mam nadzieje, ze to psychiczne i minie :) bo minie na pewno
jak Barbi... ta suczka chodzi powyginana ze strachu, z blokady psychicznej
nie umie chodzić na zewnątrz
a i tak codziennie robi mały "kroczek" postępu :D
więc Fredziu i tak dobrze...
bo raczej to nie dlatego, że coś go może boleć przy wchodzeniu, prawda?