-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dreag
-
Suczka się zameldowała w nowej stołówce:). Dziś rano przed pracą pojechałam sprawdzić czy jedzenie zniknęło. Owszem, było też mnóstwo nowych śladów łap, choć zawsze jest możliwość, że to nie te... A jednak:). Widziałam ją naocznie, przebiegła koło auta i schowała się w krzaki czekając, aż sobie pójdę. Tak więc jest już po śniadaniu:).
-
Szukałaś, kto był na giełdzie. Ta "starsza pani" to ja:evil_lol:, przecież pisałam wcześniej, że pojadę. [quote name='totojo']ja pisze sie z kolezanka na wtorek.[/QUOTE] A może Ty na jeden dzień, koleżanka na inny? Będzie dodatkowy dzień karmienia. Tak jak ja i maia. Choć nie wiem kiedy ona znajdzie czas, by jeszcze i tam skoczyć, ale chce pomóc. Też jest bez auta;). Skoro Ci nie pasuje, to może być inny dzień po południu, chcę pokazać gdzie stawiać. Chyba, że Aneta Ci pokaże. Wiem, że ona tam najczęściej jeździ, super:). Jeśli chodzi o łapanie, to ja na ten temat już się wypowiadałam. Panowie z ochrony, mówili, że chcecie ją łapać na klatkę, nie wyprowadzałam ich z błędu, żeby nie było, że będziemy karmić i naraimy psów, jak mówił ten niemiły człowiek wcześniej.
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
dreag replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Bylabym wdzięczna:) No właśnie koszmar:-(. Na razie dopóki nie ma przepełnienia maluchami, siedzi chyba w szczeniakarni, ale jak nie będzie miejsca? Komuś przecież musi serce drgnąć:(. Może jutro uda mi się dowiedzieć, jak te kontakty z psami, to coś sklecę. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
dreag replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='anica']... czy wyjaśniło się coś:lookarou:?...[/QUOTE]Nic. Sunieczka jest b. spokojna, grzeczna, czysta. Będzie sprawdzana na inne psy, bo siedzi sama i nie wiadomo. -
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
dreag replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Widzisz, jaka dobra z niej kumpela??:evil_lol: -
Byłam, gadałam, załatwiłam wszystko, co chciałam:). Użyłam do tego swojego czaru;), mam nadzieję, że jeszcze odrobinę takowego posiadam :evil_lol:, starałam się. Panowie z ochrony rzeczywiście byli b. mili, jeden z nich już z Wami rozmawiał, cieszył się, jak mówiłam, że bardzo chwaliłyście "miłych panów" :), zwłaszcza, że pan kierownik to słyszał. Kierownik mówił, że też lubi zwierzęta. Porozmawia z niekulturalnym panem na temat jego zachowania;). Pan v-ce prezes giełdy nie robił żadnych problemów, nie miał obsolutnie nic przeciwo. Oczywiście panowie zostali ze sobą skonfrontowani w celu potwierdzenia, że mamy oficjalne pozwolenie. Choć właściwie nikt mi nie ma prawa zabronić karmić, ale niech im będzie, teraz przynajmniej nikt nie może się czepiać. Biłam się z myślami czy tam jechać, ale szkoda mi się zrobiło, że któraś z Was może też trafić na tego starego capa:roll:. I dobrze wyszło, choć przyznam, że miałam cykora czy wszystko pójdzie ok;). Pan vice prezes prosił tylko, żeby lepiej karmić w innym miejscu, żeby jej nie zwabiać na plac (ha, ha, ona i tak tam będzie latać, ale niech tak będzie;)). Prawdę mówiąc miejsce nawet bardziej mi się spodobalo, jest lepsze, bo nikogo nie będzie kłuć w oczy, można tam swobodnie chodzić i robić co się chce. Mam nadzieję, że suka będzie przychodzić. Oczywiści e obadałam już teren i ona tam bywa, pełno śladów, więc myślę, że się uda. Prezes mówił, że widział ją tam czasem, zresztą ona biega pewnie wszędzie. Trzeba jej tylko pokazać, że tam jedzenie. Ale to już na indywidualne rozmowy. [B]Słuchajcie, może zrobić któregoś dnia takie zebranie organizacyjne tam na miejscu, obgadać co i jak? Pokazałbym gdzie mamy stołówkę i jak "zaprowadzić" tam psa. Co Wy na to?? Proponuję sobotę, np. 11.00, ale może być i inny dzień po południu. [/B] Przestawiłam jej jedzenie w nowym miejscu. Specjalnie przeszłam piechotą, żeby użyła nosa, ona jest w tym dobra;). Zobaczymy co z tego wyniknie.
-
Dramat Misi to juz przeszłość - jest w dobrym domu stałym
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
doriss, podaj mi na pw nr do siebie, Kasia potrzebuje, sprawa b. pilna!!! Z takim gburem i ja miałam dziś do czynienia, cham jakich mało! -
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
dreag replied to dreag's topic in Psy do adopcji
[B]ewa gonzales[/B] dzięki za dziesiątaka dla meli i twoje bazarki :):loveu: -
Kto mi tu robotę podebrał i to 15 minut przede mną?;) Byłam dziś zgodnie z harmonogramem u suni i moja wtyczka:), mówiła, że tylko co odjechał jeden samochód. Nawet widziałam sunię, jak już odeszła od jedzenia, bo jak mówi pan przybiega pod drzewo, czyli, że czeka. Przy mnie pobiegła między stragany. Podobno sprytnie łapie gołębie. Najgorzej, że trafiła mi się dziś jatka:angryy:. Mówiłyście, że fajna ochrona, a ja trafiłam na takiego gnoja, że hej, dawno już z takim gburem nie miałam do czynienia! Powiedział, jak zapytałam czy mu przeszkadza, że tak, że tu się gania psy, a przez nas tylko nalezie, że z 6 biega (nieprawda, sprawdziłam), że jak chcę psa, to na Dolistowską, ostentacyjnie spisywał moje numery, a potem, jak zapytałam,gdzie mogę znaleźć kierownika giełdy, by zapytać o zgodę, to odwrócił się na pięcie i mnie nie słuchał, a ja za nim szłam i z 5 razy powtarzałam, że kulturalnie go o to pytam i żeby się odwrócił, potem burknął, że w szpitalu i wyjdzie za miesiąc, normalnie komedia jakaś. Dopiero wyszedł drugi normalny, zapytał o co chodzi, próbował tamtemu tłumaczyć, że przecież to nie przeszkadza, ja mówiłam, że chcemy ją przyzwyczaić etc. Teraz śmiać mi się chce, ale mówię Wam szczerze, że tam cała się trzęsłam:shake:. Ten stary cap bez mrugnięcia okiem otrułby psa, bo widać, że nienawidzi. Coś pieprzył jeszcze, że jak chcę, to powinnam jeszcze lisa złapać albo wiewiórkę, bo też się tu kręcą. Nienormalny. Zaczęłam się bać, że on naprawdę może coś jej zrobić. Jutro podjadę i pogadam z jakiś szefem - ochrony albo giełdy, podobno są spoko, żeby było wszystko oficjalnie, pan od gazu mówił, że nikomu ta sunia tam nie przeszkadza. Nikt mnie tak dawno nie zdenerwował, oj dawno... Napiszcie mi z kim dokładnie rozmawiałyście, jak tam bywałyście, potrzeba nam sojuszników ;).
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
dreag replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Kolejne biedy - zapraszam na bazar: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247927-Szybki-bazarek-na-12-ps%C3%B3w-z-opuszczonego-zak%C5%82adu-wszystko-po-5-z%C5%82-w-KT-do-20X-do-20?p=21423342#post21423342[/URL] -
Dramat Misi to juz przeszłość - jest w dobrym domu stałym
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[B]Szybki bazarek na psiaki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247927-Szybki-bazarek-na-12-ps%C3%B3w-z-opuszczonego-zak%C5%82adu-wszystko-po-5-z%C5%82-w-KT-do-20X-do-20?p=21423342#post21423342[/URL][/B] -
[quote name='totojo']najwazniejsze jest regularnie podkarmiac...ja pisze sie z kolezanka na wtorek.[/QUOTE] Zapisuję wtorek :). [quote name='Moniskaa']Jak komuś uda się zobaczyć suczkę, zwróćcie uwagę czy nie ma wyciągniętych sutków. Bo tak właściwie to nie mamy pewności czy to suczka(?) czy pies.[/QUOTE] Przyjrzałam się, ma nadal podkoszony brzuch, nic nie widać wyciągniętego. Ja twierdzę, że suka, ale mogę się mylić, nic jej tam w każbądź razie nie wisi;). To szukamy jeszcze 3-4 osób.
-
Dramat Misi to juz przeszłość - jest w dobrym domu stałym
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[B]Można bazar podejrzeć, ale otwarty dziś od godz. 20.01 ;). [/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247927-NIECZYNNY-na-12-ps%C3%B3w-z-opuszczonego-zak%C5%82adu-wszystko-po-5-z%C5%82-w-KT-do-20X-do-20?p=21423735#post21423735[/URL] [B]Ewcia[/B] dziękuję :), Ty to wszędzie dolecisz :loveu:. -
Wczoraj widziałam i przeżyłam koszmar.... :(. Przez przypadek jechałam Andersa z koleżanką i nagle bardzo ostre hamowanie, bo... Suczka była między pierwszym a drugim pasem i zamierzałaz giełdy się przedostać na drugą stronę. Myślałam, że dostanę zawału. 13.30, ulice w obie strony pełne pędzących aut, w tym tirów i ona - pośrodoku. Koleżanka mało przez szybę przeze mnie nie wyleciała:roll:, ale tak bardzo się przeraziłam, że to było silniejsze. Tam nie ma gdzie zawrócić, a ja koniecznie chciałam sprawdzić czy się jej udało, bo cały czas oczami wyobraźni widziałam już masakrę. Musiałam dojechać aż do ronda przy Boliłapce i wrócić - była już na szczęście po drugiej stronie ulicy. Grzebała w reklamówce pozostawionej na skraju parkingu dla tirów. Czyli jest głodna:placz:. Potem musiałam jechać znowu do drugiego ronda do skrętu na Augustów i jak wróciłam, już jej nie było. Albo poszła jeszcze tam w krzaki, albo z powrotem na budowę przy giełdzie, raczej to pierwsze. się niebezpiecznie, bo ona w końcu zginie pod kołami, tam jest masakra, zwłaszcza w dzień... :(. Wcześniej pokazywała się po południu, teraz już szuka jedzenia w dzień, gdy jeszcze pełno ludzi, których przecież się panicznie boi. Ja karmię tylko raz w tygodniu, częściej nie dam rady. A ktoś jeszcze to robi? Bo pusto tam pod drzewem... Słuchajcie, jeśli komuś choć odrobinę zależy na bezdomnym psie, zróbmy tak. To nie obciąży zbytnio nikogo ani czasowo, ani finansowo, a sprawi, że może nie będzie się przemieszczać za ulicę. Żarełko znajdzie na miejscu. [B] Karmmy ją codziennie. Jeśli zadeklaruje się 7 osób raz tygodniu, to tylko 4 razy w miesiącu, chyba każdy, kto ma choć odrobinę emaptii, może tyle czasu poświęcić dla tej biednej psiny? Obojętnie czy autem, autobusem, rowerem czy pieszo, to tylko raz w tygodniu i w Białymstoku. Jedna pałka np. kosztuje ok. 4 zł x 4 razy to niecałe 20 zł;). Do poświęcenia, prawda?;)[/B] Proszę wpisywać propozycje, kto kiedy może, mam nadzieję, że razem choć tyle dla niej zrobimy. PONIEDZIAŁEK - maia:) WTOREK - totojo:) ŚRODA - dreag:) CZWARTEK - kisielek882:) PIĄTEK - kisielek882:) SOBOTA - NIEDZIELA - Jedyne co dobre, to że nie jest w ciąży, ani nie widać, żeby była po szczeniakach. Tak sobie myślę, że ona może kiedyś była kogoś i jest wysterylizowana??
-
Dramat Misi to juz przeszłość - jest w dobrym domu stałym
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Norel']Zaglądam,ale nie mam pomysłu....... Niestety takie bezdomne psy trzeba masowo wyłapywać i sterylizować, to jedyna rada,żeby w końcu jakoś opanować tą masową produkcję zwierząt u nas :( Pytanie czy jakiś TOZ albo Straż mają fundusze żeby jak na [B]zachodnich[/B] filmach podjechać i zrobić akcję...[/QUOTE] Niestety u nas [B]wschód :(, [/B]nie ma tak pięknie jak na zachodnich filmach... Idę klapać jakiś bazarek. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
dreag replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='JamniczaRodzina.']Plakaty wieszajcie dalej pomimo zrywania może jakiś sąsiad rozpozna psiaka.[/QUOTE] Tylko co z tego, skoro zrywa, to nie chce, ale będziemy jeszcze szukać, bo jest czip, ale nie zarejestrowany, może uda się choć po serii lecznicę rozpoznać, nie wiem... -
Dramat Misi to juz przeszłość - jest w dobrym domu stałym
dreag replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
dreag replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='anica']... ale to może znaczyć, że właściciel musi być... gdzieś blisko.... chyba?...[/QUOTE] I co z tego... suka gaśnie w schronie, podłość!!!!!!!!!!! :( -
[SIZE=3][COLOR=#141823][FONT=Helvetica Neue]Dzieje się, dzieje, psy chorują, może odechcieć się wszystkiego[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica Neue]Co chwila coś nowego.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica Neue]W sobotę wieczorem z kolei Liska wieczorem wymiotowała chyba z 15 razy, już nie wiedziałam co robić, miałam szukać otwartego weta, ale w końcu się uspokoiło. Biedna ledwo trzymała się na nóżkach, tak była wymęczona. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica Neue]Lisuszka ma taką wstrętną przypadłość, że bierze wszystko do gęby na podwórku, a zwłaszcza plastiki. W domu nie popuści żadnemu guzikowi czy plastikowemu zamkowi. Choćby nie wiem jak zakryć kołdrę i tak się dostanie do poszewki i powygryza. Najgorzej, że po guzikach ani śladu, a więc rozdrabnia i zjada. Załamka. Wczoraj było jeszcze kilka gu[/FONT][/COLOR][/SIZE][COLOR=#141823][FONT=Helvetica Neue][SIZE=3]zików i zniknęło. A wieczorem - rozpacz:(. Co jeszcze u Lisi? W domu nadal bardzo nieufna, sama np. do nas nie podejdzie, a jak się wystawia rękę to zwiewa jak z procy, trzeba złapać, żeby wziąc na ręce i pogłaskać, co bardzo lubi (głaski). Lata po domu jak tylko coś się dzieje, każdy ruch mój lub męża to pies na równych łapach. Uczy się, ale oczywiście najchętniej tego co złe, np. szczekania od Mundka, jak przychodzimy. A na podwórku nauczyli ją Iga z Muniem drzeć się na ludzi, co robi z wielkim zapałem i jeszcze biegnie naprzód, żeby mądrzyć się z bliska, na szczęście z bezpiecznej odległości. Nie gryzie za nogi (jeszcze), ale choć małe gówno, wygląda groźnie, zważywszy, że takie małe potrafią tu i ówdzie skubnąć;). A japę to drze na całego i to takim wiskliwym głosem, że aż uszy bolą. Niezbyt dobrych obyczajów uczy się z moimi, to fakt. Powinna być z jakimś statecznym zwierzem i mieć spokój w domu, a tak jej psychika nie ma ukojenia. Ale co zrobić? Nie znalazł się jeszcze taki, któremu mogłabym powierzyć opiekę nad małą, a to nie może być "człowiek z ulicy"... Kto zechce takiego dzikulca??? Proszę o oferty:). [/SIZE] [/FONT][/COLOR]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
dreag replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fundacja Jamniki Niczyje']Sunia jest u nas na stronie- powodzenia mała. Jeśli nie znajdzie się właścicel proszę napisać[/QUOTE] Wywieszane ogłoszenia są zrywane, czyli ktoś specjalnie pozbył się suni, po co komu stary pies?!:pissed: [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/p526x296/1390579_436502723138028_257163182_n.jpg[/IMG] -
Szczotka - W nowym domu! Poznaje swiat u Roszpunki. Powodzenia mała!!!
dreag replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']Niestety, nie znam. Ale sama mam zasiedziałą tymczasowiczkę, która była, jest i pewnie już zawsze będzie nadzwyczaj lękliwa i wiem, że do takiego psiaka trzeba nadzwyczaj cierpliwego człowieka, który ma nerwy ze stali i nic nie jest go w stanie wyprowadzić z równowagi. Na lękliwego psa nic nie działa tylko cierpliwość i stałość sytuacji! A takiego człowieka ciężko znaleźć, ja się ciągle jeszcze tego uczę:)[/QUOTE] Podpisuję się łapą mojej dziczki Lisuszki pod Twoimi słowami. A za Szczotkę trzymam kciuki. I jeszcze za staruszkę jamniczkę, która jest w tym samym miejscu, tylko w innym boksie... Maia pozwoliła ją tu pokazać biedulkę. [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-ash4/p526x296/1390579_436502723138028_257163182_n.jpg[/IMG] -
Misiunia słodka dziewczynka, cały czas pragnie kontaktu z człowiekiem. Biedna, jeszcze to się przyplątało. Nie zauważyłam, że ona szczerbuszka:). [IMG]http://i2.fmix.pl/fmi1600/711f7e4d000a0a3a52595cda/zdjecie.jpg[/IMG]