-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Znaczy się... tego.. ja też jeszcze dokładnego terminu nie mam :oops:... Ale w maju czy czerwcu [kiedy jeszcze większość dzieciaków w szkołach :diabloti:] to mi pasuje, tylko muszę się najpierw dowiedzieć, kiedy dokładnie mam sesję :roll:. Na pewno jakiś wolny weekend się znajdzie, żeby na Tengusię tez trafić :cool3:... Bo 5 maja kończy mi się II semestr i będę miała za sobą już cały rok studiów :p.
-
Ja też bym się bała na flexi jechać z Birmą :shake:. Mam fajną linkę, z amortyzatorem [1,5 - 3 m], więc zawsze jest dość czasu, żeby zareagować, zwłaszcza, że zdarza nam się po 2 różnych stronach drzewa przejechać :evil_lol:... Jeśli chodzi o ganianie ptaków to po prostu musisz nauczyć Lisę, że w czasie pracy z rowerem cały świat olewamy, byleby biec przed siebie :cool3:... moja Birma [pies mający problemy z agresją] dzisiaj totalnie olała jamnika, mimo że przebiegała tylko pół metra od niego :multi:. Normalnie już była przygotowane na szybkie hamowanie [na wszelki wypadek], a ona nawet okiem nie rzuciła :loveu:... Szkoda tylko, że później jakiś **** w lesie bardzo się cieszył, jak jego labek skakał sobie po mojej suce i Birma zaczęła reagować na inne psy :placz:
-
Kiedy mój Smok już jest jak najbardziej mobilny i zęby też posiada :p. W końcu to duży chłop, prawie 20 miesięcy ma :cool3:... nawet w końcu zaczął stać bez trzymania leń parszywy i sposób na chodzenie po całym domu wymyślił :razz:. Bo moje Smoczydło boi się puścić, więc ma taki duży samochodzik do siedzenia i z nim chodzi po domu :cool3:... i nie ważne, że w paru miejscach samochodzik trzeba podnieść [na stojąco] i przenieść - o małemu nie sprawia różnicy, bo on się przecież trzyma :evil_lol:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dzisiaj miałam supermiłe spotkanie z panem i jego kochającym cały świat labkiem. Ja doskonale rozumiem, że w lesie można spuszczać psa i o to pretensji nie mam.... ale w momencie jak pies zaczął mi skakać po pracującej [bikejoring - ciągnięcie roweru] Birmie a właściciel się dalej cieszył i patrzyła jak ja sama próbuję odciągnąć jego psa od Birmy to już nie wytrzymałam :angryy:. Popisałam się znajomością słownictwa polskiego, bo już mi nerwy naprawdę puściły :angryy:... Jak pół godziny wcześniej była taka sama sytuacja z tym samym gościem, to jeszcze byłam spokojna :angryy:.... -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
bonsai_88 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[B]Malwaszka[/B] bo ja tutaj tylko część rzeczy wypisałam :evil_lol:... Bianeczka się na mnie obraziła [na jakieś 5 minut]. Poszłam na spacer i ją spuściłam, a Birma byłą na smyczy [później miałyśmy trening przy rowerze i nie spuszczam Birmy przed treningiem].... no i jak się miałam Bianeczka bawić? Próbowała Birmie zębami obroże ściągnąć :diabloti:. A teraz niech mi ktoś powie, że ona nie lubi się z Birmą mordować :evil_lol:... -
A kiedy ma być Tengusia :razz:? Bo w sumie to nie byłby głupi pomysł - mieszkamy tak blisko siebie, a spotkać się nie możemy... może u ciebie nam się w końcu uda :evil_lol:
-
Tydzień zaczął mi się kiepsko - popsuł mi się jedyny działający w domu telefon, a musiałam prę spraw załatwić. Na szczęście udało mi się go naprawić i już wszystko załatwione :p... [B] Malwaszka[/B]... na pewno chcesz wiedzieć, co myśmy jej robili :evil_lol:? Swoją drogą Bianeczka prawie nic nie tyje... je dużo, praktycznie do oporu, a nadal jej żebra widać :roll:
-
Akurat u Bianki najgorsze były nie oczy, tylko ogon wciśnięty w brzuch :shake:... Bianka do tego stopnia kuliła ogon, że moja znajoma myślała, że Bianka w ogóle nie ma ogona :crazyeye:...
-
Pustki tutaj, od pół godziny nikt nic nie pisał :evil_lol:... Przedstawiam wam Bianeczkę, sunię, która od 2 dni jest u mnie na tymczasie. Niestety Bianeczka nadal szuka własnego domku, mimo że jest przekochanym psiakiem :cool3: W listopadzie, jeszcze w starym "domu"... zwróćcie uwagę na ogon :shake: [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/4867/dsc0043pa6.jpg[/IMG] Tutaj zdjęcia ze spacerku sprzed prawie miesiąca :cool3:.... Z moją sunią Birmą [ta czarna kudłata z przodu], Gają [borderka z tyłu] i CZŁOWIEKIEM [Ania, po środku :evil_lol:] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_LOY09l9iF2k/SaBLlfHeK7I/AAAAAAAAAq8/thCeZNbg1fk/s640/Czechowice%2020022009_%20463.jpg[/IMG] Bianeczka nie boi się już bawić z innymi psami [IMG]http://lh4.ggpht.com/_LOY09l9iF2k/SaBLcwZwF3I/AAAAAAAAAnY/Sz9rAA1GI_s/s640/Czechowice%2020022009_%20186.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_LOY09l9iF2k/SaBLbSY3uPI/AAAAAAAAAmo/B3uXf9Dwgb0/s640/Czechowice%2020022009_%20065.jpg[/IMG] A to zdjęcia zrobione, jak miałam dziewczynkę dopiero 2 tygodnie - jeszcze jej nie spuszczałam i bardzo bała się innych ludzi :roll: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_LOY09l9iF2k/SXOWeg0OO1I/AAAAAAAAAHU/e7iQ6DJH82A/s512/Czech%2018012009_%20600.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_LOY09l9iF2k/SXOWbwHJMwI/AAAAAAAAAGc/8z4bQxT-PHU/s512/Czech%2018012009_%20401.jpg[/IMG] Tutaj wystraszona, bo obok był obcy CZŁOWIEK [ta sama Ania, na która Bianka skakała na wcześniejszym zdjęciu :eviltong:] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_LOY09l9iF2k/SXOWhbRRmII/AAAAAAAAAIM/V5-hfjsza7Q/s512/Czech%2018012009_%20747.jpg[/IMG]
-
No przy porodzie też służyłam za model pokazowy :evil_lol:. Pan doktor tłumaczył na przykładzie jak się szwy kładzie :lol:. Kładł tak długo, że aż znieczulenie przestało mi działać i parę ostatnich założono mi bez znieczulenia [chociaż po PORODZIE to mi zęba na żywca rwali, a ja i tak siedziałam z uśmiechem na pyszczku - nic mnie nie ruszało :evil_lol:].... ale właśnie praktykantów miło wspominam - chłopak stał i starał się wniknąć w ścianę [btw. zastanawiałam się później, czy faktycznie chce być ginekologiem :diabloti:], a dziewczyna po porodzie, jak zabrali mi małego do badań, a ja jeszcze leżałam na łóżku porodowym po posiedziała ze mną, tłumaczyła co teraz będzie się dziać z moim organizmem [w sensie na czym polega zwijanie macicy, laktacja itp]... aż można było mieć wrażenie, że do egzaminu powtarza, ale grunt, że miał była ;) Kamil w końcu znalazł dentystkę [btw. chyba najdroższą w Gliwicach - parę lat temu za kanałówkę w trzonowym chciała ode mnie... 500 zł :crazyeye:. Do dzisiaj chodzę z otwartym zębem, nerwowi się zmarło gdzies po drodze :evil_lol:]. Dzisiaj nic przy zębie mu nie robiła, ale za to przepisała parę antybiotyków, co by stan zapalny zszedł :roll:. Ma sie pokazać w środę... ponieważ sknera ze mnie kazałam mu najpierw spytać się o cenę leczenia anim siądzie na fotel.. niestety jeśli jemu zaśpiewa tyle co mi to trzeba będzie poszukać kogoś innego :roll:. No cóż, w tygodniu w razie czego będzie łatwiej :eviltong:
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
bonsai_88 replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Przyszłam się przywitać :p Zdjęcia gremlinów z jabłkiem i pędzlem rewelacyjne :evil_lol: -
[B]Bela [/B]czasami ciężko jest coś dziecku wytłumaczyć. Ja się bardzo cieszę, że moje jeszcze mało mobilne [w porównaniu z suńkami] i dziewczynki jak mają go dość to uciekają bez problemu :evil_lol:. Za to od kota Smok już nie raz dostał. Jak stwierdziłam, że kot uderza łapą tylko i wyłącznie wtedy, kiedy mały naprawdę zasłużył to przestałam miedzy nich wchodzić.. w efekcie obaj się uwielbiają i doskonale wiedzą, na co który może sobie pozwolić... Bzik za próbę kradzieży mleka z butelki dostał butelka w łeb, Smok za próbę wyrwania uszu dostał po łapach itp :diabloti:
-
Szczęśliwe zakończenie! 3-nożna piękna ON-ka już w nowym domku!
bonsai_88 replied to shanti's topic in Już w nowym domu
No właśnie, co u suni? Ps. Aż się zaczęłam cieszyć sama do siebie, jak sobie wizytę poadopcyją przypomniałam :eviltong:... -
[B]Roxi[/B] to jakiego psa ty masz? Mi idzie ok. 10 zł dziennie na wykarmienie 2 średnio dużych suk, czyli ok. 300 zł miesięcznie, nie licząc żadnych smakołyków, weterynarza czy różnych sprzętów typu smycz i obroża. Sunie nie są duże - Birma wazy niecałe 20 kg, a Bianeczka równiutko 13 kg :razz:... tak z ciekawości się pytam ;)
-
Niestety coś mi się w to "będzie dobrze" nie chce wierzyć... Kamil właśnie odkrył, że na pogotowiu stomatologicznym coś się popsuło i nie mogą nic robić, więc jedzie na zwykłe pogotowie po coś przeciwbólowego i przeciw opuchliźnie :shake:
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
bonsai_88 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[B]Malwaszka[/B] ja po prostu ostatnio mam niesamowitego pecha :shake:... No do KTO mógł przewidzieć problemy z zębem u Kamila, tak że mu pół twarzy spuchnie [swoją drogą - pogotowie stomatologiczne nieczynne, bo coś im się popsuło :angryy:, Kamil własnie jedzie na zwykłe pogotowie po coś przeciwbólowego i przecież opuchliźnie]... KTO by się domyślił, że rower mi się rozpadnie w środku lasu [i to akurat jak się nie mogłam spóźnić po treningu :mad:]... KTO by zgadł, że akurat ja się zatnę w środku kibla w czasie ważnych zajęć :placz:? To tylko niektóre z ostatnich przypadków :roll:.... Dobrze chociaż, że Bianeczka kochana i grzeczna jak zwykle :eviltong:. Chociaż musiała tak pechowo na mnie skoczyć przy powitaniu, że mam podrapane plecy :placz:. Musiałam się akurat po małego schylić :roll: -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
bonsai_88 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[B]Malwaszka[/B] jak tylko będę miała trochę czasu to się wezmę za ogłoszenia dla małej. Bianka ma się dobrze, właśnie jest prze szczęśliwa, że wróciłam do domu [byłam w Krakowie na weekend]...Więcej pisać nie mam siły, bo mi się właśnie wszystko wali na głowę :placz: -
[B]Asiaczek[/B] a co dostanę w zamian :diabloti:? Ja dzisiaj w gorszym humorze. Pomijając wczorajsze spacery o świcie [przez które byłam padnięta cały dzień :placz:] zostałam wczoraj okradziona, spieprzyłam tylko 3 doświadczenia na chemii [na 2 możliwe, więc mam naprawdę DUŻY talent :diabloti:], zacięłam w kiblu, zepsułam komputer [jak tylko usiadłam to poszedł dym :crazyeye:] i dmuchawę do suszenia rąk [koleżanka suszyłam minute wcześniej - działało... ja podeszłam - przestało :mad:].... a na dodatek Kamil właśnie pojechał na pogotowie, bo cały spuchł od zęba. Wcześniej jechać nie mógł, bo dopiero teraz wróciłam, a nie miał z kim małego zostawić :shake:.... Ps. A... i w piątek rozwalił mi się rower w środku lasu w czasie treningu z Birmą...
-
Ech... dzisiaj pobiłam samą siebie. Jadę do Krakowa na zajęcia i.. wyszłam na autobus godzinę wcześniej niż powinnam :evil_lol:. Dobrze, że spojrzałam na zegarek i się zdziwiłam, że dopiero 3.56, bo bym chyba do 5.00 tak stała :diabloti:.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Vena[/B] masz dużo szczęścia. Mam sukę po przejściach, dość charakterna dziewczynka jest. Po roku już nie atakuje innych psów sama z siebie [spuszczona nawet do nich nie podleci - po prostu olewa :loveu:... co innego jak powiem "Birma, patrz... pieseczek" - wtedy wie, że może iść się pobawić ;)], ale nie toleruje wielu rzeczy - prób dominacji czy... gwałtownego podlecenia na dzień dobry. Piesek musi grzecznie podejść i się z nią przywitać, bo jak nie to Birma robi kęsim-kęsim :diabloti:. Jak widzę reakcję właściciela [tzn. leci za psem] albo wyjątkowo głupiutkiego psa [np. szczeniaka labka] to bronię psa kopniaczkami :razz:. W sensie moje wkurzone 20 kg [już 20 kg, moja anorektyczka utyła :multi:] na rączki, a nogą odganiam psa [chociaż przy tym szczeniaku labka to nie było łatwe - ze 4-5 miesięcy to on miał, więc jego obskakiwanie nie było delikatne]. Za to jeśli właściciel ma psa w **** to Birma jest prowadzona na krótkiej smyczy i jeśli piesek wleci jej w ząbki to nie mój problem :diabloti:. Co raz częściej na widok znanych "z przymusu" psów [radośnie spuszczanych do wszystkiego] sama też spuszczam Birmulkę - jeśli wiem, że tego psa ona nie atakuje, tylko się z nim będzie bawić po swojemu. Zabawy Birmy wyglądają tak, że większość osób myśli że to atak [szczerzenie zębów, groźne warczenie itp.]... dla odróżnienia w czasie ataku Birma w ogóle nie ostrzega, atak wygląda na zasadzie pies siedzi - pies startuje w ciszy, bez żadnych form pośrednich :razz:. Na szczęście większość osób o tym nie wie i zabiera swoje pieski ze strachu przed tą potworą :evil_lol:. Ps. swoją drogą dostawałam już opieprz od obcych ludzi, że psy mi się gryzą a ja radośnie idę dalej... a dziewczynki mi się po prostu bawiły :evil_lol: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='gops'] jakbym miala moja sucz na smyczy i nie wziela jej na rece ,zalozmy ze nie dalabym rady odgonic drugiej suki kopniakiem i innymi sposobami ,zlapaly by sie i moja najprawdopodobniej wyszla by calo z tego spotkania z tamta pewnie byloby gorzej to czyja by to byla wina? moja ?ze nie panuje nad psem?[/quote] W takiej sytuacji to TY miałaś psa na smyczy, to TY miałaś nad nim kontrolę i to TWÓJ pies został zaatakowany.... dlatego to ty będziesz niewinna :eviltong:. -
Przy problemach z kręgosłupem to najlepiej wziąć pas z paskami pod tyłkiem :razz:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Kopanie w celu rozdzielenia nie jest najmądrzejsze :roll:... raz widziałam jak właściciel uderzył psa, żeby pies puścił innego. Piesek zrobił coś, co sama bym zrobiła na jego miejscu - oddał, a że to był sznaucer olbrzymi to oddał porządnie :evil_lol:. Jeśli twoja suka była na smyczy to bierze się psa krótko i broni przed sczepieniem [tutaj akurat polecam gwałtowne odpychanie stopą drugiego psa :diabloti:]. -
[B]Sucine[/B] a nie masz gdzieś niedaleko miejsca, gdzie ludzie biegają? Bo ja na razie korzystam z pomocy obcych biegaczy :eviltong:. Jeszcze nie trafiłam na takiego, któremu by to przeszkadzało [z tym, że sama pilnuję, żeby nie musieli na nas uważać :razz:]
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wiesz... rozdzielałam 2 astki... Chwyciły się w sekundę, albo można była spokojnie złapać odpowiednio suki, poddusić na obroży,żeby puściły :razz:. Rozdzielałam [niestety nie raz :shake:] inne psy - szamotanie, szarpanina, przy okazji raz ja zostałam ugryziona, parę innych osób [przy różnych rozdzielaniach] też i to często przez własne psy - uderzające w amoku we wszystko :roll:... Może walkę TTB widziałam tylko raz, ale zdecydowanie wolę rozdzielać takie psiaki, niż coś rzucającego się jak ONek :razz:.