Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Anica :loveu: ma dobrą rękę, dzwońcie :).
  2. 40 km od Białegostoku, woj. podlaskie
  3. Konisia widziałam w Dzień Dobry Białystok :)
  4. Banda czworga w komplecie :loveu: [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-frc3/p526x296/1530390_573346992741376_134203264_n.jpg[/IMG] Choć Iga czasem ma dość ruchliwej Lisuszki, ona i tak ją kocha :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-a.xx/hphotos-prn2/p526x296/1521547_573323132743762_1362113294_n.jpg[/IMG] Igunia dostała od Mikołaja swoją zabaweczkę :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-ash3/p526x296/1527009_573322616077147_574641392_n.jpg[/IMG] Pańcio głaszcze najlepiej ;) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-a.xx/hphotos-prn2/1536737_573323972743678_1885136383_n.jpg[/IMG]
  5. Przesłałam na watek bazarkowy ;). Ewcia, Ty taka kochana jesteś, że słów brak:loveu:.
  6. Bo ja zawsze we środę dowalam, martwię się, że może głodna;). To ja jutro poradzę ;). We czwartek i piątek też w takim razie podjadę, trudno. Jak mus, to mus. Widzę, że znalazłaś nowe miejsce;), trochę przestawiłam, bo w tamtym mocno kapało.
  7. Widziałam wczoraj sunię :). Zajechałam zawieźć jej jedzenie za [B]kisielek;)[/B], poszłam na zwiady, tzn. obejść chaszcze i podreptać po śladach, a jak wróciłam za ok 40 min. sunia stala przy jedzeniu, obgryzała kostki, bo bardzo jej lubi;), za to makaron instant chyba się już jej znudził:cool1:. Przyszłam bezszelestnie, ale i tak mnie wyczuła i to z daleka, z ok. 50m. Chwilę patrzyła, stałam bez ruchu, nawet powieką nie drgnęłam, mimo to czmychnęła wkrótce :(. Kiedyś kiedyś siedziałam kilka metrów od niej, teraz kilkadziesiąt to za mały dla niej dystans... , zero kontaktu, każdy najmniejszy ruch to jej panika... Potrafi w mig zniknąć jak kamfora. [B]Magda i mezo - [/B]jak ze świętami i z sylwestrem - dasz radę? [B]Totojo[/B], jeździsz w niedzielę? Gdzie zostawiasz jej jedzenie? Zawsze martwię się, że ona przybiega w nadziei na posiłek - a tam będzie pusto. To jej jedyna radość:roll:. Niech ma choć tyle.
  8. To jeszcze błyszcząca Niusia od z przodu i z profilu :) . [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-a.xx/hphotos-ash3/1474501_570915836317825_493961641_n.jpg[/IMG] [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-frc3/1483317_570915782984497_925939029_n.jpg[/IMG]
  9. Pozdrowienia od Niusi :) . [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/p526x296/1484146_570912612984814_906211888_n.jpg[/IMG]
  10. Mam nadzieję, że przed świętami coś wyproszę;).
  11. Magda jeśli nie będziesz mogła, to możemy się zamienić w tych dniach, ja mogę rano podskoczyć;).
  12. Będziemy coś kombinować. Może ktoś się dołączy choć na te dni?
  13. Faktycznie, już zmieniłam tytuł :).
  14. W piątek 13 grudnia minął miesiąc Jori poza schronem, a wczoraj tydzień w nowym domu :loveu:. Oto nowe wieści :) Niusia nabrała już trochę więcej pewności siebie, jest weselsza :) . Pani Bożena mówi, że to bardzo grzeczny piesek. Dużo śpi, na spacery nie mogą chodzić po pierwsze z uwagi na przeziębienie, po drugie dlatego, że ona nie chce oddalać się od domu. Początkowo załatwiała potrzeby nie dalej niż 3 m od drzwi i uciekała do klatki. Teraz wypuszcza się już troszkę dalej. Niestety nie jest nauczona chodzenia w ubranku i kiedy się je zakłada w ogóle nie chce się ruszyć. Bardzo się ekscytuje posiłkami i nigdy nie ma dość jedzenia :) . Normalka ;) . Zdaje się, że nie toleruje produktów mlecznych. Wczoraj po raz pierwszy dostała kawałek żółtego sera i w nocy miała bardzo silną biegunkę :( . Wcześniej się to nie zdarzało i dzisiaj już też nie było problemów. Pomimo antybiotyków nadal ma katar. W poniedziałek idą znów do p. doktor i ona zadecyduje kiedy można usuwać kamień. Zrobi też USG (w czasie zabiegu usuwania kamienia) co pozwoli stwierdzić czy jest wysterylizowana.
  15. [SIZE=3][FONT=times new roman]Pani starsza ;) już po wizycie u weterynarza. Zanim będzie można coś zrobić z zębami trzeba wyleczyć przeziębienie. To ono jest przyczyną kichania. Poza tym p. doktor stwierdziła grzybicę i niewydolność tarczycy. Dostała preparat do smarowania na skórę. Na niewydolność tarczycy tabletki. Wyłysiałe uszy i nos to właśnie skutek niedoczynności tarczycy. Na przeziębienie zaaplikowano zastrzyk z antybiotykiem i sterydem. Jeżeli wszystko pójdzie OK, w poniedziałek albo wtorek w przyszłym tygodniu można będzie usuwać kamień (a może i któryś ząb). Poza tym Niusia (tak ją nazywa p. Bożenka) jest bardzo grzeczna. Dostaje silimarol, espumisan i trochę glinki zielonej. Robi normalne kupy, apetyt nadal jej dopisuje. Preferuje zdrową zywność :), bardzo lubi jabłka i marchewkę (drobno krojone ze względu na zęby). Wydaje się już troszkę mniej zdezorientowana. Takie to wieści o dziewczynce:). Cieszę się, że nowa opiekunka Jori jest tak bardzo odpowiedzialna i bardzo o nią dba :). Dobrze wybrałam, nie;)? Zdrówka panienko :). [/FONT][/SIZE]
  16. Znam ten ból, znam :roll:.
  17. O rany, mój ulubiony cudowny Kreciaczek ma juz domek:multi:. Wcale się nie dziwię, że tyle fajnych domków go chciało:loveu:. [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1499430_599988776732993_191219165_n.jpg[/IMG] [SIZE=3][B]Jori [/B]też już w domku w Gdyni po dłuuugiej podroży pociągiem ze wschodu ;). [/SIZE] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/p526x296/1457664_563977417011667_655687877_n.jpg[/IMG]
  18. Dostałam wieści, że dojechały bez sensacji :) . Jamniczka teraz śpi. Została nakarmiona ryżem z kurczakiem i marchewką. Zachowuje się jakby była mocno wygłodzona (w drodze ze zględów "bezpieczeństwa" miała trochę ograniczone możliwości obżarstwa), a ona jest baaardzo łasa na jedzonko, to już wiem od dt ;) . Biegunki na razie nie ma, za to "ochrzciła" dywan :p . Jutro wybierają się w odwiedziny do weta.
  19. Jaka śliczność biedniutka, trzeba coś zrobić, tylko co??? Będę myśleć :(.
  20. Kilka zimowych fotek panienki :). [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1461502_10200779097512429_1540166000_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1471301_10200779096712409_705439030_n.jpg[/IMG] Ze swoim młodszym koleżką :) [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1499467_10200779098752460_1969324414_n.jpg[/IMG] Tu w końcu wygląda na trochę mniejszą ;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/1456694_10200779096312399_1234424744_n.jpg[/IMG] Ma też inne koleanki ;) [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1471316_10200779097032417_118523362_n.jpg[/IMG]
  21. Śniegowe igraszki Lisiny :). [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1488888_564287573647318_1162409478_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1425776_564287586980650_320629845_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1456490_564287606980648_497979207_n.jpg[/IMG]
  22. Dziękujemy za śliczne odwiedzinki :)
  23. Jori jedzie w pociągu:). Musi wytrzymać 8 godzin, zostały tylko jeszcze 3:roll:. Pani Bożena wychodziła z nią na postoju, ale na razie nic nie chciała. Mała siedzi w torbie, ale jest trochę marudząca, popiskuje, zastanawiają się czy to stres, czy może coś ją boli, ale chyba raczej to pierwsze, bo przecież już się przyzwyczaiła do dt, a teraz obce osoby ją gdzieś zabrały. Noc spędziła oczywiście w łóżku:). Była jeszcze na wieczornym spacerku, zrobila co trzeba i spała nie najgorzej;). Co prawda przyjemność bliskości zakłócał zapaszek z buziuni:cool1:, zęby podobno czarne, za to chyba wszystkie lub prawie wszystkie. Jak p. Bożena powiedziała, pierwsze kroki skieruje do weterynarza, żeby jakoś temu zaradzili;). Poza tym trzeba sprawdzić co tak naprawdę z brzuszkiem, bo nie jest wzdęty, ale jak mówiłam kupy dosyć luźne i niezłe wzdęcia. U nas weci zalecili profilaktycznie pankreatynę i jeszcze coś tam, ale tak naprawdę nie wiadomo czy to wina braku enzymów. Fakt faktem, że w schronisku dostawała niezbyt dobre dla niej jedzenie (ścinki, a pewnie często z kawałkami folii czy metalowymi końcówkami, tak myślę, bo w sklepie czasem takie widuję, a tam pewnie nikt tego nie przebiera:shake:), więc postawiono raczej na rozregulowanie, ale czas pokaże, czy to to. W dt zauważyli, że ona taka "śmietnikara", wciąga do paszczy wszystko co się nawinie, niekoniecznie jedzenie, trzeba na to uważać. Ma też ewidentnie coś ze skórą, miała po zabraniu ze schronu ten brzydki czerwony brzuszek i łyse uszy, teraz wygląda zdecydowanie lepiej, ale dosyć często się drapie, zwłaszcza w okolicy szyi. Może to alergia pokarmowa, a może coś innego... I często kicha, tak jakby jej coś przeszkadzało. W hotelu myślałyśmy, że to dosyć mocny zapach detergentów, ale w pociągu chyba nadal tak ma, jak zrozumiałam. A może podziębiona, bo jakby z jakąś wydzieliną? Myślę, że pani BOżenka zrobi jej dokładną profilaktykę i da znać. Teraz najważniejsze, żeby przywykła do nowego otoczenia i ludzi, myslę, że to będzie szybko, już się o to postarają :). Jeszcze raz bardzo dziekuję DT:loveu: za zajęcie się niunią i danie jej szansy na nowy, cudowny domek:loveu:. A dziś w Białymstoku na pożegnanie Jori słoneczko mocno świeci :). Trzymaj sie zdrowo maleńka:loveu:.
×
×
  • Create New...