spiesze poinformowac ze zamojski wyzel zostal zaadoptowany wraz ze starsza sunia przez pania weterynarz :DDDD mieszka 70 km od Zamoscia! takei informacje to ja lubie przekazywac
no tak....lepiej im na pewno bedzie w schronisku:-/ nie znam detali ale zawsze mne zastanawiaja problemy jakie robia kierownicy schronisk....czy za to co napisalam zostane skrytykowana..pewnie tak ale trudno
kurcze..dawno nei zagladalam na watek i widze ze znow Miska czeka przeprowadzka...a dokad tym razem i dlaczego jakby ktos mi w dwoch zdanaich odpowiedzial bylabym wdzieczna:)
musze znalezc dom zamojszczakowi...on zadzialal na mnie tak jak kiedys Fryzio...a wczesniej Franio ktorego mi ktos wyadoptowal sprzed nosa....mysle o nim non stop..dorzuce sie do hotelu, czy ktos ma jakis pomysl?Tanitko?...
sama slodycz..nigdy nie widzialam mojego Fryza jak byl maly bo wzielam go jako doroslego ale z mordki na pewno wygladal podobnie do tych maluchow :) przecudne szczyliki dobrze ze zdrowieja :))