nie wiem jak były mocowane te adresówki, ale nasze są na metalowych kółeczkach i jak mówiłam - trzymają się ;) mokną, Diego swoją szturcha kloszem, bawi się w niej, szaleje :)
no, ale wiem, że Kasia zgubiła te części jak robiła adresówki dla Was :roll:
najlepsze są takie grawerowane czy z netu zamawiane (artmagic - taka firma zdaje się robi fajne), ale na tymczas to pomyślałyśmy, że ręczne będą orajt :eviltong:
bo wiem po sobie jak to jest z zebraniem się i zamówieniem :razz: