-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie :( dziś zrobie, Ania nie ma jak wydrukowac, a ja nie dojade dzis na miejsce :( moze golf cos wymysli golf kochana, dziekuje ze wczoraj go szukałas w terenie i dzwoniłas na Sm! do Kory jeszcze napisze.... -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Big znów uciekł :( w tę burzę zeszłej nocy :( matko, nigdzie go nie ma, sam też nie wrócił :( -
Brutus - bernardyn porzucony w oborze już w SWOIM wspaniałym domu! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
Brutsek w niedziele jedzie do domu :) -
starszy wyrzucony z samochodu Pikuś - jest mały, lubi koty... i ma dom :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
wiem, że Pani Beata, która adoptowała od nas Misia (:)) jest bardzo zaangażowana w szukanie domu Pikusiowi :) jest nawet jakieś światełko w tunelu teraz, zadzwonimy dziś do światełka. -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak, u nas same chłopaki :) dziś by mi pasowało (Paweł chyba pracuje), ale kurcze powiem Ci za kilka godzin, bo OKROPNIE się czuję, trzęsą mi się ręce i niedobrze mi, być może szef mnie zwolni do domu... byłoby nieźle, bo ledwo obczajam :/ -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nasz psiak, którego moja mama przyprowadziła zima z ulicy (około 12 kg) też bardzo długo żył i nawet jak miał 16 lat to ludzie mnie pytali, czy to szczeniak ;) nie wiem, ile dokładnie miał lat, ale straaasznie dużo jak odszedł (pier*** niewydolność nerek:() figa33 podarowała nam wczoraj MNÓSTWO podkładów :D nie wiem, jak mam dziękować. Poupychaliśmy podkłady po szafach, ystarczy na jakiś czas Krzysiowi, dziekuje :D figa, jesteś szalona... Krzyś za to odsypia chyba burzę, bo absolutnie nie chciał wczoraj wstać. jak wróciłam do domu, to widziałam, że sporo chodził - ściągnął sobie podkład, wywalił jedzenie i takie tam. od tamtej pory w sumie śpi, nawet jeść nie chciał, bo spał. kiedy wyjęłam go, żeby go umyć (ubrudził się lekko) to praktycznie się nie wyrywał... zobaczymy jak to bedzie dziś wyglądało... mam nadzieje, że odzyje trochę. APSA - pewnie, że zapraszamy na wizytę :) daj znać, jakbyś chciała wpaść! -
radosna Miki - super pies do sportu! ma dom! mieszka w Płocku!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
spróbuje sie dowiedziec o Miki :) wybaczcie, moze to chwile potrwac, bo paskudnie sie dzis czuje, jakby mnie ktos na lewą stronę przewrócił. przynajmniej w odcinku brzuch-kolana... tragedia :(:(:( -
słuchajcie, nie ma co za bardzo liczyć na tę diagnozę tam :(
-
tak, to ten! jak go zobaczyłam takiefo fa fa ra fa zza krat to od razu powiedziałam - bierzemy na spacer. boski pies, chce sie bawić, naprawde fajny... tylko jest młody, moze dominuje. moze ktoś go wkur*** nie trudno o takiego :) to nie jest agresor :) [quote name='mru']on a to ten ONkowaty: [CENTER][IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Onkowaty/SDC12727.jpg[/IMG] [IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Onkowaty/SDC12732.jpg[/IMG] [IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Onkowaty/SDC12730.jpg[/IMG] [IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Onkowaty/SDC12721.jpg[/IMG] [/CENTER][/QUOTE]
-
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PONo-sznaucer średni, który był u nas tylko 4 mce mial najprawdopodobniej guza też... :( tylko on miał ataki padaczki, brał luminal. przez ostatnie 2 tyg nie wstawał, nie wydalał, sikał pod siebie. wszelkie zmiany neurologiczne mogą być spowodowane właśnie guzami w głowie :( -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zgadzam się i nasz wet też tak mowił. można dawac, ale to nic nie daje jakby. dlatego Big dostał Carprodyl i powinien go brać, bo inaczej stawy go nieludzko bolą i naprawdę pies się strasznie męczy mimo, że może tego nie pokazuje... jeśli Carprodyl źle działa na wątrobę i nie daje nic odstawienie go na miesiąc, to niestety trzeba myśleć o innych lekach. ale to już wet musi podjąć decyzję. co do tego ludzkiego nie mam pojęcia, bez konsultacji bym się bała dawać. -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Beta, dzieki :oops: kanapa jest rodziców ;) ja się tak zrzucać nie daję hahaha ;) to ja zasnęłam około 2 właśnie. Jak już Krzyś się uspokoił i Hazmat przestał panikować ;) mi się osobiście burza podobała, szkoda że zwierzaki tak przezywają to mógł być udar rzeczywiście. on potrzeby fuizjologiczne jakby kontroluje, nie siusia pod siebie, wstaje do tego, ale jakby nie patrzy czy jest w domu czy nie. chyba, na 100% jeszcze nie jestem w stanie powiedziec. dzieki Elu :) -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gacuś z Orzechowców: Diego z Błonia: Hazmat z Palucha: Skrzek z Łodzi: hehehe -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zaraz wrzuce jakies foty :) tak, on to tylko w stresie robi. jak jest spokojny to się nie kręci, stoi, leży, śpi, wstaje. ale raczej nie ma czegoś takiego (na razie), że chce chodzić np. po pokoju. na razie czuje sie bezpiecznie i nawet jak ma długo otwarte to nie korzysta ;) mysle, że trzeba też dać mu czas. schronisko znał, był tam te trzy lata. u nas jest 3 dni i na razie samych stresów mu dostarczamy ;) -
btw - znalazłam faceta, który zgarnął Hazmata z ulicy i potem oddał go na Paluch, na naszej-klasie (znam jego dane, włącznie z adresem, bo przecież mieliśmy do niego jechać pomóc mu układać jego psa i Hazmata... ale na 30 minut przed naszym spotkaniem, kiedy byliśmy już w samochodzie, zadzwonił do nas i powiedział, że już nie trzeba, bo psa oddał...) pan ma teraz yoreczka... chciałam mu już nakur*** i przypomnieć to i owo, ale stwierdziłąm, że szkoda zachodu. i wyłączyłam n-k. juz tam nie wchodzę :eviltong:
-
w te wakacje Hazmat odkrył swoje powołanie - obronę! :eviltong: mam nadzieję jeszcze wykorzystać słońce i zrobić mu parę fotek na rękawie :) tak wyglada zadowolony z siebie Hazmat po pracy ;) [CENTER][IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Inne/Haz/1.jpg[/IMG] [IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Inne/Haz/2.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
Gacek - młody terierek z Orzechowców. JUŻ W NOWYM DOMU !!!
mru replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
aha! no i Gacek ma nowego kolege: [url]http://www.dogomania.pl/threads/191382-Krzysztof-Odkrywca-malutki-i-starutki.-Pomoc-w-postaci-podk%C5%82ad%C3%B3w-mile-widziana[/url]. -
Gacek - młody terierek z Orzechowców. JUŻ W NOWYM DOMU !!!
mru replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
ah, zapomniałam u gacusia napisać, że niedawno byliśmy z nim u weta z tą jego padaczką. oczywiście ataków nie ma. Gacuś niestety musi zostać na hepaticowej diecie, ale może brać o połowę mniej leków :) badania krwi dobre! amoniak w sumie w normie, sama wątroba odbudowana i też wszystko w normie lub LECIUTKO podwyższone. ale nieznacznie. czyli hip hip hurra :) -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj, ile sie Krzyś wczoraj stresów najadł! najpierw ta okropna podróż do weta a potem jeszcze burza! ale proszę Państwa, Krzyś postawiony na ziemię przy samochodzie - nasikał! :) czyli może coś tam ogarnia, że jest na dworze. mimo, że kręci się w kółko... to był pierwszy mały sukces Krzysia. Mimo, że Krzyś to nerwus, pan dr i tak go dość dokładnie obejrzał. oczka - na 99% Krzyś nie widzi nic. ma zupełnie mętne oczy. nie reaguje mrużeniem ich. reaguje dopiero na ruch powietrza - bardzo bliski ruch. Oczywiście reaguje zębami ;) ząbki - na 100% trzeba ję będzie czyścić lub w ogóle usunąć, to się okaże już przy sedacji Krzysia. jedno jest pewne, Krzyś ma w buzi bagno. skóra - na razie spokojnie, jest nieźle. placki mogą (ale nie muszą, bo Krzyś nie pije za dużo) świadczyć o cukrzycy. to się okaże po badaniach. można jeszcze Krzysia ew. kąpać w tym samym szamponie na łojotok (chwilowo łupież się nie pokazuje) neurologia - pan dr jest niezły w tych sprawach :) oczywiście potwierdził nam, że zachowanie Krzysia (nerwy, gryzienie, niedotyalskość, kręcenie się w kółko, drżenie łapek) to sprawy związane z neurologią. dlaczego Krzyś tak ma, nie wiadomo. Może po przebytej chorobie? takie zmiany często podowuje też np. guz w mózgu. Krzyś na złagodzenie objawów neurologicznych dostał na razie lek, którego nazwę sobie zaraz przypomnę :) ten lek może zadziałać a może nie zadziałąć. jeśli nie będzie zmian to za miesiąc odstawimy. W przyszłym tygodni badania krwi, chyba żeby działo się cos więcej. Teraz obserwujemy. Krzyś normalnie je, normalnie pije. Specjalistycznej karmy na razie nie dostał, póki co jemy puszki dla seniorów z ryżem i marchewką. Krzyś je lubi i nie ma po nich problemów. Kiedy wyszliśmy z gabinetu postawiłam Krzysia na podłodze. Pogadaliśmy jeszcze chwilę z dr (przez ten czas Krzyś kręcił się w kółko), pożegnaliśmy się a Krzyś... obrał prostą i wyszedł sobie z lecznicy ;) szedł prosto, doszedł prawie do samochodu :) to był drugi mały sukces. Co prawda zaraz Krzyś zaczął znów się kręcić, ale zawsze to te pare metrów prosto ;) Krzyś był tak zmęczony, że w samochodzie spał na stojąco. Niestety jest niedotykalski i nie jeździ na kolanach. jeździ w nogach na podłodze (kręcąc się). W drodze do domu głowa mu już opadała. Biedak... na rączkach mógłby sobie spokojnie spać. Myślałam, że w domu padnie, ale nie. Zjadł jeszcze, pokręcił się.... ja się już prawie położyałm do łóżka a tu... burza. Krzyś zaczął niemal biegać w kłóko. Kręcił się tak do 1-2 w nocy. Wtedy zaczął padać deszcz i błyski i grzmoty ucichły. Krzyś poszedł spać. (hehe Diego schował się w łazience a Hazmat spał mi na głowie ciągle narzekając i z przerażeniem patrząc w okno) nie jestem pewna, czy jeśli podam mu coś na uspokojenie w przypadku burzy, to to zadziała? mysle o czymś ziołowym oczywiście. malibo na wątku innego psa wspominała o czymś takim: http://vetlandia.pl/pl,product,904055,tranquility,gold,250,ml.html -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ooo, fajnie :) witamy! Krzyś grzeczny, śpi teraz (a to niespodzianka hehe) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
mru replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']w bardzo PILNEJ potrzebie :( [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Ww%C4%85-nie-maj%C4%85-czasu-co-tydzie%C5%84-przepadaj%C4%85%21-POMOCY%21?p=15213870&viewfull=1#post15213870"]http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Ww%C4%85-nie-maj%C4%85-czasu-co-tydzie%C5%84-przepadaj%C4%85!-POMOCY!?p=15213870&viewfull=1#post15213870[/URL] w poniedziałek do lecznicy został przywieziony ok 5 letni czarny podpalany jamnik. 16.08 znaleziony w Konstancinie Prawdopodobnie uległ wypadkowi. [B]Ma nienaturalnie przekrzywiona główke.[/B] Nie postawiono jeszcze diagnozy. Jamnis ma bardzo dlugie paznokcie, i najprawdopodobniej byl domowym pieskiem. Stara sie nawet zachowywac czystosc w klatce. Nie sa mi w stanie na 100 % powiedziec w schronie, ale raczej zostal znaleziony bez obrozki. Szukamy dotychczasowego lub nowego opiekuna! [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images38.fotosik.pl/323/6f1461c0651e56b4med.jpg[/IMG][/URL] w tej lecznicy nie ma specjalistów i nawet jak postawią diagnoze, to nie bedzie ona w 100% pewna. boje sie, ze moga przeznaczyc go do uspienia. [/CENTER][/QUOTE] założyłam mu wątek! [url]http://www.dogomania.pl/threads/191481-jamnik-miniaturka-po-wypadku-przyda%C5%82oby-si%C4%99-DT...-%28[/url] -
do przytuliska w okol. piaseczna ([URL="http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Ww%C4%85-nie-maj%C4%85-czasu-co-tydzie%C5%84-przepadaj%C4%85%21-POMOCY"]http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Ww%C4%85-nie-maj%C4%85-czasu-co-tydzie%C5%84-przepadaj%C4%85!-POMOCY[/URL]!) trafił [B]jamnik miniaturka po wypadku[/B]... Jest prawdopodobnie [B]po wypadku[/B], zostal przywieziony przez jakas Pania, ktora zostawila namiary na siebie i poprosila o jego zdjecia. golf wysłała jej zdjęcia, ale pani milczy... Co do jego stanu to [B]prawdopodobnie ma cos z kregiem szyjnym[/B], bo lepek ma nienaturalnie lekko przekrecony w bok. [B]Zalatwia sie samodzielnie[/B], [B]porusza rowniez[/B], z tym ze powoli... Raz nawet nawarczal na golf, czyli nie jest źle ;) w lecznicy mają go przebadać i zdiagnozować, tylko że on potrzebowałby tak naprawdę DT i badań w Warszawie... :roll: [CENTER][IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/jamnik_mini/jamnis3.jpg[/IMG] [IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/jamnik_mini/jamnis2.jpg[/IMG] [IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/jamnik_mini/jamnis.jpg[/IMG] [/CENTER]