-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='Izabela124.']Wiesz, przez internet można robić z siebie boga, pisać kim to się nie jest i jechać po wszystkich, ale najczęściej takie osoby w realu to szare myszki. Wydaje mi się, że jesteś taką osobą i robisz wielką tajemnicę z tego gdzie mieszkasz[/QUOTE] Ostatnie określenie, jakie przyszłoby mi do głowy odnośnie Anki to "szara myszka". No i to nie żadna tajemnica, gdzie kto mieszka, wystarczy umiejętność kojarzenia pewnych faktów ;)
-
A ona w ogóle odrywa tyłek od ziemi w jakichś sytuacjach? :)
-
Rashelku, a jakbyś obręcz postawiła na ziemi i nęciła ją z drugiej strony szarpakiem, tak, że albo przebiegnie i dostanie szarpak, albo przebiegnie bokiem i dostanie... nic? ;) Szarpak to tak przykładowo, może być cokolwiek, co mała lubi :)
-
[quote name='dog193']Napisałaś to w tej galerii, więc podejrzewam, że nieprzypadkowo akurat tutaj. Tak - myślę, że tutaj nie ma takich osób.[/QUOTE] No, bo już myślałam, że coś mnie ominęło :) Jak dla mnie świetnie jest coś robić z psami. "Coś" może być nauką sztuczek czy podstaw jakiegoś sportu, ale "coś" to także może być praca nad problemami behawioralnymi danego psa. Przynosi mi to dziką radość i satysfakcję, bywa tak czasem, że niepowodzenia frustrują, ale staram się nie wkurzać na siebie ani na psa, że coś nam nie wychodzi, tylko poszukać przyczyny - dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej i stosując różne inne warianty, tak to wszystko dopasować, żeby grało. Dla mnie mój pies i tak zawsze będzie mistrzem wszechświata i okolic, tak jak chyba dla każdego psiarza, który podchodzi do swojego zwierzaka przede wszystkim jak do przyjaciela. Izabela, nie wiem, jak to jest w światku wystawowym, ale na wyższych szczeblach psiego sportu bywa, że ktoś się na przykład zwierza pozbywa, wymieniając go na lepszy model. Ja sobie osobiście czegoś takiego nie wyobrażam. Ambicje ambicjami, ale przecież to nie robocik, a żywe zwierzę.
-
A próbowałaś overów przez nogę? Albo zadziałać z hula hop? :)
-
[quote name='mańka_']A moim zdaniem flexi jest z założenia złe - bo uczy psa że chodzenie na smyczy=chodzenie na napiętej smyczy (bo jak zrobić, by flexi napięte nie było?) A potem zdziwko, że pies ciąga - no ciąga, a jak ma robić inaczej, skoro nie wie, że chodzi się na LUŹNEJ smyczy?[/QUOTE] Yyy, użyć przycisku? :D U mnie suka chodzi w szelkach i na flexi, a na obroży na normalnej smyczy. Problemów z ciągnięciem na smyczy nie odnotowałam.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Izabela124.']Myślisz, że nie ma takich osób? To tak samo jak z wystawami. jedni jeżdżą dla rozrywki a drudzy, by tylko coś wygrać. A jak przegrają to wnerw na psa[/QUOTE] No tak. I co? Bo nadal nie wiem, jak to się odnosi do kogokolwiek, kto tu zagląda.
-
[quote name='Izabela124.'] Nie ma w tym nic złego. Ale żeby to było najważniejsze? Nie uważam tak. Powinno cieszyć się z posiadania psa-przyjaciela a nie za każdym razem jak coś nie wyjdzie denerwować się. Pies nie jest robotem, który musi wszystko doskonale wykonywać. I wcale nie sądzę, że pies "coś robiący" jest małpą, nigdzie tak nie napisałam[/QUOTE] Więc nie rozumiem Twojego bulwersu, serio. Tutaj chyba każdy, kto ma psy, ma je przede wszystkim przez wzgląd na to, że kocha życie z psami. Są wzloty i upadki, czasami ma się ochotę własnego psa wysłać na Marsa (nie wiem, jak inni, ja czasem) z biletem w jedną stronę, ale nie zauważyłam ani tutaj, ani w galeriach, które odwiedzam, żeby ktoś łapał taką spinę na "usportowienie" swojego psa za wszelką cenę. A jak się nie sprawdzi to fora ze dwora. Chyba :hmmmm:
-
A kupowanie psa do sportu to zbrodnia? :hmmmm: Pani Mrzewińska, którą bardzo szanuję, napisała kiedyś, że każdy pies potrzebuje "pracy". Pracą może być po prostu życie jako niekłopotliwy pies, bo przecież żeby pies nie sprawiał problemów, to trzeba go wychować i włożyć w to minimum wysiłku, pracą może być "rekreacyjne" uprawianie psich sportów, pracą może wreszcie być przygotowywanie psa do startów w MŚ i pewnie wiele innych pośrednich form. Czy któraś "praca" jest lepsza albo gorsza? I komu to oceniać? I tak, nadal twierdzę, że [B]dobry[/B] hodowca [B]jest w stanie[/B] określić [B]predyspozycje[/B] każdego szczeniaka z miotu. A jak to się później rozwinie, zależy od wielu czynników. Nie wiem, czemu to Was tak bulwersuje.
-
Jak ktoś ma jakieś braki psychiczne to mógłby sobie łaskawie nadrabiać je GDZIEKOLWIEK INDZIEJ, ale nie tu. Dziękuję z góry :loveu:
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Kiedyś wiedźmy palono na stosie i tez było dobrze :)[/QUOTE] Myślę, że przed napisaniem i wysłaniem większości swoich postów, powinieneś sobie czymś mocno przypier... w swoją piękną główeczkę, może by wszyscy skorzystali przy okazji. Nie wiem, czy postrzegasz siebie jako zabawnego, ale coraz częściej jesteś po prostu żałosny, a do tego obrzydliwie fałszywy i dwulicowy. Miłego dnia :) -
Maryszarda, pies ma w pracy dawać z siebie wszystko, ale się nie spalać - jak ktoś jest w stanie to osiągnąć, to może i co tydzień na zawody jeździć :)
-
[quote name='Amber']Nie wierzę jedynie, że nie będzie mieć podczas tego procesu żadnych niespodzianek.[/QUOTE] Myślę, że niespodzianki zawsze będą, bo życie jest takie, że lubi uczyć pokory ;) Niemniej jednak czuję, że mam mocne wsparcie w razie jakichś problemów i bardzo się cieszę, że mogę tak napisać :) Czy U Was też dogo ma czkawkę? :hmmmm:
-
[quote name='motyleqq']evel lubię Cię i w ogóle, ale nie wydaje mi się, by porównywanie dwóch psów było obgadywaniem ich właścicieli... w takim razie omawianie hodowli też byłoby obgadywaniem. no chyba, że chodzi o coś innego.[/QUOTE] Oczywiście, że chodzi o coś innego ;) Zresztą, Ci, o których mowa, dobrze wiedzą o co chodzi zapewne. Więc czil :grins:
-
Słyszałam, że ktoś ma jakie fotki do wklejania :siara:
-
Prawo jest u nas dosyć kiepskie i jak ktoś będzie chodził z - załóżmy - OBM, który będzie kłapał ryjem na prawo i lewo, bo mu się [B]wydaje[/B], że czas zareagować, to można mieć kłopoty, jak ktoś inny się uprze. Co innego chodzić np. z rottkiem, który uzna za stosowne zareagować, gdy [B]naprawdę [/B]zajdzie taka konieczność. A ma zareagować jak wyskakuje na nas z krzaka jakiś podejrzany typ, bo rottek ma mieć [U]wygląd i psychikę[/U] rottka, a nie cziłały. Przypominam, że użycie psa jest równoznaczne z użyciem broni, więc lepiej, żeby naprawdę był powód do reakcji. A co do hodowcy... Nie wyobrażam sobie, że miałabym brać psa od hodowcy, który nie wie, co ma w domu i co wyhodował. Nie wierzę, że predyspozycje rodziców i odchów mają g... do gadania o tym, jaki będzie i jak się będzie rozwijał dany pies. Poza tym, z wyborem szczeniaka nie będę sama, bo mam bliskie mi osoby, które naprawdę wiedzą, co i jak.
-
A uśmiechnęłaś się chociaż? :diabloti:
-
[quote name='Amber']No właśnie, zrównoważonego... Skąd wiadomo, że taki będzie? ;) [/quote] Z fusów. Sorry, nie mogłam się powstrzymać :evil_lol: A tak serio - czy to pytanie serio? Naprawdę? [quote name='Amber']Mi tylko chodzi o to, że hodowca nie jest w stanie przewidzieć czy w przyszłości pies będzie czy nie będzie tolerował innych psów.[/QUOTE] A taki swój wniosek wysuwasz na podstawie...? ;)
-
[quote name='LadyS']Mnie hodowczyni dobrała psa idealnie, według charakteru. Był starszy niż standardowy klusek, ale nie dorastał jeszcze na pewno. Da się ;) No, ale zaraz się dowiem, że JRT to nie dobki ani maliny :D[/QUOTE] Nieprawda, nie da się tak! [quote name='Amber']Rottki może i tak, bo one podlegają wciąż próbom, ale szczerze na wystawie to i u dobermanów z reguły jest bardzo spokojnie. To, że się psy żrą czy nie żrą między sobą, naprawdę nie świadczy o ich przydatności do późniejszej obrony ;)[/quote] Ale ja zupełnie o tym nie mówię. Podejrzewam, że wiesz, jaki jest próg reakcji zrównoważonego molosa, a jaki jest próg reakcji u szalonego owczarka i nie muszę tego tłumaczyć, nie? [quote name='Amber']W przybliżeniu tak, ale na zmiany przy dojrzewaniu moim zdaniem już nie. Jari jak go odbierałam z hodowli był prawdziwym aniołkiem i tak było do pewnego momentu. Później urosły mu jajka i mu odbiło, mimo, że socjalizowałam go ile wlezie z psami.[/QUOTE] Nie uważam, żeby w moim przypadku to mityczne dojrzewanie miało zmienić cokolwiek w posłuszeństwie mojego psa, oprócz tego, że przez jakiś czas gówniarz będzie sprawdzał na ile sobie może pozwolić i czy reguły gry nadal obowiązują - mój pies nie musi kochać całego świata, ale ma też nie skakać jak pojeb, bo jakiś piesek mu się nie podoba. Nie wiem, co w tym jest niejasnego :evil_lol:
-
[quote name='a_niusia']oczywiscie, ze DOBRY hodowca jest w stanie wskazac szczenie, z ktorym w przyszlosci moga pojawic sie takie problemy i to nie wynika z tarota, ale z zespolu cech, ktore dane szczenie przejawia. oczywiscie nie mozna wykluczyc, ze podobnych problemow nie bedzie z jego rodzenstwem.[/QUOTE] Ja myślę, że dobry hodowca korzysta z usług wróżki. Oczywiście, szklana kula i tarot to podstawa.
-
[quote name='a_niusia']jesli chodzi o szczeniaki i ich zachowanie w kojcu, to szczerze mowiac uwazam, ze jesli hodowca zna sie na psach i ma dla nich czas, a nie jest rozmnazaczem, ktory ma ich 20 i nie pamieta nawet, jak maja na imie, to doskonale wie, co sie w tym kojcu dzieje, bezblednie rozpoznaje charakter swoich dzieci, wie, do jakich ludzi, ktore dziecko powinno trafic i potrafi nawet tym ludziom przyblizyc problemy, ktore potencjalnie moga z danym szczeniakiem miec i nie potrzebuje do tego zadnych testow.[/QUOTE] Ano właśnie. [quote name='Amber']Oj na wystawach to można dużo zobaczyć, niekoniecznie same dobre rzeczy. Ja np. widziałam jak tosa się rzuciła znienacka na malamuta, natomiast dobki były bardzo spokojne ;). Dla mnie brak prób pracy w sumie dyskwalifikuje psa jako potencjalnego obrońce. To kupno kota w worku. Zresztą miałam okazję ostatnio czytać jak się sprawowały dogi niemieckie w testach psychicznych w innym kraju... i wypadły podobno fatalnie. Ale nic w tym dziwnego... [/QUOTE] Malamuty są mocno prowokujące dla innych psów, no i wiadomo, że praktycznie na każdej wystawie zdarza się jakiś incydent, na mnie jednak ostatnio rottki zrobiły piorunujące wrażenie, nawet mimo ogonów :diabloti: No i zgodzę się z tym, że jednak dla każdej rasy powinny być jakieś testy sprawdzające, czy dany osobnik się nadaje do rozrodu, czy nie, bo to, co się czasem rozmnaża (na zasadzie - jest czempionat? jest!) to woła o pomstę do nieba :roll: [quote name='Amber']No bo napisałaś [I]"Zresztą rozsądny (!) hodowca nie da Ci do agility(?) psa, który nie może ścierpieć innych psów, a takie rzeczy widać już u malutkich piranii ;-)"[/I] chciałam się dowiedzieć po prostu skąd hodowca ma wiedzieć czy dany szczeniak w przyszłości będzie lub nie będzie tolerował innych psów.[/QUOTE] Przecież szczeniaki nie są pozamykane w osobnych boksach, wchodzą ze sobą w różne interakcje. Dobry hodowca jest w stanie choć w przybliżonym stopniu określić socjalność danego szczenięcia w stosunku do ludzi i psów. Jak to się potem rozwinie i co z tym potem zrobi właściciel to już inna broszka.
-
[quote name='Amber']Miałam na myśli ogólnie obronę, w tym sporty. Co do molosów to niestety teraz ciężej coś stwierdzić, bo rzadko które podlegają próbom pracy. Już nie mówiąc, że na zawodach praktycznie się ich nie widuje (chyba tylko rottki). Tak więc jakbym chciała mieć psa do obrony na co dzień i tak wybrałabym bardziej malinę niż np. tosę czy doga.[/QUOTE] Tyle, że u owczarka misja pt. "bronimy pana" może przyjąć karykaturalne rozmiary i pies zacznie używać zębów nie wtedy, kiedy trzeba. Prawidłowy psychicznie molos podejmie decyzję o obronie pana tylko wtedy, kiedy wystąpi realne zagrożenie. Uwielbiam patrzeć, jak na wystawach takie przykładowo rottki mają w d... dziamdziaki ;) Także ja bym się nie zdawała do końca na czworonożnego bodyguarda, bo na frajerstwo zwykle działa sama obecność psa, a jak ktoś jest zdeterminowany to i CC Ci nie pomoże. Co do molosów i psów innych niż owczarki, to coraz więcej ich się bawi w gryzienie pana pozoranta - boksery, DC, CC, i wiele innych. [quote name='Amber']To nawet nie o to chodzi, ale co z dojrzewaniem? Są psy, które po jakimś tam okresie już np. nie będą tolerowały samców czy suk... I jak to dojrzeć u małego szczeniaka?[/QUOTE] Ale co to zmienia? Zasady są takie same, przynajmniej u mnie - nie ma wyskoków do innych psów. Przy okazji chciałam pozdrowić tych, którzy obgadują innych w wątkach, gdzie obgadywani są nieobecni, to naprawdę fajne zachowanie, klasa, wdzięk i szyk, normalnie mniut :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Amber']Z tego co teraz widać raczej maliny przodują we wszystkich sportach obronnych więc jaką inną rasę byś poleciła? Onka? To też I grupa. Bo chyba nie dobka ;)[/quote] Jezusie, ja myślałam, że masz na myśli obronny = do pilnowania terenu, do obrony przewodnika tak wiesz, w życiu codziennym itd. :evil_lol: Jeśli chodzi o takie rzeczy, to owszem, są do tego lepsze, bardziej zrównoważone psy niż OBM, choćby molosy. Bo to, że w sportach obrończych wymiatają od jakiegoś czasu maliny to chyba nie da się nie zauważyć ;) [quote name='Amber']To też ciekawy wniosek.[/QUOTE] Nie wiem, czy to ironia, czy na serio, ale powiem tak - mam niejasne wrażenie (i teraz mówię o hodowcach w ogóle, nie tylko belgomaniakach) że mało jest hodowców, którzy robią porządny przesiew po pierwsze chętnych na szczeniaki, a po drugie samych szczeniaków pod kątem konkretnych oczekiwań przyszłych przewodników. Jest przecież szereg testów, które pozwalają ocenić każdego szczeniaka do jakiegoś stopnia. Mimo wszystko sporo jest malin, które nie pałają żądzą mordu w stosunku do pobratymców ot tak sobie, stąd też ten wniosek jak wyżej. Oczywiście, są też takie, które próbują ugryźć w dupsko każdego psa, jakiego widzą ;) [quote name='Aleks89']Jak pies jest najarany na robote to zleje nawet rzucającego się w jego strone wroga.:cool3: Luc chce mordować psy ,a jak trzymam w ręku kija ,piłke ,kamień to ew. burknie zerkając kątem oka i dalej ma tępy wzrok pt "rzuć!!"[/QUOTE] Owszem, z czego skrzętnie korzystam z Zu, jak atakuje nas jakieś niezrównoważone czworonożne :) Jakiś czas temu Zuz został w pełnym skupieniu na siad-zostań luzem, podczas gdy pańcio usiłował złapać swojego sznaucerka-kamikadze. Wiem, że to może brzydko i nieskromnie, ale takie chwile sprawiają, że pękam z dumy normalnie :evil_lol:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
evel replied to omry's topic in Foto Blogi
Aaaa, szczeniaczkowy brzuszek, i to jeszcze w kropki :) -
A co tam u Was ogólnie, jak zostawanie itd.? :)