Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Wszystkiego dobrego dla Jupika :) A dla Ciebie samozaparcia, ja się nigdy nie pchałam na żadne ścisłe kierunki, bo to zupełnie nie moja bajka, tym bardziej podziwiam ;)
  2. Dex nie rzyga, aczkolwiek ostatnio miał pomysł roku, w związku z czym zawisł na płocie i darł ryja w niebogłosy, żeby go ratować ;) W ogóle znalazłam jedno z pierwszych zdjęć: [URL]http://imageshack.us/a/img593/9864/080312192137.jpg[/URL] I Dexter parę dni temu: [IMG]http://imageshack.us/a/img222/6475/100512125857.jpg[/IMG] Zdjęć Zu nie ma i nie będzie, bo pada i jest obleśnie ;)
  3. Motylkowa, w Lublinie fachowo robią zabiegi na położnictwie UP na Głębokiej, gdybym teraz miała coś ciąć to tylko tam ;) Deksio ostatnio miał kastrację, luz blues. Najlepiej się pchać do doktora Dąbrowskiego, bardzo sympatyczny, a przede wszystkim kompetentny człowiek. Współpracuje od dawna z LSOZem, MaDi go poleca i rzeczywiście wszystko jest OK. Co do jajek to wiecie, wszystko zależy od tego, jakie one są, jak są wielkie i wiszące to fujka :evil_lol: Dex miał pomponiki, no ale już nie ma ;) Zu uwielbia czochranie po zadku, warczy, tańcuje i w ogóle szał pał, ale tylko przez dobrze znane jej osoby, na innych ryczy przy takich próbach ;) A Deksio włazi na kolanka i zaczyna ludzi szczypać swoją paszczą, wije się i w ogóle się zachowuje jak nienormalny :evil_lol:
  4. evel

    galeria Vato :)

    A wrzucasz przez obrazek, czy piszesz [img] [/img]?
  5. [URL]http://imageshack.us/a/img824/4818/33070153.jpg[/URL] aaaaa kula na nóżkach! :evil_lol: A&L, wyciszona i leniwa to mogę Ci powiedzieć, że od razu odpada :evil_lol: Przybranie na wadze zależy ściśle od właściciela (trzeba umiejętnie żonglować ilościami żarcia i ruchu ;)), no i jedyne o co się można martwić tak na serio to popuszczanie i tarczyca. U nas na barfie sucz nie popuszcza, na innym żarciu różnie bywa, chociaż cholera wie, czy to posterylkowe czy co :roll:
  6. :roflt::roflt::roflt: No wiesz, [B]niektórzy [/B]zjedli swoje posłanko, po czym nim srali pół miesiąca. I wyrwali sztachetki z ogródka, żeby sobie je zmamlać, a resztki zanieść do budy. I znajdują codziennie coś, czego znaleźć nie powinni, a już tym bardziej nie powinni tym się opiekuńczo zajmować. I też niby już nie są papisiami, a w głowie pstro ;)
  7. A daj Ty mi spokój, jeszcze rok z hakiem pewnie :evil_lol:
  8. Byłam dzisiaj u Deksia. Szkoda, że nie mogę go sklonować... Fizycznie bardzo mi odpowiada jego budowa i ogólny wyraz, a psychicznie tak na 90% - mógłby mieć trochę lepsze popędy, ale może byłoby to do wypracowania, jeśli by się mocno za to zabrać ;) Tu wyszedł strasznie, na żywo jest rudy i czarny, i kremowy, i grafitowy, i brązowy ;) I ma świetny nalot. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg90/scaled.php?server=90&filename=dexsh.jpg&res=landing[/IMG] A właśnie się dowiedziałam, że w weekend w Lublę była Ava i jeszcze jeden malinois z pewnej interesującej dosyć hodowli, jak na PL :splat::splat::splat:
  9. [quote name='Amber'] Jari zaczyna się już wydzierać jak wstaję i mam iść z nim na spacer. Bardzo dobrze też rozpoznaje czy wstaję na spacer czy idę tylko do kibla np. :diabloti: Potem się drze i wywija przy zakładaniu obroży i kagańca. Jak już go mam na tej smyczy to karzę mu usiąść, otwieram drzwi, Jari wylatuje przez nie wieszając się na kolcach, potem znowu siad, zamykam drzwi - oczywiście pies bez przerwy drze ryja jakby ktoś go obdzierał ze skóry. Jak już zamknę drzwi to mam podwójne na klatce, od domofonu i zwykłe wejściowe - w każde musi przywalić z rozpędu łbem - szczególnie w te od domofonu, wali w nie bokiem głowy jak zeskakuje ze schodków :p Jak wyjdzie na zewnątrz - cisza jakby mu się coś w mózgu przełączyło i wtedy wchodzi w tryb dzieciaka z wesołego miasteczka czyli ustawicznego zapominania, że na smyczy się nie ciągnie :diabloti:[/QUOTE] Gdyby mój pies robił coś takiego, to prawdopodobnie bym go zabiła ;) [quote name='Amber']on cały czas próbuje - minimalnie, ale daje do zrozumienia, że nie powiedział ostatniego słowa :lol:[/QUOTE] Nie uważasz, że to może być przez flexi?
  10. Irenka to MCO czy norweżka? Jezu, ja ich nie rozróżniam, ale wstyd :mdleje:
  11. Zajebistość wróciła, Zu odwołała się w pół sekundy od suki-wroga :evil_lol:
  12. Wiesz, gdyby zgłębić kwestię to duży pirenejczyk czy inny maremma by się nadał. Tylko 'ciutkę' za duże, no i one raczej do domu z ogrodem ;)
  13. Ano. Zu biegająca równiutko przy rowerze to nie jest coś naturalnego, co się bierze samo z siebie, nie, nie, nie :evil_lol:
  14. [quote name='zmierzchnica'] Zwróć uwagę raczej nie na pojedyncze takie akcje, ale na ich nasilenie, zwiększenie częstotliwości. To, że raz wykorzystała szansę, żeby podbiec do Wroga, to nic - udało się, miała bojowy nastrój, no zdarzyło się. Ale jeżeli zacznie takie próby coraz częściej robić, spinać się jeszcze bardziej na widok takiego psa itd to faktycznie jest niepokojące. [/QUOTE] Przykręcanie poluzowanej śrubki to nasz chleb powszedni - teraz miałam mniej czasu na psa, praktyki, koniec semestru i te sprawy i proszę. Co prawda tak poważna olewka to trzeci raz na prawie 3 lata, więc chyba nie jest najgorzej, bo mniejszych spin w ogóle nie liczę - rozumiem, że Zu nie musi wszystkich lubić, wiem, jakie ma typy, że nie lubi ONków i prujących się ujadaczy, że kocha husky i wilczaki i tak dalej ;) Parówka nas totalnie zaskoczył, bo nie spodziewałam się go na polu, zwykle lata luzem pod balkonami, sra tam i wyżera resztki :diabloti: I Zu na szczęście po takiej 'akcji' nie ma tendencji do kontynuowania wrażeń z górnej półki, więc chociaż tyle dobrze. Widać jestem dość przekonująca w swoim komunikacie, że tak NIE robimy ;)
  15. O kurde, to miałam czuja, że jednak się nie wybrałam :evil_lol:
  16. Czy ktoś może mi polecić gwizdek? Bo jest ich sto tysięcy i nie wiem, który mam wybrać. Niekoniecznie chciałabym też taki z podobnym dźwiękiem jak gwizdek nauczyciela od WFu, bo ktoś mnie zabije w końcu za chodzenie i gwizdanie czymś takim :evil_lol:
  17. evel

    galeria Vato :)

    No tak. W russelach na przykład czasem wygrywają takie serdelki, że brak słów :roflt:
  18. evel

    galeria Vato :)

    [quote name='Tyna21']Piotrek bardzo o to dba w sumie aż do przesady ;) ale sędziowie na wystawach nie zawsze to doceniają i wolą tłuścioszki :) [/QUOTE] No i głupie to jest, bo dobek ma być psem mocnym, muskularnym a przy tym eleganckim, a nie nalanym klocem :roll:
  19. evel

    galeria Vato :)

    Jaki on jest umięśniony, aż miło popatrzeć :)
  20. [quote name='rozi']Cham z założenia pozbawiony jest wyobraźni, inaczej nie byłby chamem.[/QUOTE] No tak, w sumie racja ;)
  21. Zmierzchnica, w sumie masz rację. I to nie jest tak, że ja już Zu nie kocham, bo jest głupia :evil_lol: tylko wczoraj, w danej chwili, myślałam, że jej łeb ukręcę, a mój ładunek emocjonalny wtedy był tak silny, że po pierwsze nie zauważyłam, jak sobie ułamałam paznokcia do zera, pyrgając rowerem w łan kukurydzy :lol:, a po drugie jak już dobiegłam do psa i go złapałam za szelki to spojrzał na mnie i sam się wyglebował. To jest trzecia taka akcja, odkąd ona jest u mnie. Jak tak dalej pójdzie to wprowadzimy środki przymusu pośredniego ;) I tak sobie myślę, że jak mi się stadko powiększy to pewnie z większą ostrożnością zacznę używać słów "nigdy" i "zawsze" ;) A co z Herciatą? :glaszcze:
  22. [quote name='socurek']Ja Ci powiem... Pilnują psa 5x bardziej, unikają konfrontacji, prowadzą psa na smyczy i nie spuszczają, dopóki nie są na 2 000% pewni, że można. Mają oczy w ... okół gowy ;) i myślą za innych. To moje normalne funkcjonowanie. Odrobina matematyki z kapeczką fizyki, plus duuużo wyobraźni. [/QUOTE] Taaaak, to chyba nie w moim wymiarze. Bo tu zdecydowana większość ma wylane na to, co robi ich psiuńcio.
  23. A mnie dzisiaj się pies nie odwołał i poszedł wtłuc swojemu Wielkiemu Wrogowi. Nie wiem, co jej strzeliło do łba, jednak podbiegłam od razu galopem, zabrałam mendę, przeprosiłam i zastanawiam się, JAK ci ludzie, których psy na co dzień coś takiego odwalają normalnie funkcjonują, bo ja miałam ochotę się zapaść pod ziemię :oops:
  24. Na świecie chyba są pieski, które od czasu do czasu potrzebują... hm, solidnego bodźca negatywnego w swoim życiu :evil_lol:
  25. Kurde, jeszcze jak się ma psa, co da się pogłaskać, to luz. Zu jest miła, póki nikt się z nią nie próbuje spoufalać na siłę ;)
×
×
  • Create New...