieważ to TZ najczęściej się nim zajmuje, to muszę kupić Nerusiowi inną obrożę.Nero po spacerze chciał wbiec do domu( był mocno zabłocony), a przywołany przez TZ-a grzecznie do niego przybiegł. Dostał za to nagrodę psie ciasteczko. Za chwilę usiadł, podał łapę:evil_lol:, czyli wszystkie polecenia za które wcześniej też był nagradzany. Tak bardzo chciał dostać kolejne ciastko:evil_lol:. Doris66, dzisiaj też cisza w eterze....:-(.
  6. Doris66, dzisiaj nikt nie dzwonił, a z telefonem się nie rozstaję... Jaskółeczki to od dawna fruwają....
  7. Ale wypasiony baletmistrz Barysznikow:loveu::lol::evil_lol:
  8. doris66, nic, cisza, już nikt więcej nie dzwonił, poza tymi paniami, które się wzruszyły na pierwszy rzut oka....na Nero. Jejku....mam nadzieję,że znajdzie domek....Jest ciężko, nie ukrywam...Któryś z mojej bandy "czworga" nieustająco leje mi w domu, czego wcześniej nie było...
  9. Dzięki za info. Misiaczku, trzymaj się cieplutko. Ogon do góry!
  10. rudynpm, Misio nie mógłby wymarzyć sobie lepszej opieki! I jeszcze członkowie rodziny mają do niego serce:loveu:. W sobotę wysłałam do Ciebie leki na wątrobę Misiaczkowi, które miałam w lekowej szufladzie. Wyrzuciłam opakowania, aby zmieściły się w kopercie bąbelkowej. Powinny już dojść.
  11. Witajcie cioteczki! :loveu:Zuanna, oczy Nero już są o wiele jaśniejsze, ale jeszcze ciut, ciut zażółcenie jest. Mamy jeszcze esseliv 2 opakowania od naszej znajomej, której piesek odszedł za TM. Dziękujemy za chęć pomocy Nerusiowi.:loveu: Wczoraj wrócił z wieczornego spaceru i głaszcząc go, zdejmowałam mu z sierści kleszcze....takie malutkie, czarne, nimfy,około 1-2mm. To naprawdę trudne zadanie wyszukiwać mu cokolwiek na sierści, czarnej jak smoła:roll:...ale nie ma rady. Jestem czujna na tym punkcie. Ma obrożę kiltixa, ale ona też nie odstrasza. Nowy foresto miał odstraszać, ale nie na wszystkich psach to się sprawdza. Jeden z naszych kotów- Zachary, który wychodzi na zewnątrz, przynosi mnóstwo kleszczy na sobie, nawet teraz, kiedy polałam go fiprexem :cool3:.
  12. Dzięki zuanna:loveu: za wstawienie zdjęć. Nero jest bardzo żywy, więc trudno go utrzymać, aby pozował do zdjęcia...Szczególnie trudno utrzymać takiemu szczypiorkowi jak ja...:lol:
  13. Pilnuj Spajkuś takiego pańciostwa, nawet w wodach Narwi, bo na wagę złota są....
  14. Kuna, lepiej niż u asiki5, to ma tylko u Ciebie, bo jesteś non-stop, oddana bez reszty "sprawie", tereny piękne....Narazie Bursztynek niepodzielnie rządzi na asiki5 mikrowłościach...no i koty...A zdjęcia Mikiego- rewelacja, rzeczywiście!
  15. Dzięki ceris za odwiedziny u Nero:loveu:. Fakt, nawet jeszcze taki wychudzony ale już ładnie się prezentuje. Je trzy razy dziennie a tylko troszkę się poprawił.Kości biodrowe i kręgosłup tak okrutnie nie sterczą jak przedtem. No cóż, ruchliwy on jest bardzo no i wątroba pewnie jeszcze w nie najlepszym stanie. Czytałam na dogo historię innych psów po babeszjozie i niestety ale dieta wątrobowa do końca ich życia....Nero pięknie reaguje na swoje imię.Wystarczy,że szepnę i już leci do mnie, chociaż mnie nie widzi, bo się chowam od niego... Uuuuu, zdjęcia podobają się też cioteczce asika5.Hurrrra!!!!:multi::multi::multi:
  16. Bardzo dziękujemy cioteczce zuannie!!! Doris66, Nero potrzebuje aktywnego domku.Takiego, który przynajmniej byłby w stanie zapewnić mu dwa długie spacery dziennie, bo chłopak uwielbia biegać. Oczekuje na polecenia, hasła do zabawy, zajmowania się nim w sensie zadań do wykonania. Traktowany stanowczo słucha komend i wykonuje polecenia. Domek musi być stanowczy, o podstawowej wiedzy na temat wychowywania psów. Bez takiego traktowania szybko wlezie na głowę, zresztą tak jak i inne psiaki. Toleruje mniejsze od siebie psy a na większe reaguje szczekaniem i startuje do nich.Trzeba go powstrzymywać. Goni moje koty, bo one przed nim uciekają...Narazie ma obsesję na punkcie jedzenia, ale odpowiednio prowadzony spokojnie czeka aż postawię miskę. Nie wiem jak będzie z jego zdrowiem. Zachowuje się okey.Nie wymiotuje, nie ma biegunek, ale po badaniach okaże się w jakim stanie jest jego wątroba i czy będzie wymagał diety wątrobowej. Narazie jeszcze ma odrobinę zażółcone oczy. Uwielbia kontakt z człowiekiem. Jest bardzo silny. W kłębie ma ok.70cm.
  17. Nero wita ewę gonzales:loveu: na swoim wątku. Nowe zdjęcia, z soboty i dzisiejsze, wysłałam do cioteczki zuanny i może jak się pojawi na dogo, to wstawi najładniejsze. Nero dzisiaj "zjadł" w minutę misia-ukochaną przytulankę naszego najstarszego pieska....Dobrze, że staruszek tego nie widział...Nie rozstawał się z misiem od kilku lat. No cóż, misio leżał na podwórku wśród piłek i gryzaków dla piesków, więc właściwie był do zabawy....Prawda?
  18. Oj, tak, naprawdę milusi. Nie wadzi, nie łobuzuje.Tylko straszliwie chce mieszkać w domu.....Łza mi się kręci w oku, chociaż wiem,ze ma kołderkę w kotłowni, gdzie jest czysto i ciepło( teraz otwieramy okienko, bo za ciepło), wodę i 3 razy dziennie jedzonko, dwa długie spacery. Fakt, jest na długaśnej smyczy, ale jest wielki, nieszczepiony i ludzie na jego widok strasznie się boją, więc nie można ryzykować. Jest bardzo przyjazny.Chyba musiał być kiedyś z ludźmi....Cały dzień jest z naszymi psami na posesji, poleguje na kocu, obszczekuje życie zewnętrzne, tak jak moje wredne stado.Sam jest spokojny. Trochę żywiej reaguje na duże psy i koty...
  19. Latająca Bułeczka:loveu::lol:.Miodzio fotka!!! Bułeczka- boski!!!! Cały jest piękny!!!!
  20. Dobrze zuanna, poproszę dzisiaj swoją fotografkę o nowe zdjęcia Nero. Doris66, tak sobie po cichu myślałam, że mazowieckie to takie duże województwo i hmmm, bardziej cywilizowane....od np. ....tego na północ od podlaskiego/....zaraz mi się dostanie od kogoś z tamtych stron.../.Nero to jednak duży pies i absolutnie nie na łańcuch, więc szukamy aktywnego, świadomego potrzeb takiego psa domku, no i znającego się na rzeczy, czyli na wychowywaniu psów, bo on jednym wesołym machnięciem ogona mało mi nosa nie połamał, jak siedziałam na schodach domu i "rozmawiałam" z nim. On szybko zmienia pozycję swojego ciała, jest czujny na odgłosy zewnętrzne, więc trzeba mieć refleks przy nim i przewidywać,że może się akurat okręcić dookoła własnej osi.... Mój TZ na długiej smyczy zabiera go 2 razy dziennie na spacery rowerowe i choć jest bardzo wysportowany, to refleks Nero jest lepszy...I w ostatnie dni Neruś tak gwałtownie zmieniał stronę swojego biegu, że rower jest trochę pogięty...a TZ ma mocno poobijane nogi( piszczele), bo koziołkował przez głowę na glebę....Mój TZ przyznał,że się chwilowo zagapił na pozostałe pieski, a w tym czasie Nero ...hooop i pod koła roweru... Nero ma w sobie ogromne pokłady energii, uwielbia się bawić, biegać. Nie rozrabia na szczęście, aby coś zniszczyć. Doris66, no nie wiem...Może spróbować na całą Polskę z tymi ogłoszeniami.Buziaki wielkie od nas cioteczki za pamięć o Nero.I zuanna, i doris66, i dreag!
  21. O patrzcie jaka bielska hrabianka:evil_lol:.Z góry na wszystkich lubi patrzeć:eviltong::lol:....
  22. kama210, mogę wysłać Misiowi: 16 tabletek 75mg ranigastu, 19 tabletek 150 mg ranigastu-daty spożycia do 2014r. oraz 15 kapsułek hepatilu z datą spożycia 11.2012 r. Jeśli pasuje, to czekam na pw.
  23. Ja nie mogę:multi: ale w magiczne miejsce trafiła sunieczka:loveu::lol:....Dobrze wiedzieć,że takie są!!! To krzepi i raduje serce, np. moje:loveu: Sunia, pozostań księżniczką, chodź dumnie pośród wszelakiego drobiu, ptactwa, kotów, kózek, świnek wietnamskich. Przyzwyczaisz się do ich widoku i będziesz żyła jak księżniczka:loveu::loveu:
  24. doris66, w tym sęk,że większy niż labek. Jak byłam z nim 1 maja w lecznicy( z cioteczką zuanną), to pani wetka powiedziała,że Nero to taki niewyrośnięty dog. Ma duży apetyt, ale nie może jeść naraz zbyt wielkiej porcji, bo i wątroba jeszcze po żółtaczce nie pracuje prawidłowo, i zagłodzony był masakrycznie. Ogólnie jest grzeczny i zna, reaguje na komendy. Uwielbia biegać, być w towarzystwie człowieka.
×
×
  • Create New...