-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
[CENTER][SIZE=4]uwaga, potrzebujemy Waszej [B]pomocy w nagłaśnianiu AKCJI[/B] :)[/SIZE] [SIZE=4]chodzi o [B]rozprowadzanie ulotek[/B] :lol: każdy z Was bywa pewnie w "psich" miejscach typu: [B]weterynarz, sklep zoologiczny, salon psiej piękności[/B] czy co tam jeszcze :eviltong:[/SIZE] [SIZE=4]w tych własnie miejscach moglibyście porozkładać nasze ulotki, co Wy na to?[/SIZE] [SIZE=4]wyślemy Wam je pocztą :)[/SIZE] [SIZE=4][B]chętnych zapraszam do pisania do mnie na maila: [/B][email protected][/SIZE] [SIZE=4]poproszę o [B]adres do wysyłki ulotek i ilość[/B], jaką dacie radę rozprowadzić :)[/SIZE] [/CENTER]
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
to nie ten weekend :) jeszcze kilka dni! -
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
Pitek i Kąsek jutro będą mieli sesje zdjęciowe jak dobrze pójdzie :) -
młoda maleńka Mimi! mikro boskość zgarnięta z parkingu! ma domek :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
no własnie, to była Magda :( fundacja kurcze nie rozliczy się z innych rzeczy, eeeh :( szukamy dalej. dzieki Igiełko :) dzieki za propozycję. -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
mru replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDzIk27']Odkąd jest u nas przytył już 2 i pól kilo (waży 23,5 kg a ważył 21 kg) :) [/QUOTE] wow super! :) fajnie, bo szkielecik taki był...! [quote name='MaDzIk27'] Okazało się że to chrabia bo on na deszcz niechce wychodzić bo zmoknie i mąż musiał wynieść go z samochodu :)[/QUOTE] buahha to tak jak mój Gacek :) on jak widzi, że pada to staje pod klatką i robi tak żałosną minę, że naprawdę... i trzeba go ciągnąć na siłę, on z obrzydzeniem przeskakuje kałuże i wącha krzaczki. trzeba czekać 15 minut zanim raz siknie :P a jak to to Wasze drugie psisko? :) [CENTER] [SIZE=4]słuchajcie, super wieści :) oto link do [B]aukcji cegiełkowej na rzecz naszego Omena[/B]! [URL]http://www.allegro.pl/item1082244992_viva_kartki_pocztowe_na_rzecz_ratowania_omena.html[/URL][/SIZE] [/CENTER] -
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
Pit już w nowym miejscu :) na razie przeżywa wszystko, bo taki już jest :eviltong: chciałby wszystko od razu... ;) szukamy domu! Pit faktycznie NIE JEST AGRESYWNY do psów! ale trzeba z nim uważać i pracować, czyli suzkamy domu, który nie da sobie wejść na głowę... rozliczam Pita: [B]Pit wpłaty:[/B] 2010-02-22MAŁGORZATA K.D. 30,00 zł 2010-02-23 malibo57 200,00 zł 2010-02-23 PAPUNIA 60,00 zł 2010-02-23 AGAT21 50,00 zł 2010-03-01 PLN MADCAT1981 10,00 zł 15.03 andzia69 50,00 zł 2010-03-16 MALIBO57 230,00 zł 16.03 malibo57 50,00 zł 18.03 madcat (od Marcela!) 100,00 zł 2010-03-25 AGAT21 20,00 zł 26.03 madcat 10,00 zł 26.03 jostel5 40,00 zł 31.03 ania z poznania 50,00 zł 1.04 agat21 10,00 zł 2.04 Plicha 10,00 zł 6.04 bebcik 30,00 zł 7.04 figa33 50,00 zł 7.04 Agnieszka103 20,00 zł 13.04 ogonek2 10,00 zł 20.04 jostel5 20,00 zł 29.04 madcat 10,00 zł 5.05 figa33 50,00 zł 10.o5 andzia69 50,00 zł Renata G. 100,00 zł 10.o5 Ania z poznania 50,00 zł 10.o5 agat21 10,00 zł 11.o5 papunia 60,00 zł 25.o5 jostel5 20,00 zł 1.o6 madcat 10,00 zł maj pani Eva B. 150,00 zł [B]razem: 1 560,00 zł[/B] [B]Pit bazarek:[/B] bianka0 30,00 zł Yogi 10,00 zł kociabanda2 6.04 26,00 zł bianka0 6.04 30,00 zł slapcio 7.04 20,00 zł hesia 7.04 20,00 zł hesia 9.04 50,00 zł salibinka 13.04 10,00 zł Lilo 13.04 20,00 zł Lika1771 14.04 20,00 zł elik 14.04 30,00 zł salibinka 16.04 20,00 zł slapcio 19.04 30,00 zł agnieszka24 20.04 30,00 zł Delph 23.04 10,00 zł ogłoszenia dla Mietka 26.04 23,00 zł hesia 100,00 zł figa33 13,00 zł mru (Pit) 13,00 zł kabaja 40,00 zł wiq 10,00 zł Bea_204 10,00 zł diana79 13,00 zł Anita G. 100,00 zł megii1 18.o5 20,00 zł [B]razem: 698,00 zł[/B] [B]łącznie:[/B] 1 560,00 zł + 698,00 zł =[B] 2 258,00 zł[/B] [B]Pit wydatki:[/B] transport 230,00 zł hotel I 400,00 zł hotel II 400,00 zł hotel III 400,00 zł transport II 230,00 zł razem: [B]1 660,00 zł[/B] [B]w sumie:[/B] 2 258,00 zł - 1 660,00 zł = [B]598,00 zł[/B] -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
uaktualniłam liste wpłat na pierwszej! -
młoda maleńka Mimi! mikro boskość zgarnięta z parkingu! ma domek :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
na razie nie slyszałam :( -
młoda maleńka Mimi! mikro boskość zgarnięta z parkingu! ma domek :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
Igiełko, podobno Magda do Ciebie dzowniła i zrezygnowała? już tłumaczę o co chodzi: Magda to ta koleżanka, która opiekuje się Buszynką i na nią zbiera. Po rozmowie z Igiełką zdecydowała, że jako fundacjie nie będzie w stanie kupować środków czystośc itp. dla Igierłki, bo nie ma się z tego jak potem rozliczyć :( no i zrezygnowała :( szkoda, namawiałam ją do przemyslenia tego jeszcze raz, ale nic z tego eh czyli szukamy dalej :roll: chociaż ja mowiłam, że to ogromna szansa dla tej suni i zanim się cos znajdzie nowego to może stać się suni wszystko -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
mru replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
nowe wpłaty: 2010-06-11 WOJCIECH C. 150,00 zł 2010-06-14 MONIKA E. 76,00 zł 2010-06-14 ANNA R. 20,00 zł 2010-06-14 OLGA K. 50,00 zł razem wpłat: [B]3 164,51 zł[/B] [CENTER] [SIZE=4][B]brakuje nam 578,49 zł :roll: [/B][/SIZE][/CENTER] -
Jamniczka SUSI - już szczęśliwa w nowym domku! Dziękuję.
mru replied to kamilawa's topic in Już w nowym domu
hej moge tylko przeprosic za wpadke, ale byłam przez ten weekend na nogach przez 20h na dobę i miałam tyle tych psiaków, że aż trudno było się połapać. Zupełnie nie rozumiałam sytuacji, bo w sumie dowiedziałam się mniej-wiecej o co chodzi dopiero jak przywieziono mi sunię. A decyzja, ze sunia jednak przyjedzie też zapadła w ostatnim momencie. najważniejsze, że Suzi już bezpieczna. trzymajcie sie i Ty mała też :P -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
mru replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
no Shadow przystojniak nie mniejszy niż Omen! -
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
mru replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
jejku no pisałam pisałam i mi wywaliło? chciałam napisać, że Dusia podbiła moje serce ;) jest cudna, spokojna, nieabsorbująca, grzeczna i spokojna. Spędziłą całą podróż na moich kolanach i nawet towarzyszyła mi przy obiedzie ;) straszna z niej bida, no ale to się zmieni... :) -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
mru replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaasik91'] [IMG]http://farm5.static.flickr.com/4001/4697489342_151a812dce.jpg[/IMG] [/QUOTE] NiJaSe wyglądasz jak MatkaBoska! :P zaraz licze kase Omena! -
dyskusję czytałam wczoraj o pierwszej nad ranem, aięc nie wiem czy wszystko zrozumiałam, ale: a) jaki biznes? czasm ktoś robi biznes na psach, ale to zły adres, bo to nie may. ja np. jestem wolontariuszką w fundacji- a nawet jeslibym w niej pracowała to hello - kto pracuje czy pracował sie, że to jest prawa nie od-do tylko praca często 20h dziennie. bo to jest coś, co "lubimy" a raczej musimy robić - ja po 16 mam w nosie telefony do pracy, ich do mnie i jakieś problemy firmowe. w fundacji bym nie miała. znam osoby pracujące w fundacjach, nie zarabiają kokosów, nigdy ich w domu nie ma i wszystko co robią poza "pracą" jest związane ze zwierzętami. chyba, ze biznes na hotalach? jasne, hotel kosztuje, ale osoba, która ma hotel nie możę iść do normalnej pracy, opiekuje sie naszymi psami 24h/dobę. ktoś ma lepszy pomysł, jeśli nie hotel? ja już nie. zawsze staram się szukać DT, aleznalezienie DT graniczy z cudem. b) pensjonaty w posiadaniu fundacji? :) haha
-
właściwie nie wiem, czy to wszystko komentować i czy jest po co wątek założyłam, bo chciałam pomóc Kasi, o której wiedziałam, że maluchów i tak nie uśpi, a która sobie sama nie dawała rady. prosiła mnie o pomoc i była to w sumie jedyna rzecz, jaką mogłam na szybko zrobić. sytuacja podbramkowa, czasu mało, ja wyjeżdżam. fakt, może nie powinnam była tego tak rozgrywać, świat Kasi a świat dogo to dwie różne sprawy i oni nie rozumieją nas a my ich do końca. bunt przy uspieniu szczeniaków to normalna sprawa i chyba dobrze, że go czujemy. mówiłam Kasi o usypianiu ślepych miotów, ale i tak wiedziałam, że ona tego nie zrobi. dyskusji na ten temat na dogo nie ma sensu prowadzić, to strata czasu - wy nie przekonacie Kasi, mąż Kasi nie przekona was... Kasia prosiła o pomoc, więc szukałam hotelu - najpierw myślałam, że dla samej suni... mówiłam jej, że raczej nikt nie weźmie ślepych szczeniaków. ale co miałam jechać do Kasi zabrać jej małe i zawieźć na uśpienie? nie stać mnie na to chocby czasowo. nie mówię już o innych aspektach. wyjechałam na dwa dni, byłam na nogach po 20 godzin, spałam 4. zrobilam ponad 1200 km. i postawiłam 3 boksy. dziś znów spałam 4 godziny i od ponad godziny jestem już w pracy. w międzyczasie dostawałam co jakiś czas smy od Kasi - że ona nie wie co robić, że mąż ją zostawił, potem że małe mają dom (!!!), a potem że jednak nie mają... była najpierw wersja z hotelem, że wszystkie psy tam jadą. teraz już nie wiem, czy w końcu jadą czy nie... męża Kasi nigdy nie poznałam i nie zamierzam, jak on, oceniać poczynań osób zupełnie mi obcych. z Marusią tez był problem - najpierw ją zabraliśmy a potem myśleliśmy, co z nią będzie. cudem znalazł się DT. Kasia może nie rozumie, że wbrew pozorom osobom zaangażowanym na dogo trudniej jest znaleźć DT, bo np. wszyscy, których ja znam mają po kilka psów i robią to co Kasia - robią więcej, niż powinni - więcej, niż to na co ich stać, więcej niż są w stanie zrobić. tak już z nami jest. anyway, dziwna sytuacja, jestem poza dogo, w drodze smsuję z Kasią, która ciąglę mnie prosi o pomoc a na dogo odchodzi coś takiego...! ja mam 4 swoje psy, mieszkam z rodzicami i ze swoimi 3 psami w pokoju :P nie wiem ile tam jest metrów, nie liczę. w każdym razie pracuję jak każdy chyba na dogo - to standard wydaje mi się? my tu pracujemy po 8 h, nasze psy siedzą po 10 h same, ja np. jestem w domu w tygodniu średnio po 2 h dziennie, żeby wyjść z psami. nie liczę nocy, kiedy wracam późno i padam na łózko, żeby pospać te 4-5 h... nie o to tu chodzi, żeby się licytować, ale Kasia ma mi za złe, że nic nie robię. a taki psychologiczny szantaż już na mnie nie działa, ja wiem ile robie i jak bardzo rujnuje mi to rożne sprawy. pisanie, że "odniose je do tej dziury" lub "odwiozę do schroniska" nie zmotywują mnie, żebym pojechała po te psy... mogę tylko uświadomić, że w dziurze psy pewnie zdechną w męczarniach a w schronisku i tak je uspią (i to w zależności od tego, w którym albo uśpią, albo wywalą na śmietnik, chyba nikt nie ma złudzeń) Kasia zapytała mne wczoraj, czy nie może oddać małych i suki na jakiś czas pod opiekę fundacji... niestety "opieka fundacji" to... moja opieka. Kasia chciałaby za nie płacić, potem wyadoptować małe i zabrac sukę. opieka fundacji nic tu nie zmieni, ja mogę pomóc - przekazać Kasi karmę dla innych psów, które ma pod opieką - z resztą już dwa razy przekazywaliśmy Kasi karmę. mogę też pomóc w adopcjach... Kasia może oddać sunię do hotelu, zawieźć, płacić. tak, za hotel się płaci i tak, są to ogromne sumy. i my tu wszyscy te sumy płacimy, bo lepsze to niż dziura pod deskami czy ulica. wysyp bezpłatnych DT skończył się jakieś 2 lata temu. teraz coraz więcej osób pomaga, coraz więcej psów ląduje w hotelach, szuka miejsc, miejsc jest mniej, ceny rosną, bo dla nas lepiej zapłacić więcej i uratować psa niż olać, bo 50 zł drozej niż powinno... przecież tu nie chodzi o to, żeby się mścić, ze Kasia psów nie uśpiła. ja jestem otwarta, zeby pomóc. tylko z umiarem. jak wezmę teraz na siebie te psy to odłożę na bok inne - "moje", które bardzo mnie potrzebuja. a niektóre moje psy ledwo co koniec z końcem wiążą, lub już nie wiążą lub mają długi. poza tym nie jestem fizycznie w stanie opiekować się suką i małymi, nie mam nawet czym chwilowo do nich jeździć. nie mówię już o zawiezieniu ich do hotelu spod Mińska pod Radom po 18stej w tygodniu, w czasie korków itd. nasza fundacja generalnie od lat już kilku zajmuje się głównie zwierzętami rzeźnymi, kampaniami społecznymi... od psów jest nas tylko dwoje. psów jest kilkanaście porozrzucanych po wielu miejscach... my sami zbieramy na te psy, opiekujemy się nimi itd. nie sądziłam, żepolecą bany :roll: przepraszam, że wysyłałam Wam ten wątek w pw co z suką i małymi - na razie cisza. po moim wczorajszym smsie, ze nie mogę wziąć ich pod swoją opiekę, Kasia milczy.
-
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziś podliczę wpłaty na Kąska i zobaczymy ile tego jest :) -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kąsek już w nowym miejscu :) na razie obwąchał kojec i schował się do budy, bo za dużo nas tam było ;) teraz trzeba będzie do niego przyjeżdżać i wyciągać na spacery, żeby się nie conął ;) Kąsek inny pies, nie chciał nikogo zjeć, chociaż widać, że on okropnie się znów boi nowego miejsca - psy związały się z Markiem, czuły się z nim świetnie i przeżyly rozstanie. Kąsek potrzebuje dużo uwagi teraz. Ale jest boski... :) co mnie marwti to jego stawy :( ma z nimi poważny problem, muszę go zabrać do weta, trzeba będzie też kupić suplement jakiś.... kurcze biedak, a przecież stary nie jest! -
Elf mimo stresu w transporcie był idealny :) nawet nie rzygał za bardzo, raz mu się tylko zdarzło :) potem już jechał spokojnie. Boi się, plus rozstanie z siostrą, ale będzie dobrze :) fajnie, że Marcin nie musiał go ciągnąć, bo się bałam, że mały z szelek wyjdzie, ale wiadomo - siła spokoju czyni cuda :)