Jump to content
Dogomania

Fasolka

Members
  • Posts

    1079
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fasolka

  1. Przed chwilą zrobiłam przelew na stówkę, mam nadzieję, że zaraz po świętach wpłynie na konto Iwonki, bo do jutra to nie wierzę żeby zaksięgowali. Ale i tak to będzie jeszcze przed wyjazdem, mam nadzieję, bo troszke się zgubiłam w tych gorących ustaleniach. Podziwiam Was dziewczyny i strasznie się cieszę, że mogę chociaż tak wirtualnie się przyłączyć i tym psiakom pomóc. :-)
  2. Imię zostało bez zmian :-) Pan Stefan ze schroniska opowiedział skąd się wzięło :-) i tak już zostało, nie znamy żadnego innego pieska, który by się tak nazywał ;-) Postaram się z tym zdjęciami dziś wieczorem ale nie mogę obiecać na stówę, bo w domu mam internet z karty i czasem ciężko jest coś załadować. Dziś niestety państwo Mrówki są lekko podłamani bo mała wczoraj porządnie narozrabiała, m.in. ściągnęła z wieszaka nowy, wełniany, elegancki płaszcz Wojtka i 'ładnie' obrobiła rękaw i kołnierz, do tego zniszczyła całkowicie dwie ładowarki do telefonu i oba piloty od tv i dvd, do tego najadła się cukru z cukiernicy, którą ściągnęła ze stołu i dostała rozwolnienia... Wcześniej zdarzały się takie drobne zniszczenia a to jedna z ładowarek została przeżuta ale działała dalej a to lusterko w drewnianej ramce a to z suszącego sie prania znikła jedna skarpetka a to zostały pogryzione słuchawki do komputera, robiła też bałagan: rozrzucała gazety z gazetownika, wyrzucała papiery z segregatorów, obgryzała ksiażki, ściągała ubrania i się na nich mościła... Ale ten wczorajszy występ ich przygnębił... Z jednej strony wiedzieli, że tak się może zacząć dziać jak tylko Mrówcia poczuje sie pewniej a z drugiej muszą chodzić do pracy i ona musi być sama w domu... Na dodatek szykuje im się przeprowadzka i to też dla Mrówki może być stres. Pocieszamy się, że Małej w końcu przejdzie a poza tym od początku następnego miesiąca Magda będzie więcej w domu bo ze względu na przeprowadzkę - wyprowadzają się do Sopotu - będzie szukać tam nowej pracy a to na pewno potrwa. Zastanawiamy się jak Mrówcia zareaguje na nowe miejsce i kiedy przyzwyczai się do zostawania w domu... Ja jestem dobrej myśli, moim zdaniem z czasem przejdzie jej to, zasugerowałam więcej ruchu, jak się zmęczy może nie będzie miała siły na takie wygłupy no i zabezpieczenie maksymalnej ilości rzeczy przed jej ząbkami. W każdym razie cała rodzinka jedzie do Sopotu :-) A tam świeże morskie powietrze i długie spacery na pewno poprawią atmosferę ;-) Ale jakbyście Kobitki miały jakieś pomysły jak przyzwyczaić Mrówcię do zostawania samej w domu i nieczynienia tam demolki to w imieniu Magdy i Wojtka poproszę...
  3. Po poniedziałkowej wizycie u weterynarza możemy z dumą ogłosić, że uszka Mrówci są zupełnie zdrowe, świerzb wytepiony a od poniedziałku kąpie się już w drugim szamponie leczniczym, na brzuszku zaczęła odrastać sierść. Jeszcze tylko okolica około siusiawkowa wygląda marnie, bo tam się najmniej wietrzy, najmniej oddycha i jest mocno czerwona. Mrówcia dostała jakąś specjalną maść do smarowania tego miejsca. Będzie dobrze :-) Zaczyna szaleć na spacerach, w ubiegły weekend została pierwszy raz spuszczona ze smyczy na Polach Mokotowskich - biegała i hasała jak dzika, hopsając, podrzucajaąc jakieś drewienka i szalejąc z innymi psiakami :-) Przychodzi grzecznie na wołanie (za każdym razem dostaje smakołyk :-)) Do innych psów jest przyjacielska choć gdy jakaś młoda amstafka próbowała ją zdominować nie dała się, ustawiła młodą do pionu ;-) Na razie w innych miejscach Mrówcia chodzi na smyczy flexi, nie bardzo sobie radzi jeszcze z chodzeniem przy nodze ale uczy się ;-) Jest też bardzo przyjacielska w stosunku do wszystkich gości :-) Bardzo czujna robi się gdy zapada zmrok, wtedy też mniej chętnie spaceruje i boi się obcych. Nadal nie ma problemu z sikaniem :-) ona po prostu wie, że nie powinna załatwiać się w domu - któregoś razu miała rozwolnienie i wcześnie rano obudziła Wojtka i piszczeniem poprosiła o spacer!!!! Jest niesamowita :-) W weekend obrobię nowe zdjęcia i postaram się je tu wrzucić :-) cdn F.
  4. Szakuliś, ideale na pierwszą :-)
  5. Ewik :loveu:, nam wszystkim Bell zapadł w serce :loveu: ale trzeba patrzeć racjonalnie, ze względu na dobro Bella i nowego domu... Coraz więcej o Bellu wiemy, to ułatwi dobranie właściwego domu dla niego... On musi dobrze trafić :bigok:
  6. Trzymam kciuki i też się denerwuję... Jeśli miałyby jechać trzy bidy przeleję stówkę - podajcie konto, proszę.
  7. Bell, co u Ciebie? Pokaż się światu, hopaj po DOM!!!
  8. Jesuuuu, maleństwa z matką w norze... :-( :-( :-( Wilczku! Pokaż się Szakulinku...
  9. Bell - na pierwszą do ludzi!!! Niech Cię zobaczą!!!
  10. Dokładnie tak: PIES W RAJU :-) [IMG]http://images25.fotosik.pl/173/74bb59af4f414ad6.jpg[/IMG] Ale ma bosko!!! Musi być przeszczęśliwa :-)
  11. Do góry uśmiechnięty pulpeciku ;-)
  12. Bell jest duży i biorąc pod uwagę to co przeszedł potrzebuje szczególnych warunków, ale jest cudny, gdybym miała dom, wzięłabym go bez wahania ale niestety 38-metrowe mieszkanko i dwa psy, z czego jeden mix pit bulla nieakceptujący innych samców :-( tak pewnie ma spora część z nas i nasi znajomi... Pewnie dlatego to trwa jednak nieco dłużej ale znajdzie dom, to jego bursztynowe spojrzenie i spokój oczarują przyszłego właściciela tak jak oczarowały nas :-) W górę - do ludzi Belluniu :-)
  13. Prawda? Cudny uśmiechniety pycholec :-) Na pierwszą!!!!
  14. Ja też jestem spokojna, to wspaniały pies i jednak ma szczęście, teraz to juz tylko z górki... Musi się znaleźć ten najlepszy DOM. Na pierwszą :-)
  15. Suuuper! Ale macie fajnie z tym morzem :-) Zazdroszczę i Wam i Jagusi :-) I czekam na zdjęcia :-) F.
  16. Ten krówkowaty pluszek z gackowymi uszami jest bosssski!!!! Ależ szczęśliwe przedszkole u Ciebie ;-) A jak przemyślenia o naprawianiu łapiny?
  17. Jutro zrobię przelew na stówkę dla słodziaka Rumburaka :-) Niech nam zdrowieje ślicznotka :-)
  18. Blutosław i Kulfoniaści BRAWO!!! Cudne fotki, cudna przyjaźń i oby tak dalej :-)
  19. Belluś wróciłam i hopam na pierwszą, po domek ślicznoto :-)
×
×
  • Create New...