Jump to content
Dogomania

Fasolka

Members
  • Posts

    1079
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fasolka

  1. Skarb co złapał za serce wszystkich z którymi się zetknął :-) :-) :-)
  2. Najwyraźniej HebaNova skarb na tej swojej ulicy znalazłaś!!!! :-) :-) :-)
  3. No to spoko, kupcie, powiedzcie ile kosztowały a ja robię przelew :-) Te 30 kg napisałam tak orientacyjnie, żeby było wiadomo mniej więcej jakich gabarytów jest pies, bo ja tej Dianki nie kojarzę i pomyślałam, że jak to jest np owczarek kaukazki ważący 60 kg no to szelki na pewno będą za duże na mojego ;-) Mogę go jeszcze po południu zmierzyć w klacie, to pitbull ale raczej taki chudy ;-)
  4. Osz jakie wiadomości, trzymam kciuki za Portosia!!! :-) A ta Pani pewnie pracuje poza domem? Pamiętacie, że Portoś wył jak zostawał sam w domku tymczasowym? :-( Trzeba żeby domek wiedział jak najwięcej i żeby był najlepszy... I trzymam kciuki :-) Jesteście błyskawiczne, to robi wrażenie... :-)
  5. Będzie dobrze!!! Jeżeli brakuje tylko szelek i nie ma ich skąd wziąć, to mozemy się umówić, że ja zrobię przelew na takie szelki (tylko nie wiem jaki rozmiar jest potrzebny, ja byłabym zainteresowana, żeby pasował na psa ok.30kg) kupicie je, użyjecie do tej wyprawy a potem one wrócą z Wami do Polski i odbiorę je kiedyś tam jak będę we Wrocławiu. Bo w sumie przymierzam się do zakupu takich szelek dla swojego psa... Na razie wożę go w bagażniku (z wyjętą półką of course ;-)) ale jak zmienię samochód to się nie zmieści ;-) i wtedy szelki muszą być. Może to trochę skomplikowane ale tylko to, tak zdaleka przychodzi mi do głowy, to i tak szybsze, niż gdybym sama kupiła i wysłała pocztą, chyba żeby wysłać pociągiem... Hmmm... No nie wiem co o tym myślicie? Ale to i tak drobiazg, jeżeli chodzi o caly wyjazd to sprawa naprawdę jest przemyślana, widać, że Kikou stara się przygotować jak najlepiej, przewidzieć jak najwięcej... I teraz należy to 'tylko' zrealizować, myślimy o Was, ściskamy kciuki i w razie czego mozemy być pod telefonem jako wsparcie moralne i jakie tylko się da :-) F.
  6. A wiecie, w święta zabrałam laptopa do mojej mamy, żeby pokazać jej zdjęcia Jagusi w nowym domku :-) Bardzo się ucieszyła jak ją zobaczyła taką szczęśliwą :-) Jagusia, jeszcze wtedy Kropeczka spędziła u niej kilka dni ale to jest tak kochane maleństwo, że mama mówi, że jakby co to zawsze może wrócić ;-) Ja mówię, że Wy ją kochacie co najmniej tak jak ona więc niech na to nie liczy ;-) No i mamina suczka padłaby na zawał jakby konkurentka wróciła ;-) Ale oczywiście to takie żarty, wszyscy cieszymy się, że ma u Was tak dobrze a do waszego wychodzenia z czasem przyzwyczai się - nie ma wyjścia... F.
  7. Malawaszka, odwaliłaś kawał roboty!!! :loveu: :Rose: Mam nadzieję, że odezwą się wreszcie rozsądni ludzie... :roll: I... świetne to psiątko z Twojego awatarka ;) pomponik na wietrze :loveu: F.
  8. [quote name='Maupa4'] Fasolka - okna już dawno pozamieniane na uchylne no tylko ... ciepło się robi i chciałoby sie pooddychać "świeżym" powietrzem :placz: [/quote] Aaaaa, to spoko JEDNAK na tych uszyskach latać chyba JESZCZE nie umie... :evil_lol:;):crazyeye::roflt:
  9. [quote name='malawaszka']tiaaa po prostu anioł - cudowny anioł nam się objawił a my tacy niewdzięczni :angryy:[/quote] Ano właśnie, nosz qurde bele :angryy::mad: Co z tym Portosikiem będzie???? :placz::placz::placz:
  10. [quote name='Maupa4'] W sobotę byliśmy z Gizmem na tym długim spacerze - w domu drogą eliminacji wybraliśmy kto jedzie, wypadło na Motyla-ADHD i Grocha. Motyl bo siły niespożyte a Groch bo ... "najwyżej go będziesz niósł z powrotem a on do wszystkich psów jest OK". Łaziliśmy. ADHD szalało. Chłopaki z powrotem "człapały". ADHD szarpało się we wszystkich kierunkach. W samochodzie Groch padł. ADHD łaziło po kolanach, po Grochu i ... oglądało autobusy. Po przyjeżdzie Groch tylko jęknął "wnieście mnie po schodach". ADHD wgalopowało samo na drugie piętro. Groch spał do wieczora. ADHD "załapało" się od razu na dwa kolejne spacery z pozostałymi ... A potem tylko szukało zaczepki. Jak jej czworonożni pochowali sie po kątach wzięła się za nas :mad:. Co za plagę egipską wzięliśmy pod swój dach ? Karolina wychodząc dzisiaj z domu zapytała czy ma pozamykać WSZYSTKIE okna ... Między 8 a 10 rano ściągałam ją ze stołu, z blatu w kuchni, z parapetu. Pozwalała co się dało ... i co z tego ? A jak tam wlazła ? Tylko ona to wie. [/quote] O Dżizas prawdziwa plaga egipska :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Może z wiekiem jej przejdzie??? Maupo podziwiam Was :loveu: Miałam kiedyś takiego pudelka, coż to było za wszędobylskie maleństwo to strach było do domu wracać - przez cały dzień myślałam w co wpakuje się tym razem... I zamykajcie okna, bo to na serio się może źle skończyć :-( Mówię z doświadczenia, niestety... Ale troszkę Wam jednak zazdroszczę i kibicuję wszystkim Waszym podopiecznym i bulwikom i tym co im się wydaje że są bulwikami :evil_lol::lol::kciuki: F.
  11. :lol::evil_lol:;) Baleroniku na pierwszą :loveu:
  12. [quote name='amikat']Mówił też że jak go na siwięta do rodzicw zabrali to specjalnie złośliwie podniósł noge i łóżko obsikał.... i ze mam mu bajek nie opowiadać bo pies jest złośliwy i tyle....[/quote] Amikat, ręce opadają, pies złośliwy... I do kaloryfera noż q... mać!!!:angryy::angryy::angryy: W takim razie moja dawna deklaracja stówki na hotelik dla niego jest aktualna, nie może trafić do schronu a od nich musi odejść. Żal biedaczyny okropnie, domek wydawał się idealny... Amikat, nie obwiniaj się, trudno prześwietlić ludzi :placz: Rzeczywiście dużo może powiedzieć rozmowa, podpytanie o wczesniejsze psy i słuchanie jak wyglądała ta opieka, jak długo trwała i co się z nimi stało... Jeśli natomiast jest to pierwszy pies, to chyba trzeba piętrzyć trudności i zniechęcać :razz: żeby wybadać granicę tolerancji... Nosz qurna a miało być tak dobrze, tak się cieszyłam, że taki dobry domek a tu się okazuje, że Portosik biega po mieszkaniu :crazyeye:, nie no jasne powinien siedzieć tygodniami pod stołem i udawać że go nie ma :shake: Jak widać czasem jak ludzie mówią, że kochają zwierzęta to tylko mówią :placz::angryy::mad:
  13. Ach Fiziu, super, że wrzuciłaś ją na Metamorfozy, to świetny wątek - jestem dumna, że się tam znalazła - zaraz 'nakabluję' Magdzie, niech czyta, na pewno duma ją rozsadzi ;-) :-)
  14. Bardzo proszę :-) jak uzbiera się jeszcze trochę ale będzie brakować to pod koniec tygodnia (wypłata!!!) coś dorzucę, to wielka szansa na dobre życie dla czterech biedactw a dla mnie to i tak tylko kasa ;-) Pozdrawiam, F.
  15. Belluś na pierwszą, Antek pokaż się również biedaku...
  16. Prawda ;-) Cudeńko ;-) I tylko poszarpany płaszcz Wojtka oraz rozprute piloty przypominają jakie to ziółko ;-) :-)
  17. Ach pardon, dopiero teraz jak tak na to patrzę, to widzę, że ten mój bank pisze się Pekao SA, to ten z żuberkiem ;-)
  18. A-leksandra Kostrzewska i 100 zł to pewnie ja... Musiało ciachnąć nicka w opisie, no i przekręcić imię, chyba, żeby była tu jeszcze jakaś Kostrzewianka tylko, że Alicja ;-) to pozdrawiam i wtedy jest jeszcze w drodze stówa ode mnie... A tak całkiem serio to przelew ode mnie jest z PKO SA, to może jakoś pomoże w identyfikacji ;-) F.
  19. Dziewczyny, dzięki za wszystkie rady, wysłałam lMagdzie linka do Waszych wypowiedzi :-) Smakołyki zakupione, jutro próba ;-) Poniżej postaram się wstawić zdjęcia. Oto Mrówcia na wycieczce: [COLOR=black][FONT=Verdana][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/181/b6b2e94f988c49dd.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A to Mrówcia z Wojtkiem:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/181/192c86ce801a7746.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Prawda, że fajniusia psinka? ;-)[/SIZE][/FONT] [/FONT][/COLOR]
  20. :-) Była niesamowicie drobniutka, jak koteczek, to prawda, więc to chyba dobrze że przytyła, ważyliście ją może? Ciekawa jestem ile waży takie chuchereczko ach już nie chuchereczko ;-) Tak się zatanowiłam, że ona jest dość podobna do foksteriera krótkowłosego, zwłaszcza z pyszczka ;-) Słodziak jeden :-) I suuuuper z tym sikaniem, bałam się, że panna będzie 'trudnonauczalna' a tu taka niespodzianka :-) A jak tam 'koncerty' dawane w samotności? :-( Pogłaszczcie ją ode mnie :-) Cudaczka małego :-) F.
  21. Szaki, usmiechnięty wilczku, na pierwszą :-)
  22. Dzięki dziewczyny, rzeczywiście, tak się zasugerowałam poczatkowymi zaleceniami, że nie pomyślałam o kostkach do gryzienia i innych smakołykach, które juz teraz może jeść... Rzeczywiście to by ją mogło zająć na jakiś czas!!! Alergia pokarmowa została wykluczona, Mrówce zakupiono karmę Eukanuby, taką specjalną na chorą skórę i może jeść smakołyki (dostaje w formie nagrody na spacerach) a wiec i jakieś takie rzeczy które ją zaabsorbują w domu... A Isabel słusznie radzi, właśnie tak zrobili po tym ostatnim występie zaczęli zamykać ją w przedpokoju a rzeczy stamtąd wyewakuowali do pokoju... Zastanawiają się tylko kiedy rozpracuje kwestię klamki ;-) Muszą też poszukac namiaru na jakiegoś dobrego trenera w Warszawie. Truskawko, szkoda, że nie nie są bliżej Was można byłoby skorzystać z tego sprawdzonego... I jeszcze raz dzięki za rady, wszystkie przekażę :-) F.
  23. Dzięki Truskawko za radę z tym szkoleniem - to się bardzo dobrze składa, bo to mieli w planach - a na razie to odłożyli bo zajęli się myślami o przeprowadzce. Myśleli, że jak już się poczują dobrze na nowym miejscu to zrobią rozpoznanie i na pewno zapiszą się do jakiejś szkółki ale może warto zrobić to jeszcze tu? Pogadam z nimi. To na pewno dobry pomysł. A z zabawkami jest taki kłopot, że Mrówcia jakby nie umie się nimi bawić, sama nie bawi się w ogóle a zachęcana przez ludzi interesuje się zabawką dopóki jest ona w rękach człowieka jak tylko ją wypuścisz z ręki Mrówcia traci nią zainteresowanie. Tak jest z piszącymi gumowymi, z miękkimi, z piłeczkami. Hmmmm
×
×
  • Create New...