-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Najprawdziwsza prawda ;)
-
[quote name='wiq']ano wiem, jak to jest, ja napierw nie miałam mieć wcale żadnych psów, na bank nie myśliwskich, na pewno nie retrievery, a już na bank nic owczarkowatego, bo to to upośledzone jest... :/ słowem, nie warto planować :evil_lol: chodzi mi od dawna po głowie nowy pies, ale 4ty, litości.. :P muszę iść na odwyk :evil_lol: moje też leją jak psy, po sterylkach im odbiło :P[/QUOTE] Ale jaki czwarty? No powiedz, mi nie powiesz? :diabloti: No właśnie nie wiem, czy Zu nie jest przypadkiem wycięta, jej przeszłość jest zawiła i nieznana, więc pewnie się dowiem na USG ;)
-
[quote name='wiq']evl, kurde, co to się porobiło? :D jakieś dziwne te czeweczki ostatnimi laty hodują :evil_lol:[/QUOTE] Ano co poradzisz :eviltong: Wiem, że to zupełnie nieracjonalne, bezsensowne i tak dalej i nikt się tego nie spodziewał, bo to ani do dobka podobne ani do łulfdoga... Ale czasem coś jakby przeznaczenie bierze górę nad naszymi planami ;) I weź się lepiej przyznaj co Ci chodzi po głowie z tą adopcją :cool3: [quote name='Unbelievable']głupota została :diabloti:[/QUOTE] Hm no tak to bywa czasem... Moje szopowate zaczęło lać jak pies :stupid:
-
[quote name='wiq']mój pomysł adopcji żyje również, nie mogę mu łba ukręcić :placz:[/QUOTE] Ale coś konkretnego? ;) Ja se zaadoptowałam, szczegół po kliknięciu w ZU w sygnaturce :evil_lol:
-
[url]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/11marca10/DSC_7536.jpg[/url] nie mogę :lol: zresztą, dlaczego Ty dziewczyno wymagasz od biednego szczurka trzymania piłki i wyglądania inteligentnie JEDNOCZEŚNIE? :diabloti:
-
[quote name='Unbelievable']ja jestem w trochę odwrotnej sytuacji, bo od jakiegoś czasu to mój szczur rzuca się na psy (psy, nie suki) i podbiega jak ja nie zauważę przed nim i nie zdążę złapać, więc cóż, bólu podbiegaczy nie znam- bo to my jesteśmy ci źli i wszyscy nas omijają :diabloti:[/QUOTE] To nieładnie :eviltong: A czemu Gram kasuje psy, przeca jajków nie ma już? ;)
-
Tylko, że najgorsze jest to, że jak ludzie widzą, że Zu jest mała to puszczają swoje psy do niej, niezależnie od wielkość, płci, temperamentu itd... A ja nie muszę się każdemu tłumaczyć, że moja suka przez pół roku była gryziona w boksie i się boi innych psów, zresztą często nie mam na to czasu, bo przecież jakiś obcy pies próbuje się pobawić moją suką, a nie [B]z[/B] suką... :roll: Szlag mnie trafia, ona piszczy, szczeka, ładuje mi się na ręce a ja muszę odganiać to, co do nas przybiegło... Chyba zacznę ze sobą nosić jakiś dezodorant i walić psom po gałach, ryczeć, kopać, straszyć policją i takie tam... Swoją drogą, jeśli podchodzi do nas pies, który normalnie chce się zapoznać to jest super - wczoraj Zu się rozmerdoliła do yorkowatego szczyla :)
-
Ja tu pierwszy raz, ale będę częściej :) Tylko nie wiem, kiedy nadrobię te +200 stron, ale to nic :siara: Szczerze powiedziawszy nie przepadam za ONkami, ale Twoja Rasta jest bardzo ładną panienką :cool3: Czym Ty ją karmisz, że ma taką ładną szatę? ;)
-
[quote name='ladySwallow']Hehe, Zu w całej okazałosci. A pana Hipcia szkoda :evil_lol: Pokaż mi, która to hodowla ma takie pitbulle - też se kupię, o.[/QUOTE] Jak to która? Najlepsza - nowodworska :diabloti: Więcej zdjęć... Hmm... :siara: Właściwie to nie wiem, kiedy będą, gdyż jest dzisiaj kijowe światło, a ja nie umiem robić fotek takim małym aparacikiem, co widać pięknie powyżej :evil_lol:
-
Ciąg dalszy, pozuje Zu i młodsza ;) [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6971/dscn4426n.jpg[/IMG] A jak nikt nie widzi, to śpię tak :diabloti: na łóżku ofkors :cool3: [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4288/032810104455.jpg[/IMG] Na powyższym zdjęciu widać, że małe czarne ma śmiesznie łysy, cienki pasek na brzuchu... Zasugerowano mi, że to może być po jakimś zabiegu - cesarce bądź sterylce, więc chociaż nie czuć pod palcami zrostu, najpierw wybierzemy się na USG ;)
-
Mam nadzieję, że dziewczyna się jednak odezwie, no bo to tak trochę nie tego... :roll: [CENTER]*** [LEFT] Będą foty, niestety mój aparat czeka na naprawę (i sobie jeszcze poczeka :placz:) bo szarańcza popsuła joystick :mad: Pan Hipcio przed zabawą: [img]http://img339.imageshack.us/img339/2346/hip1.jpg[/img] I po zabawie... :shake: [img]http://img718.imageshack.us/img718/6155/hip2.jpg[/img] Zadowolony z siebie pitbull :evil_lol: [img]http://img689.imageshack.us/img689/5643/dscn4445x.jpg[/img] Całuski, uśmieszki, te sprawy ;) [img]http://img28.imageshack.us/img28/5165/dscn4457s.jpg[/img] [img]http://img708.imageshack.us/img708/5482/dscn4431.jpg[/img] [/LEFT] [/CENTER]
-
Jak Wy sobie radzicie z tą manią zakupową? :mdleje: Jak włażę na allegro, to od razu widzę, że Zu by dobrze wyglądała w tym, i w tym, i w tamtym... :evil_lol:
-
Ja chyba w odpowiedzi na jeden, bardzo charakterystyczny tekst, gdy coś szarżuje prosto na nas a moja suka już się kuli ze strachu, zacznę histerycznie wrzeszczeć, straszyć gazem, policją, pogryzieniem [B]przeze mnie[/B] albo nie wiem jeszcze czym... K*, leci na nas zjeżony, przerośnięty pseudo ONek (na sterydach czy co?) a pan smętnie woła "Aaaaaaron... Aaaaaron... Nie, nie, proszę się nie bać, ON NIC NIE ZROBI!" aaaaaaaa :wallbash: To samo się dotyczy spaślaków labopodobnych, wszelkiej maści i rozmiarów. Czy ja mam zacząć nosić koszulkę z napisem "Nie, NIE ZAPRZYJAŹNIĄ SIĘ, K*!" :roll:
-
Charlie w DS w Gdyni, Fircyk vel Bolek w DS w Gorzowie :) Dziękujemy!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[url]http://img136.imageshack.us/img136/8539/201004101821.jpg[/url] hm, to jak z tej durnej reklamy... pokaż kotku, co masz w środku buahaha :evil_lol: -
Mania juz w DS i Maniek również znalazł już DS !!!!!
evel replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='plastelina']Pani jest z Lublina z Czechowa. Z racji tego że mąż niewtajemniczony to Pani ma jutro przyjechać do mnie, nie wiedziałam do końca jaka decyzja będzie z Manią, a jamnikowatych w schronie nie ma, dlatego stwierdziłam ,że w razie czego pokarze jej inne jamniki z dogomani, poza tym wolę wszystko omówić osobiście a nie przez telefon. No i czy jest jakaś szansa że Któraś z Was będzie w Zamościu i będzie mogła przywieść Manię, czy mam coś kombinować? bo Pani sama, w sensie własnym samochodem nie pojedzie. ewentualnie mamę poproszę ,ale to tylko w weekend możliwe jest.[/QUOTE] No dobra, Kasia, ale co będzie jak się Mania jednak nie spodoba czy coś? Z powrotem do Zamościa? Jak dla mnie najbezpieczniejszą opcją byłoby przywiezienie Pani do Zamościa, do funi, żeby sobie sama Mańkę obejrzała, zobaczyła jak się zachowuje na znanym terenie i tak dalej. Ona będzie na maksa zestresowana takim wożeniem w tę i we wte, obśliniona, zaszczana itd. -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Rzeczywiście przykre... Już nie patrząc na polityczne sympatie czy antypatie - po prostu szkoda tych ludzi, współczuję ich rodzinom... :( [SIZE=1]Teraz się zacznie szopka... Ze wstążkami na NK itp. :roll:[/SIZE] -
[quote name='ladySwallow']A Cykor? Chyba sobie o nim zapomniałaś :evil_lol:[/QUOTE] A właśnie, zapomniałam, ze ich jest w sumie trzech chłopaków :eviltong: Cykor nadal szuka DT bądź DS... Jeśli nic nie znajdzie, mamy chyba awaryjny DT w Lublinie? No ale miło byłoby gdyby jednak ktoś go zabrał, bo on już pokochał PIRANHĘ i im dłużej jest u niej na DT tym będzie gorzej mu się z nią rozstać :-( Aaaa, zapomniałam o zagadce. Otóż, wyjaśniła się Zagadka Śmierdzących Bąków :evil_lol: Okazało się, że pan ojciec podzielił się z suką swoją kanapką z kiełbasą (tak, ten sam pan ojciec, który oficjalnie psa nie lubi i tak dalej :cool3:) no i atmosfera się zagęściła dość... :roflt:
-
[quote name='ladySwallow']To ja z Tobą popiszę i zburzę Ci plan tego "mądrego" konwersowania :evil_lol:[/QUOTE] Dobre sobie, Ty to prawie jak ja, to co za różnica, nie? :evil_lol: [quote name='ladySwallow']Zu na linkę, a co. Jeszcze zwieje albo jakieś inne licho jej się stanie... Cieszę się jednak, że przeżyła złość siostry, bo jak wczoraj odczytałam smsa, to mi się słabo zrobiło przez moment i widziałam Zu w formie futerka pod nogi przy łóżku :evil_lol:[/QUOTE] No mamy linkę 10m, wczoraj jednak za radą młodszej (:mad:) nie wzięłam linki na spacerro... Chyba kupię 20m :roll: [quote name='ladySwallow']Co do podchodzenia psów, proponuję udawać psychopatkę - jak podbiega pies, to zacznij krzyczeć, albo chodzić po osiedlu i coś sobie mruczeć pod nosem - zobaczysz, wszyscy będą Cię omijać.[/QUOTE] To jest całkiem słuszny pomysł, ludzie od szczeniaka labka zaczęli nas omijać :diabloti: [quote name='sacred PIRANHA'] ja czytam, ale nie piszę bo głupia jestem to się ne odzywam:-)[/QUOTE] Ciotka, nie chrzań głupot ;) [quote name='zmierzchnica']Spoko :cool1: Ja tak mam z 3 razy na każdym spacerze. Pomnożyć razy 4-6, bo tyle spacerów odbywam dziennie :cool1:[/QUOTE] Uff, miło się dowiedzieć, że ze mną wszystko OK :lol: [quote name='zmierzchnica']Znam to... Moje kundliszcza już tylko na taśmach, ale wcześniej, raz, Fro i Chibi polecieli za sarnami oboje. Myślałam, że mnie szlag trafi, zejdę na zawał itd, bo to było miejsce totalnie bez zwierzyny, a te cudowne kopytne wpadły prosto między moje psy i poleciały dalej. W sumie wtedy któreś było na smyczy puszczonej za nim, jedno chyba nawet na taśmie... Ale to było tak szybko i tak zupełnie niespodziewanie, że nie zdążyłam zareagować. Sarny poleciały w krzaki (jeżyny) i słyszałam tylko z daleka wrzaski Chibi, że mają wracać, bo ona nie umie się przedrzeć. Wierz mi, to, co miałam ochotę zrobić kundlom po powrocie, nadawałoby się na pierwsze strony gazet jako "wyjątkowo okrutne potraktowanie bezbronnych zwierząt" :cool1: Bo w pogoni za sarnami dodatkowo przeleciały przez drogę :oops: Wiele rzeczy mi się zdarzyło, ale to przelało czarę goryczy i teraz jakakolwiek próba węszenia za sarenkami jest bezwzględnie przerywana :evil_lol:[/QUOTE] U mnie tych saren od cholery, wcześniej ich nie było aż tyle... Dzisiaj mi siostra zameldowała, że spotkały na spacerze lisa :shock: pod blokiem! Lis sobie popatrzył i grzecznie poszedł w swoją stronę, Zu oczywiście chciała go pożreć, bo niby jakiś pies to był, ale dziwnie pachniał, nie? :cool3: [quote name='zmierzchnica']Ja tak miałam, teraz jak już coś się zdarzy to nie mam takich złych myśli.. Moje kundle jeśli już gdzieś polecą to wracają jednak szybciej, ale to naprawdę baaardzo rzadko się zdarza (taśmy:diabloti:). Na Frotka mam sposób - kiedyś maniakalnie kopał dziury. Wbijał się w ziemię i potrafił tak 15 minut węszyć i kopać (raz żeby go wystraszyć, zostawiłam go na tyle, wróciłam to wystawał tylko ogon). Więc za radą p. Mrzewińskiej "zbiłam" dziurę smyczą mówiąc "zła dziura"... I jak ręką odjął. Musi wiedzieć co to znaczy, uderzenie smyczą.. W każdym razie, jak Fro próbuje uciec, wystarczy krzyknąć "zła dziura!" i jest już przy mnie :evil_lol:[/QUOTE] To też jest jakiś sposób, ale musiałabym upolować sarnę, a potem ją sprać smyczą, a to raczej średnio realne :evil_lol: Trzeba się jakoś pogodzić z tym, że wiejski burek od teraz ma dożywotnio linkę ;) Myślisz, że powinnam jej sprawić dłuższą linkę? Teraz mamy dziesiątkę... Zdjęcia będą dziś... może :cooldevi: Co do tymczasów - jeden w Warszawie na DT/DS u forumowej GameBoy, a drugi ma jechać do Gdyni, o ile znajdziemy transport...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
"O, jaki śliczny, mały piesek. Rasowy?" :evil_lol: Zuzu: [url]http://img12.imageshack.us/img12/7229/dsc7317.jpg[/url] ;) -
[quote name='filodendron']No to kup mrożonki dla ludzi i wymieszaj owoce z warzywami. Rozbabranie rozmrożonych to parę ruchów widelcem ;) Mrożone warzywa na wagę (więc tańsze niż w woreczkach) są w Leclercu. W Stokrotce na Jutrzenki bywają takie mrożone frykasy jak maliny, jeżyny, żurawiny, poziomki - tylko że to już trochę kosztuje, no ale jako dodatek do marchewki czy brokuła wystarcza na długo.[/QUOTE] Czy Ty jesteś może z Lublina, że się tak super orientujesz? :grins: [SIZE=1]Szukam małego, normalnego psychicznie psa do odchamienia mojej Zu, potemu pytam ;)[/SIZE]
-
Nas sterylka czeka we wtorek za tydzień a ja już się boję :oops:
-
Odnoszę wrażenie, że piszę sama do siebie - trudno, czasem trzeba z kimś mądrym pokonwersować :evil_lol: Mam nadzieję, że nie jestem osamotniona w swoich odczuciach i w życiu każdego psiarza przychodzą momenty, w których ma on ochotę swojego ukochanego psa zmielić i nakarmić nim rybki, urwać mu głowę, wypatroszyć, skórkę położyć w salonie i tym podobne. Taki dzień niespodziewanie nadszedł wczoraj :diabloti: Zu znowu została sama, ale tym razem oprócz obślinienia okna zabrała się za kalendarz ścienny, który zmieliła... :mad: Obżarła też kawałek plakatu z Johnnym Deppem - moja siostra chciała ją zabić, wskrzesić i znów zabić, ale jakoś udało mi się zażegnać konflikt w zarodku :evil_lol: Mało tego, wczoraj pies dostał ataku bezmózgowia i... pobiegł za sarenkami, hopsasa :multi: Szukaliśmy jej ze 20 minut, ja byłam na skraju załamania nerwowego, no i będziecie się śmiać - ale latał na d nami jakiś jastrząb czy inna cholera i modliłam się tylko, żeby nie uznał Zu za zająca jakiegoś czy inną przekąskę... Po tym, jak przetrząsnęliśmy we trójkę pół świata, pies radośnie wybiegł z lasu, z duma na pysku, obśliniony, zabłocony, z kleszczami spacerującymi w grzywie swej, z jęzorem do ziemi, rzężąc jak trzydziestoletni fiat 125p... I wtedy nadszedł ten moment, w którym myślałam, że wykroję z niej flaki etc. :diabloti: Oczywiście, posiedzieliśmy sobie chwilę w środku pola a później wracaliśmy do domu, pies chciał na ręce, ale za karę wracał na swoich odnóżach - miał siłę lecieć za sarenkami, to ma też siłę do domu wracać, nie? :razz: Nie wiem, JAK właściciele psów uciekających, ze stoickim spokojem wytrzymują to, że pies gdzieś poleciał: "A, jak poleciał to i wróci!". Ja jestem mięczak i od razu mam jakieś straszne wizje :oops: Z nowości innego typu: Zuz aportuje węzełek :multi: Szarpie się też, jak przystało na porządnego psa, puszcza na komendę :cool3: Niestety... piłki nie aportuje :roll: Aportuje też swojego hipopotama, którego chyba zamierza trwale oślepić, bo z pasją wyżera mu oczy... Chyba muszę sobie zamówić koszulkę z napisem "NIE, mój pies NAPRAWDĘ nie chce się zapoznawać z twoim!" :roll:
-
Kurczę, mój pies też ma takie zapędy do dużych psów jak wspomniany yorczek, ale nie wyobrażam sobie, żebym miała nie przywołać jej do porządku w ciągu sekundy, a jeszcze wrzeszczeć, że pani z ONkiem ma wyjść, bo piesek się denerwuje - abstrakcja O_o