Jump to content
Dogomania

Fasolka

Members
  • Posts

    1079
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fasolka

  1. Ja też w weekend byłam odcięta od internetu, niestety w domu mam internet z karty :-( to czasem bywa przykre... Na szczęście w pracy jest stałe łącze ;-) Zrobiłam już przelew dla Iwy ;-) Bardzo się cieszę, że tak skomplikowana akcja zakończyła się sukcesem i widok Ziutusia na poduszce - bezcenny!!!! A powiedż Reksiu co z innymi psiakami, bo trochę się zgubiłam...
  2. Czy ten Lespewet jest na receptę? Ecci znajdzie miejmy nadzieję u siebie to co jej zostało ale dobrze by było wykupić tę receptę, może poprosić o receptę na kolejną porcję albo na ten drugi lek na "w razie czego", miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie go wykupować... A teraz karma, ustalcie proszę z wetem na miejscu jaka ma być i szybko składka, choc mam wątpliwość czy da radę kupić do niedzieli ze składkowych pieniędzy, pewnie za mnie musiałby ktoś założyć bo przelew na pewno do niedzieli nie dojdzie :-( Moim zdaniem dobrze by było kupić jak największy worek, żeby starczyło na długo. Deklaruję 50 PLN na karmę co z lekami? Zdecydujcie ile kupujemy i ile to będzie kosztowało to dorzucę jeszcze coś na leki i wyślę przelewem. Całusy, ale się cieszę Kochane, że tak się jednak ładnie układa, Ściskam Was mocno i cmok dla Ziucia w czółko :-) F
  3. Dziewczyno, co Ty piszesz, ja tam Ci dziękuję, teraz dokładnie wiemy co i jak, jeszcze raz :Rose::calus:
  4. Iwa, wielkie dzięki za taka obszerną i rzeczową relację :Rose::Rose: Bardzo się cieszę, że wszytko z Ziuciem na chwilę obecną ok i zaciskam kciuki żeby bylo coraz lepiej :loveu: To co składka na biednego dziadka :evil_lol: :loveu: - tym razem na karmę i leki? Ile nam potrzeba??? I chyba potem trzeba będzie wesprzeć Reksię w tym badaniu krwi, bo coś pisała, że to u niej 150 Euro :crazyeye: Ale na razie na wór karmy, Ziutek nie jest duży starczy na długo... Mój patafian je leczniczą na problemy jelitowe (intestinal) i stąd wiem że lecznicze karmy które mają najlepszy stosunek ceny do jakości to Eukanuba, np coś takiego: [URL]http://animalia.pl/produkt.php?id=5447&kat=63[/URL] Ale to tylko moja propozycja of course, jeśli wet poleci co innego to będziemy kupować co innego ;) Ziutuś zasługuje na najlepsze :loveu: Dość się Ziutuś nacierpiał :roll:
  5. Prawdę mówiąc to picie dużej ilości wody brzmi bardzo niedobrze, nie chcę straszyć ale... Nie dałoby się wczesniej tej wizyty u weta załatwić? Tak, żeby albo móc zacąć działać albo się uspokoić, choć uspokajająco to plus te rozjedżające się łapki nie brzmi...
  6. Domku dla Szakunia, zjaw się wraz z wiosną, pliiiizzzzz!!!!
  7. Dziewczyny, sorry wczoraj po 22:00 wylogowałam się i padłam, dopiero teraz zaglądam... Moja propozycja już chyba nieaktualna i te pytania też? Tzn o szelki dla Dianki? Bardzo się cieszę, że Ziutuś dobrze zniósł narkozę i czuje się ok :-) Jeżeli te szelki niepotrzebne to dołożę się w takim razie do leków, żeby zaopatrzyć Ziutka na dłuższy czas jeśli jest taka potrzeba - skonsultujcie z wetem jakie leki np na te nerki powinien zażywać, może niech wypisze receptę na później, jeśli to miałaby być dłuższa kuracja, to wykupimy tu w Polsce, żeby Reksia nie miała dodatkowych niepotrzebnie dużych wydatków, może wet poleci mu jakąś karmę dla chorych na nerki itd, dopytajcie plizzz
  8. Ecci czyli jedziesz? Kamień z serca, bo już się martwiłam o Kikou i całą tę wyprawę... Brawo!!! Bo i tak się tu zamartwiamy o takiego jednego małego co to dziś nam napędził masę strachu: [IMG]http://1.1.1.4/bmi/img156.imageshack.us/img156/3262/p3110119kl6.jpg[/IMG] A w sumie i tak dopiero pewnie jutro-pojutrze będzie wiadomo czy może jechać i czy możemy odetchnąć... Trzymam kciuki oby tak było i oby te nerki to byl jakiś chwilowy stan zapalny. Wtedy przed Ziutosławem przynajmniej kilka lat dobrego życia u Reksi :-) :-) :-)
  9. [quote name='iwa77']Kinga całkowicie sie z Tobą zgadzam . Wygląda to tak jak napisałaś : albo wyjazd do Reksiu albo koniec żywota.Nie wierze , że mu pozwolą żyć - on już miał wyrok , kiedy nic nie było wiadomo o nerkach! Lekarz mi mówił, że kreatynina i mocznik podwyższone ale to jeszcze nie stan mocznicowy ! Więc jakaś nadzieja jest , że te nereczki zaczną pracować![/quote] Po przemyśleniu sprawy i wzięciu pod uwagę szczególnej presji czasowej też skłaniam się ku temu, że to jedyne dobre rozwiązanie... Chyba żeby zdarzył się cud jak z Tymusiem, którego wzięła Idalia, że znajdzie się DT, który zamieni się w DS, tu na miejscu...
  10. Może trzeba (tylko kiedy???) zdiagnozować Ziutusia w pełni, żeby nie narażać Cię na wydatki i stres i podjęcie być może jedynej decyzji, w sytuacji kiedy Ziucio jest bardzo chory a z drugiej jaką mamy alternatywę? U Ciebie byłby otoczony ciepłem i miłością... Holender... Co tu zrobić. Najlepszy byłby domek na miejscu - to wszyscy wiemy ale teraz szanse na taki domek właściwie spadły do zera, chyba żeby jakiś dogomaniak i zrobić składkę na leczenie. Skąd kogoś takiego wytrzasnąć...
  11. Teraz na Kabatach, za ok. miesiąc wyprowadzam się na Stary Mokotów.
  12. Wilczku, pokaż się ludziom!!!!
  13. Dziewczyny, zakładając, że operacja się w pełni powiodła i Ziutuś będzie mógl wyruszyć w podróż do Niemiec kto mu opłaci dalsze leczenie? Czy czeka tam na niego dom? Pytałam już wyżej ale w ferworze okołooperacyjnym to moje pytanie umknęło uwadze: czy Reksia mu będzie szukać domu, czy ten dom jest i jest przygotowany na takie wydatki i opiekę jaką nad nim teraz trzeba roztoczyć? Wiecie chodzi mi o to, żeby Reksia nie została z tym problemem w Niemczech sama, gdzie na pewno jest dużo drożej a przecież ma pod opieką także inne psy...
  14. Lavinia, może można Wam jakos pomóc? To olbrzymia praca na całe miesiące...
  15. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: O Dżizas!!!! :shake::-( Maupo, może można Wam jakos pomóc, jakoś odciążyć? Ja jestem z na miejscu, nie umiem co prawda masować ale mogę sie nauczyć, mogę wyjść z psami, mogę, no sama nie wiem co jeszcze mogę a czego byście potrzebowały??? Daj znać koniecznie. Proszę.
  16. Aaaa ok, czyli będzie wiadomo czy może jechac dopiero w piatek, sobotę. Prawie równocześnie wysłalysmy posty :-) Trzymam kciuki za udaną operację.
  17. Czy Ziutek będzie mógł 3 dni po operacji jechać w wielogodzinną podróż, co mówi wet??? I słuchajcie czy na Ziutka czeka tam w Niemczech dom, przepraszam, może nie doczytałam ale jakoś zrozumiałam, że Reksia dopiero mu tam będzie szukac domu? Kto w takim razie poniesie koszty leczenia Ziucia w Niemczech, zanim ten dom się znajdzie? Rzeczywiście sprawa się komplikuje...
  18. o boszszsz ortografia aż nie wierzę że to napisałam
  19. Słuchajcie i co w końcu z tymi dużymi szelkami? I w ogóle czy są szelki dla wszystkich podrużujących psiaków? Ja tego mojego gamonia wczoraj zmierzyłam i on ma w klacie, tuż za łapami (jakby pod pachami) ok 75cm - nie wiem jaki to rozmiar? Obrożę Trixie kupowałam na rozmiar L/XL, może to coś podpowie. Pewnie zresztą szelki też są regulowane więc to nie musi być tak co do centymetra.
  20. Chyba musisz do Kikou napisać sms bo pisała, że nie będzie jej teraz przy kompie i prosiła o kontakt na podany nr...
  21. Pogadać i zapytać wprost, co masz zrobić jak następnym razem zadzwoni, być może 'w emocjach' i powie, że chce go oddać? Bo teraz czeka na Portoska dobry dom a wtedy, kiedyś gdy być moze znów zadzwoni tego domu juz nie będzie i trzeba będzie szukac następnego i co wtedy? I niech na serio zastanowi się czy podoła temu szczekaniu, rozrabianiu i ewentualnemu sikaniu lub obsikiwaniu kanapy teścia? Bo może teraz to też są tylko emocje? A jak przyjdzie do codziennego życia to ani kennel nie zostanie kupiony ani mały nie bedzie szkolony za to znowu trzeba będzie sprzątać i ponosić koszty zniszczeń i znowu będzie 'złośliwie' sikał i co wtedy? Boszszsz czy Ci ludzie są dziećmi... Raz oddaje bo już nie może, raz nie dodda bo kocha na zabój :-(
  22. Też polecam matalową zawieszkę z wygrawerowanymi nr telefonów. Z tego co się zorientowałam na temat czipów to jest kilka niezależnych rejestrów tych czipów i dane nie przepływają między nimi, to raz, większość schronisk nie ma czytników do czipów, to dwa, na dodatek dla takiej drobinki 'zainstalowanie' tego czipa będzie dosyć bolesne to trzy, więc... Ja się zniechęciłam, wiecie, że w największym polskim schronisku w Warszawie na Paluchu jest JEDEN czytnik i nie jest standardem używanie go? :-( Wiadomości zaczerpnęłam z wątku na dogomanii, nie mam niestety linka do niego ale to był wątek w którym pojawił się pomysł zrzutki na dogomaniowe czytniki, żeby uniknąć zdarzających się sytuacji wyadoptowania ze schronu psa, którego szuka właściciel...
  23. :crazyeye::crazyeye::crazyeye::angryy::mad::cool1:
×
×
  • Create New...