-
Posts
39937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isadora7
-
Jakby sie pojawiły nowe dane to czekam :) [FONT=Arial Narrow][URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=333547590[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1108514_lusia_kochana_1_5_roczna_sunka_szuka.html[/URL] [URL]http://www.ogloszenia.interpress.net.pl/index.php/ogloszenia_zobacz,29570,19,33,,,,,,0/zwierzeta/psy/lusia_-_kochana_1_5_roczna_sunka_szuka_milosci[/URL] Tymczasem podnosze wątek[/FONT]
-
JUŻ W SWOIM DOMKU :) Wrocław.8 letni jamnik. JUŻ W SWOIM DOMKU :)
Isadora7 replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia dla Lutka i Tofika, oraz każdego innego domownika [IMG]http://images32.fotosik.pl/163/9b1ae008acbee3fc.png[/IMG] -
Brylancie może po Świętach przyjdzie dla ciebie czas brylantowy
-
Przegubowo - Ruda galeria zdjęciowa Tobiasza :-) 15.02.2001-10.09.2013 [*]
Isadora7 replied to Matusz's topic in Foto Blogi
Bomba :) [url]http://img245.imageshack.us/img245/1282/img9573nl7.jpg[/url] -
Losie - zabrałeś mi wzrok, nie odbieraj nadziei...Krecik ma dom!!!
Isadora7 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=333662125[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/edytuj/1108753.html[/URL] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/2190/krecikyellowkg7.jpg[/IMG] [SIZE=4]Będziemy walczyć Kreciku. Wierzę w ciebie:loveu: [/SIZE] -
[quote name='DIF']Chciał ...wczoraj! Odezwał się jakiś młody człowiek (prawie tak młody jak ja :evil_lol:)! Miał przedyskutować sprawę z rodziną i już się nie odezwał...:shake:. Zadzwoniłby chociaż i powiedział, że nie :angryy: a ja teraz siedzę przy telefonie nakarmiona bzdurną nadzieją, że jeszcze zadzwoni (to nie do Ciebie, moja Przyjaciółko :loveu::evil_lol:)....[/quote] Asertywności brak ludziom. Co za problem istotnie zadzwonić i powiedzieć że nie. Eeech. Rozumiem ciebie
-
[quote name='AniaMag']jak tam Gosiu, nikt nie dzownił w sprawie piesków?[/quote] W Święta to ciężka sprawa - tak mówią starzy dogomaniacy - podobno po świetach jest zawsze ruch na adopcje. Choć wejścia na aukcje i ogłoszenia są i to nawet te dzieciaki przegoniły już innych. Aukcja trwa jeszcze 8 dni. Możliwe że obserwatorzy (tam zwykle bywa) zdecydują się tuż przed końcem. Oczywiście że obserwujący nic nie znaczy ale też w ostatnim tygodniu miałam kilka udanych adopcji z ogłoszeń i aukcji (w tym psiaki po przejściach)
-
Losie - zabrałeś mi wzrok, nie odbieraj nadziei...Krecik ma dom!!!
Isadora7 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
heheh no to podkolorowałam trochę [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=333662125[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/edytuj/1108753.html[/URL] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/2190/krecikyellowkg7.jpg[/IMG] [SIZE=4]Będziemy walczyć Kreciku [/SIZE] -
Losie - zabrałeś mi wzrok, nie odbieraj nadziei...Krecik ma dom!!!
Isadora7 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
ale słodziak zaraz wstawiam zdjęcia na allegro i gratke -
[quote name='Wet-siostra']Nie znałam do końca tej historii...:placz::placz::placz::placz:Psy sa bardziej wierne niż ludzie...Tamten piesek po utracie kolejnej ukochanej osoby po [prostu nie chciał już żyć...:placz::placz:Biedaczek!!!Oby nasz psiuniek znalazł nowy dom do końca swoich psich dni!!! Umieściłam ta historię na allegro Barego i tytuł zmieniłam na Pies wierny jak Krakowski Dżek NOWE ZDJĘCIA podobnie na gratce: Bary, wierny jak krakowski Dżek - przeczytaj jego historię na innych zostawiłam bo sporo tego a jeszcze inne psiaki ogłaszam właśnie
-
Losie - zabrałeś mi wzrok, nie odbieraj nadziei...Krecik ma dom!!!
Isadora7 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
OK czekamy co Erazm powie, jak sie pojawi. -
Batman odszedł-biegaj po zielonych łąkach
Isadora7 replied to Marzena&Gusti's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biegaj Batman po zielonych łąkach, tam gdzie nie ma smutku i bólu. Gdziue nie wiadomo co to cierpienie i żal. Edunio się tobą opiekuje. Bywają chwile, że wam zazdroszczę. http://www.dognet.pl/flower.php?fid=6542 http://www.dognet.pl/flower.php?fid=439 -
Przepiękny pies, śliczny
-
[quote name='Wet-siostra']Komputery...:pissed::pissed::pissed:Kto je wymyślił?????Znowu mi się klawiatura zawiesiła,w połowie pisania...Głupio wyszło...:mad:A chodziło mi o to,że swego czasu głośno było o psie,koczującym na rondzie.On też stracił swego opiekuna.:lilangel:Bardzo długo w ogóle nie chciał odejść z tego ronda.Bary jest taki sam...Biedaczek...Tęskni za swoją pańcią...Jego psie serce rozdziera wielki smutek...:placz::placz::placz:Bary,trzymaj się,piesku!!!!!! Krakowianie świetnie znają historię psa Dżeka, który został na Rondzie Grunwaldzkim, po tym, jak jego pan zasłabł i został zabrany przez pogotowie. Opiekun Dżeka zmarł, nie miał rodziny, nikt nie odebrał z ronda psa czekajacego tam na swojego ukochanego pana. Pies czekał tak przez kilka lat, w tym czasie opiekowali się nim różni ludzie, zbudowali mu budę, karmili, próbowali zabrać do domu, obdarzali go uczuciem. Dżek nie chciał z nikim iść. Aż w końcu po tych paru latach, gdy wszyscy przyzwyczailiśmy się już do obecności Dżeka na Grunwaldzkim, pies poszedł za najwytrwalszą z dochodzących opiekunek do domu. I znów był szczęśliwy, kochany, miał dom, widsziałam go na spacerach ze swoją opiekunką.... aż i ona zmarła. Dżeka zabrano do schroniska, skąd szybko uciekł. Ktoś widział, jak pies rzuca się pod nadjeżdżający pociąg... Stał, stał, czekał aż ten się zbliży, po czym wskoczył pod koła. Na bulwarach nadwiślańskich stanął jego pomnik, pomnik psiej wierności i miłości....
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Isadora7 replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop']Ja tez nie wierze w ten karabińczyk... justyna i Grzes wybacz ale gdy bierze sie psa po przejściach to stosuje się podwójne zabezpieczenie... I co to znaczy, że nie zdążyli kupic adresówki? To chyba nie wielki problem - adresówka czeka na psa...Jestem stara baba:roll: i nie raz miałam na tymczasie psa po przejściach... Moją onkę spuściłam ze smyczy dopiero po miesiącu, mimo, że nie sprawiała wrażenia, ze chce uciekać... [B][COLOR=Red] Zresztą tłumaczenie ludzi, że teraz się zastanowia czy wezmą znów Lusię jest najlepszym przykładem, że nie są pprzygotowani na adopcje psa...[/COLOR][/B][/quote] Z tym akurat się zgadzam po całości. Zresztą nawet fakt że zawiadomili lovefigaro po trzech godzinach tez mi się nie podoba. Ponadto jakoś nie było ich widać w czasie poszukiwań. Czyli oceniając całokształt ich działań (lub raczej braku) istotnie nie powinni posiadać psa tym bardziej psiaka po przejściach