-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
No na prawde nie ma nikogo zeby zabral tych biedakow? One tam dlugo nie bedą. Poginą nie wiadomo gdzie i kiedy. Bielsk Podlaski to miasto gdzie wiekszosc ludzi ma domy wlasne, jakies chlewki przeciez. Nikogo nie ma? no to jak pomagac? Ja fizycznie nie dam rady z tyloma szczeniakami. W hotelikach zapchane, wiem, ze predko nawet jeden nie ma szans zeby pojechac. Nie moge brac i plakac potem, ze mam dosc. Jest pewna granica, ktorej ja tez nie przeskoczę. Przykro mi ze tylko ja jedna tu jestem dt. Taka "dzialalnosc" niestety wymaga rowniez przygarniania chocby na jakis czas. -
Bajka po przejściach -już w hoteliku u Murki..od dziś w DS!!!
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Sliczne zdjecie, taka zaciekawiona. Na jej szczescie ma dobry charakter i mysle, ze jej wszystko jedno, czy ona jest u Murkow, czy u mnie. Dla niej czlowiek jest najwazniejszy. Glaski tak uwielbia, ze czym wiecej, tym bardziej sie nakreca i wrecz nachalna sie robi. Nie powinna dlugo czekac. Tylko chuda jest bardzo, prawda? Gotowane jadla i suche, ale moze za krotko byla u mnie i nie zdazyla sie poprawic. Tylko siersc zrobila sie troche blyszczaca. Nie wiem, czy to wazne, ale napiszę o tym. Podczas sterylizacji okazalo sie, ze u Bajki jelita jakies poskrecane, macica "rozwalona" jakas, zapalenie jelit i w ogole ogolnie kastracja przerodzila sie w operacje dosyc ciezką. Na narkoze tez nie zareagowala dobrze. Jednak "nasz" Pan doktor, mistrz uwazam, bo wszystko jest dobrze. Specjalnie nie odzczula tej operacji i az dziw, ze wszystko dobrze sie skonczylo. Jednak moze byc tak, ze nie czuje sie jeszcze najlepiej. Ona jest akrobatką. U mnie czepiala sie po plocie 2 metrowym nawet, a potem skakala z niego. Trzeba uwazac na nią, bo grzeczna, grzeczna, ale tylko patrzy zeby poleciec i sie poszwendac. Nie wiem w zasadzie po co o tym pisze, bo juz teraz Murka sama bedziesz przeciez ja obserwowac i nam tu napiszesz o wyczynach dziewczynki. Tak, czy inaczej jest bardzo kochana i mam nadzieje, ze juz wszystko w porzadku z jej brzuszkiem. Aaaa, jeszcze powiem, ze jak za duzo zjadala na raz, to zwracala. No i gotowane lepiej trawila u mnie. Po chrupkach bywalo, ze brzuch wzdęty miala. Sunia malutka wzruszajaca bardzo, kochana taka kruszynka. -
Przesliczna jest. Jakie minki robi, jak sie wdzieczy. Cudo malutkie, kochane.
-
Bajka po przejściach -już w hoteliku u Murki..od dziś w DS!!!
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Evelin, dzieki za watek Bajce. Sunia jest bardzo grzeczna, wesoła, przyjazna do ludzi i zwierzat. Bardzo lubi byc w mieszkaniu. Nie brudzi, nie niszczy. Czasem pokusa jest b. silna i potrafi ściagnac zarcie ze stołu. W obecnosci czlowieka tego nie robi, ale wystarczy wyjsc na chwile, a Bajka juz pozera pod stolem. To chyba jedyna rzecz, nad ktora trzeba popracowac. Żal mi bylo rozstawac się z nia. -
[quote name='Evelin']Wątek Majki-Bajki :),która pojechała do Murki od Pipi 28 listopada :) I maleńki szczeniak Dumka na gapę razem z Nią... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/218700-Bajka-po-przej%C5%9Bciach-ju%C5%BC-w-hoteliku-u-Murki...%28Pucka-zaakceptowa%C5%82a-hurrra%29"][COLOR=red][B]<Majka/Bajka>[/B][/COLOR][/URL] Pipi,no jak tam zyjesz? Coś wiadomo o samochodzie???[/QUOTE] Zyję, dziękuję. A samochod niezrobiony. Najezdzilam sie dzisiaj z soniamalutka po szrotach. Udalo sie i kupilam rozrusznik. Mechanik obiecal, ze jutro zrobi. Dzisiaj dopiero okolo 14 raczyl zobaczyc co tam sie popsuło. Okazało sie, ze w stojanie wykruszył sie magnez i trzeba nowy rozrusznik, bo nie da sie naprawic. Nowy kosztuje 465 zł, wiec za 150 kupilam na szrocie. Dojdzie jeszcze robocizna, paliwo dzisiaj. Dostalo mi sie po kieszeni. Przez 1,5 roku zrobilam 118 tysiecy kilometrow, to co sie dziwić. Mechanik powiedzial, ze trafil mi sie wyjatkowo dobry samochod. Na dobry tołk powinien juz sie rozpasc. Mysle, ze lada moment tak sie stanie. Oby nie.
-
O jejku, oby tak było, oby tak było. Cudnosci, śliczności kochane, mniaaammmmm.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
bunia, a na zdjeciach sa 3 maluszki? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='buniaaga']no tak że stowarzyszenie będzie po prostu istniało,posiadało minimum 15 członków bo tyle trzeba do założenia stowarzyszenia a w tym działające będą dwie trzy osoby.[/QUOTE] aaaa, no tak Jezu, znowu. A jak one patrza biedne, jakie smutne. W Mulawiczach 2 szczeniaki, suczki.Ponoc bylo 4, ale baba zatłukla dwa. Chciala wszystkie, ale druga nie dala. Chodza tak pod plotami. Soniamalutka podkarmia, ale nic wiecej tym razem nie moze. U mnie we wsi suczka w ciazy i zlapac sie nie pozwala. W wyszkach dwie suczki. Jedna w ciazy, druga mlodziutka moze z pol roku ma. Masakra, bezsilnosc, wscieklosc i straszny zal. I jak pomoc? co z nimi robic? Gdzie je trzymac? Ja juz nie wytrzymam. Najbardziej mnie wścieka, jak one z biedakow stają się demonami jakimis. U mnie dzisiaj Celina pokonała płot 2 metrowy. Bezczelnie sobie chodzi to w te, to w tamta strone. Lata po ulicy, ryja wydziera, na ludzi szczeka i nie ma na nia" bata". Jak juz uprosze zeby laskawie wrocila na podworko, to za jakis czas patrzę, a ona znowu na ulicy. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
buniaaga, "inaczej", to znaczy jak? -
O masz tobie..... czasem sa takie psy rozwlóczone, moze on jest własnie taki. A moze pan ściemnia i wywalił go na ulicę?
-
I mnie zapadl w serce Minek. podczytuje watek i skoro pytacie, to ja tez bym chciala wiedziec co u niego.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Pipi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Czy ja dobrze zrozumialam, ze Bajka linoleum szarpie? Pewnie ze stresa to robi. A taka grzeczna przeciez. Ona u mnie w chalupie od sterylki byla, to moze nie chce teraz siedziec w kojcu. Trzeba czasu, bedzie dobrze. Ona smialo moze isc do adopcji w bloku. Jest lagodna do dzieci, bo byla kilka razy u mnie sasiadka z wnukami i Baja calowala dzieciaki. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Pipi replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
I ja czekam na wiadomosc, jak tam Maja/Baja, czy wszystko ok. Murka, napisz trochę, prosimy. -
[quote name='grzenka']Pipi, podaj proszę mi nr konta, przeleję dzisiaj deklarowane 50 zł.[/QUOTE] :multi::multi::multi: juz sie robi, dzieki.
-
[quote name='Bambino']Ode mnie 20 zł. Ja też mam sunię w domu, której od prawie roku nie mogę złapać ale ponieważ ma u mnie ds to się nie stresuję, w koncu kiedyś przyjdzie ten czas, że sama podejdzie. Poproszę o numer konta i życzę powodzenia w zbiórce.[/QUOTE] Wpłynęły pieniążki:multi::multi::multi:, bardzo pieknie dziekujemy:loveu::loveu::loveu:wpisane na pierwsza str.
-
[quote name='Patmol']Ma szczęście :diabloti: bo u Ciebie mieszka.:evil_lol:[/QUOTE] Tak, tylko ze ona chcialaby swojego czlowieka miec, tak na wyłączność. Jak ona mnie kocha, mowie Wam. Jednak nie moge byc z nia caly dzien. Tylko teraz rano ma spacer, sniadanie, no i kiedy sprzatam to jeszcze po podworku pobiega. Potem, to juz tylko jak mam czas i jeszcze sile, to puszczam na pol godzinki. Przeleci sie, z psami pobawi troche i wszystko. Jak zaczepiam na lancuch, to idzie do mnie, ale ze spuszczona glową. Pewnie, ze lepsze to niz poniewierka i glod. Jak dla mnie, to moglaby byc u mnie i być, tylko ze ona zasluguje na lepszy dom. Martwie sie, zeby apatia ja nie dopadla. Ona musi byc w centrum zainteresowania. Jesli to ma, wtedy niczego nie potrzebuje. Bedzie lezala i obserwowala co sie dzieje i tylko ogonkiem pomachiwala. W mieszkaniu zamienia sie w spokojnego, szczesliwego psa. Nie moge jednak wziac ją na co dzień, poniewaz nie ma zgody wsrod nich. Po prostu za duze ryzyko. No i z kotami moze byc nieciekawie, bo trzeba ja pilnowac. Przy mnie ignoruje, ale tylko jej oczki biegają. Tak do konca nie wiem, czy na bardzo powaznie, czy tylko pogonic by chciała. Ale jak kroliki ruszyla i kury, to i z kotami moze byc tragedia. Siwa, to pies do mieszkania z ludzmi, poniewaz to pies, prawdziwy przyjaciel czlowieka. Takie jest moje zdanie. Szkoda, ze nic sie nie trafia, ale nie ma pospiechu. Lepiej poczekac, niz wydac byle gdzie. Paja czekala u Murki 2 lata, ale doczekala sie nawet łóżka. PKS, tez chyba z dwa lata, ale udalo sie to i Siwej sie uda. Pamietamy wszyscy jak BONO u mnie nie mial szczescia i nikt nie dzwonil. A wystarczyl jeden a dobry telefon i proszę bardzo, trafione. Siwa tez trafi.
-
[quote name='enia']ładna ta sunia, a beka ją widziała?[/QUOTE] hmmm, chyba nie:niewiem: [quote name='Patmol']witam [url=http://smajliki.ru/smilie-1294121991.html][img]http://s20.rimg.info/5c34fcc4478a9dd75b87f48013367a4d.gif[/img][/url][/QUOTE] Witaj Patmol.
-
A u Siwej ciszaaaaa?????!!!!! Wszystko w porzadku z Siwą. Dzien, jak co dzień. Dzien, za dniem, a telefonu ani jednego:razz:. Nie ma szcxescia dziewczynka:shake::loveu:. A taka fajna jest:loveu:. Ludzie, przybywajcie po Siwa, nie wiecie co tracicie;)
-
Witam u Tajgi na watku. Moge o niej pisac i pisac i pisac . . . . . Suka na zdjeciach wyglada jakos dziwnie, musze przyznac. Nie dalo sie zrobic lepszych, bo jak wysiadla z samochodu, to glowka chodzila jej na wszystkie strony. Chodzila nerwowo w kolko, chciala wszystko zobaczyc w jednej sekundzie. Ciezko bylo zrobic zdjecie. Jadla, jadla, jadla. . .. . Dzisiaj jest spokojniejsza, poczula sie chyba jak u siebie. Mieszka na razie na ganku. Ma do dyspozycji fotel, lub poslanie z kolder. Jest to suka aniol. Niczego nie niszczy, nie kopie, poslania nie rozgrzebuje, do domu sie nie pcha. Robilismy dzisiaj zapoznanie z psami i poszlo bardzo dobrze. Tylko z Saszą i Siwą bylo lekkie postawienie siersci na grzbiecie, ale poza tym nic. Ona wiele przeszla, widac golym okiem. Nie domaga sie niczego, po prostu czeka. Jest bardzo cierpliwa, az mi jakos dziwnie. Całymi godzinami siedzi i obserwuje co sie dzieje dookoła. Jak biore smycz do reki, to bardzo sie ozywia, bo juz wie, ze pojdziemy. Niestety nie bardzo chodzi na smyczy. Mysle, ze ona jesli nawet, to bardzo rzadko wychodzila na spacer. Jest bardzo spokojna i bardzo ładna. Postaram sie zrobic jej zdjecia sylwetki bokiem, tozobaczycie jaka ona jest zgrabna. Tyleczek ma nizej, tak jak rasowy ON. Mysle, ze mozna ja oglaszac i szybko znajdzie dom. Tylko ja wysterylizuję, odrobacze i zaszczepię. Na razie niech sie cieszy wolnoscią i miloscią. Jest bardzo spragniona glaskow, przytulania, ale nie jest nachalna. Mysle, ze to pies ideal. Szkoda, ze ludzie to takie debile bez serca. Nie wiem jak kobieta, matka, mogla nie zwracac nawet uwagi ani poglaskac jej tyle lat. Evelin, jestes kochana, ze wyciagnelas ja stamtad. Ona jest w nostalgii, ale na szczescie mysle, ze to jeszcze nie jest depresja. Mysle, ze zdazylas na czas.
-
[quote name='jola_li']Przepraszam, ale nie mam pw... Może mi się niechcący usunęło jak robiłam porządki? Poproszę raz jeszcze to zaraz wpłacę :-).[/QUOTE] Ok, juz podaje. :multi:Wpłynęły pieniążki 40 zł od BasiaZ.:multi: bardzo dziekujemy:loveu:
-
Ja juz widzialam takie psy, ktore na swoich poprzednich wlascicieli nie dosc, ze nie cieszyly sie, ale nawet zeby pokazaly. No, ale faktycznie, ze nigdy nic nie wiadomo. Sad sprawiedliwy, to wystarczy, ze zdjecia zobaczy. Ale uwazam, ze dobiloby to do pewnosci slusznosci wyroku, jak weszlyby na sale takie piekne, dostojne, zupelnie odmienione i szczesliwe psy. Ja namiejscu tych wlascicieli zapadlabym sie pod ziemię, nie wiem, dziekowalabym i po rekach calowala, a nie apelacje skladala. Okropne, jacy sa ludzie. Przepraszam, ze tak piszę, ale jak zobaczylam zdjecia jak one wygladaja, jak hasaja na wolnosci, to uryczalam sie jak dziecko i jakas taka mysl mnie napadla, ze poszlabym i dala w morde tym "wlascicielom". Okropni ludzie. Przeciez maja rodzine, dzieci na pewno. Jak oni maja czelnosc jeszcze sie odwolywac i racji dochodzic. Jaanna019, podziwiam, bo ja chyba bym nie potrafila sie opanowac na rozprawie. Od siebie bardzo dziekuje za te dogi.
-
[quote name='danusiadanusia']witam , przepraszam, ale wedle umowy Pipi daj nr konta wpłacę 30,- zł. pozdrawiam i trzymam kciuki :)[/QUOTE] :multi::multi::multi:Juz sie robi zuuuooociuuutkaaa:multi: DZIEKUJEMY:loveu::loveu:
-
[quote name='Randa']Nie dziw, że Leon tak spanikował...z dwiema grubymi babami miał do czynienia:evil_lol:[/QUOTE] Usmialam się:evil_lol: