Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Rozliczam się całkowicie z pieniędzy, które wpłynęły na leczenie Stefana: - plinka przekazała mi na poczatku 120zł od Vini - monika dała 50 zł - z bazarku prowadzonego przeze mnie dostałam 79,60 zł (dziękuję wszystkim uczestniczkom) - z bazarku Vini dla Stefanka nic nie dostałam (Vini trzyma pewnie na kolejną bidę) Razem miałam [B]249,60 zł[/B] Za leczenie zapłaciłam w lecznicy [B]277 zł[/B] Zostało [B]27,40 zł[/B] - trzymam na innego potrzebującego psa. Ula mi pisała, że była z wizytą u Stefka. Psiak jest szczęśliwy, ma świetne warunki.
  2. Zdjęcie Stefka w nowym domku (chciałabym, żeby mój Stefan taki miał:evil_lol:). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/154/6e8c240e2bbd710cmed.jpg[/IMG][/URL] Państwo podobno cudowni i rozpieszczają piesia:loveu:. Ula wybiera się w odwiedziny w lipcu. Mówi, że jej smutno i popłakuje z tęsknoty.
  3. Bakteria, mam nadzieję na szybkie uaktualnienie wątku, te psiaki Cie potrzebują...;)
  4. Super wieści, farciara. W końcu los się do niej uśmiechnął. Od razu widać po mordce, że jest szczęśliwa. Cieszę sie strasznie, bo to moja pupilka:loveu:, pamiętam jak ją wypatrzyłam na stronie schroniska i ... udało się. Hura!!! A jak zszyta powieka, ładnie zarosło? Fajnie, że ja odwiedziałaś. następnym razem masz ja ode mnie pozdrowić:lol:!!!
  5. Zapraszam do odbioru fantów:)
  6. Raczej nie będę, bo znów mam załatwioną krtań i raczej ogólnie cienko się czuję... A w poniedziałek nie pasi?;)
  7. Już Ci napisałam na PW.:lol:..
  8. [quote name='Bakteria']O jaaa... Jak miło :loveu: :multi: Żeby wszystkie piesy tak szybko znajdowały takie dobre domy :-([/quote] Byłoby cudnie. I żeby jeszcze z nich nie zwiewały:roll:.
  9. [quote name='plinka']Dreag, będziesz na pikniku?[/quote] Może wpadnę, ale nie obiecuję i raczej jakby co, to w niedzielę...
  10. Nadejszła chwila prawdy.... [B][COLOR=purple]A więc - po Stefanku zostały tylko ......długi!:evil_lol:[/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]To znaczy Stefano w nowym domku:multi::multi::multi:[/COLOR][/B] [U]A było to tak...[/U] Chyba we wtorek zadzwoniła:handy: do mnie pani zainteresowana Stefanem, którego wylukała na Allegro. Porozmawiałyśmy, kobita zadała kilka rzeczowych pytań, powiedziała, że się zastanowi i jeśli będzie się wybierała do Białegostoku, to da znać. Ale jakby się ktoś wcześniej trafił to nie czekać. Państwo mieszkają w Dąbrowie Białostockiej ok. 80 km od Białego (szkoda, że tak daleko). No i wczoraj się odezwała i potwierdziła, że chcą go poznać, bo jego psia facjata zapadła im głęboko w serce:loveu:. Mają dobre warunki, bo dom z dużym podwórkiem. A dookoła łąki... Mieli psa 16 lat, ale już odszedł. Kota też mieli, ale już nie mają i też myślą o zaadoptowaniu. Są po 40-tce, mają dorosłe dzieci, które już z nimi nie mieszkają. Dałam jej tel. do Uli. Byli obydwoje z mężem u niej w mieszkaniu, podobno cudowni ludzie, bardzo przejęci losem zwierzaka. Poprosiłam Ulę, by podjechała jeszcze dla wszystkiego do lecznicy sprawdzić chipa. Niestety go nie miał. Ale już ma;). Co do jego szczęki - wszystko dobrze zarasta, nie ma martwicy, za 2 tygodnie kontrol. Rozmawiałam z panią o umowie, Ula jej zawiezie do podpisania. Wybiera się w odwiedziny, bo wymyśliła, że złożą się Stefanowi z kimś tam i zafundują mu na pamiątkę budę, jakby chciał sobie na podwórku poleżeć... Stefan bez problemu pojechał z nową rodzinką, a jak byli już w domu to dzwonili, że wszystko w porządku, bezproblemowo. Dzisiaj Ula przysłała mi smsa, że ma dzisiejsze bardzo dobre wieści. Wszystko jest super i jest ogromnie zadowolona, że tak ekstra trafił, mówi, że będzie tam miał 100 razy lepiej niż u niej. [B][COLOR=purple]Tak więc mam nadzieję - HAPPY END!!!! :knajpa:[/COLOR][/B] Jak coś jeszcze będę wiedziała, dam znać. Znam już koszty z lecznicy - i kolejne dobre wieści :loveu:- sporo mniejsze, niż przewidywane. Pani weterynarz nie zdarła skóry, za operację policzyła 225 zł, koszty dodatkowe to 53 zł, a więc [B]razem 277 zł:cool3:. [/B] [I]Jak mówiłam, mam 220zł, z mego bazarku na chwilę obecną 49, z bazarków Vini coś ze 100, czyli uzbieramy ok. 370 zł, czyli stówkę więcej:crazyeye:. [/I] Proponuję zostawić to do kolejnego "nagłego przypadku". Co Wy na to? Zapraszam w poniedziałek w wiadome miejsce w celu bazarkowym. Kto nie mieszka w Białym, dostanie przesyłkę pocztą. Proszę o dane na PW.
  11. Nowe wieści o Stefie, ale po południu, bo teraz nie mam już ani minutki.
  12. Pan Krzysztof ze szkolenia Aport odpowiedział mi, że niestety nie przypomina sobie psa...
  13. Super wieści. Strasznie mi Zarunia przypomina moją rudą dzikuskę Igę:lol:: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/38382561aa256486.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/146/38382561aa256486m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/79ccfc33cb1441a5.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/146/79ccfc33cb1441a5m.jpg[/IMG][/URL] Oby jej się trafił wspaniały domek...
  14. Byłam w lecznicy zawiesić Stefana i zapytać o koszty do zapłacenia, ale mam zadzwonić jutro, bo p. weterynarz, która rozlicza nie było...
  15. Może być cz-b, tam można wykasować też tło.
  16. Kto pomoże rozwieszać ogłoszenia Stefana w lecznicach i na osiedlach? Prosze, proszę, proszę... i z góry dziekuję:lol:. Ula zrobiła ogłoszenie, możecie wymyślić własne... Piszcie, gdzie kto może powiesić i powiesił. Przy okazji warto pytać w lecznicach wetów, czy go nie znają... Podawajcie maile, to wrzucę ogłoszonko, co do niektórych wyślę, bo mam. Ja na razie załatwię Zwierzaka na Pistowskiej, obok PsiKot, osiedle Wygoda.
  17. [B]Lotos[/B], dobrze by było... [B]Nowe wieści od Uli:[/B] Stefan to już prawie zdrowy pies. Odkąd mieszka z nami w domu,trochę lepiej mogłam go poznać.Jest rzeczywiście bardzo grzeczny z jednym wyjątkiem wychodzenia na spacer. Ze szczęścia jest w stanie krzyczeć ile ma siły w płucach i skakać pod niebo. Szybko nudzi się i wymaga dużo ruchu.Codziennie wychodzimy z nim na długi spacer. Biega wesoło i intensywnie. Pilnuje się sam choć cały czas jest w zasięgu naszego wzroku. Najbardziej smakuje mu gotowany kurczak. Nie lubi jak go się zostawia, ale tylko za pierwszym razem, potem szybko się przyzwyczaja. Wykąpany i wyczesany zupełnie nie przypomina zdychającego z głodu z połamaną szczęką psa.(zdj jutro). Jedno się tylko nie zmieniło: nie ma kochającego właściciela, któremu będzie mógł zaufać i oddać swe małe, ale jak wielkie serduszko!! Teraz przyzwyczaja się do mnie choć tego nie chcę, ale nie mam wyboru. Gdybym miała sama dom to on też, ale tak nie jest i już. Dam mu tyle szczęścia ile mogę ,ale to nie to co prawdziwy dom. Stefan przede wszystkim oczekuje uczucia, widać to w jego tęskniących oczkach i jak kładzie ufnie głowę na kolana do głaskania, mimo wielu ran, które tam ma. Bez znaczenia czy to blok czy domek, ważny jest właściciel. Ula
  18. [quote name='mtf zalesie']przepraszam ja pomylilam sie z wplata -te 300 zl mialo byc na hotel psa z jedrzejowa /napisalam obok bo nie podalas mi nazwiska do przelewu i czekalam/prosze o zwrot tej kwoty- na stefana wplace pozniej[/quote] Krótka to była radość, ale wielka:cool1:. Już zwróciłam skąd dostałam. Dzięki za tą pięćdziesiątkę, też super:lol:.
  19. Dzwoniłam do Uli i powiedziałam, że nazbierałyśmy na operację i zostało na jedzenie czy inne potrzebne rzeczy dla chłopaka, ale powiedziała, że sobie poradzi:loveu:, a kasę na razie mam trzymać. Jej propozycja, że może przyda się na nową budę, gdyby takowa była potrzebna dla Stefanka w nowym domu (ale wolałybyśmy oczywiście, żeby obeszło się bez takiego psiego mieszkanka), albo na innego psiunia. Niestety wiadmomo, że tylko patrzeć, a coś się trafi... Takie to psie życie. W każbądź razie kasa jest i nie zginie. Będę stróżować. :Dog_run:. A z tymi rzeczami na przyszłe bazarki to [B]Plinka[/B] masz rację, zawsze dobrze mieć coś w zanadrzu... Ponieważ tak jak wcześniej mówiłam Ula zamartwiała się, że Stefan będzie samotny przez dwa dni... więc zabrała go do siebie. A właściwie nie do siebie, tylko do (prawie) teściowej, u której mieszkają. Niestety kobieta ta nie jest zbyt dobrze do tego nastawiona, więc dłuższy pobyt chyba nie wchodzi w grę:cool1:. A szkoda... Zażartowałam, że jeszcze trochę, a Ula zostanie z nim na dobre i złe, ale niestety na przeszkodzie stoi brak własnego lokum. Gdyby nie to, nie byłoby problemu... Stefcio miałby raj. Żeby piesek się nie nudził jeździli z nim w weekend to na lotnisko, to na poligon, to nad rzekę itd, itp:lol:. Ula mówi, że ewidentnie mieszkał w domu, bo nie wskakuje na łóżko ani fotel, kładzie się na podłodze, albo w wyznaczonym miejscu, zachowuje się grzecznie, i w ogóle cud, miód. Pytałam na placach szkoleniowych, ale niestety nie znają psa... Nie byłam tylko na tym przy Makro, komuś po drodze?:cool3: Nikt nie chce takiego psa:crazyeye:? Na razie nikt się nie zgłasza... Miałam nadzieję, że artykuł w sobotnim Porannym coś da, że może ktoś rozpozna, ktoś zechce, a tu nic, ani jednego telefonu... Ludzieeeee, mamy cudownego psa!!!!!!!!!!!
  20. [B]Owczarkowa, Kaaasiaaa[/B] ślicznie dziękuję za śliczne banareki. Jesteście super!!!!:loveu::loveu::loveu: [B]Dzisiaj zgarnęłam do rączki co nieco;).[/B] [B]Plinka[/B] przekazała [B]od Vini 120 zł[/B] [B]Monika[/B] dała [B]50 zł[/B] i...... bomba, wpatrywałam się i wpatrywałam i nie mogłam uwierzyć, co zobaczyłam na moim koncie:crazyeye:: 300 zł od mtf zalesie. Hura!!!! Ale miła niespodzianka! [COLOR=red][B]No niestety okazało sie, że te 300zł to pomyłka. mtf zalesie dała 50zł. [/B][/COLOR] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [B]Poza tym z mojego bazarku będzie ze 40 zł, z Vini ze 100! [/B] [B]ROZLICZENIE: [/B] [B]Tak więc mam dziś w ręce na razie 220zł.[/B] Jutro dowiem się ile dokładnie trzeba oddać lecznicy, była mowa o ok. 350 zł za operację. Nie wiem czy było w tym leczenie choroby skóry i inne typowe psie zabiegi. Zobaczymy... W każbądź razie nie musimy się już martwić, a to dzięki psiomaniaczkom:loveu:!!!
  21. [B]Vini, Plinka[/B] - WIEEELKIE dzięki!!!!!:loveu::loveu::loveu: Fajne z Was psie ciotki. [B]Vini,[/B] strasznie się napracowałaś, chylę czoła:calus:. Wrzuciłam Ci na PW tel. do Uli, jakbyś chciała się z nią umówić:lol:. A jakby któraś wybierała się do Stefana to dajcie znać. Może i ja się wybiorę... [B]Plinka[/B], zapraszam w poniedziałek:razz:. Ja też mam darczyńcę na 50 zł :multi:.
  22. HURA!!!!!!! Aż się popłakałam z radości. Te psy coś mają z tymi ucieczkami:shake:. Zakładajmy im koniecznie adresówki. Asika5, gdybyś się kontaktowała z Ulą to jej o tym powiedz, bo ja chyba zapomniałam:cool1:.
  23. [URL="http://www.fotosik.pl"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/148/352144a07b1e565cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/148/49209b664978e035med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/143/baaed19e6d5925f0med.jpg[/IMG][/URL] Uważni zauważą, że po lewej ma taki krwiak na języku, to właśnie efekt operacji. To ta strona, gdzie ma poskładane zęby i szczękę. Ula nie miała sumienia przewracać mu w mordzie, bo raczej nie byłoby to dla niego miłe. [B][COLOR=red]Kto zrobi śliczny banerek??? Proszę, proszę, proszę:lol::lol::lol:[/COLOR][/B]
  24. A propos odwiedzin u Stefana, to Ula baaardzo chętnie przyjmie pomoc. Mieszka na Zielonych Wzgórzach i ma do niego 30 km w jedną stronę. A pracuje w Bialym, więc może z nim być ttylko trochę raz dziennie. W dzień Stefan uwielbia leżeć na rampie przy ludziach. Nikomu nie przeszkadza, nie szczeka, po prostu jest :lol:. Potem zostawiają go w kojcu. Najgorzej, że jest to kilka km od Wasilkowa w kierunku Studzianek. Ktoś chętny? Jak tak, to umówiłam się, że podam jej nr telefonu. Dzisiaj będą razem dłużej, bo pojachali do niego i zabierają na dłuuugi spacer nad rzeką. Ula martwi się, że biedak jest teraz dwa dni sam, bo w firmie nikogo nie ma. [B]To kolejne wieści od Uli:[/B] Stefan jest codziennie trochę wypuszczany z kojca i chodzę z nim na spacery. Dostaje obecnie 2 razy dziennie antybiotyk je oczywiście półpłynną dietę i chyba ma się dobrze.Piszę chyba bo na pewno tęskni za kimś kto go pokocha. Wczoraj jak tylko otworzyliśmy drzwi wsiadł do samochodu i musieliśmy go wypychać, bo tak się zapierał aby nie wyjść. Przeskakiwał z siedzenia na siedzenie a my lataliśmy naokoło samochodu. Słucha się bardzo, bo na spacery chodzimy bez smyczy i to on nas bardziej pilnuje. Jak nie jest w kojcu to kładzie się na podwyższonej rampie towarowej i obserwuje świat. Nikomu nie przeszkadza, nie szczeka tylko grzecznie leży i mimo, że ma wygodniej w kojcu i może tam pójść, woli być pośród ludzi. Brama firmy jest otwarta i dlatego pilnujemy go mimo wszystko i nie może tak swobodnie leżeć cały czas, ale zawsze to 2 godzinki. Je trawkę i nie zjada całych małych porcji jedzenia, więc nie jest jeszcze w najlepszej formie.W sobotę pobędę z nim dłużej więc zaobserwuje czy wszystko jest O.K. Wczoraj stanął do mnie dziwnie przytulając się bokiem i nie chciał jakby odejść. Zaczęłam go głaskać i okazało się, że ma tam kleszcza (mimo kupionej obroży), a potem stał już grzecznie a ja wyciągałam następne. Już myślałam, że koniec a on nie tylko się przekręcił i znalazłam jeszcze 2. Co za pies ! Ogólnie jest bardzo grzeczny i nigdy na nikogo nawet źle nie spojrzał. Strasznie chciałabym, aby miał kochany i ciepły dom, bo na pewno na to zasługuje. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/143/970c5599301b7ed2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/143/d7e4e36ffad57154med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/147/421b50dd2cb9634bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/147/928dc02ab2510ffbmed.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...