Jump to content
Dogomania

xmartix

Members
  • Posts

    11703
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by xmartix

  1. Państwo nie wzięli jamniczki, ponieważ obie nadal siedzą w schronie. Sfotografowałam małolatę w końcu: [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6488/zdjcia0017o.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/1639/zdjcia0018.jpg[/IMG]
  2. ja będę w sobotę w schronie sprawdzać Szafirka to postaram się go wyjąć z boksów i może uda mi się obciąć tamtego psa co miałam z Kikou jechać dzisiaj (jeżeli zmotam osobę co ze mną pojedzie)
  3. no i kolejna bida, taka biedna biedulka, mój 13-latek nie demoluje, ale podsikuje w domu, może o to chodziło właścicielom...:shake:
  4. jeszcze raz allegro ze zdjęciami: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=687394591]wyrwana śmierci mała spokojna sunia szczeniak (687394591) - Aukcje internetowe Allegro[/url] oraz: - kupiepsa.pl - adopcje.org - przygarnijzwierzaka.pl - gumtree.pl - ojej.pl - ale.gratka.pl - drobne.centrumofert.pl
  5. [quote name='irysek']no wlasnie mialam to pisac, a skad marta to wie, to nie mam pojecia i skad wie o calej akcji ...[/quote] e to pierwszy raz tak się stało że wiedziałam wcześniej :eviltong:
  6. [quote name='Koperek']a z tego, co mi pisałaś to najpierw p. Marta miała do niego zadzwonić! więc jak? tak się nie robi.[/quote] tak, do schroniska było dzwonione i do weterynarza, wet powiedział że wszystko jest winą p. Marty, że on wykonał operację idealnie, nakrzyczał na nią. Weci z Lubina i p. Marta twierdzą, że Diego ma wyczuwalne 2 jajka.. Koperek, jakby ten wet jakoś łagodniej podszedł do sprawy albo chociaż okazał chęć pomocy to sprawa by się inaczej potoczyła. A że tak się nie stało, sprawa poszła dalej. Ja jestem za szeroko rozumianą sprawiedliwością. Mi kastrował 2 psy i było ok, sama byłam totalnie w szoku, zaczęłam się dowiadywać i nieciekawe "plotki" chodzą na jego temat. Nie wiem co jest prawdą. Ale ta akurat sprawa to jawne przegięcie.
  7. a u Albusia ok, macha ogoneczkiem, uczy się że nie trzeba bronić w domu, że jest bezpiecznie, że nie on jest przywódcą stada. Do rodziców odpuścił już. Weterynarze na razie zostawili jajka Diego w spokoju. Opuchlizna zeszła. Ale ząb (kieł) się złamał na psim kabanosie... i teraz z tym trzeba było iść do weta. Pani Marta bardzo dziękuje za pomoc finansową. Skargi na weta zostały wysłane do TOZu do Wawy i Wro i do Urzędu Miasta. Wet od Diego znalazła pieska małego, ok. roku ma, został odrobaczony i zaszczepiony. Mieszka w lecznicy jak na razie, ale trzeba pomóc. Jak będę maiła zdjęcia i opis to założę wątek i podam.
  8. tak, Gosia, 110zł, zapomniałam swojego 30 zł wpłacić, to wpłacę z bazarkiem albo osobno.
  9. sunia już bezpieczna :) dziewczyny napiszą więcej
  10. wpłaciłam te 80 zł uzbierane jak na razie Pani Marcie na konto
  11. kurcze ja w tym miesiący nie wyrobiłam z kasą bo nie zapłacili tżtowi wszytskiego i nie mogę się dołożyć, muszę motać na moje deklaracje, ale spróbuję coś wyszperać na bazarek konkretnego albo Gosia Tobie podrzucę do bazarku
  12. kurcze ja nie mam nic kasy, ale może jakiś garnek bym wygrzebała
  13. podmieniłam zdjecia w allegro i innych ogłoszeniach i dorobiłam na: -przygranijzwierzaka.pl
  14. i ja zapisuję śliczny on jest
  15. cegiełeczki nie schodzą :shake:
  16. we wtorek, piątek lub sobotę go sprawdzę na miskę z jedzeniem i podotykam łapkę :)
  17. nie wiem, i nie wiem kiedy będę w schronie teraz... Isadoro odpal allegro bo nie wiadomo co u suczek, albo poczekamy to zadzwonię do schronu i się dowiem
  18. Koperek ale pokazujesz swoją wojowniczą część duszy ostatnio :razz:
  19. i tak sama żeś go wykąpała??? masakra, Ty to się nie boisz :) :crazyeye:
×
×
  • Create New...