-
Posts
1079 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fasolka
-
A co w tych ucholach jest? jak wygląda leczenie, tzn jak się zapowiada, jakoś jeszcze długo? I eeeee tam, nie ma się co rumienić, to naga prawda ;-) F.
-
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
Fasolka replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Mam maila od Magdy ;-) "'[SIZE=2][COLOR=#0000ff]Dziecko włochate' było wczoraj kapane leczniczo a co do gronkowca który się objawił w uszach to wczoraj zastrzyk z antybiotykiem plus krople do uszu - będzie żyła ;-) co do zabawy to mają taka zabawę z Wojtkiem ze on biega po mieszkaniu a ona za nim w dzikim pedzie ( młoda jeszcze nie ma wyczucia że podłoga jest śliska i łapy się rozjeżdżają) poznałam też po zmierzwieniu prześcieradła ochronnego, że było wygniatanie na kanapie podczas naszej nieobecności ;-).....zaliczyłysmy tez jazde samochodem było ok wskoczyła sama......Po kąpieli podchodziła do wanny i wwąchiwała się w swoją traumę ;-))) ale fajna jest bo się nie boi tzn. boi się na poczatku ale potem jest strasznie ciekawa ;-))) i to ją pcha do przodu...a tak wogóle to słodka jest bardzo i na spacerach troszkę lepiej.......A do tego jak ja drapiesz za uszkami albo w plecki to tak śmiesznie odchyla głowe do tyłu prawie sie przewracajac..... Naprawdę cieszę się że się zdecydowałam po pociecha z niej jest wielka... :-) " [SIZE=2] [COLOR=black]Myślę, że to co powyżej mówi samo za siebie, siku nadal pod kontrolą, tzn załatwia się wyłącznie na dworze, wytrzymuje po 8-9 godzin!!!! Obie jesteśmy tym zadziwione, Mrówcia to po prostu genialny pies :-)[/COLOR] [COLOR=#000000]F.[/COLOR] [/SIZE][/COLOR][/SIZE] -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będą zdjęcia, będą zdjęcia :multi::multi::multi: -
Amikat, każdy na Ciebie silnie reaguje :loveu: :evil_lol::evil_lol::loveu: ;-) Ja to Cię po prostu miałam ochotę uściskać za wszytko co robisz :-) :loveu::loveu::loveu:
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szakuś, myślimy o Tobie :-) niech inni Cię zobaczą :-) -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
A i jeszcze jedno, jak ją 'przejęłam' od Amikat to naprawdę się wystraszyła, chyba własnie tym, że to kolejne obce ręce. Siedziała na moich kolanach i się trzęsła, dopiero po kilkunastu minutach głaskania i mówienia się uspokoiła, także na pewno boi się porzucenia :-( -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Łaaaał, jaka ślicznotka 'nasza' kochana, ach tęsknimy za nią, wielkie dzięki za zdjęcia :-) Wiesz, to możliwe z tym lękiem przed opuszczeniem ona bardzo mnie pilnowała, za każdym razem jak wychodziłam BARDZO chciała iść ze mną, wtedy moja mama wyciągała jedzonko ;-) Czy nadal jest takim odkurzaczykiem? Jak zamykałam ją w pokoju to tak śmiesznie wpychała ten długi pyszczek między drzwi ;-) ale po chwili kładła się zrezygnowana do łóżeczka... A po mieszkaniu chodziła krok w krok :-) -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
A i jeszcze jak wstawiać zdjęcie, próbowałam to opisać ale wychodziło strasznie skomplikowanie, spróbuj skorzystać rad zawartych w tym wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=6259[/URL] Mnie się jakoś udało to opanować, korzystam z fotosika. pozdrawiam F. -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Cieszę sie, że dziś było lepiej :-) Na pewno wyrośnie z konieczności bycia z człowiekiem cały czas, pies dorasta, przyzwyczaja się i... Prawie cały dzień przesypia ;-) Może właśnie to, że dziś była w pokoju? Właśnie myśmy zamykały ją w osobnym pokoju i tam nie hałasowała. Może też to, że była w kołnierzu ją jakoś stopowało, no nie mam pojęcia... Prawda, że była w nim smutna i przygarbiona? :-( aż żal było patrzeć, choć oczywiście jak mus to mus, jej bezpieczeństwo było tu najważniejsze. I prawda, że w tym kołnierzu chodziła wężykiem z pochyloną główką? No obraz nędzy i rozpaczy ;-) Ładnie napisałaś: "P.S. Jakiekolwiek byłyby z nią problemy to nie martwcie się, pieska nie oddaję!;-)" pozdrawiam F. -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szakulek, po domek, na pierwszą!!! -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Hmmmm, to szczekanie czy też wycie... U nas, tak jak u HebaNovej, zostawała z suczką rezydentką, może dlatego nie protestowała? Chociaż bywało, że była zamknieta w pokoju podczas gdy inni domownicy byli w domu i też nie protestowała, po prostu kładła się spać. Tzn zaczęła protestować, jak się zorientowała, że w tym czasie kokurencja je... Bo musiały osobno jeść. Ale zostawała na 2-3 godziny w domu i nie wyła, choć była w innym pokoju niż suczka mojej mamy. Nie wiem dlaczego u Was aż tak protestuje... Może nie podoba jej się ta klatka, no ten jej boksik? Pies naszych sąsiadów robił straszliwą demolkę jak zostawał sam w domu, w pewnym momencie pani zamówiła przestronną klateczkę (dość już miała codziennego sprzątania wszystkiego do czego psinka sięgnęła ;-)) no i skończyło się bałaganienie a zaczęło wycie ze szczekaniem - Cały dzień :-(. W jego przypadku pomogły bardzo intesywne i długie poranne spacery Ale to chyba nie jest przypadek Jagusi :-( F. -
Amikat, msz szczęśliwą rękę do wyszukiwania domków :-) :-*
-
Baaaardzo, bardzo się cieszę, że to łyse coś :loveu:co porusza się jak Golum z Hobbitów :evil_lol: znalazło kochający dom!!!!! Juuuupi za szczęśliwe życie Ady: :laola:
-
ŁAAAAAŁ!!!! :multi::multi::multi: Amikat!!!! :loveu::bigcool: Nowy domku!!! :kiss_2::laola::sweetCyb:Portosiku, Nowi Państwo Wszytkiego dobrego!!!!:multi::multi::multi:
-
I co? I co? Nie wiedziałam o nowym domku, ale i tak trzymam kciuki za całokształt :-) więc...
-
[quote name='Edi100']Szczekanie ( mocne i czeste) świdczy o tym że Pies czuje sie wazny w domku. Ja mam z tym ( a raczej miałam) duzy problem z Foką ( szczekała non stop na wszystko i wszystkich). Zadziałam spryskiwacz z wodą! Kiedy zaczyna japać ja mówiąc nie wolno psikałam ja woda a teraz kiedy zaczyna wystarczy powiedzieć -idę po wode.Działa:evil_lol:[/quote] Edi, pewnie masz rację, w końcu jak siedział w schronie to chował się za budę i udawał, że go nie ma... Zasugerowałam się moją mini sznautzi, która jak się podekscytuje w nowym miejscu, w obcym mieszkaniu to szczeka jak oszołom, szczeka i się chowa ;-) Ale ona boi się prawie wszystkiego i to szczekanie chyba ma zwrócić na nia uwagę, odegnać te strachy... W domu właściwie nie szczeka, chyba, że właśnie dzieje się coś nietypowego...:diabloti: Kurczę, napiszcie coś dziewczyny o tym szczekaniu Portusia, co się dzieje, jak mu pomóc, w sensie na dłużej, bo przecież DS też może nie zdzierżyć ciągłego dziamgotania :-( Biedna Matylda, biedny Portek :-(
-
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
Fasolka replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
No, że też na to nie wpadłam :megagrin: -
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
Fasolka replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
[COLOR=black]Ależ spoko, dziewczyny, nie mamy cienia pretensji do schroniska ani do nikogo - wiadomo, że to jest piesek ze schroniska i wiadomo jak to w schroniskach wygląda a przecież Kłomnice są uważane za dobre schronisko. Po prostu napisałam to, co wiemy a na pewno jesteście ciekawe co tam u Mrówci, również zdrowotnie :-) Magda jest Wam wdzięczna za założenie wątku - inaczej nie miałaby szansy poznać Mróweczki :-), za opiekę nad nią, za to, że Truskawka jej powiedziała o widocznych problemach zdrowotnych suni, więc mogła się przygotować itd. Myślę, tak jak napisałam już wcześniej, że domowa opieka pozwoli Mróweczce pokonać te uciążliwe ale przecież niezbyt groźne dolegliwości. Nie bardzo sobie też wyobrażam, że przy tych realiach finansowych z jakimi się musi borykać schronisko, przeznacza ono na dokładne badania Mrówki pieniądze za które normalnie kupuje zwierzakom jedzenie... Zresztą nawet zdiagnozowanie atopowego zapalenia skóry w schronisku też niewiele by zmieniło, trzeba by było zmienić Mrówce warunki życia....I tak się właśnie teraz stało. :-) Teraz już będzie tylko lepiej a to m.in. dzięki Wam :-) [/COLOR] [COLOR=black]A tak z innej beczki: wiecie jaka barwa została wpisana suni do książeczki zdrowia?[/COLOR] [COLOR=black]Padniecie ;-) BŁĘKITNO-PŁOWA :-) Od razu się piesek bardziej elegancki zrobił ;-)[/COLOR] [COLOR=black]Jest cudna, ma taką mięciutką sierść i zupełnie biały podszerstek :-)[/COLOR] [COLOR=black]Pozdrawiam,[/COLOR] [COLOR=black]F.[/COLOR] [FONT=Times New Roman][/FONT] -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Super, bardzo się cieszę :-) Wiesz, naprawdę są takie badania które mówią, że sterylka przed pierwszą cieczką zabezpiecza prawie w 100% przed rakiem listwy mlecznej, więc... Ale rzeczywiscie jest to wczesna ingerencja w rozwijający się jeszcze organizm i konsekwencje mogą być różne. Choć z drugiej strony ona naprawdę nie wygląda jakby jej czegoś ubyło ;-) A z tym legowiskiem to u nas było tak, że zaanektowała megaprzytulne łóżeczko naszej suczki i spała tam do góry kołami całą noc, właścicielka przyszła, podumała, podumała i poszła do legowiska przygotowanego dla Kropki/Jagi;-) Może Jagusia lubi spać w czyimś łóżeczku ;-) Co do tego, że JRT to nie sądzę ;-) oczywiście jest podobna do Parsona ale jednak ten pyszczek... Jest za długi i zbyt jamniczy ;-) ;-) ;-) choć oczka ma jak nasza Peggy (JRT niestety już za TM) ale i tak cudna jest niemożebnie ;-) A jak uszka? -
O cholercia, to on jakos tak uciążliwie szczeka? Kurka, biedny mały, przecież to trwa zanim się zaaklimatyzuje... Może on tym szczekaniem wyraża niepewność i strach - przecież dopiero tam trafił - jest w obcym miejscu z nieznanymi ludźmi... Ech, życie. Ja w tym miesiącu naprawdę już nic nie dam rady dorzucić :-(
-
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
Fasolka replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Super, że to nic groźnego :-) Nasz miał własnie takie niespecyficzne wyniki, prawdopodobnie po babeszjozie (choroba odkleszczowa) którą przechodził (a wąłściwie został z niej wyciągnięty) dwa sezony pod rząd... :-( -
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
Fasolka replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Dziarskim krokiem zwiedzam mieszkanie: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/159/e2d45207fe514363.jpg[/IMG][/URL]