-
Posts
1079 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fasolka
-
Cudeńko :-) Kubraczek super :-) Adzinka w nim śliczności :-) Frotko, a co mówił lekarz o nieskuteczności tej terapii (jeśli chodzi o skórę)? A to musiała mieć Ada minę jak zobaczyła 'dwie' Iwonie ;-) Fajnie, że Adusia dostała tyle prezentów - Dziewczyny, jesteście boskie!!! Buziaki dla Was i dla Aduli :-)
-
Czekamy na naszego ;-) Gremlinka ;-) w kubraczku :-) A czy ona bierze jakieś specjalne, lecznicze kąpiele ze względu na stan skóry czy też tak po prostu była kapana? Słodka jest przeniesamowicie i urosła troszkę i jakby spoważniała? ;-) Choć ja bym takiego smoczego dziecka ;-) raczej o to nie podejrzewała, nasz mix pitta ma 4 lata i wciąż jest zabawowym głuptasem ;-) Ciekawa jestem jak upływa Wam wspólny czas :-) Wklej zdjęcia koniecznie i jak najszybciej :-) A ja wciąż nie mogę uwierzyć i tak bardzo się cieszę: Adusia ma dom, Adusia ma dom :-) ;-) :-) Frotko pokazałaś się Adzie jak byłaś u Iwonki? pozdrawiam F.
-
Nie zapomniały, ciagle mają w oczach tę zaropiałą :-( cierpiacą biedę :-( zamienioną na dumnego lokatora czerwonego posłanka i amatora budyniowych (i innych) przysmaków ;-) ze ślicznymi uszyskami i strzelającego przepocieszne miny :-) Ida, zdjęcia były boskie :-) Tymula cudeńko i widać jak mu u Ciebie dobrze, pewnie zresztą nigdy tak nie miał i nikt widząc go pod tym śmietnikiem nie pomyślałby, że jeszcze będzie miał takie cudowne życie. Pewnie gdyby trafił do schronu... :-( Już by go nie było a tak, dzięki Wam (dziewczynom które go znalazły i Tobie) żyje i to jak :-) :-) :-) Wielkie dzięki Ida :-) :-) :-)
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymam kciuki za zdrowie Samci, a czy wiadomo co powoduje tak częste ataki??? A Szakulek... Trafi na dobry dom, to widocznie jeszcze nie ten. Szakuniu, na pierwszą po domek :-) -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szakulek, po domek!!! Witokretki, jak Samcia? -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szakulin do góry!!! Po domek!!! :-) I jakie wieści??? -
Mój destruktor zabawkowy niestety pierwsze co zrobił to odgryzł sznurek od tej piłeczki, a taka fajna zabawka była i tak daleko za nią biegał... Przy nastepnej będę chować w domu i zabierać tylko na spacer ;-) A malutka sznautzi ma pluszowe zabawki od szczenięctwa (już prawie 6 lat) i 'rozszarpuje je straszliwie' jak tylko się podekscytuje, hihihi A światełko z lasera (u nas to był wskaźnik) przetestowaliśmy na kotach - to dla nich najlepsza zabawka świata ;-)
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaciskam kciuki w sprawie Szakusia, bardzo mocno zaciskam, oby znalazł się jak najlepszy domek :-) :-) :-) A Samcia, bidulka, ma szczęście, że ma Was :-) Dzięki za buziala od Samci, wymiziajcie ją ile się da :-) -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale co to się stało, ze te ataki takie częste... :-( Koniecznie badania :-( Biedactwo wymęczone, buziak dla Samci i dla Was dzieczyny, trzymajcie się i dajcie znać, co u wilczka i co u Samci po wizycie. -
Boże.... Pycho, pełne szczęścia... To zdjęcie, po prostu mam świeczki w oczach: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/7338/koles2gw9.jpg[/IMG][/URL] Sama radość :-) Nowy domku - serdeczne uściski :-) Amikat - buziak!!!!!
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jak Samcia? -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szakulec, biegusiem na górę - po domek :-) -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ooooo, biedna Samcia :-( a to się biedactwo wymęczyło :-( Co mówi wet? A skoro Szakulin musi zaczekać na wizytę, to i my przecież poczekamy... -
Jrt - Walentynki Spędza W Domym Domku !!!!!!!
Fasolka replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Fantastycznie by było, bo ona ma tyle energii i patrzy w człowieka jak w obraz, nie powinno być problemu z dogadaniem się, poza tym jest niewiarygodnie skoczna i zwinna :-) Naszego paskudę przeskakiwała nad grzbietem ;-) Suuuper by było gdyby Marta się wciągnęła :-) -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Fasolka replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szakulin na pierwszą :-) -
Bardzo jestem Ciekawa jak się na tym agility zachowuje, no wiesz, czy jej się podoba? Miałam kiedyś w rodzinnym domu JRT ale nie Parson ;-) i mam przeczucie, że agility to by dla niej było to :-) Niestety gdy do nas trafiła była juz mocno dorosła (8 lat) i z bardzo zwichrowanym charakterkiem ale i tak nas kupiła, była u nas jeszcze 10 lat z czego 8 w bardzo dobrej kondycji, dasz wiarę, takie cudeńko... Dlatego mam słabość do JRT i tropię je wszedzie, sorki za off :-)
-
Znowu off ;-) Władczyni masz JRT? :-) Uczysz go do agility???
-
Maluch bieduś :-( Ale teraz to juz tylko będzie lepiej :-) Trzymam kciuki za wyzdrowienie i wielką miłość Nowego Domku do Portuska :-)
-
Pozwolę sobie na małego offa, Sibelius, śliczny ten Twój malec bo domyślam się że w avatarku to właśnie on???
-
No dokładnie bardzo wielu ludzi spuszcza psa i... traci nad nim kontrolę :-( To niebezpieczne również dla niego :-(
-
Mam nadzieję, że daje sobie to robić? A jak długo to leczenie potrwa?
-
Chodziłam na Pola Mokotowskie (bardzo blisko mieszkam) w weekend dopóki miałam tylko mini sznautzi, która omija obcych ludzi, dzieci się boi więc omija je jeszcze większym łukiem, interesuje się tylko piłeczką a w razie jej braku innymi małymi psiakami... Chodziliśmy ją wybiegać ale także spotkać ze znajomymi, pograć w kometkę itd Niestety odkąd mamy mix pitbulla zaprzestaliśmy tych spacerów, ponieważ nawet jak on idzie przy nodze na smyczy lub bez (jest bardzo karny) to ilość, nawet przyjacielskich psów, biegających luzem jest taka, że ten spacer zamieniał się w koszmar :-( Za każdym razem awantura wisiała na włosku, Micho jest bardzo dominujący i żaden duży, dorosły samiec, żadna suka nie zniesie jego prowokacji, choćby z poczatku miały jak najbardziej zabawowe nastawienie... Zaczęliśmy zatem co weekend jeździć za miasto. Gdyby wszytkie psy były na smyczy albo choć słuchały swych właścicieli a własciciele nie uważali, że jak pies skacze na radosne przywitanie obcym ludziom na klatę to 'nic się nie stało' nie byłoby problemu... Uszanujmy innych, równiez tych którzy za psami nie przepadają albo się ich boją ;-)