-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='pędzelopka']J Powiedz mi proszę czy w korpusie jest coś co trzeba usunąć przed podaniem? czy można śmiało pakować w psa w całości? Z kuraka to te kości udowe odpadają prawda?[/QUOTE] Szczerze? Ja podaję korpusy w całości, tzn. nic nie wyciągam z nich. Daję też podudzia czy kawałki udek i też nic nie wyciągam. Nie wiem, czy to dobrze, no ale wychodzę z założenia, że akurat kurze kości to już może bez przesady :lol: Na żarcie śmieci pomagają żwacze głównie chyba. Albo mięsko "zleżałe" na powietrzu tak 2-3 dni, jak się nie boisz dać takiego śmierdzącego ;)
-
Foty jak zawsze, aż głupio coś pisać, bo ileż się można zachwycać tak samo :oops: Ewa, jak to jest, że niektóre goldeny są baaaaardzo ofutrzone a inne niemal łyse? :hmmmm:
-
No więc tak. Pęcherz wygląda ładnie, wszystko z nim związane mieści się w normie. Kikut macicy - też żadnych niepokojących zmian. Lewa nerka - mały zastój w miedniczce, cokolwiek to oznacza. Prawa nerka nie raczyła nam się objawić mimo miętoszenia psa na wszystkie strony (przy tym wierzganie, burczenie, fukanie, a na koniec imitowanie duszenia się-ściągnijcie-mi-ten-kaganiec-teraz!!!) :roll: Po badaniu, miętoszeniu, usg-owaniu, siuśki złapane, poszły się badać. Mój pies jest kosmitą, który chowa nerki w swoich bebechach. A teraz sobie leży jak gdyby nigdy nic i wżera resztki żelu do USG...
-
Piszcie piszcie o tym załatwianiu, chętnie poczytam, na jutro jestem umówiona do takiej jednej diablicy, która bez krępacji leeeje w pomieszczeniach, za to na dworze nie ma czasu się załatwić, bo wszystko jest taaakie ciekawe :siara:
-
Cięta była jakoś po połowie kwietnia 2010. Z sikaniem raczej jest taki problem, że jest go za dużo, jakby nie mogła go utrzymać właśnie, leci po kropelce, nawet po spacerze. Na spacerze leje normalnie, głównie na drzewa :evil_lol: W nocy się nie moczy, bo od paru dni śpi zamknięta w kennelu na dry bedzie (rano jak słyszy mój budzik to grucha, żeby ją wyjąć z więzienia), pod spodem podkład - podkład suchy i czysty. Dostaje antybiotyk od poniedziałku, Rilexine. Efekt był we wtorek, w środę zaczęła pokapywać, dzisiaj mamy prawie powrót do sytuacji weekendowej. Jedziemy na USG zaraz, przed 18 mamy się stawić na miejscu. Oczywiście ta pałka nie chce pić za bardzo ostatnio, więc ciekawe czy coś tam w ogóle da się dostrzec w zuzowych wnętrznościach :roll:
-
Zu ma jakieś 5 lat, więc jeszcze nie jest aż tak stara ;) ale dzięki za odpowiedź. Pogadam jeszcze z naszymi wetami i zobaczymy jak oni to widzą.
-
Orzechy to wielka miłość Zu. I chlebek. Rozmyślam o Propalinie w związku z tym, że po antybiotyku poprawa sikaniowa jest... dość średnia :roll:
-
Czy ktoś mógłby mi napisać, ile tego syropu powinna dziennie dostać suka +/- 10kg? Tzn. jaka powinna być pierwsza dawka (wiem, że później można schodzić, jeśli pies reaguje dobrze). Czy to powinno być 0.2ml na początek, trzy razy dziennie?
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
evel replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']a my mamy na osiedlu jednego normalnego yorka, tzn psa który chyba miał być yorkiem ;) ładnie się wita i nawet ma ochotę się bawić, ale jak tylko Etna zaczyna biegać, to biedaczek ucieka :D[/QUOTE] My też mamy jednego normalnego yorka, Zu go uwielbia, a ten okruszek nawet nie waży pewnie 2kg, super śmiesznie wyglądają razem jak się obwąchują i machają ogonkami... Na dodatek, to małe nazywa się... Faworek! :lol: Też jestem ciekawa Waszych nowych obróżek :cool3: -
Ale suuuper! :)
-
Jak dla mnie jedyna zaleta śniegu jest taka, że pies jest w miarę czysty. Koniec zalet - wiosno, przyłaź! :evil_lol:
-
Tak, kapcioszki zaroślaki na stopach :lol: u Zu odrastają z prędkością światła a ja nie mogę, bo znosi na nich błoto i w ogóle głupio wygląda strasznie z takimi ogromnymi stopami :evil_lol: No i trudno też obcinać pazury, a ja muszę obcinać często po kawałeczku, bo inaczej nie da rady :roll: [quote name='gops']boi się dużych piłek , dostała raz z 3 lata temu od mojego brata piłką tzn weszłą akurat jak piłka z całej pedy leciała i tak dostała w łeb że od tej pory jak widzi piłkę że ktoś gra to odchodzi na bok , myślę że bała by się też bawić boomerem przez to , aczkolwiek nie wiem , na pewno kiedyś sprawdzę :)[/QUOTE] Może spróbuj na początek kupić jej taką piłkę dla dzieci gumową w standardowym rozmiarze i zobaczyć, czy w ogóle się będzie interesować toczeniem jej - Zu miała swoją piłkę taką dziecięcą właśnie, ale piłka kiedyś nagle zrobiła BUM i pies stwierdził, że zabawa dużą piłką jest głupia :evil_lol:
-
Nie obcinasz jej kapciuchów? :)
-
Dawanie psu jedzącemu surowiznę gotowany makaron czy ryż? No średnio jakoś to wygląda... Może za dużo nabiału? Jaki macie jadłospis?
-
[url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/dublin%20bloto/DSC_7964.jpg[/url] ojezusie, jakbym Zu widziała :evil_lol: Shinulec potem też chodzi jak paralityk, bo nózie brudne? :evil_lol:
-
Fredzia, witamy, rozgość się w naszych patologicznych progach :Rose: Podarki... Żabki, myszki, zaskrońce to oj tam, ale żeby pająki :shocked!: A "chum" nas zaskoczył na polnym spacerze w październiku, znaczy zanim się pokapował, że należy się zwijać, to stał, gapił się i wydawał śmieszne dźwięki... Zu na szczęście też stanęła jak wryta, przez co miałam jakieś kilka sekund, żeby ją odwołać - ku mojemu zaskoczeniu, udało się :evil_lol: Gdzieś na innym wątku była dyskusja o psim kombinatorstwie, wychwytywaniu słów z rozmowy itd. Zu zawsze wie, kiedy dzwoni TŻ, nie mam pojęcia, jak... Stawiam na to, że pies jako doskonały obserwator wyłapuje coś, na co ja nawet nie zwracam uwagi... W ogóle mój pies nieustannie mnie zaskakuje. I pomyśleć, że za tydzień miną dwa lata, odkąd przywiozłam tę zarazę :) :loveu: Ogólnie pies nie ma wstępu do kuchni, przed kuchnią ma dywanik i może tam sobie spędzać miło czas jak gotuję itd. :evil_lol: Ostatnio suka żarła swoją makaronowo-mięsną papę i przesuwała miskę do przodu, po kroczku, pomalutku, w końcu oczywiście wlazła do kuchni, na co TŻ do niej, że może by zabrała swoje żarcie i wylazła stąd? Na co pies łypnął, wziął do pyska miskę i sobie poszedł :evil_lol: Uwielbiam patrzeć, jak Zu coś knuje, wtedy ma niesamowity wyraz swej twarzy i prawie widać, jak się poruszają trybiki w jej małym móżdżku :diabloti: Chyba nie mogłabym teraz mieć psa, którego nie interesuje człowiek ani psa, który nie podejmuje własnej inicjatywy praktycznie w ogóle :siara:
-
Łączę się w bólu, u mnie się np. cieszą jak pies pyszczy do gości, więc przyjmowanie gości u rodziców mam spalone, porażka na całej linii :grins: Oprócz tego, pies, jako że się poczuwa do "stróżowania" to potrafi wrzeszczeć nawet na wchodzących do domu domowników albo na hałasy na klatce. W nowym mieszkanku trzy dni pracy, "głupiego" chwalenia za brak reakcji na różne dziwne dźwięki i jest bardzo, bardzo dobrze. Pies już czasem nawet nie podnosi głowy, chociaż słychać, że ktoś idzie po klatce i np. tupie po schodach, no chyba, że ktoś na klatce rozedrze japę albo śpiewa :evil_lol: Poczekaj, aż mama ochłonie i pogadaj z nią na poważnie, na spokojnie, wytłumacz, o co chodzi. Może nawet spróbuj nagrać filmik i pokazać, że jeśli Ty psa ignorujesz to on sobie idzie sam do klatki. Nie wiem, co Ci jeszcze mogę poradzić, u mnie to jak grochem o ścianę i nic nie dociera, czasem wręcz mam wrażenie, że mam dwa psy - u rodziców walniętego frustrata, a w mieszkanku prawie normalnego psa, który nawet nie warczy na dziwne odgłosy (tfu tfu! ;)).
-
[quote name='a_niusia']wbijaj do nas na terapie!!! mowie ci!!! dwa spacery z kwiatem mojej rodziny (bo mam tez chwasta) i by jej sie odmienilo:)))[/QUOTE] Jakbym przypadkowo zawitała kiedyś do ladyS. to chętnie ;)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Jakoś naprawdę sobie nie mogłam wyobrazić, że on z tym płaskotwarzem jest zdolny do takiej destrukcji, ale cóż - uczy się od najlepszych :grins: -
Zastanawiam się czy kiedykolwiek moja suka uzna, że nie trzeba drzeć mordy na duże psy. W jakichś 75% przypadków jestem w stanie ją uciszyć, ale przed chwilą, gdy szarżował na nas lekko utuczony labek, który dał nogę z pobliskiego domku, wpadła w jakiś szał wrzeszczenia, a ja miałam ochotę jej łeb urwać :shake: Nie dziwię się ludziom, którzy biorą pod pachę swojego niewielkiego psa, gdy biegnie na nich jakiś duży - mimo że to niebezpieczne to u nas chwilowo jedyna metoda na to, żeby Zu zamknęła jadaczkę w sytuacji kryzysowej, kiedy nic innego nie działa. Próg reakcji na duże psy jest u niej rozpaczliwie wręcz niski... :wallbash: Zwłaszcza po ostatnich przygodach z astką i owczarami. Szlag by to wszystko trafił :roll:
-
[quote name='panbazyl']Tylko jak komuś przeszkadza kurz to będzie problem :evil_lol:[/QUOTE] To se przywiezie odkurzacz ;) Albo Zuza przegonimy po chałupie, ona nawet w najbardziej czystym (z pozoru) pomieszczeniu wlezie gdzieś niewiadomo gdzie i wyniesie na sobie koty z kurzu (ku mojej radości, jak się można domyślić). Czarne psy bywają niepraktyczne jednak :evil_lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ranyboskie, no rzeczywiście ogryza, skubany! :) -
[quote name='malawaszka']Dżordż wciąga siemieniowe gluty sam :D Drops też :roll: ale oni to wszystko wciągają jak leci... a jakie siemie zaparzacie? ziarenka czy mielone? odtłuszczone czy nie?[/QUOTE] Zu niemal wciąga nosem. Czasem, bardzo rzadko grymasi, wtedy zazwyczaj coś jej tam rzeczywiście zalega, ale wystarczy łyżeczka oleju czy jogurtu i miska aż furczy. Ja zaparzam zmielone, wiem, że lepsze ziarenka, ale zmielone też działa, przynajmniej na moje suczysko ;)
-
Tak na przyszłość na problemy brzuszkowe pomaga zaparzone sięmię lniane - do kupienia w aptece za parę zł, zaparza się to wrzątkiem najlepiej albo dobrze ciepłą wodą, miesza i zostawia do przestygnięcia, robi się z tego taki kisiel i to się podaje. Na ludzi działa i na psy również :) Zu też się wciska do Narnii - znaczy zagląda do śmietnika przez dziurę między szafką a ścianą o szerokości jakieś 10cm ;)