Jackuś jest szczęśliwym psem. Wiem, bo go widzę, gdy od dwóch dni jeździmy na zabiegi rehabilitacyjne na łapkę do lecznicy. Jackuś grzecznie wskakuje do auta, siedzi i ogląda mijane krajobrazy. W lecznicy ze spokojem znosi 10 minutowy zabieg. Jest bardzo otwarty i towarzyski do innych psów i ludzi. Podchodzi, wącha, czeka na głaski. Jego nowy domek to cudowne duszyczki i Jackuś czuje,że jest tam bezpieczny. Poprawił się i właściwie taki już powinien pozostać, bo nie wiadomo, co będzie z tą biedną łapinką a nadmierna waga nie jest wskazana w takim wypadku. Serce się nam raduje z doris66, gdy wiemy,że Jackuś ma tak wspaniałych właścicieli. Wygrał los na loterii życia i to najdroższy los...