Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Szalony pies! :evil_lol: Ja się zastanawiam, czy z Zuzolindą nie biegać rano pod lasem, bo normalnie ostatnio się kwalifikuje do odstrzału :mad: Wolałabym oczywiście jeździć rowerem, ale jak ona zobaczy sarny to mnie zabije przecież :shake:
  2. Dzisiaj pies przeszedł samego siebie - wrócił do mnie z krzaków radośnie, cały usmarowany kocią kupą... :mdleje: W nagrodę siedziała przy tej rozsmarowanej kupie parę minut (karny jeżyk ;)), a przy próbie zmiany pozycji ktoś nas obserwujący mógłby pomyśleć, że nienawidzę swojego psa, skoro na niego warczę... Dżizas, co takiego jest w kociej kupie, że mój pies je kocha i wielbi? Dostaje RumenTabsy, suszony ciemny chleb, dobrą karmę, warzywa, owoce, mięcho z gnatem czasem... Może zapominam o czymś ważnym? :niewiem: Poniżej pies w męczarniach, rzecz jasna. Monotematycznie dość ;) A kolory są z tyłka, ale co poradzić :eviltong: [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/883/dscn5317v.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/6900/dscn5311p.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4647/dscn5316.jpg[/IMG] I najbardziej na świecie ślamazarne "ap!" :roflt: [img]http://img413.imageshack.us/img413/2157/dscn5320.jpg[/img] Zaatakowała nas dzisiaj "dobermanka" która nawiała z pobliskiego domku... :angryy: Zuz wydarł mordę, obca suka nie uznała, że moje parszywe bluzgi to do niej i wystartowała. Po czym dostała kopa, zdziwiła się i oddaliła się świńskim truchtem w kierunku swojego domu... Ten bejsbol to chyba nie aż taki głupi pomysł :mad:
  3. [url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6757.jpg?t=1277411445[/url] a niech się Czak Noris schowa :evil_lol: Współczuję tej niechęci do jedzenia, ale może coś tam jej kliknie i wreszcie zacznie jeść normalnie? Ona tak zawsze miała?
  4. Hm. Jamnik pies jest o pół cm szerszy i o centymetr wyższy. Nie wiem, czy jest sens wymieniać... I mam pytanie do doświadczonych - czy ja mogę troszkę odgiąć te druciki na policzkach do zewnątrz? Bo mam wrażenie, że jak suka będzie szalała to jej to będzie przeszkadzało...
  5. W związku z nasilonymi atakami psa na wszystkie wchodzące do domu dzieci, ostatnio jest koszmarnie... Pies siedzi w kagańcu w pokoju i wrzeszczy, inaczej się tego nie da opisać... Nie jestem w stanie jej uspokoić. Nie izoluję jej od dzieci całkowicie, bo jest jeszcze gorzej. Nie wiem, czy dobrze, ale postanowiłam to trochę odkręcać "od tyłu". Czyli najpierw wychodzić z nią i obcym dla niej człowiekiem na dwór, żeby na dworze poznała "obcego" a potem dopiero wchodzić z gościem do domu. Najpierw jednak poproszę obce dzieci mijane na spacerach, żeby mi trochę pomogły, dając psu żarcie (lub rzucając przed psa, jeśli będą się bały). Wprowadzimy sobie "przywitajkę". Mam nadzieję, że jeśli uda nam się na spacerach, gdzie pies totalnie ignoruje ludzi, to w domu też... Ciężko się żyje z terrorystą w domu... :shake:
  6. Wiesz co... Ja nie jestem żadnym specjalistą, ale może ona po prostu się boi? Poszukaj sobie informacji o agresji lękowej. Fajna jest też książka "Strachopies czyli poradnik postępowania z bojaźliwym psem", kosztuje niewiele a zawiera cenne rady, jak postępować z takim psem.
  7. [quote name='Martens']Z wyczuciem odepchnąć butem :cool1: tak żeby psu żeber nie połamać, ale żeby poczuł się stanowczo odsunięty od sprawy :evil_lol: Tylko uważaj, żeby cię potem właściciel nie chciał skopac, tak jak mnie ostatnio :D[/QUOTE] Po takim dniu jak dzisiejszy byłabym gotowa na sparing z właścicielem, gdyby było trzeba :evil_lol: Jak to dobrze, że już się kończy...
  8. [quote name='Equus']U mojej mamy na osiedlu jest też taka suka podbiegaczka, która rzuca się na wszystkie psy, od jakiegoś czasu pani puszcza ją w kagańcu, bo już jakiegos psa ugryzła. A ostatnio szedł sobie gość ze swoim spokojnie zachowujacym się psem na smyczy i ta "podbiegaczka" na nich napadła, pies się odwinal i ją ugryzł. Właścicielka podbiegaczki zrobiła awanturę i facet zawiózł ja do weta i zapłacił za leczenie. Normalnie byłam w szoku, bo uważam, że pies tego gościa zachował się całkowicie prawidłowo - po prostu bronił siebie i własciciela przed psem, który na niech napadł![/QUOTE] Ja bym jeszcze ugryzła osobiście właścicielkę idiotkę, która puszcza psa luzem :diabloti: Jakby mi coś napomknęła o zwrocie kosztów leczenia to bym umarła ze śmiechu, jak słowo daję. Miałam dziś koszmarny dzień, plus na deser rzuciła się na nas suka, która chyba miała być pekińczykiem. Moja suka uważa, że jak coś jest tak małe i charczy zamiast szczekać, to nie pies, więc pekinka dostała krótki wykład z mojej strony w łacinie podwórkowej, żeby zrozumiała, że naprawdę nie wolno do nas podchodzić. Co ja mam zrobić z psem, który waży może 2 kilo? Kopnąć toto szkoda, ale jak mi w końcu capnie sukę (na razie tylko gulgocze i podbiega po łuku) to chyba innego wyjścia nie ma... :shake:
  9. Kaganiec przeszedł chrzest bojowy. Byliśmy na dworze, pies normalnie dyszał sobie... Poproszę koleżankę, żeby mi dokładnie wymierzyła "jamnik - pies" i zobaczymy, czy jest aż taka różnica. Kurde, tak to jest mieć niewymiarowego psa... :roll: Porównanie - w kagańcu i bez kagańca... [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/1970/dscn5286.jpg[/IMG] [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/1976/dscn5290.jpg[/IMG] Sama nie wiem. Ona nie ma w nim wyczynowo biegać, ani nic takiego. Jest potrzebny głównie do komunikacji miejskiej, jakby się mieli czepić, no i na wieczór, bo wtedy nie widzę, czy nie żre z trawników cichaczem. Ziewnąć sobie nie ziewnie, ale jest w stanie w nim jeść szynkę podaną przez kratki...
  10. Tylko jaki większy? "Sznaucer mini" pewnie ma ogromny koszyk w porównaniu z "jamnikiem"... :roll: Znaczy, i tak już nie wymienię, bo oczywiście nie mam rachunku :splat: Ten najwyżej trzeba będzie sprzedać a kupić większy... :roll:
  11. Tak będę leżeć, dopóki mnie nie uwolnisz! :placz: [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/5254/dscn5285r.jpg[/IMG] Czyli dumanie nad fizjologiem... Więcej tutaj: [B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/27389-kaganiec/page101?p=14922420#post14922420[/URL] [/B]Nie wiem, czy nie jest trochę przymały :shake:
  12. Ziarnochodku, ja niestety nie pomogę, bo sama się absolutnie nie znam :oops: Do nas przyjechał dzisiaj fizjolog Chopo, rozmiar jamnik - suka. Pies jest zrozpaczony, ale pracujemy nad tym za pomocą cienkich słupków wykrojonych z szynki :evil_lol: Tylko nie wiem, czy nie będzie za ciasny, jak się Zu zmęczy i będzie chciała dyszeć "pełną gębą" :( Proszę Was o pomoc w ocenie, czy przypadkiem nie jest za mały. Pies strajkuje, więc proszę nie patrzeć na jej głupie miny ;) [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/8033/dscn5281.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/8946/dscn5280u.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8725/dscn5282m.jpg[/IMG] [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/5254/dscn5285r.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/3936/dscn5283.jpg[/IMG]
  13. Zetnijcie mu tego fiutka z klaty, błagam :roflt:
  14. Przeglądnęłam cały wątek. Skąd się wziął Grinch vel Łapa? ;)
  15. Dzwoniła do mnie pani Izabela :) Sunia po sterylce, państwo wstrzymali się jeszcze, aż przeszła drugą cieczkę w marcu. Zabieg kosztował prawie 500zł :crazyeye: Niuniak waży 6.5 kg, codziennie biega z kolegą jamniczkiem, co najmniej 3 razy po godzinie :loveu: Je gotowane jedzonko, czasem dostaje suchego, ale niedużo. Jest "najbardziej rozpuszczonym psem" jakiego państwo mieli w swoim domu :evil_lol: ale przy tym jest bardzo grzeczna i usłuchana :) Jak się cieszę :placz: :oops: :loveu:
  16. Ale jaki specjalista potrzebny? Neurolog? Ortopeda? Można podpytać [B]filodendron[/B] - ona konsultowała przypadek swojego pudelka, który miał problemy z nóżkami z różnymi lekarzami w Lublinie i chyba nie tylko.
  17. [quote name='kasia_1982']witam po raz pierwszy. Zu sliczna - tylko ten diabelski charakterek ;) co do klikiera, pewnie juz to znalazlas, ale jesli nie to polecam do poczytania (cala ksiazka ) [URL]http://members.westnet.com.au/b-m/index.html[/URL][/QUOTE] Cześć :) Dzięki za miłe słowa, nad charakterkiem pracujemy ;) Książkę sobie kupiłam w wersji drukowanej na bazarku dla pudelków :cool3: W związku z ostatnimi atakami Zu na gości (sic!) bierzemy się ostro do roboty, w środę ma przyjechać kaganiec, który pewnie trzeba będzie wymienić na większy (mówiłam, żeby kupić "jamnik - pies" :splat:) ale nic to, najwyżej się wybierzemy pociągiem do stolicy, licząc na to, że załatwimy sprawę i przy okazji się nie zgubimy na zawsze :evil_lol: Kurna, a w schronisku to wszystkich kochała :diabloti: Owczarek jej się załączył jakiś, psia mać, czy co? :evil_lol: Jeśli chodzi o jej niechęć do psów to idzie nam dobrze, chociaż np. zamiast się witać z sheltiekami, które rozmerdolone się cieszą, bo piesek do nich idzie, woli je ominąć szerokim łukiem i pobiec do ich pańci, żeby ją pogłaskała :razz: Nie wiem, czy ona kiedykolwiek będzie się bawić z psami... Zu pozdrawia z karnego jeżyka za obszczekiwanie jakiegoś szarika z balkonu :diabloti: ale jako, że fotki nie działają (WTF?!), Ciocie dostają linka: [url]http://img704.imageshack.us/i/062210123337.jpg/[/url] ;) [IMG]http://img704.imageshack.us/i/062210123337.jpg/[/IMG]
  18. [quote name='Aussie']A tak z innej beczki, to po co zakładasz jej kołnierz na spacery? Nigdy tego nie rozumiem, bo przecież na spacerze pies raczej nie liże sobie ranek. Moim zakładam kołnierz tylko w domu, kiedy rzecz jasna nie obserwuję ich cały czas i nie kontroluję czy liżą.[/QUOTE] E tam. Jak np. coś bardzo swędzi, bo się goi to pies ma w tyłku rozrywki i próbuje sobie ulżyć. Jak moja suka po sterylce zmieniała się na spacerze w wirującą kulkę, której celem nadrzędnym było wyżarcie sobie szwów to uznałam, że będzie chodziła w kołnierzu na dwór też... Także co pies to inne zachowanie ;)
  19. Ja dzisiaj owaliłam jakieś gówniary, bo ich spanielka po (grzecznym co prawda) powitaniu stratowała moją sukę i zaczęła na mnie skakać, brudząc mnie mokrymi łapami. Spytałam, czy smycz mają w ogóle jakąkolwiek? Popatrzyły na mnie jak na kosmitę i poszły... Co się z tymi ludźmi dzieje? :roll:
  20. [QUOTE]DO SPRZEDANIA MAM 7 SZCZENIACZKÓW GOLDENÓW O RÓŻNYM [B]NAMASZCZENIU[/B], NIESTETY GENY OJCA GOLDENA Z RODOWODEM NIE WYSTARCZYŁY I PIESKI ODZIEDZICZYŁY KOLOR PO HUSKYM. [B]POZA KOLOREM TO GOLDENY W CAŁEJ OKAZAŁOŚCI[/B]. URODZONE 8.05.2010, PIESKI SĄ ZDROWE, [B]WOLNE OD DYSPLAZJI[/B], ODROBACZY[B]WIONE[/B], [...] SĄ NIEZWYKLE POGODNE I PRZYJAZNE, [B]IDEALNE DLA DZIECI I OSÓB STARSZYCH[/B]. MAJĄ SPOKOJNY CHARAKTER I DZIĘKI TEMU, ŻE SĄ OD DWÓCH RÓŻNYCH RASOWYCH PSÓW BĘDĄ BARDZO MOCNE I NIE BĘDZIE Z NIMI PROBLEMÓW ZDROWOTNYCH TAK JAK TO SIĘ CZĘSTO ZDARZA U RASOWYCH GOLDENÓW.[...][/QUOTE] O ja pier... :wallbash: Rasowe goldenki! Wyglądające TAK: [img]http://img09.allegroimg.pl/photos/400x300/10/87/95/32/1087953269_4[/img] A wiecie, co jest najgorsze? Że zawsze znajdzie się jakiś półgłówek, który uzna, że skoro po goldenie z rodowodem szczeniaki to muszą być goldenami. Idealne dla dzieci i osób starszych.... :splat:
  21. [quote name='Borówka16']Przecież nie każe Ci płacić za ich koty ;) Ja też łapie dzikie koty i sterylizuje ,ale na talony miejskie - pewnie u Was też takie są ,wystarczy iść do Urzędu Miasta. Zaloguj się na forum miau.pl ,tam są dziewczyny które zajmują się kotami.[/QUOTE] Jestem zalogowana na miau, talony miejskie się skończyły gdzieś koło maja chyba, bo nasze miasto uważa, że problem bezdomnych kotów go nie dotyczy :splat: A to jest wieś pod miastem, więc już w ogóle musiałabym iść z tym do gminy i z nimi się użerać... A na to nie mam obecnie ani możliwości ani czasu.
  22. [quote name='Borówka16']Kotke najlepiej jakbyś złapała i ciachneła bez ich wiedzy. A co do psa ,to faktycznie albo ToZ ,SDZ lub policja. Ale ja się boje ,że jak któraś z tych organizacji odłowi psa i zabierze do schronu :-([/QUOTE] Oni mają mnóstwo kotów, gdybym zaczęła je łapać i kastrować to bym poszła z torbami :shake: Próbowałam tłumaczyć, ale to jak z mówieniem do słupa... :roll:
  23. [quote name='Karolina&Lucky'] Szkoda tylko że zanim te "zaraz" nastąpiło jamnik nadal biegł przy Lucky'm wrzeszcząc mu nad uchem :angryy:[/QUOTE] Nie mogłaś go energicznie przesunąć butem? Od razu by kobieta znalazła coś na co może przywiązać parówkę do wózka :diabloti: Ja już pewnie na osiedlu mam opinię wariatki, ale mój pies i jego zdrowie psychiczne jest dla mnie ważniejsze niż fakt, że Kubuś/Pimpuś/Pusia zawsze biegały luzem i nie robią nikomu krzywdy (a tam, że podbiegają z zębami na wierzchu do każdego psa... phi... no odważne są przecież :razz:).
  24. [quote name='konstancja8']to nie jest bzdura tylko fakt mający naukowe podstawy; selekcja do określonych cech prowadzi do tego, także rozmnażanie w grupie o ograniczonej liczbie osobników (tyczy się wszystkich gatunków, nawet ludzi) - to, że rasowce chorują częściej, nie znaczy, że kundle nie chorują wcale - miałam w życiu trzy kundle i jednego sznaucera - moje doświadczenia potwierdzają te opinię - dopiero teraz dowiedziałam się, że sznaucery są genetycznie podatne na choroby oczu - mój pies faktycznie miał zmętnienia na rogówkach[/QUOTE] Nie, nie jest to faktem. Bo fakt ma potwierdzenie naukowe, a ta bzdurna teoria nie ma. Z tą zamkniętą pulą genową to zależy od podejścia hodowcy, czy pokryje psem, do którego ma najbliżej, czy przejedzie tysiąc kilometrów, żeby dolać "świeżej krwi" do swojej hodowli. Na wsiach kundle się krzyżują przeważnie w takich samych zestawieniach, zresztą często nie dożywają zbyt sędziwego wieku, ale to temat - rzeka, jednak nigdy nie zgodzę się z tym, że rasowe chorują częściej niż mieszańce. Choroby dotykające psy rasowe są po prostu lepiej poznane, choćby z tego faktu, że właściciele takich psów częściej odwiedzają weta niż taki wiejski gospodarz, który sam nie wie, ile mu się psów pęta po podwórku. I chyba EOT. Zalogowałaś się na forum westie? Zajrzyj też tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/10654-Westie-czy-York[/URL] [URL]http://westie.net.pl/modules.php?name=Forums[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/29407-szukam-hodowli-westie[/URL]
  25. [quote name='*Monia*']Obroża taka jest też w mniejszych rozmiarach :razz:. Shina nie jest owczar, ona jest mało inteligentna i dlatego taka grzeczna i robi co ja każę :lol:. Ona nie wie że można inne rzeczy robić, nie ma ciekawych pomysłów na życie. Z jeżem chciała się wczoraj przyjaźnić, do kota się cieszyła, myszy są jej obojętne, na zające nie zwraca uwagi. Piłkami interesuje się od niedawna dzięki mojemu uporowi i ciągłemu namawianiu. Hexa za to miała matkę ONkowatą i z owczarka ma niewiele, chyba tylko napalenie na aport i szczekliwość :mad:. Z nor ją nie raz wyciągałam, łyse myszki ratowałam z paszczy, odciągałam rozszczekaną od jeża, ganiałam po krzakach bo pognała za tropem, itp. ciekawe rozrywki... Teraz trochę się uspokoiła, ale był czas że w ogóle nie szło się z nią dogadać :shake:. Kliker pomocne urządzonko i dużo można z nim osiągnąć ;). Kliknięcie w łeb też się czasem przydaje :diabloti:[/QUOTE] E, jak pomyślę, ile ostatnio wydałam na psa to mi słabo :roll: TŻ już nawet nic nie mówi, ale za to rodzicielka nie omieszkała mi wytknąć wszystkiego po kolei ("masz przecież [B]jednego [/B]psa, po co mu tyle rzeczy?!" :splat:) To masz wesoło ;) Klikanie w łeb rzeczywiście pomaga, u mnie jeszcze ostatecznym wyjściem jest z odpowiednią intonacją wypowiedziane "kurrrr..!" i pies myk myk, przy nodze, grzeczny, zwarty i gotowy :evil_lol:
×
×
  • Create New...