Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Zachary, jakby było wielu chętnych to pamiętaj o Koniku;).
  2. [B]Jaanna019[/B], normalnie:oops:. Miło mi;). Wczoraj sąsiad mnie wkurzył, bo powiedział, że były u mnie na balkonie "takie duże kraczące wrony" i pogonił! Idiota. Co mu do mojego balkonu? A ja specjalnie zostawiłam jedzonko, by zwabić moją kawunię. Cały wieczór myślalam, czy to nie była ona. A przedwczoraj pochowałam myszkę (nornicę), którą próbowałam uratować, ale się nie udało...:( To dla polepszenia humoru - pan z zazdrośnicą, bo Nisia była głaskana. W mig siedziała Miniówka na plecach domagając się względów;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1493/db1a1bedc2bc101fmed.jpg[/IMG][/URL]
  3. Teraz to dopiero psiska:).
  4. Dzięki [B]joi [/B]za odszperanie wątku;). Moja kawunia równo tydzień temu (i 7 godzin) odleciała do nowego świata. Trudno było mi się rozstać, była u mnie 3 tygodnie i się polubiłyśmy... Z jednej strony jestem szczęśliwa, a z drugiej mi smutno:(. Była nawet przedwczoraj na balkonie obok, pokazała się, że ma się dobrze:), mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy. Ryczałam jak głupia. Głupia, nie:cool1:? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1489/3c77567cffa455a0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1491/3ac1c6e52d38a2d2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl]"][URL=http://www.fotosik.pl][/URL][IMG]http://images41.fotosik.pl/1444/8292419e1b27e51b.jpg[/IMG][/URL]
  5. Super, że z rana przeczytałam dobre wieści:loveu:. Oby były coraz lepsze. Prawdę mówiąc bałam się zajrzeć... Niech chłopak szybko zdrowieje. Cud, że akurat teraz go znalazłaś zachary. Dzięki Tobie żyje. Jesteś jego aniołkiem:loveu:.
  6. [B]asika5 [/B]daj konto, bo mam jeszcze zaległą kasę za wisiorek;).
  7. Jestem i ja u chudzinki:-(. Matko, jeszcze jakby było mało to pokleszczówka:(. Zachary ja też chętnie wesprę finansowo, tak jak mówiłam, nic więcej nie mogę. Wyślę go do Pupili i na bialystokonline. Piesku zdrowiej. Również przyłączam się do szukania dt, rozpytywałam jak tylko się o nim dowiedziałam, ale bez rezultatu:shake:.
  8. Nareszcie nie musi dzielić z nikim posłania, tzn z Tobą;). Czekamy na ekscytujące wieści:).
  9. [quote name='kaszanka']Agnieszka jak robiłam pakieciki dla psów(3szt- Koni, Tara i Draka) to Tara ekspresem znalazął dom, Draka od wczoraj w ds, to teraz...........Koni powinien pójść za ciosem :) Badzo bym chciała dla chłopaka.[/QUOTE] Nie tylko Ty... Coś tylko dziewczyny mają wzięcie:(.
  10. [quote name='kaszanka']a na ścianie jest mnóstwo fajnych zdjęć i kolaży - wpinam ten który najbardziej mi się spodobał :) oceńcie sami : [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/3158464/aga"][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi1416/69d2adae0019114e4f735914/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Mi baaardzo się podoba;). Muszę i ja Was dorwać, może w sobotę lub niedzielę mi się uda;). Kaszanka, masz zacięcie do szkolenia - szkol, szkol, co wyszkolisz, to Twoje;). A zdjęcia z 2007 roku bodajże:lol:.
  11. Hura!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi:Ja już co prawda nawet wypiłam toast za zwycięstwo;), ale dopiero na watek się wczołgałam:oops:. Jeszcze raz gratuluję wszystkim, którzy dzielnie walczyli, a najbardziej [B]Ani:loveu:, Kasi:loveu: i Bożence[/B]:loveu:, bez tych WIELKICH KOBIET właściciele Nataszy i Borysa śmiali by się w nos wszystkim, którzy szanują zwierzęta:angryy:.
  12. [quote name='jaanna019']Tak nie można robić ;) - wiecie jak ja wyglądam jak ryczę w pracy? Bardzo mnie "poniosło" :)[/QUOTE] Jak pisałam, to sama lałam łzy na klawiaturę:cool1:. Tyle tych starych mordeczek umiera samotnie w schronisku...:(
  13. [quote name='dreag']Ja mogę zaoferować tylko wsparcie finansowe - 50 zł jednorazowo lub po 20 zł składek miesięcznych, jeśli byłaby taka potrzeba. [/QUOTE] Anuluję swoją deklarację. Widzę, że TU nie ma jak pomóc psu, płomyczek ma do wszystkich pretensje i w sposób, w jaki mi nie podoba, odnosi się do innych zainteresowanych jego losem. Z takim podejściem zakładającej wątek nie uzyska biedak pomocy, bo mało kto ma ochotę znosić chamstwo i bezczelność. Ja mam dość:roll:. Szkoda tylko psiaka:shake:. [B]Płomyczku[/B], możesz sama wysłać maila, żeby ukazało się w sobotę w Porannym: [COLOR=blue]pupile@poranny pl.[/COLOR] W temacie "kącik adopcyjny", w treści teks ogłoszenia z telefonem, w załączniku zdjęcie. Ogłoszenie trzeba podać do czwartku.
  14. Oby tylko były to same dobre domki i na stałe... Z całego serca życzę psiakom ODPOWIEDZIALNYCH opiekunów.
  15. Na razie nie dzwonił. A Koniś z mokrym noskiem, pewnie nakręcony na spacerek;). Dzięki Kuna za zdjęcia:).
  16. Ktoś tu nie może doczekać się artykułu o swoim skarbie;). [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Oto i on:lol: : [/SIZE][/FONT] [SIZE=2]Kilka słów tytułem wstępu:[/SIZE] [SIZE=2][COLOR=darkslateblue]"Psy starzeją się podobnie jak my. Również potrzebują wówczas specjalnej opieki i troski. Jeśli przy niemłodym już psie jest kochający człowiek, zwierzak nie musi mieć smutnej starości. To w dużej mierze zależy od nas. I choć nieraz serce pęka, że przyjdzie w końcu ukochanemu przez nas stworzeniu przekroczyć Tęczowy Most, choćbyśmy odpychali tę myśl na wszystkie możliwe sposoby - to nieuniknione. Wiadomo, że nasi czworonożni przyjaciele odchodzą zdecydowanie za wcześnie. Są z nami zawsze za krótko, ilekolwiek by to nie trwało… Oczywiście, jest większe prawdopodobieństwo, że w przypadku staruszków będą to nie długie lata (choć nieraz i tak też jest), ale rok, dwa, może miesiące, tygodnie, a czasem tylko dni… Ale właśnie dlatego warto przezwyciężyć strach, zostawić myśli o przyszłym bólu i rozpaczy po stracie ukochanej istoty, by choćby na krótko dać schroniskowemu psu prawdziwy DOM i SIEBIE. To jest z pewnością szczyt marzeń tych wszystkich posiwiałych (i nie tylko) pyszczków wystających zza krat. Większość z nich przecież już to kiedyś miała. I tym bardziej za tym tęsknią.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=darkslateblue]Jakie to cudowne zobaczyć w przygasłych już psich oczach bezgraniczne oddanie, błogość na bezzębnym już czasem pyszczku i szczęście huśtające się na rozkręconym ogonie. Patrzeć jak smacznie śpi zwinięty w kłębuszek, spokojnie oddając się odpoczynkowi. Cieszyć się wraz z nim, że nie ogląda świata i ludzi zza krat betonowego boksu, tłamszony przez silniejszych. Że zamiast samotnie wciśnięty w kąt budy, czuje krzątaninę kochanego człowieka, jego zapach, bliskość. W końcu, że gdy nadejdzie ta nieubłagana chwila, może usnąć spokojnie na wieczność, czując ciepłą dłoń na umęczonym ciałku i słysząc ukojenie w głosie umiłowanego pana. Wtedy nic więcej nie jest ważne, wtedy nic boli, wtedy można zamknąć spokojnie oczy… I choć serce człowieka zaczyna rozrywać się na milion kawałków, mówimy sobie „miałem szczęście, bo byliśmy razem”. " [/COLOR][/SIZE] [FONT=Times New Roman][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1424/d6a1b4e30f8c9c99med.jpg[/IMG][/URL] [/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Za mała widoczność, więc wklejam link do pełnego obrazu artykułu;):[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]<a href="[URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d6a1b4e30f8c9c99[/URL]" target="_blank"><img src="[URL]http://images37.fotosik.pl/1424/d6a1b4e30f8c9c99med.jpg[/URL]" border="0" alt="darmowy hosting obrazków"/></a>[/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam serdecznie Toficzka, mego ulubieńca:loveu:.[/SIZE][/FONT] [/FONT]
  17. [QUOTE='J.D.[Asencja];18903278'][B]mestudio[/B], nareszcie jakaś rozsądna wypowiedż....nie mówię,że pies zostanie bez pomocy tylko pytam co z nim jeśli nie poradzę sobie? jeśli on zacznie stwarzać problemy? jeśli nie będzie tak pięknie ładnie?[/QUOTE] No właśnie... bo zawiezienie go do weta (nie przyjazd weta do psa, bo to z innej bajki, nie podlaskiej:roll:) to jedno i na to nazbieramy, ale co dalej??? Na pewno powinien obejrzeć go weterynarz, bo może ma jakiś poważny uraz wewnętrzny, to nie ulega wątpliwości. A potem??? U[B] Asencji[/B] nie będzie mógł zostać, a jeśli tak, to bardzo awaryjnie, a samo zachęcanie jej do działania i podgadywanie nie wystarczy, niestety:shake:. Więc albo pies będzie musiał wrócić pod blok, albo trafić do schronu, chyba, że znajdzie się na JUŻ dt, co jest prawie nieosiągalne. Przykro to mówić i nie tak chciałoby się pomóc, ale taka jest smutna rzeczywistość. Nikt tu nic nie wyczaruje. Nie można mówić "jakoś to będzie", bo nie będzie. Co jeśli faktycznie psiak będzie musiał jeździć codziennie do weta?? Kto go będzie woził z Sokółki do Białegostoku i z powrotem? To trzeba ustalić zanim Asencja zostanie z tym sama. Ona go wozić nie będzie. Kto jaką pomoc oferuje? Określmy się jasno, żeby wiedzieć na czym stoimy. Bo jak na niczym, to wracamy do tego, co napisałam w trzecim zdaniu tego postu dot. tego co dalej z psem... Ja mogę zaoferować tylko wsparcie finansowe - 50 zł jednorazowo lub po 20 zł składek miesięcznych, jeśli byłaby taka potrzeba. Inni zainteresowanie jego losem? Znalazcy psa?
×
×
  • Create New...