Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Bo zasady obowiązują moje zwierzęta niezależnie od miejsca. U mnie pies nie pije z kałuży. Nieważne, gdzie ta kałuża jest - tak jest łatwiej. Jak chcę psa napoić, to biorę wodę w butelkę (i tak zwykle biorę ze sobą torbę). Jakbym miała w pobliżu na przykład czysty strumyk, to wtedy prawdopodobnie pies poszedłby się napić na komendę (tak, mamy komendy na picie i jedzenie).
  2. Z tą trawą (perzem chyba właściwie) to różnie bywa - moja ma wielką ochotę żreć, zwłaszcza jak perz jest świeży albo ogólnie jest gorąco, ale na komendę (nie przytoczę, bo chyba nie wypada :evil_lol:) potrafi wypluć. Natomiast oduczyłam zbieractwa i picia z kałuży, nie uważam jednak, żeby to była kwestia skupienia tylko zasad, nawet takich "bo tak" czy "bo nie" ;)
  3. Co nie zmienia faktu, że tak naprawdę przy obecnym stanie przepsienia naszego kraju, takie miksy nigdy nie powinny były się urodzić.
  4. 220zł to cena za godzinę konsultacji? Rotfl.
  5. [quote name='rashelek']A Zuz nie śpi w tej swojej zwykłej klatce? U chińczyków są tanie, zapewne też trwałe niczym karaluchy :diabloti:[/QUOTE] Śpi, ale potrzebuję drugiej, bo mnie szlag trafia, jak gdzieś jedziemy a ja mam się tłuc z tą, bo mimo że jest ogólnie wytrzymała i genialna, to straszliwie nieporęczna - waży prawie tyle, co Zu :roll: A w materiałówce Zuz nie zostanie sam, bo to byłaby wyjątkowo głupia strata kasy ;) i służyłaby właśnie tylko do spania gdzieś. Zu obczaja "idziemy spać" i sam się udaje do karceru bez protestów, w nocy też nie próbuje się wydostać, więc mam nadzieję, że może da radę. Zastanawiam się tylko, czy do takiej np. "julowej" się zmieści ;)
  6. W takiej Juli znalazłam klatę za 79zł, a na allegro taki rozmiar zaczyna się od stówy w górę, plus przesyłka, więc chyba różnie to bywa ;) A dla maltanki szukacie torebki do noszenia czy jak? Bo ja szukam czegoś takiego: [URL]http://www.jula.pl/klatka-dla-zwierzat-pocienna-796048[/URL] ;)
  7. Bardzo możliwe. Kurczę, zastanawiam się czy jest sens zakupienia klatki materiałowej. Ktoś ma doświadczenia z tego typu rzeczą? Przeznaczenie - do spania w nocy. Ceny takich transporterów w sklepach zoo i na allegro wyrywają z butów z lekka, ale może zrobię tour po marketach i obczaję czy jest cokolwiek sensownego, co się nie rozwali od samego zuzospania w środku :evil_lol:
  8. [quote name='Soema']Odwiedzicie z Zu?:)[/QUOTE] Jak będzie okazja - bardzo chętnie :)
  9. [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/600D/03_09_2012678.jpg[/url] LOL, rude rządzą światem :D
  10. Czy masz możliwość skontaktować się z dobrym szkoleniowcem? Generalnie ja rozumiem, że psy miały straszną przeszłość (mam nadzieję, że nie zapłaciłaś za nie babsku), ale samą czułością raczej się niewiele zdziała. Psy potrzebują określonych zasad, konsekwencji, możliwości zmęczenia się fizycznie i psychicznie (nauka różnych rzeczy), pewnie pracy odwrażliwiającej na różne odgłosy, przedmioty, sytuacje.
  11. Dobra, to nie było chamstwo psiarza, ale wywaliło mnie z kapci. Idziemy właśnie z suką, suka na obroży (różowej :diabloti:), na smyczy, przy nas, mijamy dwie nastolatki, nagle jedna z nich robi zamaszysty skłon i wyciąga łapy do psa. Ja zamarłam, pies zrobił unik, przerażony, a ja spytałam dziewczynę czy dobrze się czuje... No jasny gwint, przecież to nie było pięcioletnie dziecko, tylko dziewczyna tak na oko 15-letnia :splat:
  12. [quote name='motyleqq']kiedy cytowałam Twój długi post to nie było jeszcze słów o moim domniemanym zafiksowaniu. więc teraz pozwolę sobie to skomentować: nie jestem zafiksowana na punkcie żadnej metody. nie wiem, skąd taki wniosek. stąd, że nie chcę użyć korekt? nie interesują mnie metody i 'naukowe badania', tylko mój pies. rozumiem, że wiesz lepiej i lepiej znasz moją sukę :) i doskonale wiesz, czy korekty zadziałały i czy dobrze jej służyły :) tym bardziej, że faktycznie masz niekontrolowaną ślepotę i nie widzisz co odpisuję na argument, że źle zastosowałam korekty. ale decyzja należy do mnie- na szczęście![/QUOTE] Pokaż mi proszę, gdzie ja piszę, że masz zastosować/że należy zastosować/że z całą pewnością pomogą u Etny korekty. Nie wiem tego. Co więcej, Ty też tego nie wiesz, bo nie wiesz, czy prawidłowo stosowałaś korekty (bo nie widział Was żaden szkoleniowiec - to Twoje słowa). I o to mi cały czas chodzi, ale smutno mi trochę, że umiejętność czytania ze zrozumieniem w narodzie ginie w galopującym tempie i pewnie uważasz, że na Ciebie wsiadłam, bo nie wiem, zły dzień mam czy coś.
  13. [quote name='Donvitow']Wylizywanie też jest objawem ekscytacji.:)/ nie liźnięcie- wylizywanie./ Należy korygować.:)[/QUOTE] Taaaak, jasne :) Ale przejdźmy do omawiania filmików - wyrywanie psu przedmiotów z pyska w większości przypadków kończy się właśnie tak, jak na filmiku. No ale wygaszanie obrony zasobów nie wyglądałoby ładnie w TV i nie spełniałoby wymogów szoł. Lud jest żądny krwi, emocji :) Co do drugiego - ciekawa jestem wielce, jakie były dalsze losy tego psa. I dlaczego był on trzymany przez prawie rok w garażu?!
  14. A rób se co chcesz, Twój cyrk, Twoje małpy, że tak to ujmę :) Jednak nigdy się nie zgodzę z tym, że tutaj gremialnie się nabijamy z klikera, a wystawiamy przenośny ołtarzyk metodom awersyjnym. Bo dobrze wiesz, że niektórzy z nas stosują i to, i to.
  15. Tak się zastanawiam, czy za parę lat da się kupić dobermana kopiowanego gdzieś w moim zasięgu, czy trzeba będzie go sobie sprowadzać z końca świata... Trochę żal by był :roll: Cholera, a myślałam, że moje uczucia do dobermanów trochę ostygły, ale gdzie tam :evil_lol:
  16. O, zmiany widzę. Trochę ten no... zazdroszczę :oops:
  17. [quote name='motyleqq']niektórzy chyba uważają, że owszem-nie wszystkie psy da się szkolić wyłącznie pozytywnie, ale za to wszystkie można szkolić za pomocą korekt.[/QUOTE] :mdleje: Tak, bo właśnie to napisaliśmy. A mnie zarzucasz nadinterpretację... :roll: [quote name='motyleqq']dotychczas wyglądało to tak: Etna robi wyskok, dostaje korektę na obroży, odchodzę z nią bądź zasłaniam sobą psa i każę jej warować tak długo, aż się upewnię, że nie będzie dalej szaleć. jeśli nie idzie normalnie, to znów ją sadzam/kładę. jeśli zauważę, że się napina zanim się rzuci, to daję korektę, mówię jej 'nie' i skracam smycz, idzie nabuzowana przy nodze, ale nie robi wyskoku. niestety teraz wyskakuje zupełnie niespodziewanie, nie wysyła tak wyraźnych sygnałów jak wcześniej. to najlepszy dowód na to, że to co robiłam nie było dobre.[/QUOTE] Czyli coś skaszaniłaś, bo wygasiłaś sygnały "wczesnego ostrzegania" a nie niepożądane zachowanie. I moim zdaniem naprawdę Wasz problem nie leży w stosowaniu korekt, tylko w nieumiejętności ich stosowania. [quote name='betty_labrador']Zacytuje Wam kawałek artykułu Magdy Urban z gazety "mój pies" nr z lutego 2012. Artykuł pod tytułem "Sukcesy w szkoleniu": "NAGRODY: Podstawowa zasada wykorzystywana w szkoleniu wszystkich zwierząt głosi że zachowania, za które zwierzę otrzymuje nagrodę, zapewne będą przez nie powtarzane, a te, za które zostanie ukarane, raczej nie będą się pojawiać. Oznacza to, że możemy uczyć psa siadu, dając u smakołyk, gdy usiądzie, albo karcąc go, gdy stoi lub leży, zamiast siedzieć. W praktyce okazuje się, że nie jest obojętne, czy będziemy używać nagród czy kar. [B]Badania wykazały[/B], że psy szkolone za pomocą tzw korekt lub metodą łączącą kary i nagrody wykazywały wyższy poziom stresu i wynikające z niego skłonności do zachowań kompulsywno-obsesyjnych, agresji, niepokoju i lęku. Takie czworonogi częściej prezentowały zachowania związane z okazywaniem podporządkowania, takie jak machanie ogonem czy próby lizania po twarzy. Poza tym udało się u nich dostrzec oznaki lęku separacyjnego, a ogólna skuteczność szkolenia spadała. [B]Naukowcy dowiedli też[/B], że stosowanie wyłącznie nagród owocuje o wiele lepszymi wynikami. Rada: Dlatego zabierając się do edukowania naszego pupila,[B] warto wcześniej zdecydować się na techniki stosowane w szkoleniu pozytywnym, takie jak kształtowanie, naprowadzanie czy kliker[/B]. "[/QUOTE] Nie ma to jak powoływanie się na "badania". Jakie badania, gdzie, kto, kiedy? No, wiadomo, amerykańscy naukowcy, koniec kwestii :) Tak, tak, jak się ma rozbuchane kilkuletnie bydlę, nieuczone niczego, myślące jajami, to kliker na pewno pomoże :evil_lol: I żeby nie było, że piszę o swoim psie, żeby nikt nie miał wątpliwości ;) [quote name='betty_labrador']tak wiem o tym :] ale zawsze można ćwiczyć w osobnym miejscu a nie iść od razu na żywioł. [/QUOTE] Tak. Jak się mieszka na pustyni, to może i owszem. W centrum zapsionego miasta... Raczej średnio. [quote name='Beatrx']psisko musi skojarzyć, że spokojne minięcie pieska = zabawa z pańcią. a później dojdziecie do momentu kiedy Etniasta będzie się w Ciebie wgapiała wzrokiem pt. "pańcia dawaj szarpak bo tak ładnie minęłam pieska":cool3:[/QUOTE] U nas jest taki efekt. Przy szkoleniu mieszanym. Pieska ze schroniska. Cholera, jakoś się udało. [quote name='motyleqq']poczytaj sobie posty na ostatnich kilku stronach. wynika z nich, że pies musi być w tych kolcach cały czas.[/QUOTE] Gdzie np. ja czy Martyna tak napisałyśmy? Bo chyba mam niekontrolowany napad ślepoty - kolce zwykle są na chwilę, później daje się radę bez nich. Ale nieważne, zrobisz jak chcesz przecież, nikt Cię nie napada - szkoda tylko, bo myślałam, że jesteś rozsądną dziewczyną i nie fiksujesz się na "jedynych słusznych" metodach i nie zniechęcasz się do czegoś tylko dlatego, że być może nie potrafisz tego zastosować prawidłowo. I w sumie to mój główny powód do wypowiadania się tutaj. [quote name='Merenwen']Dla mnie pies "naprawiony" jest wtedy, kiedy nie musimy mieć nad nim fizycznej kontroli, bo on [I]nie ma potrzeby[/I] spuszczenia komuś łomotu. Jak ciągle ma potrzebę, to nadal jest agresywny, mimo tego, że się powstrzymuje, i mam wrażenie, że wystarczy brak właściciela w pobliżu (chociażby ląduje w szpitalu i ktoś inny zajmuje się psem), żeby doszło do tragedii. ;)[/QUOTE] Tylko niektóre psy nigdy nie będą takie, jak opisujesz. Moja suka miewa potrzebę spuszczenia komuś łomotu od czasu do czasu. Po prostu jej nie realizuje, bo doskonale zna moje zdanie na ten temat. Ludzie, którzy ją czasem wyprowadzają (siostra, TŻ) są odpowiednio instruowani co i jak, do żadnej tragedii nie doszło i nie dojdzie. Co prawda gdy mnie nie ma dłużej to dyscyplina się trochę luzuje, ale chyba nie można mieć wszystkiego...
  18. Fantowa, 2-3 psy? A jak moja miała "ale" do wszystkich psów w zasięgu wzroku, niezależnie od płci, wieku, narodowości, wyznania i w ogóle, jak to ktoś zabawnie ujął w jakimś innym wątku? ;) [quote name='Fantowa']Nie widzę potrzeby abym miała nagradzać własnego psa za to, że się nie rzuca - to jest coś, czego wymagam od niej, coś innego, niż szkolenie, gdzie za poprawne wykonanie komendy/komend dostaje nagrodę.[/QUOTE] A ja widziałam, bo musiałam pokazać własnemu psu, co jest OK (nagroda), a co OK nie jest (korekta). Jak pokazać psu, że coś akceptujemy bez nagradzania tego w jakiś sposób? Zauważ, że nie sprowadzam nagradzania tylko do k/s (ani korekt tylko do kolców, ale chyba zostało to jakoś dziwnie przeoczone).
  19. Wypluj pieska, wypluj, wypluj! Klik :evil_lol:
  20. Mojemu psu odpowiada sadzenie się na inne psy. Mnie nie. I pracowałam podwójnie - po pierwsze bardzo nagradzałam spokój przy innych psach, a z drugiej strony bardzo karciłam jakiekolwiek wyskoki. W obydwu sytuacjach, pisząc bardzo, mam na myśli BARDZO. Czy to źle?
  21. A czy trzeba od razu uciekać ze skrajności w skrajność? Nie można psa i nagradzać, i stosować korekty, gdy jest taka potrzeba?
  22. W sumie to nie :oops: Ale były same młode psy, chyba jeden czy dwa samce i reszta suki, czarne, z uszami kopiowanymi na bardzo długo, nie wiem, jak to się fachowo nazywa, ale końcówki kłapiące w akcji ;) [SIZE=1]Plus dwa świetnie pracujące owczarki pani z BM, bo były właśnie hodowczynie z tymi psiakami - znaczy pani Joanna i pani Katarzyna, jeśli dobrze zapamiętałam imiona.[/SIZE] Dobermani szczek budzi we mnie sentyment. Zwłaszcza suczy :oops:
  23. No to nie próbowała się z nikim tłuc, czy się kotłowała? Bo chyba się pogubiłam :hmmmm:
  24. Jaaaasne, próbuję Ci wmówić, tak. To, że mamy różnice zdań to oznacza automatycznie, że na Ciebie naskakuję czy coś? HELOŁ, uważaj, bo jeszcze chwila i dołączysz do frakcji spiętych :diabloti: P.S. Skąd wiesz, że korekty nie są metodą na Etnę, skoro być może (wracam tu do Twoich słów, że nigdy nie widział Was żaden zuy i paskudny trener "niepozytywny" - przerysowanie moje, nmsp) nigdy nie stosowałaś ich prawidłowo w takim natężeniu i czasie, jaki był niezbędny dla osiągnięcia jakiegoś efektu? Można stosować korekty i "stosować korekty". Etna nie atakuje ludzi, ale atakuje psy. A tak się jakoś składa, że zazwyczaj z psem jest jakiś człowiek. Jak człowiek wsadzi łapy w kotłujące się psy i Etna go capnie to sama sobie dopisz resztę.
  25. Fajniusio. [quote name='Leaa']Bez przesady z tą agresją. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobiła. Ona nie jest z psów gryzących tylko szczekających. Jak chyba każdy pies z mieszkania jest nauczona żeby biec do drzwi i głośno szczekać gdy usłyszy dzwonek. Problem z nią polega na tym, że ją nie tylko dzwonek doprowadza do takich akcji. Każdy łoskot na klatce, hałas u sąsiadów, każdy szmer z pod okna, a nawet czyjeś niespodziewane wychylenie się zza rogu gdy jesteśmy na spacerze powoduje, że moja suczka dostaje szału szczekania, a chociaż sama jest niezbyt imponujących rozmiarów, to głos ma gruby i donośny. Ludzie stojący przed drzwiami są przekonani, że jakiegoś wściekłego wilka chowam w środku i niektórzy boją się wchodzić. Całkowicie jednak zmienia się jej zachowanie jeśli już kogoś wpuszczę do mieszkania. Machnie wtedy ogonem na przywitanie i najczęściej wraca na swoje miejsce. Po prostu chyba z jakiegoś powodu widzi się w roli psa stróżującego i obrońcy domu dlatego z taką nieufnością patrzy na obcych i bywa dla nich nieprzyjemna. Tylko w dwóch przypadkach wykazuje nieuzasadnioną wrogość. Pierwszy to towarzystwo małych dzieci. Nie znosi małych dzieci. Warczy na nie gdy się do niej zbliżają, a to jest o wiele groźniejsze niż szczekanie bo świadczy o tym, że naprawdę się denerwuje, a nie urządza "pokazówkę" jak to często bywa w przypadku ujadania. Drugi przypadek to właśnie zazdrość o innego psa. Warczy na tego, którego głaszczę. Ale tutaj sprawa nie jest taka jednoznaczna. Kiedyś znajomi podrzucili nam szczeniaka na parę dni bo wyjeżdżali. W pierwszych dniach warczała na niego, ale później po prostu zaczęła go ignorować. Mały chciał się bawić - ona go odpychała. Nie reagowała nawet wtedy kiedy jadł z jej miski. To jest jakaś forma akceptacji. Może gdy pobył u nas dłużej zacieśniliby więzy... Dlatego właśnie z optymizmem patrzę na perspektywę sprowadzenia drugiego psa. Tylko ten drugi musi być bardziej otwarty bo jeśli będzie równie nieufny do obcych to będą tylko patrzeć na siebie z byka.[/QUOTE] Twój pies ma wkurzające nawyki, które były utrwalane przez lata i super samonagradzalne (wiele psów uważa darcie mordy za czystą przyjemność). Naprawdę myślisz, ze to dobre warunki na wprowadzenie szczenięcia, które prawdopodobnie przejmie nawyki suki? Z tą różnicą, że suka pewnie przestanie japać w mieszkaniu a zacznie przy płocie, a wtedy dopiero będzie frajda - ona będzie się wydzierać, obiekt będzie znikał, więc szczekanie działa, egro należy szczekać jak najgłośniej jak tylko ktoś/coś się pojawia w zasięgu wzroku. [quote name='mańka_']Sluchaj, ale to nie chodzi o to, ze ona szczeniaka pogryzie. Z Twojego opisu wynika, że ma problemy z lękliwością i to dość konkretne - serio chcesz, żeby nauczyła tego drugiego psa? Bo to, ze nauczy to na pewno - gdy przyniesiesz szczeniaka do domu, to ona mu w pewnym sensie zapewne zastąpi matkę i od niej będzie się uczył. To nie jest dobre. Wg mnie to nie wypali - chyba, że spróbujecie sunię naprostować, ale to wymaga bardzo dużo pracy i pomocy behawiorysty...[/QUOTE] Ano właśnie. Ja mam przyjaciółkę, u której w domu mieszka starsza suka przybłęda (jakieś 14 lat), rozpuszczona jak dziadowski bicz, własność mamy. Teraz zaadoptowali niespełna rocznego mix malinois. Młody kopiuje sukę ile wlezie, nauczył się np. bezsensownego jęczenia. Psy są większość czasu izolowane, bo inaczej właściciele młodego chyba by oszaleli ;)
×
×
  • Create New...