-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Tak Moli@ narazilam te biedne stworzenia na smierc. I powiem ci wiecej, ja je po prostu sama do rowu wrzuce, wiesz> A ty jak jestes taka wspaniala, to moge ci je odstapic, za darmo. Bierz, ratuj te malenstwa. Wiedzialam, ze jak napisze o tym, to bedzie afera. Ale sie cieszycie, prawda? A wiesz co ci powiem jeszcze???? pocaluj mnie w (?), a zgadnij w co? Ten sie smieje kto sie smieje ostatni. Vicky62 znalazla mi panel na Allegro za 60 zl, a siedzenia, komplet za 120 zł:eviltong:A zreszta, samochod rzecz nabyta, wazne, ze jezdzi. I u mnie w stodole jeszcze 6 stoi, chcesz zobaczyc? Sa tacy, ktorzy widzieli. Psa mi szkoda, ze musiala sie denerwowac kilka godzin i nie spala, tylko ciezko pracowala. Halinko, bardzo nieładnie postepujesz, [B]nie idz ta drogą[/B]:shake::diabloti:
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maria1957']...to jak już będziesz miała te dane do przelewu...to ślij pw...[/QUOTE] ok, dobrze, bardzo dziekuje -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maria1957']...trafiłam tu...to przerażające co "człowiek" może zrobić zwierzaczkowi...jak je traktuje....ale przerażająca jest też ....moja niemoc, bezsilność...proszę dane do przelewu kilku złotówek....miziaki dla ONECZKI....[/QUOTE] Witaj, bardzo dziekuje. Nie wiem jednak jak podac namiary. Teraz to juz moze do Gajowej? Gajowa ja tez czekam na namiary od Ciebie. No i chyba jeszcze nie wszystkie dziewczyny ktore zdeklarowaly "zlotoweczki" wplacily. Przypominam się zlociutkie;), nie zapominajcie o nas. [B]Prosze, pomozcie Donce. Wizyta u dr Garncarza bedzie kosztowala, na pewno leki dostanie, a moze tfu tfuuu operowac bedzie? co wtedy? nie chce nawet myslec, ale wiem, ze nie mozemy zostawic Gajowej i beki z tym problemem.[/B] Naprawa mojego auta bedzie kosztowac ok 700 zł (sprawa silnika). Dodatkowo jedna mala suczka zalatwila mi siedzenia i panel, to jesli mi sie uda znalezc gdzies na szrocie stara renowke, o tez kasa pojdzie. Jedno siedzenie z 2 setki, a pogryzione sa dwa i od strony kierowcy tak, ze usiasc nie ma jak. Elektryka izolacja polatana, to na szczescie odpalilam, ale trzeba to zrobic. Nie wiem juz skad brac pieniadze na to wszystko. Mam tez u siebie szczeniaki i ich matke. Pomozecie Donie? proszę. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440790_p2131853.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440797_p2131854.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440731_p2131844.jpg[/IMG] -
[quote name='Evelin']Pipi, masz za dobre serce...jak Ci mówię- do chlewka,to żałujesz i myslisz,że wszyscy tak kulturalni jak Dona..[/QUOTE] nie ma juz miejsca nigdzie. jedyna drewutnia bez okien i same dziury. . . . po prostu tym razem nie dojde chyba do siebie. Rozmawialam wczoraj z tz-em i ???? masakra, lepiej nie mowic jak zareagowal.
-
O ta, Demolka bedzie sie nazywala, za kare [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47269283_p2091697.jpg[/IMG] Nie mam gdzie jej umiescic. Myslalam,ze w samochodzie pomieszkaja. No ale po tym co zrobila, wypuscilam i biega z tymi dziecmi u mnie po uliczce. Probowalam wziac do domu, ale ona dzieci broni i rzuca sie na psy. Jutro niestety ja odwioze z powrotem. Dzieci jest czworo zywych i 6 martwych wczoraj znalazlam w stodole u dziada. A bylo ponoc 11, wiec tak jakby 1 nie ma. Zostawilam jedzenie i jutro pojade zobaczyc czy zjedzone.
-
Dzisiaj mialam tez i miłą niespodziankę. Byli u mnie ze Schroniska w Hajnowce, Irena z Leną i jej mezem. Przywiezli mi karmy. Dostali z Niemiec i podzielili sie ze mna. Dostalam tez reczniki i koce dla psow. Ucieszylam sie, bo z karma juz cienko sie robic zaczyna. Dziewczyny bardzo, bardzo dziekuje. [B]Lena[/B], milo bylo Cie poznać. Twojego meza rowniez. No i sunie, slicznosci. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440542_p2131881.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440534_p2131880.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440520_p2131878.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440526_p2131879.jpg[/IMG]
-
To jest moje auto, w srodku [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440731_p2131844.jpg[/IMG] siedzenie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440737_p2131845.jpg[/IMG] drugie siedzenie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440800_p2131855.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440797_p2131854.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47440790_p2131853.jpg[/IMG] Nie wierzyłam własnym oczom
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Jak tam po pierwszej nocy? Wiem, ze beka byla z nia u weta. Napiszecie troche o tym? plose. Prosze tez podac namiary do przelania pieniazkow na hotelik. Finanse przedstawiaja sie tak: wplat 270 zł kosztow 225 zl (kastracja i szczepienie 160 zl, paliwo 25zl, paliwo do Bialego 50 zl) Prosze, komu zbywa;) jakis grosik pomozcie tej wspanialej kochanej skrzywdzonej piesi. Gajowa czekam na nr konta, a Done buzkam milion razy w ten dlugasny cudowny pycholek. tak ze mna jezdzila kazdego dnia, na przednim siedzeniu dzemke robila szczesliwa, ze jedzie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47334550_p2111767.jpg[/IMG] -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Tlumacza sie winni. No i chyba to nie jest watek Stefci, tak? Ale ok, wytlumacze sie z tej nonszalancji(uczepili sie no:roll:). Dla mnie nonszalancja, to miedzy innymi [B]lekcewazenie innych[/B]. Zlekcewazylas (czytaj olałaś) to, ze chcialysmy, zeby monia3a odpowiedziala na zadane pytanie przez jumanjiana. "Grzecznie" przepedzilas nas z watku. No i poszlysmy sobie, a u Stefki dzieki temu zrobil sie ruch????? To bardzo nie ladnie nie starac sie zrozumiec innych. Ciebie doris66 jak to napisalas nic nie obchodzi monia3a i masz to gdzies, ze jumanjiana cos chce, ale sa tacy, ktorzy chcieli wiedziec. Probowalam powiedziec to joi przez telefon jak do mnie dzwonila i rowniez grzecznie prosila zebym sobie poszla z watku i rowniez powiedzialas joi, ze Tobie monia3a nic zlego nie zrobila i nic zlego na watku nie napisala i dziwilas sie szczerze, ze jumanjiana szuka dziury w calym i nas przepedzilyscie, a moni3a jest cacy. A prawda jest taka, ze jumanjiana duzo zlego uslyszala na Wasz temat od moni3a i napisala na watku, zeby nie byla taka wspaniala. Wy niewdzieczne:lol::evil_lol: O jejeeeejjjj co to sie porobilo????? -
[quote name='psi']Witam Szkoda,że nie wiedziałam,że Pani będzie u [B]Dobrej Duszyczki[/B] :) bym osobiście się z Panią przywitała :)[/QUOTE] A, szkoda. Mysle, ze bedzie jeszcze okazja. Dobra duszyczka to monia144412, ktora podarowala psiakom suchej karmy, makaronu i 5 dyszek. Sama ponosila z 4 pietra do samochodu. Monia144412, bardzo dziekujemy bardzo. Milo bylo Cie poznać.Kolejna mloda kobieta, ktora robi wszystko zeby pomoc bezdomnym zwierzakom. Monika, zapraszamy wpadaj czesciej na dogo. Dostalam jeszcze swiety chlebek do portfela, na szczescie.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Dona juz u Gajowej chyba. Zawiozlam ja do Bialegostoku rano, a okolo poludnia dzwonila juz beka, ze sunia u niej. Wiem, ze byla u weta, ale coi jak na pewno napisze beka, albo Gajowa. Do Wawki Donke zawiozła evona1 z forum miau. Ewa bardzo Ci dziekuję. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Wszpitalu sie znalazl to juz nie podniosl reki. Jednak na rzeź sprzedal i pewnie jeszcze na odchodne jakim kijem go zbil. To bestia, wiecznie nadęty, do trzech zliczyc nie potrafi. Bardzo antypatyczny czlowiek- zboj. Ja sie boje spojrzec mu w oczy. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='olga7']Oby tego ....potwora -sadystę pokręcilo jak najprędzej i kara go spotkala jeszcze od ludzi albo z ręki takiego sadysty jak on. A potem jeszcze pieklo ,jesli jest.Teraz jednak niech los mu zaplaci za zywota ,bo to bardziej boli.Zeby mu te nogi gangrena zajęla albo inne poważniejsze choroby,by cierpial latami zanim skona w męczarniach. Jak można być taką bestią i sadystą i katować bezbronnego ,leżącego psa ...[/QUOTE] Ale sie usmialam. Ala, skarbie, pociesze Cie deczko. Dran jakies 2 lata temu znecal sie nad konikiem wlasnym. Kon nie wytrzymal i tak go dziabnal za ramie, ze kilka godzin skladali mu kosci. Teraz juz tylko nogami moze. Przyjdzie czas, ze nogi straci. Konia sprzedal. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patmol']czas kupić większe mieszkanie:evil_lol: żartuję oczywiście :diabloti: ona chyba potrzebuje domu z ogrodem[/QUOTE] O, "wieksze mieszkanie"????? to domek z ogrodkiem juz nie;):diabloti: wiem, ze zartujesz, ja tez. mysle, ze w mieszkaniu bylaby szczesliwsza. Ona w aucie przeciez mieszka. Co kilka godzin ja wypuszcze, a ona za kazdym razem tylko zalatwi sie, albo i nie i przeleci sie po ogrodzie i wraca. Musze stac przy samochodzie, bo jak wsiade do srodka, to ona wraca natychmiast. Oj wspaniala suka, mowie Wam, WSPANIALAAAA:loveu: -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Mozna bylo tego wszystkiego uniknąć. Jeden post napisany nie po czyjejs mysli i sie zaczelo. W zlosci nie ma milosci, ktos powiedzial. Potoczylo sie blyskawicznie i zupelnie nie potrzebnie. Jumanjiana chciala wyjasnic "pucowanie" sie moni3a, bo zwyczajnie w ten sposob nie chciala aby monia3a szukala sprzymierzencow kiedy mowila, ze dt u joi jest be i wiele innych brzydkich rzeczy. Stanela jakby w obronie. Doris z nonszalancja odniosla sie do tego, ja sie nie zgodzilam, ale mimo to zostalysmy "wyrzucone" na inny watek. Mnie ruszylo, i poszlam sobie. Potem nagle Moli@ posypala posty z ktorych wynikalo ze ma problemy z Wiaruskiem. Jednoczesnie podkreslala jaki to on jest wspanialy i kochany. Jumanjiana, yup, czuly sie od poczatku pdpowiedzialne za malego i postanowily ze bedzie wszystkim lepiej jak Moli@odda psa. Jestem swiadkiem, ze Natalia denerwowala sie, ze Halinka nie odbiera tel i nie odpisala na sms. Dalej juz wiecie. Uwazam, ze Moli@ jest sama, ma duzo spraw na glowie prywatnych, duzo zwierzakow i nie widze nic w tym zlego gdyby wprost napisala, ze jest za ciezko i zeby poszukac innego dt. Tak sie nie stalo i od slowa do slowa i awantura gotowa. Przy tej okazji padly niepotrzebne slowa, lzy, nerwy. Przykro, ze tak sie stalo i przykro to wszystko czytac. Do Moil@ nic nie mam, bylam widzialam, podziwialam. Ktos ostatnio ma zly wplyw na nią i po prostu sie pogubila. Nie potrzebne to wszystko. Szanuje kazdego, kto daje szanse zwierzeciu nie baczac na zasikane katy, czy nieprzespane noce. Gorzej jest z takimi co sypna groszem i slodzą, slodza. Paniusie, wytrzasnijcie piach z rekawow, zmyjcie lakier z paznokci i wezcie sie do roboty. Od tego pomagania cudzymi rekoma w glowie sie kilku tu osobom pomieszalo. Nie potraficie odroznic dobra od zla.Pańciowac idzcie na czaty, tu robota ciezka. Halina, Iza, nie chcialam nic zlego. O nic nie oskarzam, nie oceniam. Staralam sie byc sprawiedliwa. Natalia bardzo pomaga. Ma pelne prawo do pisania co ja" boli" .Jest tu krotko, a zrobila wiecej niz nie jedna z nas przez kilka lat. Szanuje jej pomoc i dziekuje za wszystko co zrobila. Jest mloda, wrazliwa, chetna do pomocy. Nie pomaga na 5 minut. Jest odpowiedzialna do konca. Nam, starszym juz, potrzebne sa takie kolezanki. Ja ciesze sie, ze sa mlodzi, ktorzy nie siedza w dyskotece, tylko w schroniskach, na forum i pomagają, Zarywaja noce, pieniadze, wolny czas. Po prostu lzej bedzie odchodzic na druga strone ze swiadomoscia, ze zwierzaki otrzymaja pomoc, ze nie zostanie tylko zlo. Dajmy juz spokoj tej awanturze, bo szkoda zdrowia.Od siebie przepraszam. Nie chcialam nikogo urazic. Halinko ! . . . po co klotnie, po co swary glupie, wszyscy wnet znikniemy w . . . . (czy jakos tak?), Brzechwa to byl gosc. Opanujmy sie. Krew sie przetoczyla i dobrze, ale moze juz wystarczy? Niech kazdy robi swoje. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335048_p2111726.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335038_p2111722.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335042_p2111724.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335072_p2111734.jpg[/IMG] -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335179_p2111758.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335165_p2111755.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335154_p2111753.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335110_p2111745.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47335090_p2111739.jpg[/IMG] -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='yolanovi']Pippi podeślij mi nr konta - wspomoge troche suńke biedną. Tylko 30 zł ale na razie tyle mogę.[/QUOTE] Wysłane, baaaardzo dziekuje. Obrabiam fotki, zaraz zobacze co wyszlo i jesli wybiore kilka to wstawie. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
A ja tak samo mam dola i to giganta, zwlaszcza po ostatnim odkryciu w Poplawach. Jest noc, a ja laze bez sensu, mysle o tamtych biedakach i placze z bezsilnosci. Ale nie poddaje sie, bo wiem, ze nie moge sobie pozwolic na taki luksusik. Kanis spi szczesliwy i pewnie ma sen, ze biega, bo łapinki mu chodza i tak dziwnie poszczekuje przez sen. Poglaskalam, zeby sie przebudzil. Pomruczal, wyciagnal sie i dalej spi. Po prostu mial szczescie chlopczyk, ze na niego trafilas i ja teraz moge sie cieszyc i dziekuje Ci za to. -
[quote name='doris66']Prosze bardzo. To dla Wilsona.[/QUOTE] Toz wiem, ze nie dla mnie.
-
Dziekuje w jego imieniu. Bardzo ładny tekst.
-
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Ja Kaniskowi tluke wysuszone skorupki jajek i do zarelka dodaje. Doktor Gulko tak mi powiedzial, wiec poslusznie tlukę na miazge. Moze mu jeszcze cos kupic na kosci? tylko co? zapytam weta. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wolf122']Zaglądam i przynajmniej podniosę..[/QUOTE] Witaj wolf122, bardzo mi milo, ze jestes. Dopiero mi w oko wpadłes. Niunia kochana Donusia jest juz po sterylizacji, zalozona ksiazeczke zdrowia i czuje sie tak sobie. Jeszcze podsypia i mruczy jak niedzwiadek. Boze ja ja kocham. Ona jest taka grzeczna, cierpliwa, wierna. Tak bardzo czlowiek ja skrzywdzil, a ona kocha nadal. Bardzo szybko zrozumiala, ze u mnie nikt jej nie skrzywdzi i tak bardzo sie cieszy kiedy mnie widzi. Mysle, ze ona taka jest i sie nie zmieni. Jesli chodzi o jej oczko, to wet raczej stawia na nowotwor. Nazwal go brodawczakiem i jeszcze jakos, ale zapomnialam. Na oko nie widzi. Przydalaby sie wizyta u dr. Garncarza. Dzisiejsza wizyta ze sterylką i szczepieniem od wscieklizny 160 zl + 25 benzyna. Witaj Motylku 502 i dziekuje cudnie. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
O kurka wodna, to niedobrze, bo on juz chce szalec. Myslalam, ze odsapne troche i nie bede musiala za nim chodzic. Dziekuje, ze napisalas o tym, bo jesli wet by mi o tym nie wspomnial, to puscilabym go na szalenstwa. Nigdy nie mialam nic polamanego, ale teraz kokjaze, ze jak mojej mamie zdjeli gips, to jeszcze jakis czas przyjmowala jakis preparat wapniowy i miala zalozony taki "lekki" gips z jakiejs siateczki.