-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
tam do środka kartonu wlazł kot [IMG]http://images45.fotosik.pl/258/c03ab9d29d2d7bd6med.jpg[/IMG]
-
Aza pozdrawia przy niedzieli [IMG]http://images42.fotosik.pl/169/d5344f00c819f315med.jpg[/IMG]
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Trzymamy,bardzo mocno.Trzymajcie się wszyscy.Wszystkiego dobrego kochani. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Bajk21,co słychać,jak suczki? -
[COLOR="#0000ff"]Becia66[COLOR="#000000"] przyszła paczka od Ciebie :multi: [COLOR="#ff00ff"],bardzo,bardzo dziękuję :loveu:[/COLOR][/COLOR][/COLOR] Nie mogłam wytrzymać i zadzwoniłam do Poli.Pani zachwycona,mówi,że to wspaniała suczka,bardzo grzeczna.Na początku trochę się obawiała,ale kiedy zwiedziła mieszkanie,trochę się ośmieliła.Nawet bawiła się z córką Państwa.Szkoda tylko,że nie może być w mieszkaniu.Mam nadzieję,że Pan,tak jak obiecał,kupi jej porządną budę i wszystko będzie dobrze.Nie mogą,jak na razie nadziwić się,że jest taka grzeczna i posłuszna.Ciekawe co będzie,jak ona poczuje się pewnie:evil_lol:.Tu u mnie potrafiła narozrabiać.Choć wcale nie znaczy,że tam będzie taka sama,prawda????
-
Talcott,dziękuję pięknie za prezent.Allegro śliczne,czekam na telefon. . . .:multi::multi::multi:
-
Lara dziękuję.Mam nadzieję,że Twoja praca nie pójdzie na marne.Wierzę w to,bo dziś jedną suczkę oddałam przez ogłoszenie w Allegro.DZIĘKUJĘ pięknie.
-
Agaciaaa,dziękuję za założenie wątku. Chciałam pochwalić się,że [B]Pola[/B][SIZE="3"]pojechała do nowego domu :multi::multi:[/SIZE] [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Pola/Obraz308.jpg[/url] Pani zadzwoniła w sprawie Jamnisi,ale ostatecznie wybrała Polę.Niestety Pola będzie mieszkała na werandzie.Ale u mnie też była w budzie,z tym,że mieszkała razem z Moną.Nie wiem,czy się nie rozchoruje sama.Wydałam,bo ludzie fajni,z Białegostoku.W razie gdyby coś nie tak,Pola wróci s powrotem.Dostałam 5 zł,na szczęście.Bardzo mi ni jak,ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję,że będzie szczęśliwa. :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
-
[quote name='ronja']Wieści od Kajtusia vel Kubusia:) Witam serdecznie Pani Marto, już myślałam,że poślę Pani zdjęcia naszego Kubusia (tak się jednak nazywa Kajtuś) ale technika nas pokonała i wgraliśmy je gdzieś, i nie możemy teraz ich znaleźć. Robimy teraz kolejne i niebawem coś Pani poślemy. Kubuś jest fantastyczny. Ma mnóstwo energii, wdzięku, ciepła, jest bardzo bystry. Pilnuje się nas bardzo ładnie i kontroluje gdzie jesteśmy. Na powitanie leci jak szalony i zaraz zaczyna przynosić wszystkie swoje zabawki. O Sonię jest zazdrosny nieprzeciętnie ale Sonia bardzo dobrze sobie z nim radzi (czasem strofuje Kubusia jak szczeniaka). Ożywiła się przy Kubusiu bardzo chociaż często chodzimy na "podwójne" spacery tzn. pierwsze wyjście z dwójką, później Sonię odstawiamy do domu i lecimy z Kubusiem już na długo. Samochodem jeździ bardzo chętnie, zna miejsce postoju naszego i jak jesteśmy niedaleko tego miejsca to on musi sprawdzić czy autko jest na swoim miejscu. Jest bardzo pogodny i żywiołowy, mamy takie wrażenie, że dopiero teraz przeżywa dzieciństwo. W domu jest cichy, szczeka rzadko ale na sygnał karetki - wyje - a po chwili sam jest zdziwiony i chyba zawstydzony, że takie odgłosy wydaje. Ma bardzo dobry kontakt z moim mężem czasem jestem o to zazdrosna. Futerko urosło mu teraz bardzo i jest jak pluszowa maskotka. Nie bardzo lubi się szczotkować ale mam już na to swoje sposoby. Mogę tak Panią zanudzać przez godzinę albo dłużej. Więc teraz pozdrawiam serdecznie i cały czas zapraszamy do nas.[/QUOTE] Ronja,dziękuję.Takie wiadomości dodają chęci do życia.Kochany Kubuś,dobrze że mu się wreszcie udało,po tym co on biedny miał za życie.Szczerze mówiąc bałam się,że po takim życiu jakie miał,nie potrafi zachować się w mieszkaniu.Widać,że potrafi docenić i odwdzięcza się jak tylko potrafi.Dziękuję jego Pani i całej Rodzinie.Pozdrawiam Irka
-
O jejku,dziękuję,tylko,że ja nie mogę teraz,muszę do gminy jechać i już samochód czeka.Pan,który przywiózł karmę podrzuci mnie w jedną stronę.Zanim wrócę,nie będzie za późno?Kurcze,muszę jechać.Odwlekałam sprawę,bo pogoda nie pozwalała mi na dotarcie do gminy,a tu jeszcze taka okazja.Powinnam w dwie godziny się wyrobić spowrotem.Jak uda mi się coś złapać,to będę szybciej. [B]Kochana Ellig,przywieźli karmę. 4 worki po 15 kg czapi [SIZE="4"]Bardzo dziękuję.[/SIZE][/B]
-
Agacia,podziękowania wielkie za Azę.Dzisiaj z samego rana był telefon,ale gość zapytał,czy ona może już stać na łańcuchu i czy ja jej "wywalę bebechy",bo jemu wszystko jedno,aby szczeniaków nie miała.On szuka szczeniaka,ale takiego,żeby już nie wył na łańcuchu,bo mu szkoda i on nie może słuchać.Fajnie co?Zaproponowałam Misia,bo ten u mnie na łańcuchu i ja wiem,że on czuje się na nim bezpiecznie i raczej nie cierpi,bo jak pobiega,swoją rundę zrobi,sam wraca i przy budzie siedzi i już nigdzie nie idzie.Ma swoje stałe pory do pobiegania i tak sobie zakodował,że jak puszczę czasem o innej porze jak zwykle,to nie chce iść.Misio jednak jest za stary i już nie będzie się słuchał.Nic nie wyszło,ale telefon był,to znaczy,że ludzie zaglądają w ogłoszenia. Malizna biedna,na łańcuch?szczeniaka?,brutal jeden :mad:
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Pani Jolu,tak bardzo mi przykro.Tak bardzo szkoda piesków.Co to może być?biedne suczki.Nie wiem jak Panią pocieszyć.Wiem,rozumiem,ile teraz nerwów i pracy ma Pani na okrągło.Bardzo współczuję,proszę się trzymać.Wszyscy bardzo się martwimy. -
Ale w które okienko,w to co pisze się tekst? Ale numer,zapomniałam o nich.No masz,co za głowa,radziecka. . . . . . .,ale przyznasz,że na dwa lata,trzy psy,to coś nie tak?
-
[quote name='enia']ha, to ja doczytałam że ona w kojcu, ale zupełnie sama tam siedzi?[/QUOTE] Ona siedzi w budce takiej przy domu,tam gdzie najpierw był Płomyk.Budka jest ocieplona,okryta kołdrami,w środku są koce i słoma.Wsadzałam tam głowę,idzie wytrzymać.Ona biega po całym podwórku,ma do towarzystwa Misia.Co chwilę tam biega.Na noc zabieram do domu.Uważam,że u mnie nie ma szans.Tak jak Płomyk i Alutka są u mnie od szczeniaka i nic,nikt nie dzwoni.Nie wiem co to jest?Ani jeden pies ode mnie nie poszedł do adopcji.Wszystkie,które wydałam poszły z domów tymczasowych,lub hotelików.Ten kto weźmie Azę,nie będzie żałował,bo to jest suczka z biedy a takie pieski są bardzo mądre i potrafią się odwdzięczyć.
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ja tak pomyślałam,że może to właśnie Bajka zawlokła wirusa.U nich cielak padł,kilka dni przed zabraniem Bajki z tego miejsca.Martwie się,bo Aza u mnie nie zaszczepiona jeszcze,a malutka jest i ja tam chodziłam,to mogłam przywlec do domu.Kto wie,może się rozwija zaraza i u mnie?O matko,tylko nie to. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła do mnie przed chwilą Ellig i prosiła o nr telefonu do Bajk21,chodziło o to,że też chciała pomóc w transporcie,ale widzę,że już nie trzeba. Elik,a Ty nie możesz nam zdradzić,co tam u Bajki? -
[quote name='Evelin']Ci kurierzy pewnie przeklinają polskie drogi...zima daje w kość...chyba wszystkim...drogi poboczne białe,sliskie i jeszcze z takich to sie cieszyć trzeba bo sa przejezdne...tak to wyglada.. Pipi jak tam smarkacze-czyli Aza i Płomyk?[/QUOTE] Kurtka wodna,u mnie nie przejezdne.Ale obiecali,że dzisiaj będzie porządek.Ktoś tam dzwonił.U nas są ferie i nie dbają o drogi,bo nie ma potrzeby.Autobusy szkolne nie kursują,to po co? Aza i Płomyk,już nie za bardzo w przyjaźni,bo Aza za mocno go męczyła i przerzucił się na Alutkę.Aza zajęła się kotami i teraz z Kusym w przyjaźni.Jemu nie daje rady,tak jak Płomykowi.Ogólnie zaakceptowana przez wszystkich.
-
[quote name='enia']Ty założysz wątek a my sie już tam porządzimy :) chyba trzeba faktyczną historię małej opisać......[/QUOTE] Enia,jestem za.Już tak mam dosyć tych ludzi tutaj i tego podrzucania,że niech chociaż cała Polska i nie tylko się dowie.Choć z drugiej strony mało to obchodzi tego,kto tak robi,a może innych zaboli?,nie wiem sama. Agaciaaa,jsteś kochana,dzięki.Ja na pw napiszę Ci o niej wszystko co wiem,a Ty wybierzesz co tam będziesz uważała,co? [quote name='Evelin']Pipi ja już Ci kiedyś pisałam,że w końcu oberwiesz,jak bedziesz wszystkich za wszystko przepraszać.. Pipi-hasło dla Ciebie na dziś: Nie przejmuj się durniami, alleluja i do przodu...zobaczysz bedzie lepiej,choc wiem,ze Ci trudno..Ludzie bywają podli niestety..ale są też fajni np my :) Tylko spróbuj napisać,że nie jesteśmy fajni...A wiesz moglabyś napisać,że nas lubisz :) Zawsze miej przed oczami to,że to Ty robisz dobrze..już tyle stworków zawdzięcza Ci zycie. Nie wiem czy mogę opisac sytuację o której rozmawiałyśmy...nie,jak zachcesz to sama napiszesz.. Przestało u was padać?[/QUOTE] evelin,ależ ja Was uwielbiam,lubię,szanuję i nie wiem,czy potrafiłabym już żyć bez Was.Dziękuję,że jesteście ze mną.
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Może ona ma wrzody?A coś je?Mogą też być straszne robale.U mnie kiedyś tak było,też krew w kale i biegunki wodniste.Badania nic nie wykazały,a pies się wykańczał.Lekarze nie wiedzieli jak pomóc i tu moja mama zachowała zdrowy rozsądek i powiedziała mi,żebym jej dała tabletki na robaki przez 5 dni i tak zrobiłam,zadziałało.Sukę tylko nawadniałam,sama,podskórnie.Wszystko dobrze się skończyło.A,jeszcze podawałam jej łyżeczką do picia kleik z ryżu.Tak tylko napisałam,chciałabym pomóc jakoś.Biedna Bajeczka,tak mi przykro.Bardzo współczuję.Trzymaj się Kochana Bajk21 i ty Bajeczko i wszystkie psiaczki. -
[quote name='Randa']Dopiero o Kusym przeczytałam, mogłabym przejechać się z Tobą do weta z Kusym, tylko trzeba uzgodnić kiedy, no i czy w Twojej wiosce się nie zakopię.[/QUOTE] Dzięki Randa,dostał znowu tablety,podaję Kreon i poczekajmy.Z drogami,to jak jest dzisiaj nie wiem,ale wczoraj nikt do wsi się nie dostał i nikt nie wyjechał.Rano wszyscy tu obserwowaliśmy jak tira 3 ciągniki,pozaczepiane łańcuchami,jeden do drugiego,wyciągały.Udało się i pojechały wszystkie samochody,które zostały na noc przymusowo.Na szczęście tylko kierowca tira musiał zagościć w czyimś domu na noc.Reszta ludzi,to miejscowi.Jeszcze /a jest już po 8/nikt drogi nie odśnieżył.Ładna pogoda dzisiaj,to na pewno ktoś przyjedzie pługiem i będzie dobrze.Są w tej chwili ferie i dlatego nikt o drogę się nie martwi,bo autobusy szkolne nie muszą jeździć.Od poniedziałku będzie już extra z drogami,bo dzieci wracają do szkół.
-
Miałam napisać o Norce,ale dzisiaj cały dzień,jak nie to,to tamto.Obroża,jak na razie na szyi.Ja ją dość mocno zacisnęłam.Ona bardzo mocny zapach ma i może dlatego jej Gucio nie przegryza.Może tak jest,że Gucio jest już dorosłym facetem i nie interesuje go pasek na jej szyi.Przedtem/rok temu/było tak,że przegryzały sobie na wzajem.Jak będzie zobaczymy,obserwuję. Pogoda straszna.Wieje,sypie.Miałam nosa,żeby wczoraj do miasta pojechać,bo dziś na głównej drodze przed moją wsią sznur samochodów stoi i już prawie ich nie widać.Tir się zakopał i wszystkie samochody,które jechały za nim nie przejechały.Te,które jechały na przeciw,wycofały się na wstecznym i wróciły do wsi.Koniec świata,mówię Wam. [quote name='Ellig']Pipi pojechalo do Ciebie kolejne tym razem 60 kg karmy...nie martw sie prosze! Wygladaj na kuriera...ja jutro raczej bede nie dostepna:( Trzymaj sie cieplutko Ty i Twoje zwierzaki:) Pozdrawiam serdecznie![/QUOTE] Ellig,dziękuję bardzo.Będę za jutrzejszy dzień trzymała kciuki,bo wiem o co chodzi.Trzymaj się,wszystkiego dobrego. Będę czujna ,dopilnuję karmy,dziękuję.
-
[quote name='Vini.']Pipi- w ktorym watku lepiej pisac? Tym, czy tym drugim? Dzisiaj zrobie jeszcze drugi bazarek. Pipi- masz jakiegos malego psiaka, zeby pipetke Fiprexa podac? To dla maluchow, bo sama mam yorka. Jak masz wieksze, to na bazarku wystawie- zawsze to pare zl sie przyda. Na 2 worki po 20 kg starczy :)[/QUOTE] To na bazarek wystaw.Mam Fripex i wszystkie spryskane są.Do wiosny nie trzeba ich pryskać.Dzięki za bazarki i pomoc. Becia66,dziękuję,dam znać na pewno.
-
[quote name='enia']Pipi ja musze zaprotestować- najpierw krew i kał Kusemu trzeba zbadać a potem ew. kupić karmę, tak ciężko zdobywamy fundusze, każde zdobyte 10 zł nie spada z nieba tylko musimy się "nachodzić " Saba dziś ma karmę ale wiesz, że za chwile się znowu skończy, tak samo jak innym psom, więc moje zdanie jest takie żeby pierw zdiagnozować Kusego a nie walić na oślep... bo za biedne na to jesteśmy niestety....... jeśli badanie wyjdą mu ok. to może jednak gotowane lepiej mu będzie służyło żeby przytył np. ryż i tłuste mięso??? Pipi myśl trochę na zaś......proszę.[/QUOTE] enia,nie wiem jak to sie stało,ale dopiero teraz przeczytałam ten Twój post.Nie gniewaj się na mnie,ja widzę,że źle mnie zrozumiałaś.Ja nie mam zamiaru oddawać karmy,która jest dla Saby.Nigdy w życiu bym tego nie zrobiła.Miałam na myśli to,że dam mu raz,żeby zobaczyć,czy po niej też będzie taki głodny.Pomyślałam,napisałam i na tym koniec.Nawet tego nie zrobiłam,bo widzisz ja za szybko myślę.Po zastanowieniu się doszłam do wniosku,że jednak mu nie dam,bo po jednym posiłku i tak nie byłoby wiadomo,czy coś się zmieni.Nigdy w życiu nie nadużywam czyjegoś zaufania i wiem,że jak dla Saby,to dla Saby.Przysięgam Ci,że nawet mu tej karmy nie dałam.Miałam już kłopoty z powodu karmy i wiem,że każda z Was ma świadomość ile karmy zjada pies.Oszczędzam jak mogę.Jeden pies dostaje więcej,bo jest duży,inny mały dostaje mniej.Według wzrostu daję.Przepraszam,jeśli Cię zabolało,proszę o wybaczenie.Możesz mi wierzyć,że wolałabym sama na to wszystko zapracować,tak jak było kiedyś. Enia,przepraszam.Przykro mi,że Cię dotknęłam.Myślę,że już nie długo coś się w moim życiu zmieni i odetchniecie trochę ode mnie.Może ja też pomogę.