Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. A tam - ja zazwyczaj idę z psem i wózkiem. jeśli akurat idę chodnikiem po prawej stronie ulicy i widzę, że ktoś idzie z naprzeciwka to schodzę jak najbardziej na lewo...tak, żeby Birma szła aż po krawężniku. I co robią ludzie mający do dyspozycji cały chodnik? Schodzą na ulicę i I TAK mijają nas od strony psa :D.... Za to wczoraj jak byłam z młodą na rowerze spotkało mnie chyba największe do tej pory chamstwo... radośnie pędzący w moją stronę psiak [o którym już oczywiście usłyszałam, że "on nic nie zrobi"] nagle na mnie skoczył [jechałam na rowerze!] się przywitać i mnie przewrócił... Bi jak poczuła, że jej nie trzymam, ba, że leżę na ziemi i się zwijam to pogoniła psa porządnie [widziałam, że miał krew na sierści]. Odwołałam ją [już się da :)], a idiotka, która miała "takiego łagodnego" pieska... uciekła zostawiając mnie w lesie... wstać udało mi się 10 minut później, dzisiaj już mogę zginać kolano. Obiecałam sobie jedno - jak jeszcze kiedyś dorwę to babę to za fraki na policję zaprowadzę....
  2. E tam... mojego psa da się uczyć sztuczek na trawę [trzeba tylko wiedzieć który gatunek :D]
  3. Dziewczyny, wy się moich cyferek tak nie czepiajcie :D... napiszecie "bonsai" też zrozumiem, zwłaszcza, że jeszcze nie było tematu, w którym bym się z tym drugim [bo to chyba on] bonsajem spotkała ;). Za to czasami jak coś przeglądam i widzę nick "Bonsai" i coś czego nie napisał to mam małe zdziwko :D
  4. No ba.... każdy kocha Klocusiową ;)
  5. U mnie w dzień wychodzimy przeróżnie.... za to ostatnio prawie co noc idziemy na spacer ok. 3 w nocy i łazimy gdzieś z godzinkę - cierpię na bezsenność, przynajmniej młoda na tym korzysta, bo ona spacerki lubi zawsze, o dowolnej porze dnia i nocy ;)
  6. No cóż, dla takiego psa już chyba lepszym wyjściem byłoby uśpienie niż zostawienie w rękach obecnego właściciela :(
  7. Ooo... właśnie to samo miałam na myśli - wszystkiego po trochu i będzie dobrze ;)
  8. Birma chodzi z pojemnikiem na woreczki na szyi - ludzie często pytaja się co na tam ma, więc tłumaczę po co jej taki pojemniczek i jeśli widzę choćby błysk zainteresowania t oczach słuchacza to mówię dlaczego sprzątam [jestem zdania, że to najlepszy sposób na przekonanie kogoś ;)]. I dzisiaj po raz pierwszy jakiś pan stwierdził, że będzie musiał powiedzieć synowi o takich woreczkach.... nawet się wypytywał gdzie można to kupić, bo chciał dla psa od syna :) PS. ciekawe tylko czy syn też będzie do tego tak radośnie podchodził :D
  9. Ja tak się jeszcze wtrącę po swojemu - moja waritaka jest szkolona półkilkerowo - podstawowe komendy wałkujemy tradycyjnie, przy bardziej skomplikowanych sztuczkach korzystamy z pomocy klikera... Ale żeby nie było - też nie jestem za 100% bezstresowym wychowaniem - pies ma wiedzieć, że jak nie będzie się mnie słuchał to go na 2 koniec świata batem przegonię. No i sposób karania psa trzeba dobrać do konkretnego psiaka - u Bi która panicznie boi się uderzenia [później przez parę dni chodzi i się trzęsie] to krzyknięcie na nią, skarcenie słowem i mową ciała, a na koniec odesłanie na koc [jeśli to w domu] albo koniec zabawy i nakaz chodzenia tuż przy nodze [jeśli na dworze] - wiem, że to są dla niej baaardzo nieprzyjemne kary... Ps.2. Wielu osobom dławik [łańcuszek] przeszkadza jako okrutna i w ogóle... ale smycz bechawioralna to już cudo, na którym się psy świetnie uczą :D
  10. Pies mojej znajomej, który potrafi być agresywny do innych psów ma championa, więc chyba to możliwe.... W końcu jeśli jest grzeczny na ringu, tylko nie lubi bezpośredniego kontaktu z psami to raczej nie da się odkryć czy jest agresywny czy nie [np. Tobiś warczy i próbuje ugryźć tylko jak pies chce go powąchać...].
  11. Dobrze, zadzwonię jutro i powiem, że mam przyjechać za tydzień ;)... albo ty przy odbiorze suni powiedz, że przyjadę dopiero za tydzień, a ja i tak zadzwonię w tygodniu upewnić się kiedy będzie pasowało :).
  12. Wiesz, takie rozwiązanie nie do końca mi się podoba - w takim wypadku osoby takie jak ja, które wzięły ze schroniska agresywnego psa [nad czym pracuję i są już duuże postępy] powinny psa uśpić i dostać dożywotni zakaz posiadania psów...
  13. Ja wyrzucenie kupy to śmietnika traktuję jako mniejsze zło - tych psich śmietników nie ma, to cóż ja biedna mam poradzić? Zostawić czy do domu targać [a Bi robi po 3-4 kupy na 1 spacerku]?
  14. Mi to obojętne czy w tym tygodniu czy w przyszłym - psiaki i tak wymiziam ;). Grunt, żeby to w weekend było, to bez dziecka przyjadę :).
  15. A jakie gierki uprawiał?
  16. Vectra u mnie jest najlepszy numer - żeby Bi pozwalała moim gościom oddychać to albo ona musi być u mnie przy nodze, albo oni :D. Wiecie jak to wygląda, jak muszę każdego z gości odprowadzać np. do ubikacji i jeszcze ich poprawiam "A ty gdzie leziesz? tutaj, przy nodze masz iść" :D... Dobrze, że tak wygląda tylko parę pierwszych przyjść nowej osoby - jak młoda już kojarzy to można bez przeszkód chodzić po domu :) Ps. Młodej nie zamykam, bo strasznie wyje za mną i rozmawiać się nie da, a gości mam inteligentnych którzy wierzą mi na słowo, że jak psa się nie tyka to NAPRAWDĘ lepiej jest tego nie robić... jakby nie słuchali jak ich ostrzegam to byliby po prostu wyproszeni z domu.
  17. Klocusiowa oświeć ty mnie, czy mam jutro jechać na wizytę poadopcyją? Bo pisałaś, że umówiłaś się, że wizyta poadopcyjna będzie po tygodniu i ja teraz nie wiem... nie chcę tak bez powodu nachodzić niewinnych ludzi ;)
  18. Chyba 10 :D... A na serio to i tak nie mogłabym wpaść - będę wracać całą 4 z nad morze - ja, TŻ, Maciuś [dziecięcie moje prawie niewinne ;)] i Bi... nie chciałabym zobaczyć jak się skończy spotkanie Bi z twoimi świnkami....
  19. Vectra, masz przekopane - w sierpniu 2 razy będę w Warszawie :diabloti:
  20. Żebym wiedziałą gdzie to bym się wryła do psiaków przy okazji :P
  21. Oj tak, ostatnio jak byłam u weta i ostrzegłam jedną panią, żeby nie podchodziła do Birmy [bo młoda może ugryźć], to... pani zaczęła się młodą zachwycać, że ona taka wspaniała, pani broni, że zachowuje się jak prawdziwy pies i w ogóle... a ten jej psiak to taki łagodny i ona już nie wie co z nim robić, żeby był groźniejszy :crazyeye:... nawet do gabinetu na badanie chciała się za mną ryć, żeby móc podziwiać Birmę...
  22. Nie ma czego, na pewno wszystko będzie w porządku :)
  23. Nam za legowisko robi złożony na pół śpiwór - Bi może się na nim rozkładać do woli, jest grube, łatwe do umycia [młoda jada na nim mięso, więc to było dla mnie ważne], mogę je nawet uprać jak chcę i wiem, że się od tego nie zniszczy ;)
  24. Nie, to byłoby marnowanie pysznego mięska :D
×
×
  • Create New...