-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Ona jest prześliczna :loveu:. Jakbym mogła to już teraz-zaraz bym ją zabrała :eviltong:.. niestety jedyne na co mogę sobie pozwolić to podziwianie zdjęć :placz:
-
Punio trochę się gubi w pańcinym futrze :lol:.... a jedyna opcja z puchem to taka, że Puniowy łóżeczko tym wyposzczą, co by mu wygodnie było :eviltong:
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
bonsai_88 replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
Bo do takiego szycia to są potrzebne lepsze igły [to chyba się nazywało igły do jeansu czy do grubych materiałów :roll:]... takie co to się mniej łamią :cool3: -
Z ogonem da się żyć! Czyli boksia Kora, kundlica Kaja i wypłosz Rexus;)
bonsai_88 replied to Rybka_39's topic in Foto Blogi
No popatrz, a Bianeczka urodziny obchodziła wczoraj, 8 marca :evil_lol: -
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
bonsai_88 replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
Dobrze, że z córą już wszystko dobrze i na szczęście nie było to nic bardzo poważnego [w sensie jakiś wypadek]. Sama też się nieźle musiałam o szpitalach nawędrować jako dziecko, więc wiem, że to nic przyjemnego. Na szczęście moje Smoczysko to okaz zdrowia i z nim po lekarzach biegać nie trzeba [no, tylko na szczepienia :eviltong:]... -
Do dogtrekkingu są takie same szelki jak do canicrossu [czyli guardy albo sledy ;)]. Dogtrekking jest wykorzystywany właśnie najczęściej w górach, w czasie długich, pieszych wędrówek tam, gdzie nie można spuścić psa :eviltong:. Spacer też może być z ciągnącym psem, jeśli ma szelki i usłyszy komendę ma ciągnąć i nie ważne co ty właśnie robisz - idziesz, biegniesz, jedziesz na rowerze czy tańczysz sambę ;). A.. Jak masz już sledy, to możesz je wykorzystywać zamiast guardów, zwłaszcza, jesli pies umie dobrze ciągnąć i nie będzie kombinował nad wywinięciem się z szelek [typowe sledy nie mają żadnego zapięcia, są psy które potrafią z nich wyjść :razz:]. Tak tylko mówię, bo zawsze to jakieś 50 zł mniej ;). Ps. jak ktoś mi powie, że bieganie psa przed rowerem jest bezpieczne to uduszę - przy normalnej jeździe Birma nigdy mi nic nie zrobiła, a jak miała ciągnąć to 2 razy wplątała linkę w koło i o mało mnie nie wywalił :mad: :evil_lol:
-
A może spróbuj ćwiczyć warowanie przez zabawę? Np. żeby było waruj i czołgaj się, waruj i zdechł pies, waruj i beczka ;). Mi dzięki czemuś takiemu udało się nauczyć Birmę, że tyłek się kładzie na ziemi dłużej niż na sekundę :evil_lol:
-
Sledy które pokazałam są jak najbardziej do ciągnięcia ;)... Praktycznie wszystko, co się kończy przy ogonie jest do ciągnięcia :eviltong:. Do łażenia z psem po górach naprawdę polecam dogtrekking - ja jak nie mam siły biec to spaceruję chwilę z ciągnącą Birmę ;). Takie spacerowanie jest bardzo przyjemne :cool3:... A, pies w szelkach może tylko i wyłącznie pracować.... chcesz spuścić psa? Ściągnij mu szelki. Chcesz, żeby szedł chwilę przy nodze? Ściągnij mu szelki... W ten sposób najszybciej się nauczy, ze ma ładnie ciągnąć ;)
-
Ja jasna różowo-biała jest cudna :loveu:.. normalnie sama mogłabym się wystawiać, żeby taką dostać :evil_lol:
-
[B]Dczn[/B] ja podobny kubraczek zrobiłam ze starej koszulki od TZa :evil_lol:.... za to jeśli chodzi o leki przeciwbólowe to jestem raczej na nie - psy nie czując bólu po cięciu chcą wariować, biegać, bawić się... ból przynajmniej na początku potrafi "upilnować" aktywne psy od szaleństw... no, w wypadku mojej suki to były całe 3 dni - później już nie miałam siły utrzymac jej na smyczy :evil_lol:
-
Filodrndron ostrzegam - później jest niesamowicie żal tej długiej czupryny, a to odraaaasta... i odraaaasta... W tym roku pewnie znowu będę Birmę dość krótko ścinać, ale już jej uszu i czuprynki na łebku nie zetnę za nic :loveu:
-
kary dla nieodpowiedzialnych wlascicieli psow
bonsai_88 replied to mistwalker1006's topic in Wszystko o psach
Żeby w Gliwicach tak było :roll:... Moje życie stałoby się o wiele szczęśliwsze :evil_lol: -
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
bonsai_88 replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
A co się córce stało? -
Na miejsce ćwiczyć możesz iść z szelkami w ręku, albo pies może ciebie ciągnąć [DOGTREKKING - spacerowanie z ciągnącym psem] ;). Birma wie, że na obroży nie powinna ciągnąć, a jak zakładam jej szelki to ma ciągnąć z całych sił, ale dopiero jak powiem magiczne słowo "GO" ;). Wcześniej ma grzecznie siedzieć na miejscu, bo najwyraźniej pańcia czemuś jeszcze nie chce biec. Przy okazji jak mówię "Stój" to Birma od razu siada - tak ją nauczyłam... samo stój w staniu [masło maślane :evil_lol:] było ryzykowne - Birma potrafiła się zapomnieć i pobiec do przodu jeśli zobaczyła coś ciekawego :diabloti:. Ponieważ też mam kiepską kondycję [jeszcze, jeszcze :diabloti:], to Birma mnie ciągnie, a ja uprawiam marszobiegi :evil_lol:. Ważne jest też, żeby pies znał takie komendy jak "stój, Stój, [B]STÓJ[/B]"... prawa/lewa/prosto/go też się przydają :eviltong:. Linkę, która wybrałaś sama mogę polecić [mam taką samą ;)]. Tam gdzie masz te czarne przewężenia [gdzie jest zmieniany rodzaj gumki :razz:] da się zapiąć karabińczyk, więc w razie potrzeby możesz zrobić sobie uszko do trzymania w ręku :diabloti:. Jeśli zaś chodzi o rower to doskonale ciebie rozumiem - z moją leciuteńką dziewczynką [jej max. waga to było 19 kg, teraz pewnie ma jakieś 17 kg] pędziłyśmy tak, ze tylko zaciskałam hamulec i modliłam się, żeby w drzewo nie walnąć. To był nasz pierwszy trening na rowerze, przypadkiem napatoczył się biegnący [z panem] piesek, którego Birma koniecznie chciała dogonić :diabloti:. Ps. Zawsze przed treningiem wyprowadź psa. Nie ma załatwiania się w szelkach, wąchania kwiatków, jakichkolwiek zatrzymań bez twojej zgody :mad:.... A jeśli pies nie chce ciągnąć to możesz go nie spuszczać w ogóle w dzień treningu [u mnie się sprawdza, bo trening mam ok. 16.00 - Birma już nie marzy o niczym po za bieganiem :diabloti:] i biegać regularnie... w efekcie pies dość szybko się uczy, ze tego dnia [np. u mnie - poniedziałki, środy, piątki] będzie biegał tylko na lince, więc będzie chciał się na niej wyżyć ciągnąc :razz:. Ps.2 Jeśli chcesz mieć fajne szelki do ciągnięcia [wszelakiego], z których pies się NIE wywinie [bo podobno z sledów niektóre potrafią] to polecam [url=http://www.allegro.pl/item520172425_uprzaz_sled_x_back_szelki_2w1_z_poduszkami_hifikia.html]UPRZAZ SLED X-BACK/SZELKI 2w1 Z PODUSZKAMI HIFIKIA (520172425) - Aukcje internetowe Allegro[/url] . Są droższe, ale i tak wychodzą taniej niż guardy i sledy osobno, a jeśli dobrze pamiętam jest też możliwość zamówienia wersji z innego materiału [tego co pokazywana przez ciebie linka], wtedy jest jakieś 10 zł taniej ;). Sama mam te szelki [chociaż mi akurat zależało na 2 zapięciach - Birma ciągnęła sanki z dzieckiem i nie chciałam ryzykować] i mogę je z czystym sumieniem polecić ;).
-
[quote name='Szarik']Mam pytanie drodzy canicrossowcy ;) Ja i mój pis (ON), mamy za sobą już jakieś próby jazdy przy rowerze, zdecydowanie więcej biegu, ale w amatorskich warunkach: obroża, smycz do ręki i dawaj. Teraz chcę podejść do tego ze strony bardziej profesjonalnej, ale chcę zadać kilka pytań zanim wydam niemało pieniędzy na sprzęt. 1) Jak to jest z psami, które do tej pory były uczone nie ciągnięcia? W szelkach ma ciągnąć, a w obroży nie? A co jak będę chciała wybrać się na spokojny spacer w góry i będę chciała założyć mu szelki? [B]Wiele psów jest nauczonych, że w szelkach się ciągnie, a na obroży ładnie chodzi ;)... W brew pozorom psy doskonale to rozróżniają :eviltong:. Jednak pamiętaj, że w szelkach do ciągnięcia masz wymagać tylko i wyłącznie ciągnięcia, a nie chodzenia na luźnej smyczy. Już lepiej na spokojny spacer w góry wziąć w takim wypadku obrożę :razz:. [/B] 2) Czy bieganie obok człowieka daje psu taką samą przyjemność jak ciągniecie? Raczej przymierzałabym się ku bieganiu 'partnerskiemu', chciałabym sporo pochodzić z psem po górach, a nie wyobrażam sobie, żeby mnie na sam szczyt ciągnął i narzucał trucht :lol: Myślę o wspólnym bieganiu i jeździe na rowerze nie tylko jako o ciągnięciu, a troszkę szerzej. [B]Moja suka biega obok jak i ciągnie... obie rzeczy sprawiają jej przyjemność, chociaż na początek był problem [nie umiałam jej wytłumaczyć, że nie musi iść przy nodze i zwalniać na każde napięcie linki, tylko może swobodnie biec przed siebie i mnie ciągnąć][/B] 3) Jak to się ma to sprzętu? Na razie planuję smycz amortyzowana i szelki. I tutaj skłaniałabym się bardziej do zwykłych szelek [URL="http://allegro.pl/item571866143_prof_szelki_z_poduszkami_polipropylen_hifikia.html"]TYCH[/URL] niż do uprzęży, która by Nas ograniczała. I jeśli chodzi o smycz, to też niech to będzie [URL="http://allegro.pl/item571865396_lina_smycz_3xamort_poliprop_kompl_row_hifikia.html"]smycz[/URL], a nie linka z dwoma karabińczykami, żeby to jakoś szerzej zastosować. [B]Szelki do canicrossu jak najbardziej mogą, ale jakbyś chciała robić coś więcej [np. ciągnięcie roweru - też fajne] to lepsze są sledy [ [URL="http://www.allegro.pl/item520172491_uprzaz_sled_x_back_na_miare_z_poduszkami_hifikia.html"]UPRZAZ SLED X-BACK NA MIARE Z PODUSZKAMI - HIFIKIA (520172491) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] ].Polecam bardziej linkę niż smycz - w canicrossie masz mieć psa przypiętego do pasu [możesz mieć po prostu gruby, solidny pasek na poczatek ;)]. Do tego pies powinine biec w pewnej odległości [min. 2,5 m] od ciebie ze względu na wasze bezpieczeństwo [jakby sie nagle zatrzymał, to żebyć nie przefikołkowała itp. ;)]. Smycze raczej sie nie rozciągają na tyle. [/B] 4) Jak już sprzęt, to ManMat, czy Hifikia? Jest jakaś wielka różnica między tymi firmami? [B]Ja mam Hifikię i bardzo mi pasuje, o ManMacie też słyszałam dobre opinię ;) [/B] Czy nie wymagam zbyt wiele? Bardzo prosze mnie oświecić. Szarik kocha biegać, mi sie przyda ruch i chcielibysmy trochę ze sobą współpracować ;)[/quote][B] Nie wymagasz zbyt wiele - ONy kochają pracę z właścicielem, więc CC powinien wam pasować, a lepiej się wypytać za dużo niż za mało :razz:. Ja na początku zadawałam jeszcze więcej pytań ;). Co prawda nie biegam jeszcze za długo z Birmą, ale przygotowywałam się do tego [głównie psychicznie, bo ja leń jestem :evil_lol:] chyba pół roku :eviltong:. Ps. Swoją drogą jeśli naprawdę chce się uprawiać z psem CC to niestety trzeba się liczyć z wydatkiem do 200 zł :shake:. Na pocieszenie dodam tylko to, że jest to wydatek praktycznie jednorazowy, bo sprzęt może służyć naprawdę dłuuugo, no i nie trzeba kupować wszystkiego na raz ;). Jakbyś chciałam kupować oddzielnie to najważniejszy jest sprzęt dla psa [nieobcierające szelki i linka chroniąca stawy], dopiero na końcu pas dla ciebie :evil_lol: [/B]
-
PiS grzmi - sterylizacja jest okaleczeniem zwierzęcia!
bonsai_88 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Sterylizacje
Ja akurat w jednym z Shinem muszę się zgodzić - weterynarze powinni UCZCIWIE informować o wszystkich wadach sterylizacji, a nie tylko zaletach. Jak miałam sterylizować Birmę to byłam w paru gabinetach i tylko w jednym mi powiedzieli, że jest ryzyko [to operacja - pies może nie przeżyć, może być jakas alergia na szwy, mogą być jakieś zaburzenia chormonalne, zdarzają się wypadki niedotrzymania moczu itp...], a nie tylko wychwalali same zalety... swoją drogą właśnie tam Birmę w końcu wycięłam i do dzisiaj tylko tam chodzę do weterynarzy ;) -
Tak to się cieszy Bzik na mój widok bladym świtem :evil_lol:
-
Dwu miesięczne Oneczki.WSZYSTKIE JUZ W NOWYCH DOMACH :)
bonsai_88 replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Nie wiem z jakiego słownika... jakiegoś :evil_lol: Ale jak będę z bratem rozmawiać to się mogę upewnić co i jak - Kuba umie japoński ;) -
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
bonsai_88 replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
Trzymam kciuki za córkę :-( -
Jakie wybredne :crazyeye:... zamiast się ucieszyć, że w ogóle są jakieś fotki, to im jakość przeszkadza... długość otwierania... :shake:
-
Birma do fryzjera pójdzie... jak będę miała czas ją ściąć :roll:. Łapą Bianki się nie martwcie - obserwuję ją, a po spacerku też wolę zajrzeć co i jak z łapką ;). Ale to naprawdę jej większe zadrapanie :evil_lol:...
-
Ta... a na części zdjęć Bianka krwawiąca jak zarzynane prosię :evil_lol:... na przedniej lewej łapce [z tyłu] widać ile krwi potrafi być z zadrapania... zadrapania którego nie umiałam znaleźć [bo szukałam dużej rany] :diabloti:
-
Nie, ino na jednym spacerze... no, czasami na dwóch, ale to za to po parę razy :diabloti:. Bianka dzisiaj rozwaliła sobie łapkę [podejrzewam Birmę albo Gajkę o pomoc :mad:]. Krwi było tak dużo [ubrudziła 2 przednie łapki, tak że pierwszej chwili myślała, że ma 2 rany], że dziewczynka musiała pójść na smycz, bo wolałam, żeby nie biegała... w domu się okazało, że to takie większe zadrapanie :evil_lol:.. tylko na opuszku [tym z tyłu łapki], a to mocno ukrwione miejsce :roll: A, laski po południu robiły kupki - obie ładne, ale na wszelki wypadek jeszcze dzisiaj karmimy się ryżem :diabloti:... no i Birma miała trening na rowerze - jak miną nas pan z ONem to młoda zaczęła ciągnąć zawodowo - nie musiałam pedałować, a Birma i tak leciała galopem.. momentami aż hamowałam, bo sie bałam zostać na najbliższym drzewie :evil_lol:
-
Mi się wydaje, że ma coś ze sznupkiem/jakimś terrierem wspólnego... sierść tak jakąś wygląda ;)
-
[B]Groszku[/B] oć do nas :cool3: