-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Może szybki przewodnik. Bullterrier, zwany też bullem po prostu, czy bulikiem - świński ryj (:loveu:), uszy stojące, nie jest na liście, nie musi chodzić w kagańcu. [URL]http://commons.wikimedia.org/wiki/Bull_Terrier[/URL] American Staffordshire Terrier, zwany Amstaff, Ast - postawny, masywny pies, nie jest na liście, nie musi być pod szczególnym nadzorem. [URL]http://www.gangstaff.com.pl/american_staffordshire_terrier/males.html[/URL] American Pit Bull Terrier, czyli pitbull, pit - bardziej muskularny, ale o suchej budowie, różni się psychiką od ASTa, jest na liście, wymaga "szczególnego nadzoru". [URL]http://maximus.superhost.pl/naszepsy.htm[/URL] Staffordshire Bull Terrier, zwany staffikiem - w porównaniu do reszty mały wzrostem, nie ma go na liście, nie wymaga niczego szczególnego. [URL]http://mcperformancearizona.voila.net/[/URL] [QUOTE]ta wlasnie rase znam ,bo moja rodzina az 5 takich miala (to byly z papierami 2 bull terriery co sie pomnozyly) ) ,i znalam ta mloda osobe co spacerowala zawsze z tym [B]bullem terrierem[/B] mysle one [B]pitt[/B], bez symyczy ,nawet po tym zagryzieniu pieska seniorki.[/QUOTE] To w końcu pieska zagryzł bull, ast, pit czy stafik? :hmmmm:
-
[quote name='xxxx52']a_nusia-a ile te dzieci maja lat ,ze same z psem wychodza na spacer? Pzypominam sobie zdarzenie ,ktore mialo miejsce kilkanascie lat temu.Mieszkalam na osiedlu,na osmym pietrzei obserwowalam gotujac obiad ludzi ,a szczegolnie psy .pewnego razu widzialam mlodego chlopaka jak szedl na spacer z bialym pitt bullterierem.Pies biegal bez smyczy.na przeciwko chodnikiem szla starsza pani z malym kundelkiem.Piesek byl na smyczy.Podczas wymijania ten pitt bullterrier w jednej sekundzie rzucil sie na tego pieska chwycil za kark ,potrzasl i ten piesk juz nie zyl[/QUOTE] Rozumiem, że ten pit miał rodowód do tyłka przyklejony? :) Bo równie dobrze to mógł być jakikolwiek mieszaniec TTB, z pseudo. Właściciel - idiota może się przytrafić zresztą każdemu psu, ja znam koło 5 w miarę normalnych i kontrolowanych owczarków niemieckich, cała reszta, czyli na pewno ponad 50 poznanych przelotnie w rożnych miejscach na spacerach owczarków czy pseudo-owczarków mija nas strzelając śliną, wrzeszcząc, szarpiąc i podskakując, targając właścicielem. I co? Zakagańcować wszystkie ONki? I nie wiem, czy zauważyłaś, ale brat a_niusi wychodzi z suką rasy bullterrier [B]wyłącznie na smyczy i tylko w okolice bloku [/B]na szybkie siku. Natomiast nie widzę powodu, dla którego właścicielka suki, osoba dorosła i mająca psa pod kontrolą, miała używać smyczy i kagańca, bo ktoś ma takie "widzimisię".
-
O kurde, mają kondycję chłopaki :) Zuz przemyka od krzaka do krzaka a ożywia się dopiero po 19.
-
Ciekawe, czy nie dostałaś nigdzie tutaj absolutnie żadnych sensownych porad, czy na każdą miałaś jakieś idiotyczne wyjaśnienie, czemu "się nie da", nawet nie próbując wprowadzić tego w życie. Doprawdy, skrzywdzonaś wielce przez wstrętnych, przemądrzałych dogomaniaków :) Mam nadzieję, że zajmiesz się jednak własnym psem na poważnie, ruszysz się trochę i pogłówkujesz JAK go zmęczyć fizycznie i psychicznie, podszkolisz się, poczytasz coś sensownego, nie dasz mu już więcej saszetek Pedigree, a jeśli nie masz zamiaru, to że znajdziesz mu dobry dom, który zrozumie jego potrzeby.
-
[quote name='edene']Bo nie aportują, nie mają do tego predyspozycji. [/QUOTE] Pewnie, że to nie retrievery, ale pisanie, że husky nie aportują to jakieś nieporozumienie. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=77UIeE_6_u4[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=euFzLeVWd4Y[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=sla9PgFoqBw[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=N_eTzflOOc8[/URL] A tu masz dowód na to, że husky to nie jest tylko tępak do biegania i wąchania: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=xh8dcaZbVlk[/URL] [quote name='edene']Ja się nie miotam ale nie pozwolę się obrażać. Jak jest taka specyfika tego forum to znaczy że są tu tacy ludzie - co jest dość przykre i smutne. Takie forum jacy użytkownicy.[/QUOTE] Wiesz, ja to widzę generalnie tak - pojawiłaś się tutaj na forum z milionem pytań początkującego, których pewnie byś nie miała, gdybyś przeczytała chociaż jedną rozsądną książkę o układaniu psów, zwłaszcza szczeniaków (choćby pani Mrzewińskiej - polecam). Później roztoczyłaś wizję, jak to Ty się znasz na husky (btw, Twoja sunieczka ma rodowód?). Później wpadłaś na (kompletnie idiotyczny, wybacz) pomysł o wzięciu drugiego psa, nie radząc sobie nawet z pierwszym psem. A na sam koniec stwierdziłaś, że nachodzi Cię myśl o oddaniu psa. Na wszelkie porady stajesz okoniem i nic nie pasuje, bo husky szybko biega i linka nie, bo klatka w domu to zło i lepiej, żeby Ci szczeniak wskakiwał na plecy i szarpał za włosy jak pracujesz przy kompie, bo husky nie aportuje, bo husky się nie uczy, jak nie chce. Ty powinnaś być sprytniejsza od własnego psa i tak nim pokierować, żeby się Wam dobrze razem żyło. A Ty piszesz, jakbyś po raz pierwszy w życiu miała do czynienia ze szczeniakiem w ogóle, nie tylko SH. Przy tym zarzucasz wszystkim jakąś - no nie wiem - złą wolę? Przecież nikt Ci tu nie radzi czegoś, żeby Ci dokopać, tylko żeby pomóc Tobie i Twojemu psu. A Ty wszystko negujesz dla zasady. Może warto przemyśleć parę spraw, a nie tylko się ciskać.
-
[quote name='edene']Ojojoj ;))) Mój potrafi to samo, z wyjątkiem chodzenia przy nodze. Zauważ że to jest pies dorosły.[/QUOTE] Wszystko z wyjątkiem chodzenia przy nodze - a to Ci dopiero, bo w obi podstawą jest chodzenie przy nodze na kontakcie ;) [quote name='edene']Dla ciebie to forum i gazeta.pl to jest cały internet?:))) Oh to wyrazy współczucia, moze zakup sobie jakiś informator przewodnik po internecie? Biegasz z psem przy 30 stopniach? No brawo znawczynio, mam nadzieje ze masz pod nosem weta. Jesteś bardziej głupia niż złośliwa :) Takie zdanie o rodzinie może napisać tylko ktoś pozbawiony elementarnej kultury i resztek mózgu. I nie pisałam że nie obchodzi mnie czyjeś zdanie, tylko nie obchodzi mnie twoje zdanie. Czujesz różnice?[/QUOTE] Ten post zgłosiłam do moderacji, każdy kolejny w tym tonie również zgłoszę :) Trolling i obrażanie innych w tak chamski sposób jest zabronione wg regulaminu tego forum.
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
evel replied to omry's topic in Foto Blogi
Ale fajna mała! :) Zapoznała się już z Iwanem? A saneczkowanie może też oznaczać zapchane gruczoły, niekoniecznie robale - poproś weta, żeby przy okazji sprawdził :) -
Najlepsze życzenia dla Misiowej Panny :) Kurde, jaka laska się zrobiła, no no :razz:
-
MIŚKA - wilczasty mini mix ON - szczeniak dla ambitnych - już W SWOIM DOMU!
evel replied to evel's topic in Już w nowym domu
Wzięli ją znajomi prezeski Animalsa, więc mam nadzieję, że będzie OK ;) -
MIŚKA - wilczasty mini mix ON - szczeniak dla ambitnych - już W SWOIM DOMU!
evel replied to evel's topic in Już w nowym domu
Maluda ma dom :) -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
evel replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
A widzieliście to ogłoszenie? Pani w dobrej wierze chyba jeszcze mimowolnie pogłębiła problemy psa. Konkretnie chodzi o lęk separacyjny, bo nie zostawianie psa samego to niestety tylko omijanie problemu.. [COLOR=#000000][URL]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/4468/[/URL][/COLOR] Edit: dobra, widzę, że na poprzedniej stronie był poruszany temat ;) -
A w domu? U nas pies szuka w domu smakoli albo zabawek, a na spacerze tylko zabawek :)
-
[quote name='BerciaP.']Tu nie chodzi o sensację, tylko właśnie o te szkody. Nie słyszałam, żeby dziecko zostało zagryzione przez yorka czy ratlerka, ale przez rottweilera czy bulla - owszem. [/QUOTE] [quote name='National Geographic']A pit bull attacks two adults and one child in Dallas; a German shepherd attacks its owners; and a [B]Pomeranian kills a 6-week-old girl in Los Angeles[/B]. While any size dog can become aggressive, several powerful breeds seem to have developed the worst reputations. Some have even been banned in certain areas of the United States.[/QUOTE] [url]http://animals.nationalgeographic.com/animals/schedule/api/wild/2012/04/28/[/url]
-
Co pies to obyczaj chyba, moja je kaczkę. Co prawda mniej chętnie niż inne mięsa, ale nie ma nic do gadania ;)
-
Nędza i żałość. Ale jeśli rzeczywiście sytuacja przedstawia się tak, jak na forum gazety to dla tego szczeniaka lepiej byłoby, gdyby wrócił do hodowcy bądź znalazł inne dobre ręce, które są świadome potrzeb haszczego dziecka. [QUOTE]Na pewno nie oddała bym go do bloku ani ludziom którzy nie znają tej rasy.[/QUOTE] A czy Ty znasz tę rasę? W świetle Twoich wypowiedzi zaczynam wątpić. Poza tym, dlaczego nie pojmujesz, że znacząca większość psów nawet w bloku może wieść szczęśliwe życie spełnionego psa? Po prostu wymaga to od właściciela nakładu pracy, czasu, chęci. Ale Tobie się po prostu nie chce zapewnić własnemu psu odpowiadającej jego potrzebom aktywności. [QUOTE]Nie mam roweru zresztą nawet jakbym miała nie mam za bardzo gdzie tu jeźdźić z psem, tzn. problem jest ten, że muszę wszędzie dojechać samochodem bo są to większe odległości. Musiała bym kupić rower i bagażnik taki montowany na tylnej klapie auta.[/QUOTE] [QUOTE]Myślałam o tym że może zacząć canicross - kupić pas i biegać wieczorami ok 22 - 23. Ale nie wiem czy dam radę, nie jestem specjalnie sportowym typem :) Nie mam kondycji - praca przed komputerem.[/QUOTE] Popatrz na chłodno na swoje wypowiedzi - naprawdę uważasz, że kochasz tego psa i chcesz mu zapewnić szczęśliwe życie? Są na tym forum ludzie, którzy byliby zdolni poświęcić niemal wszystko dla ukochanego futrzaka. Inni poświęciliby wiele, ale na tyle, na ile pozwalają im warunki życiowe i wszelkie inne. A Tobie nie pasuje to, że z młodym husky trzeba ćwiczyć, biegać, uczyć go lub oduczać różnych rzeczy. Może trzeba było sobie wziąć mopsa, albo kota? Biorąc psa nie wiedziałaś, gdzie mieszkasz, jakie panują warunki w tym miejscu, nie wiedziałaś, że dłuższe spacery wymagają jakiejś organizacji i chodzenie po tych samych ścieżkach to dla psa żadna rozrywka? Nie wiedziałaś, że szczeniak będzie sikał i gryzł, skakał, rozrabiał? Nie wiedziałaś, że szczeniak będzie wolał inne psy albo obcych ludzi od Ciebie, jeśli jej nie pokażesz, że jesteś absolutnie fantastyczna i warto z Tobą przebywać, bawić się, biegać? Nadal twierdzisz, że tak doskonale znasz rasę i jej potrzeby? A to już mnie kompletnie rozłożyło: [QUOTE]Kolejny problem wyjścia z domu. Nie mogę szczeniaka zostawić na 12 godzin i w efekcie jak chcę gdzieś pojechać np teraz w majówkę to muszę zostawić psa z opiekunką i odpalić jej kasę, albo szukać hotelu dla psów i też odpalić kasę, i jeszcze się denerwować czy dobrze się nią zajmują.[/QUOTE] Oooo, z psem trzeba spędzać czas i nie można go zostawiać całymi dniami samego w domu - też mi niespodzianka. Nie mam pojęcia, jak Ty sobie wyobrażałaś życie ze szczeniakiem husky. Że będzie siedział i pachniał i czekał dzień cały, aż łaskawie postanowisz wyjść z nim na spacerek po osiedlowych uliczkach?
-
Od kukułek mnie odrzuca, więc to chyba nie dla mnie :evil_lol: Ale cytrynówkę wszyscy co pili, chwalą, więc chyba najwyższy czas sprbować ;)
-
Też o tym myślałam, ale zrobiłam risercz w necie :evil_lol: i porównując foty to nie ma u sucza żadnych grudek takich jak przy grudkowym zapaleniu powiek. Ona ma po prostu zaczerwienione te oczy i powiększone trzecie powieki. Człowiek, jak sobie zatrze oko, to wychodzi mu taki flaczek na wierzch, tu to wygląda podobnie ;) No i (teoretycznie przynajmniej) grudkowe zapalenie powiek zwykle ujawnia się u psów bardzo młodych, tak do 2 lat, a tej mojej kozie za 3 tygodnie stuknie umowne 5 lat ;)
-
A bo ja wiem :niewiem: Bardzo możliwe. Jest też opcja, że to jakaś roślina kwitnąca obecnie, która jest tutaj a nie ma takiej u moich rodziców i stąd też taka reakcja. Na razie mamy ziółko świetlika do zaparzania i tym naparem smaruję zuzogałki i jest super poprawa, więc chyba zostaniemy przy tym na czas jakiś :)
-
W województwie lubelskim przebywa młody chłopaczek collie. Trafił do schroniska w słabej kondycji ogólnej. Ma ładne zęby. Obecnie chyba na kwarantannie. Więcej informacji ma [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/83327-teresz10"]Teresz10[/URL]. [IMG]http://images10.fotosik.pl/1418/2b4a38443c2e9a8fgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1418/a73e4afe48bf89e1gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1418/06e9e5fbe107be42gen.jpg[/IMG] [img]http://images10.fotosik.pl/1418/414ebb3e90487adcgen.jpg[/img]
-
Bonsai, trzymam kciuki, żeby dziewuchy się szybko "naprawiły". A my mamy zapalenie spojówek chyba. Winowajcą może być straasznie pyląca ziemia na boisku, gdzie pies biega za piłką. Musimy sobie chyba znaleźć jakąś inną miejscówkę :( Po myciu świetlikiem i zakraplaniu jest lepiej i pies już nie wygląda jak z horroru ;) Nie wiem, Chyba bym nie mogła mieć jakiegoś molosa czy czegoś w tym stylu, co to im wiecznie oczy się paprają, trzecia powieka wyłazi i w ogóle fuj :lol: Byliśmy u przyjaciół wczoraj wieczorem i na noc. Zuz, oprócz tego, że się złapał za łby z suką rezydentką i każda wylądowała na innym piętrze domu :roll:, był nad wyraz grzeczny i siedział sobie w klateczce swojej jak przystało na dobrze wychowanego pieska. TŻ oczywiście fuczał i jęczał, że po co psa ciągać, a ja myślę, że to akurat fajne doświadczenie, bo wiem, że mój pies jest grzeczny w gościach, zwłaszcza jak ma swój domek :)
-
Muszę chyba w końcu spróbować tej cytrynówki, jak tak wszyscy chwalą :razz:
-
No ba. Któż by nie chciał po 8 rano w wolny dzień śmigać na miasto w poszukiwaniu otwartej akurat apteki? :eviltong:
-
[quote name='GAJOS']A próbowałaś opcji z natychmiastowym powrotem do domu? Wychodzisz, zaczyna fiksować, bez słowa zaciągasz ją do domu - zamykasz, wychodzisz. Wiem, że 'idź do swojego pokoju - przemyśl swoje zachowanie" nie działa w przypadku psów, ale powinna szybko zrozumieć, że węszenie = powrót do domu.[/QUOTE] Nie wiem, czy nie pomaga, bo krótka izolacja bądź odcięcie od bodźca sprawdzają się u mojego psa i u psów znajomych całkiem nieźle :) Przykładowo - pies się ciągnie jak głupek po otwarciu drzwi od mieszkania - drzwi się zamykają. Pies siedzi, drzwi się otwierają, robimy krok do przodu, pies się zrywa, więc drzwi znowu się zamykają. I tak dalej, i tak dalej. Co prawda pierwsze kilka wyjść z domu zajmuje straszliwie dużo czasu, nie mówiąc o cierpliwości i zacięciu właściciela, ale to naprawdę działa. Tak samo u nas balkon - jest zasada, że nie można się wydzierać z balkonu. Jak pies wydrze japę to koniec balkonowania. Działa na tyle, że jak się psu 'wypsnie' to czasem już nawet sama wraca ;) wiqś, może chociaż jedno spotkanie z dobrym trenerem by Wam pomogło? Jak pisze sugarr, spojrzenie "z zewnątrz" potrafi ulepszyć o niebo sposób pracy z psem. Co do aportowania - czasem pomagają dwie takie same piłki, wyrzucane na zmianę. Po jakimś czasie sam rzut staje się oczekiwaną przez psa nagrodą, a ma "gwarancję", że jak przyniesie Tobie piłkę to natychmiast wyrzucisz następną. A może musisz znaleźć odpowiednie piłki? :) U nas hitem były piłki tenisowe na początku, później piłki - pyszczki lateksowe, ale zostały brutalnie i na zawsze zdeklasowane przez hiltonowskie funny ;)