Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Mam news! :multi: [B]Przed kilkoma minutami Jorka odebrana ze schronu[/B] i teraz siedzi w samochodzie (wykręca się i wygłupia) w drodze do dt !!!! Jednak można jeszcze czasem na kogoś liczyć :). Ufff, bałam się czy na pewno wypali, ale jest dobrze:). Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i mogę teraz na spokojnie już szukać domu stalego.
  2. [quote name='anica'].... ale to raczej... chyba, że źle zrozumiałam Ty miałaś dać odpowiedź czy Jori można wziąć do domku na próbę?... takie było chyba zapytanie?.... Jakie słodkie te dwa jamolki :) ... mam nadzieję że nie będzie problemu ze znalezieniem domków .....[/QUOTE] Tak, ale z Juldan napisałyśmy, żeby Pani się dobrze zastanowiła, bo ona nie może wrócić po nowym roku do schronu. No i pani już się nie odezwała.
  3. Tamta pani się nie odezwała, ale cały czas kombinuję, może... może...
  4. [quote name='malagos']Nie mogę przeboleć tej bidy - Jori - w schronisku, przecież zaraz zima, mrozy..... Czy ona ma choć budkę ze słomą, czy jakieś inne schronienie?[/QUOTE] Na razie jest w ciepłym, choć niekomfortowym miejscu w schronie, cały dzień sama... :(
  5. A był jakiś dom tymczasowy, który się zastanawiał o Jori, ale pewnie już przepadło?
  6. [quote name='Isadora7']Poszperałam w mailach bo coś po przeczytaniu postów zaczęłam kojarzyć. Pan Roman chciał adoptować od nas Sare. Pierwsza rozmowa telefoniczna - i już wiedziałam, że nie dostanie u mnie psiaka. Pan ewidentnie wykazuje kolokwialnie ujmując początki demencji. Tak jest grzeczny, ale gdy zaczęły się telefony o różnych porach (rano, wieczorem, po 22) to wiedziałam już, że słuszną decyzję podjęłam po pierwszym telefonie. Pan roman opowiadał o swoich psach jakie posiadał. W tle "akcji' przewinęła się "mecenaska" Pana Romana. Twierdząca, że wspiera popiera i poleca. Tylko, że względu na szacunek dla wieku nie trzepnełam słuchawką raz, drugi czy trzeci. Słuchając, współczując etc etc. no i mówiąc do pana ze całkowicie rozumiem chęć posiadania psa (ale chęci to ciut mało). Do Pana średni, a w zasadzie wcale nie docierało to co mówiłam zę nie tylko wiek ale odległość a Sara ma chętne dobre domki tu na miejscu. W końcu przestałam odbierać telefony i wtedy pani "mecenaska" napisała kiedy dam Panu Romanowi obiecanego psa. Odpisałam rzeczonej Pani stanowczo co jak i dlaczego i że nie obiecałam Panu Romanowi żadnego psa. No i że czy ona sama ma świadomość wieku Pana, psa itp. W tym momencie mocno się zastanawiam czy nie wstawić na CZK Pana Romana, bo kiedyś to się źle skończy dla psa. Dobrze, że miałam nosa. [B]Odpuść tego Pana. [/B][/QUOTE] [quote name='Fundacja Jamniki Niczyje']Niestety chyba znamy Pana. Podejrzewam, ze to Pan Roman z Poznania. Grzecznościowo pomagaliśmy w transporcie dla niego psa z Poznania. Pan Adoptował Kubę z Piły lecz piesek po przyjeździe do niego okazał się do leczenia. Pan rozważał uśpienie Kuby. Po badaniach okazało się że pies kategorycznie nie jest do uśpienia ma dobre wyniki tylko jest zmarnowany po schronisku. Kuba trafił do fundacji. Pieska szukała dla Pana Pani Klaudia. Odradzam te adopcję. Szkoda tylko ze Pan jednak szuka nadal psa, bo podobno mial juz zrezygnować. Starszy piesek zwykle wymaga jakiegoś leczenia - wydatków. Pan nie pokrył żadnych kosztów mimo że psa adoptował. Kuba jest teraz w DT. Dochodzi ładnie do siebie. tutaj jego wydarzenie > [URL]https://www.facebook.com/events/310846625719900/[/URL][/QUOTE] [quote name='anica']... ja też!... tylko czekam... z taką maleńką iskierką.... nadziei że może nie jest tak źle.... .... ja bym bez zmrużenia oka, dała pana romana(złośliwie z małej) na czarne kwiatki!... jestem wzburzona:angryy:!... nie zawsze Fundacja SOS dla Jamników czy też Fundacja Jamniki Niczyje, będzie pod ręką żeby zareagować! demencja? czy nie? jest niebezpieczny dla jamników!!!!!!![/QUOTE] Dzięki:crazyeye:, zgadza się, pani Klauda Ż. napisała, że pan z P...a, myślałam, że Płocka, tak, wychodzi, że to ta sama osoba, załamka, wszystkie alternatywny padły... :( , a ludzie znów okazują się zupełnie nieoodpowiedziałni, czy są jeszcze inni ????????????? Faktycznie na czarne kwiatki z nimi, bo w końcu coś dostaną:roll:! Czy ta p. Klaudia kkontaktuje się tylko przez FB? Proszę o jej maila ;), jeśli ktoś ma i numery tel. z których dzwonili.
  7. [quote name='JamniczaRodzina.']Wielka szkoda niewiem po co w takim razie niedoszły domek na fb się odezwał.:-(Wydaje mi się ,że pan w tym wieku nie jest dobrym wyborem .[/QUOTE] Bardzo chciały Jori i myślały, że przekonają. Ja wiedziałam o tym, ale miało być do przeskoczenia... Obiecałam jeszcze zaczekać do jutra. Co do Pana... radźcie, bo nie wiem:roll:, wiek mnie odstrasza, sunia stara, ale nigdy nie wiadomo kto pierwszy będzie u kresu. A jak zacznie chorować sunia lub pan, a jak nie będzie potem co z psem zrobić? Piszę w jego imieniu z panią z fb, która ma w domu 2 jamniki. Twierdzi, że pan w świetnej formie. Chce zdrowego psa, a ja właściwie nie mogę tego zagwarantować...
  8. To dobiję, bo ja dobita dokumentnie... Z domem Jori nie wyszło, szukam dalej, bo niestety nie wszyscy w rodzinie czekali na nią :(. Mała nadal w schronie, wszystko poszło w łeb. Najgorzej, że nie mam jej nawet dt... Jest jeden Pan ale ma już swoje lata (80-tka), w marcu odeszła jego jamniczka i czuje się bardzo samotny, ale nie wiem czy zaczynać temat... Już nic nie wiem...
  9. Wstałam z czerwonymi oczami bólem głowy od kompa;). Dzięki za namiary na ludzi z Warszawy. Właśnie napisałam do Jo37, czekam.
  10. Jedna z Pań może w weekend lub po, nie wczesniej niż po 17.00, druga jeszcze się nie odezwałaPytałam jeszcze kilku znajomych, ale nic z tego nie wyszło. Najbliższy weekend odpada, bo głównej przyszłej opiekunki Jori nie będzie. Najlepiej byłoby załatwić sprawę jutro między 13.00 a 19.00, ale mimo usilnych prób nie udało mi się nic zdziałać. A gdyby sie udało, miałam transport na wtorek do W-wy... Miała już jechać koleżanka z Białegostoku, ale połączenia są złe i nie zdąży na czas wrócić:(.
  11. [quote name='anica']... jakie dobre wiadomości :)[/QUOTE] To dzięki Twoim pakietom :)
  12. Bardzo proszę:modla::modla:, czy mógłby ktoś podskoczyć do tych ludzi? Może to właśnie przystań Jori, wtedy każdy dzień w schronisku zbędny. Pisałam z tą dziewczyną sporo na fb, wygląda, że bardzo są przejęci i ją chcą:).
  13. Zależy z której strony, u nas poczatek :) .
  14. Z tego wszystkiego nie wzięłam :oops:, powiedziałam, że umówicie się telefonicznie ;). Zapomniałam, że to duuuże miasto:cool1:. Kotów nie mają. edit, mam: Wawer, niedaleko Traktu Lubelskiego.
  15. Aaaa, no jasne ;).
  16. Widzicie, jaka ciekawa dyskusia się rozpętała ;). Nie wiem już czy się cieszyć, ale ... chyba mam potencjalny dom stały dla Jori w Warszawie:multi:. Dom z ogrodem, babcia cały czas w domu. Miały jamniczkę, która chyba w zeszłym roku odeszła, szkoda im się zrobiło Jori. Dzwoniła do mnie wstępnie najpierw jedna siostra, miały się DOBRZE zastanowić, dziś druga (pełnoletnie), w tle rozmowy była też mama. Panie zgadzają się na wizytę przedadopcyjną, kto chętny? Powiedziałam, że podam komuś nr telefonu i się z nimi skontaktuje. O rany, oby to było to!
  17. Dzwoniłam przed chwilą pytać o możliwiość dostarczenia kota. Teoretycznie jest, ale powiedzieli, że bez sensu, bo raz była pani ze swoim kotem, pies zachował się w porządku, a po kilku dniach w domu był sajgon, pies zdradził swój prawdziwy stosunek do kotów. Warunki schroniskowe są specyficzne, wiecie o tym doskonale... Myślę, że mają rację. Poza tym są różne koty - jeden może się psu spodobać, inny nie, albo pies dla jednego kota może przypaść do gustu, drugiemu nie, sama to przerabiałam kiedyś sprawdzając właśnie "psa na kota". Trudna sprawa. Co tu robić????
  18. [quote name='anica'].... niekoniecznie! tutaj na dogo są takie psio-kocie przyjaźnie że sama się dziwiłam;) .... a na spacerki nie można wyprowadzać psów?[/QUOTE] Spacery zabronione przez pana kierownika:(, psy mają tylko możliwość "spaceru" po terenie schroniska w wyznaczonym miejscu. Najgorzej, że ja jestem tylko odwiedzającą, nie jestem związana ze schroniskiem.
  19. Kurcze, jest z tym duży problem. W schronisku nie ma kotów, a suni nie mozna wyprowadzić poza teren :(. Ale generalnie jamniki chyba niekoniecznie miłują się z kotami, moja np. u mamy tolerowała, ale na dworze, oj... ;). Chyba, że jakoś przemycić tam biednego kota, ale muszą być sprzyjające warunki;). Nie wiem też czy w tych warunkach, to będzie miarodajne.
  20. Wydaje mi się, że nie ma problemu, zawsze wysyła osoba, u której jest aktualnie klatka (niewielka cena za możliwość skorzystania;)), a koszt w [url]www.sendit.pl[/url], to własnie ok. 17 zł. Wystarczy zamówić, sami przyjeżdżają i odbierają towar. Nie wiem czy fundusz się sprawdzi, bo klatka jest cały czas w użyciu, a wiadomo jak z funduszami, jest tyle bied w potrzebie... Ale jak uważacie.
  21. Pani z Płocka się nie odezwała, inna pani, którą miałam wczoraj zawieźć do schroniska, by pokazać sunię i która miała ją raczej zabrać, 3 krotnie do mnie dzwoniła i była b. miła, wczoraj mimo umówienia się na konkretną godzinę, nie odezwała się, nie odpowiedziała na samsa, a w telefonie włączała się poczta głosowa. Jesetm załamana :(. Takie to dobre chęci :(. Szybki zryw i potem nawet nie stać na normalną rozmowę... :(. A Jori coraz bardziej się wycofuje. Z życia... Oby jeszcze chciała poczekać...
  22. Trzymamy i ... na bazarek zapraszamy :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248244-Mela-z-lasu-zaprasza-na-bazarkowy-MISZ-MASZ-do-10-11-g-odz-20-00-wszystko-KT[/URL]
  23. [quote name='anica']... Tak, racja! .... może Dreag, telefonicznie sama skontaktowała by się z Panią( przynajmniej.... ja wolę bezpośredni kontakt) i jeśli się dziewczyny dogadają to szukamy kogoś do wizyty p/adopcyjnej.... czy dobrze myślę?....[/QUOTE] Hejka, sorki, że się nie odzywałam, ale miałam kilka przygód, psich oczywiście;). Rozmawiałam z Juldan i ona wyslała maila do pani, żeby się zastanowiła, bo Jori nie może wrócić do schroniska po tym okresie. Właśnie - koty, długość pobytu - na czas określony do nowego roku czy stałe, to trzeba dobrze przemyśleć, bo nie sztuka zawieźć i zaraz zabrać...Podała nasze namiary dokładne i ... cisza.... Jutro chyba sama skontaktuję się dla wszystkiego z Panią.
  24. O rany faktycznie, jescze raz przeczytałam, skąd ja wzięłam ten Śląsk??:oops:
  25. [quote name='anica']Dreag, kochana jeśli możesz to proszę odezwij się do Juldan nawet na wątku co o tym myślisz [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247560-Dziś-koniec-Ogłoszeniowy-dla-Majki-i-Kory-do-1-11-do-21-00/page19[/URL] ponieważ dostała taką wiadomość na mejla w sprawie Jori Dostałam takie zapytanie o Jori [/QUOTE] Już lecę odzywać się do Juldan:multi:. Byłoby super, ale trochę boję się co będzie dalej, jakby trzeba było ją zabrać z powrotem. Do schronu wrócić nie może, a poza tym Białystok-Śląsk to kaaaawał drogi na podróż z powrotem. Oczywiście nie problem w jedną ;). A co Wy myślicie, macie większe doświadczenie... Jak rozumiem Juldan jest z tamtych stron? Pani brzmi sensownie, podpisała się z imienia i nazwiska, to chyba dobrze świadczy.
×
×
  • Create New...