-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
O Jezu, ale jak mam to zrobic? trzeba chyba szukac na watku, jaki pies oglaszany, tak? wypisac sobie i wstawic? ale co? wstawiac wszystkie ogloszenia? Ja mam udostepnione przez moda kilka pierwszych postow na pierwszej stronie, ale zdjecia i opisy tam wstawiam. Musze poprosic o wiecej miejsca chyba. Nie bardzo jest kiedy to robic. Ale sie postaram, to bedzie wiadomo co i jak.
-
[quote name='pucka69']albo tego małego pieska i jego miski ? ...[/QUOTE] no wlasnie a ja mysle, ze to jej zachowanie sie zmieni, trzeba czasu
-
Matko, Patmol, Ty to jestes solidna firma z ogloszeniami. A ja to jus sie gubie i w watkach i w ogloszeniach. Mysle, ze chyba zeszyt zaloze i zaczne pisac, jaki pies i gdzie ma ogloszenia i kot. Ktos nie raz pyta,czy ten, a ten pies/kot ma ogloszenia, a ja jak daje slowo nie wiem co powiedziec, bo zapominam. Tyle pracy z tym oglaszaniem, to zeby choc dla przyzwoitosci, jak to sie mowi ktos zadzwonil raz na jakis czas. Patmol, wielkie dzieki [url=http://smajliki.ru/smilie-38199015.html][img]http://s.rimg.info/f7d8c2e1169d10b534484376cead83a9.gif[/img][/url]
-
Psiejska szarańcza czyli Murzynek, Tosia i Pestuszka :)
Pipi replied to tłamsik's topic in Foto Blogi
Cudne masz psiaki tłamsik. Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam. -
[quote name='bakusiowa']Proszę o numer konta. Jutro zrobię przelew. Trzeba jeszcze trochę nazbierać na kuriera.[/QUOTE] juz podane, dziekujemy pieknie
-
To jak ona ma nie bronic takiej ładnej dziewczynki, albo łózka.
-
:modla:matkoooo, jaka paczka, daj spokoj,prosze. Dzisiejszy dzien byl dla mnie najlepsza paczka. Wiecie, ze dzisiaj Evelin przejechala sie przeze mnie do wysokiego Mazowiecka? A bylo to tak: mialam dowiezc psy do Zambrowa. Evelin w Zambrowie byla pierwsza i zadzwonila, ze jedzie w moim kierunku, bo czasu szkoda. Umowilysmy sie, ze jak bede w Wysokim, to zadzwonie, alebo sie gdzies na trasie spotkamy. Nim ja dojechalam do Wysokiego M. to Evelin juz dojechala z Zambrowa i widziala mnie i dzwoni, zebym sie zatrzymala. Ja nie dosyc, ze jej nie zauwazylam, to komorki nie odbieralam, tylko gnalam seta do tego Zambrowa, a Ona za mna z powrotem do Zambrowa. Ja zajezdzam na umowione miejsce, patrze, a jej nie ma. Biore komorke zeby zadzwonic i zapytac gdzie jest, a komorka padnieta. Tak to sobie Evelin przejechala po nad 40 kilosow niepotrzebnie. Przepraszam Cie Evelin za to. Starosc nie radosc. Ale to troche Twoja wina, bo mi taką komore dalas, ze ona trzyma tydzien i sie nie rozladowywala, to ja pewnie myslalam, ze zawsze tak bedzie :lol: a tu jak na to samo dzisiaj musiala pasc:mad: Dzieki za te szczylki i sunie. Niech im sie wiedzie jak najlepiej, z calego serca im tego zyczę. Mam nadzieje, ze juz zadna swołac* nie wyrzuci suki ze szczeniakami. Za duzo ich ostatnio. Są od jakiegos czasu w Mulawiczach takie dwie sierotki [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725831_pb221103.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725843_pb221106.jpg[/IMG] Na razie koczuja na posesji u takiej starej kobiety i jej syna, ale spia pod schodami na kawalku worka od kartofli. Dalam im tabletki na robaki i spryskalam fiprexem. Facet mowi, ze a niech sobie będą, a co mnie to obchodzi. Ja mowie, ze juz wasza sasiadka zabila dwa, a on odpowiedzial, ze niech sprobuje, to on ja zabije. Nie wiem, czy jest szczery. Jak zajechalam, to jakas tam sucha karma byla w garnku i kosci sie walaly, wiec karmi.Nalalam im tylko wody. Nagadalam facetowi, ze pomoge ich oddac, bo po co panu one potrzebne, a on mowi, ze poki male to niech beda. Pytam, a co potem? a on mowi, ze wywiezie gdzies, niech inni sie martwia i sie smial. O, tacy tu sa ludzie. Jest jeszcze jeden piesek, taki fajny sznupek, tez mnie szantarzuja ze go zlikwiduja, bo ucieka, zrywa sie z lancucha i szczeka na ludzi. Nie wiem, czy mowia prawde, czy tylko zartuja. Pies bardzo fajny, miziak taki. Tylko na tym łancuchu okropnie sie szarpie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725847_pb221107.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725858_pb221110.jpg[/IMG]
-
bardzo przykre, wspolczuje. Trzeba szukac przyczyny. Ciesze sie, ze Panstwo tak dbacie o niego. Jesli mozna, to tylko podam jaka byla przyczyna biegunek u suki mojego brata. Tez leczyli, badali i nic. W koncu przypadkiem skonczyla sie karma royal i sytuacja byla taka, ze nie mogli przez dwa dni jejkupic, to dali jej kurczaka i to pieczonego?! a ona tak zajadala jakby nigdy nic nie jadla lub glodzona byla. Kupki miala prawidlowe, a jak juz kupili karme, to po pierwsze nie chciala jej jesc, a jak zglodniala i zjadla, to znowu dostala biegunki. Od tamtej pory ich suka je gotowany ryz i na zmiane kurczak gotowany, albo do ryzu surowa wolowina. Jest spokoj od biegunek. Jeszcze ktos tam poradzil zeby wode dawali tylko przegotowana. A mleko Spajki pije? moze o mleko chodzi? Slyszalam, ze niektore psy nie toleruja royala, choc taki dobry ponoc jest i weci zalecają.
-
Dzwonila przed chwila Evelin i psiaki z mamą są juz na miejscu. W drodze byly bardzo grzeczne. U mnie w nocy, nie slyszalam ani jednego pisniecia. Bardzo mi zal tej malenkiej kruszynki, bo kudlaty jej dokucza a ona placze. Jest bardzo grzeczna i choc taka malenka, to bardzo czysta. Krecila sie za kazdym razem jak chciala sie zalatwic i wystarczylo ze postawilam na ziemi od razu bylo zalatwianie sie. Robaki straszne z nich wczoraj szly, az sie przestraszylam. Pomagalam nawet ich sie pozbyc, wyciagalam z pupinek to swinstwo, straszne, dlugie. Bylo martwe, nie ruszaly sie. wszy wybieralam jak to sie mowi garsciami. Te strupki, to wszy powbijane pod skorą, a na nich strupy. Jak zyje nie widzialam czegos takiego.
-
Bajka po przejściach -już w hoteliku u Murki..od dziś w DS!!!
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Bajka miala na imie Maja, ale poniewaz u mnie jest juz jedna Maja, to pomyslalam, ze niech ta bedzie Baja. To imie przynioslo szczescie suni z mojej wsi, ktora miala przechlapane zycie, wiec Maja stala sie Bajką na szczescie. Mam nadzieje ze tak bedzie. Evelin, Murka, dziekuje bardzo. -
suka (Rita) ze wsi Gredele i jej dzieci -wszystkie już w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Najedzone śpią, wszystko ok. Tylko Rita siku jeszcze nie robila. Wpierwszej chwili uczepilam ja do lancucha, ale pomyslalam, ze po co? ona od dzieci nie odejdzie. Na psy zawarczala, ale tylko raz, a potem juz tylko patrzyla, rozgladala się. Maluchy sie pobawily i teraz przy mamie śpią. Ten najwiekszy jest b. poszkodowany, bo go nawet mama ciapnela, jak do cyca sie dobieral. Poglaskalam ja potulilam, jego przystawilam i nadundzil sie mleczka mamy. Zjadly troszeczke, ale zostawily. Wola chyba mamy mleczko. Ona sama zjadla puche prawie calą i teraz spi, szczesliwa chyba, bo tak fajnie westchnela jak ja glaskalam. Jestem szczesliwa tak jak my wszystkie. Dziekuje Wam,zescie ja "wynalazly", ze pojechalyscie tam dzisiaj. Evelin, juz slow mi brakuje, zeby wyrazic co czuję, tylko gardlo ściska. . . ze szczescia, DZIEKUJE/MY. Aniu, Tobie wielkie DZIEKUJE. Choc nie wiem do konca jak to bylo, ale szczerze, to nie muszę, zeby wiedeziec, ze beda bezpieczne i zadbane jak najlepiej, dzieki. (Jotka od Warszawiakow jedzie dzisiaj do ds, do Porosłów pod Bialymstokiem. Na 20:00 mam ja zawiezc.Pan brzmial sensownie, trzymajcie kciuki.) -
suka (Rita) ze wsi Gredele i jej dzieci -wszystkie już w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Mam dobra i zla wiadomosc. Dobra to taka, ze buniaaga i doris66 pojechaly rano po sunie i dzieciaczki i mialy przywiezc ja do mnie, a ja jutro przekazac Evelin. Ale dzwonila przed chwila doriss66 i wioza suke do weta, bo jest na skraju wyczerpania. Wiecej nic nie wiem, jade tam. Trzymajcie kciuki. Tak to jest jak sie czeka. Ja juz wiele razy czekalam i bardzo szybko nie bylo juz komu pomagac. O matko jak mnie trzesie z nerwow, nie wiem jak mamjechac,boje sie. Mam nadzieje, ze bedzie dobrze z sunia. -
Bajka po przejściach -już w hoteliku u Murki..od dziś w DS!!!
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']Jeszcze mam pytanko czy Bajka dostawała coś na pchełki? Bo dziś "pojechałam" cały inwentarz i nie wiedziałam czy Bajce coś podawać czy nie?[/QUOTE] Tak, pierwszego dnia zakropilam jej pipete, ale jaka to byla nie pamietam. Troche sie zdziwilam, ze bylo jej tak malo, ale na kark dostala. Nie drapala sie, a przy zabiegu nie bylo widac ani jednej paskudy. Murka, jesli Baja mialaby pojsc do domu z budą i mieszkac na podworku, to tylko i wylacznie do dobrego ogrodzenia, bo inaczej zwieje jak nic. Chyba, ze przetrzymana zostanie do rozeznania podworka i ludzi pokochania, to wtedy nawet jak ucieknie, nie pojdzie daleko, wroci sama. Ze mna na spacery chodzila bezlinkii pieknie wracala, a jak wydostala sie pod siatką(niestety mistrzyni), to w poblizu domu pohasala i sama pod brame wracala z minką niczym na zdjeciach wyzej. -
[quote name='psi'][B]Pipi[/B] ja tylko użyczyłam konta te [B]100[/B] zł jest od [B]monia144412 :) [/B][/QUOTE] :oops:przepraszam, juz poprawiam. Bylam wczoraj padnieta i pewnie mialam problemy z logicznym mysleniem;) moze i kwote, ktora jest juz na koncie pomylilam? niech ktos policzy dokladnie. Przyznam szczerze, ze raz wychodzilo mi ze 940 zł, ale i wyszlo, ze tysiąc. . . .oczoplas mialam wczoraj. Dzisiaj musze juz jechac, bede pod wieczor.
-
:multi::multi::multi:Tak złociutka, wplynely, bardzo dziekujemy:loveu:. Wrzucam na pierwszą str.:loveu: Wpłynęły rowniez pieniazki od yumanjiana 70 zł, od Jystyna Klimek 100 zl, od psi(monia144412) 100 zł, od Paweł Karpińs** 25 zł. Jestescie wspaniali :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: D Z I Ę K U J Ę :loveu: :loveu:Kochani jestescie, wiecie???!!!! Mamy juz na koncie [B]940 zł[/B]:multi:
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='buniaaga']na zbyt dużą pomoc niestety bym nie liczyła,to raczej czytający z ciekawości...[/QUOTE] . . . .wlasnie o to chodzi. . . .czytajacy, piszacy, a dzien za dniem i nieszczescie gotowe. A tu trzeba szybko dzialac. Zle zostalam (jak zwykle) zrozumiana. Bielszczanie maja domy, dzialki, chlewki, garaze, czytają, podczytują, ale chocby na dzien, czy dwa, jak sytuacja jest nagla, nie ma nikogo. No bo po co? Trzeba kupy sprzatac, beda sikac, deptac, nasikaja na podloge, potem to juz smierdzi, a chlewka tez sie czasem uzywa to jak potem do niego wchodzic?. Trzeba tez karmic kilka razy dziennie. To jest po prostu wygodnictwo i tyle. Doris, buniaaga, ja znam Wasza sytuacje i dlaczego wzielas to co napisalam od razu do siebie? znam tez inne osoby z Bielska co to niby "ratują" ale najlepiej cudzymi rekami i nie rozumiem Waszego oburzenia. Wkurzylam sie, bo skoro dyskusja trwa poza forum, ze ja to tylko biore psy od Evelin, to proszę uwaznie poczytac co teraz napiszę. Wszystkim wiadomo, ze byla u mnie suka Kora i jej szczeniaki. Kora pojechala na bdt i wszyscy sie cieszylismy, ale na tym koniec. Życie sie toczy, Kora zyje. Chorowala i to Randa wozi ja po lekarzach, a za darmo nie leczą. Kory szczeniaki mialy deklaracje? bo nie pamietam? a pojechaly do hotelu. W hotelach sa tez psy ode mnie i byly szczeniaki. W tej chwili przypominam sobie o szczeniakach z Mulawicz, o szczeniakach odemnie, ktore byly z Bielska P. o szczeniakach od sonimalutkiej, ktore na pewno nie byly od evelin. Ale to ona porozwozila je po hotelach i prawie za wszystkie oplacala. Sa tez ode mnie w Hotelach suki:[B]Misia, Dusia, Mini, Midi, Lubisia[/B], za ktore oplaca Evelin. A jak myslicie ile to moze kosztowac pieniedzy? bo jak dlugo tam sa to chyba wiadomo. To tylko psy o ktorych pamietam w tej chwili, psy ostatnie. Od kilku lat Evelin wywozi ode mnie psy i za wszystko placi. Dlaczego oburzacie sie, ze ja biore od niej psy? Bilans i tak wychodzi 7:1, oczywiscie na moja korzysc. W dodatku jesli Evelin dzwoni i pyta mnie zawsze czy moge przyjac, to nie kupila przeciez psa, tylko tak jak kazda z nas pomogla mu i zabrala i od poczatku do konca mu pomaga. Nie place za szczepienia, za transport, za kastracje, odrobaczenia. Opiekuje sie tylko i to moj wklad. Psy ode mnie spadaja na barki Evelin i Randy. Wystarczy sie zastanowic i pomyslec, ze sie komus robi krzywde. Nie wiem, ale domyslam sie co czuje Evelin dowiadujac sie, ze poza jej plecami ktos ma pretensje. Co do Randy, to rowniez ma swoj wielki udzial w opiece nad psami, ktore zaopiekowala i nie pozostawila na ulicy. Oprócz tego ma u siebie tymczasy, ktore wymagaja leczenia, ciagania po wetach, nakladu i to nie malego, pracuje zawodowo i nie wiem tak szczerze, jak to wszystko godzi. Nie pisze tylko,poniewaz jest samodzielna, skromna i kochana. Wozi ze mna koty, psy, ktorym robi ogloszenia i znajduje domy. Znajde w zeszycie, to moge wymienic wszystkie. Nie musi jezdzic ze mną, ale robi to, bo mowi np. ze co dwie glowy to nie jedna, no i lepiej zebym sama nie byla, bo nigdy nie wiadomo, do jakich ludzi sie wchodzi. Napisalam to po to zeby rozjasnic sytuacje i prosze nie spiskowac, tylko sie cieszyc, ze mam pomoc i ze stanely na mojej drodze te kobiety, bo ja wygralam los na loterii. Oczywiscie wszyscy jestescie ze mna i kazda z Was pomaga. Kazda na miare mozliwosci finansowych i czasowych. Poswiecacie czas przede wszystkim na bycie ze mna i dostrzegacie nasze, moje i zwierzakow potrzeby i jestem ogromnie wdzieczna i nie smiem prosic o wiecej. Wszystko i kazdego rozumiem, tylko jak w kazdym "biznesie" jest lepiej i gorzej i nerwy zawodzą czasami. Proszę nie gniewajcie sie i wybaczcie jesli pisze bzdury, jesli mam jakies pretensje, jesli pisze niepotrzebnie to czy tamto. Mam na prawde nie lekko, ale robie co moge zeby odwdzieczyc sie za to co dla nas robicie. I nie prawdą jest, ze biore tylko od Evelin. Musze juz jechac do Bialego i nie mam czasu, ale moge zrobic bilans zwierzakow od innych i ode mnie. Niestety najwiecej jest "moich" i predko to sie nie zmieni. Prosze, dajmy juz spokoj, bo ja jestem daleka od tego zeby kogos oceniac. Ciesze sie, ze jestescie, zaluje, ze ostatnio sie ostudzilo,i zastanawiam dlaczego. Dziewczyny bielszczanki,nie reagujecie na moje posty. Dlaczego?jak nie mamy wspolnej sprawy, to nie pamietacie o mnie? Cos sie stalo? Mysle, ze wszystko jest ok, tylko czasu malo i ja to rozumiem. Suce ze szczeniakami trzeba pomoc bezwzglednie. Swietnie poradzilyscie z luną wiec tu tez bedzie dobrze, zobaczycie. Ja przepraszam, ale nie dam rady na razie. -
[quote name='pucka69']Oj Pipi, ale żeś zaszalała z ta listą życzeń ha ha ha. Chyba byłaś niegrzeczna i boisz się że Mikołaj nic Ci nie przyniesie ;) Pipi ja bym Tobie chciała coś dać - a ponieważ czasu nie mam a pracuję w księgarni - pytanie - czy lubisz czytać i co ?[/QUOTE] Bardzo lubie czytac, tylko, ze nie bardzo mam na to czas. Teraz, ostatnie lata nic nie czytam. Lubie ksiazki typu Ania z zielonego wzgorza, przeminelo z wiatrem. Kiedys bylam fanka Henryka Sienkiewicza, Potop, Ogniem i Mieczem, Quo Vadis, chyba Latarnik(?) i inne . . . o, Janko Muzykant, to chyba ze "sto" razy czytalam. Z wspolczesnych autorow, K. Grochola, latwe i przyjemne, dobrze sie czyta. Sluchajcie, kochane, złote . . . ja prezentow nie robię, wiec nie mam prawa ich przyjmowac, koniec, kropka. Bardzo sie wzruszylam i jest mi ogromnie milo, ale na prawde mi niczego nie trzeba. Jestem juz w takim wieku, ze zdrowie jest najwazniejsze i zycie. Nigdy nie dostałam tyle co od Was. Az nie wiem co pisac, zebym byla dobrze zrozumiana. Glupio mi jakos, bo nie wiem co powiedziec. Wiem, ze nieładnie odmawiac,i nie odmawiam, ale to zbytek, na prawdę;):oops:
-
Trzeba zrobic tak, ze jak goscie wchodza, to Paje zamknac na chwile, ale jak juz usiada, to wypuscic i pozwolic jej obwachac gosci. Pies nie powinien atakowac kiedy ludzie zachowuja sie spokojnie, kiedy siedzą. Pani domu rowniez siedzi i normalnie rozmawia. Moze Paja szczeka, bo jest zamknieta i denerwuje sie, ze Panstwu dzieje sie krzywda? Ona musi przekonac sie, ze nic zlego sie nie dzieje. Mialam kiedys suke, ktora zamykalam w lazience jak ktos przychodzil. Po chwili wychodzila, witala sie z goscmi i kladla sie zawsze w takim miejscu zeby mogla wszystkich widziec. Czasem ktos dal smakolyka, ale nic poza tym. Brala i znowu czekala. Jak nic nie dostala szla na poslanie. Po kilku minutach zachowywala sie jakby wszyscy mieszkali z nami. Tylko jednego nie mogla zrozumiec do samej smierci, ze nie wolno szczekac jak wychodzą. Szczekala, ale to byl wyraz radosci. Nie wolno tez zachowywac sie glosno, gestykulowac raptownie. Po jakims czasie zalapie, ze nic sie nie dzieje i bedzie dobrze. Paja czuje sie byc moze zagrozona i dlatego szczeka. Nie wiadomo jak sie zachowuje, jak jest nastawiona negatywnie, to znaczy, ze gryzie? czy tylko sczeka i warczy?
-
[quote name='Justyna Klimek']ja poproszę (ponownie) o numer konta, bo wydam pieniądze i będzie klops :)[/QUOTE] O matenko, przeoczyłam:oops:, przepraszam i juz podaję. Yup, pieniazki juz są:multi::multi::multi:, bardzo dziekujemy:loveu:
-
[quote name='yup']właśnie przelałam 50 zł na klatkę:)[/QUOTE] jeszcze nie ma Twoich pieniążkow:-(, ale jak tylko przyjdą, dam znac:loveu: wpłynęły wczoraj pieniążki:multi::multi::multi: od [B]danusiadanusia, grzenka i jola_li,[/B] bardzo dziekujemy:loveu::loveu::loveu: Kto da jeszcze, prosimy pięknie.
-
Przyłączam sie do gratulacji. Bardzo się cieszę. Kroliczki kocham i przykro, ze im sie nie udalo. Moze nastepnym razem? Rachow, trzymajcie sie, pozdrawiam.
-
[quote name='pucka69'] Fajnie jest mieć psa .... ;)[/QUOTE] a jak fajnie mieć dwa. . . .nascie w domu:eviltong: zwlaszcza w taka pogodę jak dzisiaj.