Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. [B]Jaaga[/B] adres podam tutaj, bo znowu mi PW nie chce się wysyłać - nie wiem kompletnie czemu, ale od jakieś czasu mam z tym problemy :(: Hanna Kołodziejczyk ul. Staromiejska 96/5 44-100 Gliwice
  2. Przyszłam tylko zameldować, że dzisiaj Smokuś nie płakał :). Po przebraniu się wziął mnie za rękę, więc z nim poszłam pod drzwi od sali. Robił przy tym minkę, która popękała by serce każdemu po za mną [robię takie same miny, więc się uodporniłam] ;). Jak już doszliśmy do drzwi i udało nam się je otworzyć to młody zobaczył, że już śniadanie jedzą [tak, zaspaliśmy] i poleciał nawet się nie żegnając :D.
  3. Co to jest zupa z krzakami :D? Smoku w przedszkolu jada wszystko, w ciągu 5 godzin zjada jedzonko przyszykowane na 10 godzin :P.
  4. [quote name='awaria'] A tak abstrahując - czy ktoś z was spotkał kiedyś naprawdę dobrze ułożonego jamnika? Albo chociaż takiego, który nie podbiega z rozdartą japą i nie próbuje podgryzać?[/QUOTE] Ha, nawet całą zgraję takich jamników poznałam :eviltong:.
  5. [B]Agmarek[/B] ode mnie też Smoka odrywają siłą - dzisiaj jak go niosła do sali [bo sam nie pójdzie] taka drobniuteńka pani, to myślałam że się biedaczka załamie pod jego ciężarem :d. U młodego dużo też dają naprawdę fajne panie - starają się, zwłaszcza teraz - na początku - wymyślać przeróżne atrakcje, co by dzieci miały czym się zająć :). Przedszkole zaczęło się tydzień temu, a już wszystkie maluchy WYCHODZĄ uśmiechnięte, podobno po max pół godziny już żadne nie płacze... a parę prawdziwych płaczków, które płakało po 5 godzin w pierwszych dniach. Evl ze Smoka to się powoli robi stary przedszkolak :D. Dzisiaj przestał płakać po jakiejś minutce/dwóch, zanim zdążyłam mu ubranka na zapas przygotować i wyjść z budynku.
  6. [B]Darianna[/B] z takimi jak ja - mało... szczerze to wolałabym mieć mniejszy biust [mam rozmiar H/I, zależy do modelu], bo to po prostu niewygodne jest... Po za tym mam bardzo kobiecą figurę - jakim schudła parę kilo to od razu wychodzi mi klepsydra... a bez chudnięcia wychodzi mi kula :D. Dobra, zbieram sie po młodego do przedszkola... dzisiaj nawet nie histeryzowałam po oddaniu Smoka, jestem z siebie dumna :D.
  7. Myślę, że z moją figurą będzie mi ciężko - biust byłoby widać :D... ale przyznaję, że już mi to przez myśl przeszło ;).
  8. Widzę, że nie tylko ja mam "panienkę z okienka" :D. Teraz nie mam balkonu, więc Birma siada sobie na parapecie i wygląda przez okno [jak jest otwarte] :). Wszystkich sąsiadów tym śmieszy - Birma to dość spory pies, dodatkowo futro dodaje jej masy i wygląda jakby się ledwie w oknie mieściła ;).
  9. [B]Gosia[/B] mogę ci tylko powiedzieć, że kryta miała być młodziutka sunia, ale jej imienia nie pamiętam. Wabiła się Rosa chyba, ale nie jestem pewna [jakąś tak na myśl o niej róże mi po głowie biegają ;)]. Krycie miało być w lato 2008 i miało to być chyba ostatnie krycie Fordzika. Wiem, że nie było pewne na 100%, bo właściciele chcieli mieć najpierw dość chętnych na szczeniaki.
  10. Faktycznie mi się pomerdało - chora jestem, niewyspana [ostatnio znowu mam problemy z bezsennością :(]. Miejsca prac mają tylko dla mężczyzn, ale w ogłoszeniu tego broń boże nie napiszą... żadna ludzka siła mi nie wmówi, że miejsca dla kobiet się skończyły w ciągu pół godziny [tyle minęło od wystawienia ogłoszenia do mojego telefonu dzisiaj :(]. Jakby od razu napisali, że szukają mężczyzn to nie miałabym pretensji, a tak to dzwoń głupia, oni tylko robią ci nadzieję...
  11. Na razie możecie trzymać kciuki, żebym pracę znalazła... no, chyba że się wkurzę i płeć zmienię [Smoku będzie miał 2 tatusiów :D], bo nigdzie nie chcą KOBIETY do pracy. Od miesiąca słyszę tylko "przykro mi, ale mamy miejsca już tylko dla kobiet" :(.
  12. On to ma na razie siedzieć w 3-latkach, później zostanie ew. przeniesiony do 3-4 latków... wszystko zależy od tego czy nie będzie próbował sterroryzować pozostałych dzieci - najwyższe dziecko w grupie sięga Smokowi do ramion. Za to jeżeli Smokuś będzie grzeczny to zostanie tam gdzie jest :).
  13. [B]Gosia [/B]dawno ciebie nie widziałam :)... zdradź mi wiec tajemnicę czy w końcu doszło do tego krycia, po którym miałam mieć szczeniaka? Bo mnie to aż ciekawi... Swoją drogą nie słyszałam, żeby jakikolwiek hodowca "robił" swojego psa maszynką...
  14. [B]Asiaczek[/B] młody też lubi tam chodzić - wstaje z samego rana tylko dla tego, że idzie do przedszkola, cieszy się jak sięgam po plecaczek [zabieram go tylko do przedszkola]. Podobno w przedszkolu szybciutko się uspokaja i grzecznie bawi przez resztę dnia... Jedynie przy rozstaniu z mamusią są cyrki ;). A młodego dzisiaj znowu chcieli wrzucić do grupy 5-latków... mówiłam już, że mam duże dziecko?
  15. [B]Alicja [/B]mi dużo daje to, że młody sam chce chodzić do przedszkola :). Tragedia jest tylko, jak mamusia sobie idzie precz [swoją drogą jedna przedszkolanka się lekko zdziwiła jak usłyszała moje czułe pożegnanie z ukochanym dziecięciem "Smoku, mamusia ciebie bardzo kocha, ale spadaj już sobie" :diabloti:]. Najszczęśliwszy był jak raz siedziałam z nim [zebranie mieliśmy, a ja musiałam młodego zabrać]. Bawił się prześlicznie sam, tylko co jakieś 10 minut przybiegał na szybkiego całusa :loveu:. A jutro znowu wstawanie o 6 rano :placz:... inaczej się wyszykować nie zdążę - najpierw muszę wyszykować siebie, przyszykować wszystko dla młodego i dopiero tuż przed 7 go budzę. Następnie jest poganianie Smoka przez pół godziny i krótki sprint na autobus :roll:. Szkoda, że na moim zakuprzu autobus jeździ ran na godzinę...
  16. No to widzę, że podstawowe kryterium miałyśmy takie same - po Fordzie i koniec :D. Strzyżenie i tak przepiękne, zwłaszcza klata fajnie zrobiona... taka wypukła jak należy :). No, albo Igorek w końcu się ładnie wypiął do zdjęcia :D.
  17. [quote name='Alicja'][COLOR=Navy][B]żartowałaś chyba ....toż w przedszkolu TYLKO się pije kawe i patrzy jak dzieci się bawia ;) [/B][/COLOR][/QUOTE] No widzisz, a ty jeszcze narzekasz :D. Ja nie mogę się doczekać jutra, jak panie w przedszkolu będą mogły patrzeć na Smoka i słuchać jego poranny anielskich śpiewów za mamusią - 4 dni w domu z chorym potworkiem i muszę odpocząć. Zwłaszcza, że młody jakąś przesadnie chory nie był [trochę kaszlał, ale nie chciałam żeby poszedł do przedszkola zarażać] i wielkim głosem domagał się PRZEDSZKOLA. Za to miło mi się zrobiło jak 1 dnia pani dyrektor do mnie dzwoniła czemu Smoczka nie ma [czy może nie wymiękłam przy porannych rykach :D] i dziękowała za nieprzyprowadzanie nawet lekko podziębionego potworka..
  18. [B]Bura[/B] Igorek jak zwykle przecudny jest :)... no ale jakim cudem potomek najpiękniejszego pudla na świecie [Fordzika ;)] ma nie być cudny :D. Swoją drogą wiesz, że miałam mieć szczeniaka po Fordzie? W końcu nie wzięłam, bo "tymczas tylko na czas operacji" ostał się u mnie do dzisiaj ;). Ba, nawet nie wiem czy do krycia w końcu doszło...
  19. Jak już to ONA wugląda ko[s]micznie :lol:
  20. [B]Evl [/B]dobrze, że dodałaś te "przynajmniej przy małoletnich" :D. Jak małoletni nie widzi to się rozklejam, mogę sobie pozwolić nad pochlipywanie w zapasowe ciuszki [zawsze najpierw oddaję małego, a później w spokoju układam mu ubranka zapasowe w szafeczce] ;). A ja melduję, że Smoku już zdrowy i jutro wraca do przedszkola ;). Cieszy mnie to bo: - po 4 dniach w domu mam mordercze zapędy wobec własnego dziecka [młodemu odbija z nudów], na spacerki go nie brałam bo do wczoraj miał temperaturkę, a dzisiaj wolałam go 1 dzień dodatkowo przetrzymać, co by się upewnić czy na 100% jest zdrowy. - po 5-10 razy dziennie mam awanturę pt. "ubierz mi buciki i daj plecak - ja idę do przedszkola". Awantura za każdym razem kończy się wielkim rykiem moim i Smoka [ino ja mniej chlipię, a więcej głosu używam - on ogranicza się do burczenia pod nosem i zalewania się łzami]. - do tego wszystkiego sama się pochorowałam i to wszystko muszę znosić z bólem głowy, gardziołka i lekką temperaturą. Niby nic poważnego mi nie jest, ale wolałabym się trochę wygrzać w łóżeczku, a nie opanowywać dzikiem pomysły złośliwego potworka. A teraz idę kłaść potworka do śmierdzącego łóżka - wczoraj młody zasikał nam 3/4 łóżka, dzisiaj nie dałam rady uprać całości i nadal zalatuje...
  21. [B]Zmierzchnica[/B] ja miałam o tyle łatwiej, że na balkonie Birma krzaków nie miała :D. Za to mój poprzedni pies [właśnie przez niego tak mnie wkurzają jazgoty - psiak na starość ogłuchł i darł się prawie bez przerwy] chował się pod łóżko, żeby go nie można było opieprzyć [bo kładąc się na podłodze to tak jakąś... nie wychodzi].
  22. Możecie fotki tutaj wkleić? Bo tam konta nie mam i ich obejrzeć nie mogę :(.
  23. [B]Jambi [/B]ja właśnie po rozmowie ze sporą częścią znajomych [którzy proszą o pomoc w dobrzeniu psiaka] doszłam do wniosku, że jakaś dziwna jestem, bo dla mnie, jeżeli psiak ma idealny charakter, to może mieć nawet 10 nóg i fioletową sierść :D. Bo to z charakterem muszę się dogadać, a nie z wyglądem psa ;). Dla większości ludzi liczy się, żeby pies WYGLĄDAŁ, nawet jeżeli ma charakter kompletnie nie dla nich - nieważne, że taki pies może się męczyć całe życie :(.
  24. Witam A ja się tak nieśmiało przypomnę, czy mogłabym bucik dostać z powrotem, skoro Albince już nie jest potrzebny ;). Przydałby mi się na zimę, bo moja suka jest strasznie wrażliwa na sól, jak sypią...
×
×
  • Create New...