Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Eeeee, pewnie już Cię zapomniała...:cool3:;)
  2. Ja też trzymam!!!!
  3. Czekamy na relacje LILUtosi z akcji pożegnania Duszka....
  4. Totuś pewnie u kogoś był ale tylko był....bez właściwej opieki, troski i wychowania...
  5. Nette, wysyłasz maila z krótkim, konkretnym tekstem i zdjęciem suni z telefonem kontaktowym na adres [url]www.poranny.pl/pupile[/url] i prosisz o zamieszczenie w sobotnim wydaniu Twojego ogłoszenia.
  6. Wow!!! Superowo!!! Agatka będzie lublinianką:loveu:
  7. Super,że już po zabiegu. Był apetyt na obiad u Kongusia?
  8. To w takim razie czekamy na dobre wieści z domu Filona...
  9. Ceris, bedzie z niego piękny, wypasiony, szczęśliwy pies. Obrożę z adresatką włóczęga posiada? Czy imię mu zostawią?
  10. I co z tym pięknym psiakiem? Szkoda, aby zawisł u kogoś na łańcuchu do końca życia albo zginął pod kołami auta. Widać, że wychudzony, pomimo długiej, falującej sierści...
  11. Romka, parę postów wyżej napisałaś,że u tych państwa Misia byłaby jedynym psem. Teraz piszesz, że chcą adoptować 2 pieski, suczki. Skąd ta zmiana? O co chodzi? Adopcja straszliwie daleka, domu nie sprawdzisz w jakich warunkach będzie Misia a przez telefon państwo mogą Ci mówić, to co chcesz lub powinnaś usłyszeć...Przyjadą po Misię, abyś mogła ich poznać? Czy adopcja w ciemno?
  12. balbina51, czy gdybyś dostała pieniądze na leczenie Romcia i na paliwo, to zawiozłabyś go te 20km do weta? Czy sprawa "rozbija się" o czas po zabiegu, bo nie ma dt ani miejsca, gdzie doszedłby do siebie?
  13. Sbd, tak cicho o tym pomyślałam wczoraj, gdy to przeczytałam. Na rozerwanym woreczku będzie leżał na ziemi, błocie, piachu i zakażenie gotowe...Szkoda psiunia ale skoro nie ma nikogo, kto by mu pomógł....musi cierpieć a potem....???.
  14. Maia, jak mógł do Ciebie nie merdnąć??? :eviltong:Ciebie wszystkie stworzenia kochają:lol:
  15. Jackuś jest szczęśliwym psem. Wiem, bo go widzę, gdy od dwóch dni jeździmy na zabiegi rehabilitacyjne na łapkę do lecznicy. Jackuś grzecznie wskakuje do auta, siedzi i ogląda mijane krajobrazy. W lecznicy ze spokojem znosi 10 minutowy zabieg. Jest bardzo otwarty i towarzyski do innych psów i ludzi. Podchodzi, wącha, czeka na głaski. Jego nowy domek to cudowne duszyczki i Jackuś czuje,że jest tam bezpieczny. Poprawił się i właściwie taki już powinien pozostać, bo nie wiadomo, co będzie z tą biedną łapinką a nadmierna waga nie jest wskazana w takim wypadku. Serce się nam raduje z doris66, gdy wiemy,że Jackuś ma tak wspaniałych właścicieli. Wygrał los na loterii życia i to najdroższy los...
  16. Wrzuciłam Oskarkowi 50 zł do skarbonki.
  17. Czułam siódmym zmysłem,że to nie był domek dla Ciapka...Wchodzę dzisiaj i masz.....sprawdziły się moje odczucia...
  18. Auraa, na Sląsku jest dużo dogomaniaczek. Mogą zrobić wizytę p/a i po/a. Może akurat to byłby ten domek...
  19. O rany, jakie smutaśne oczy...
  20. Już po wakacjach...Przynajmniej ludzkich...Co u Myszki słychać?
  21. Koszty sterylki Agatki opłacone. Jackuś podzielił się z psipsiółką:loveu:.
  22. kiyoshi, czyli to konto, które na Zosię?:eviltong::lol:
  23. Ktoś musi docenić te cudne cechy jego charakteru:lol:...
  24. Pewnie by chciał już mieć na własność domek i miejsce w sercu człowieka...
  25. Mureczko, napisz proszę dokładnie , ile mam przelać pieniędzy za sterylkę Agatki wraz z kosztami dojazdu.
×
×
  • Create New...