-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Matko, to co robić? -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Hmmm, TOZ, mowisz? oni wiedza o tych psach, ale bez reakcji. Yup rozmawiala na ten temat i to dosc dawno. No niechby one tam sobie zyly, ale po co mają się mnożyc. To jest najgorsze. Mnie tez ciezko zrozumiec, ze są organizacje powolane do tego i nie reaguja. Schronisko powinno pojechac, mają przeciez sposoby zeby wylapac psy. Mogliby zlapac, a my bysmy mogly je zabezpieczyc, zeby wyczyscic. Trzeba tylko chciec wspolpracowac, a tu ciezka sprawa. W takich chwilach zawsze zaluje, ze nie mam uprawnien, bo juz dawno bym zalatwila sprawe. Jedna yup nic tu nie zdziala. -
Ktos kiedys powiedzial, ze w kupie sila. . . .jak wszystkie razem zauwaza kota, ktory stoi i patrzy, natychmiast wyczuwaja, ze cos nie tak i skaczą na kota i przepedzają na drzewo. To jest jednak zabawa i jak na ich poslaniach leza porozwalane koty, to podchodza, kladą się obok i nawet potrafią umyc kota, ze az mokry jest. Koty uwielbiają takie pieszczoty. Maluchy miedzy sobą toczą walki, ktore momentami przeradzają się w napasc, ale ja nie ingeruje, bo uwazam, ze to nauka jest, taka samoobrona. Nic zlego sie nie dzieje i widac tak trzeba. One w chwili jakiegos zagrozenia wszystkie trzymaja się razem. Np. dzisiaj listonosz podjechal blisko domu tak, ze nikt nie slyszal i raptownie zatrąbil. Maluchy bardzo sie przestraszyly i wszystkie razem uciekly do domu. Jak psy szczekają bo cos tam sie dzieje, to rowniez razem jeden przy drugim natychmiast i obserwują co sie dzieje. Koty na poczatku bardzo byly skupione na szczeniakach. Obwachiwaly, obserwowaly, zaglądaly. . . .teraz juz nie, juz norma. Najbardziej bystra jest Coffi. Ona wszedzie za mną chodzi, w każdą szparę się wcisnie, nikogo z psow sie nie boi, potrafi nawet warknąć jak cos nie tak i nie wazne, ze 10 razy wiekszy jest od niej. Bardzo fajna sunia. Najmniejsza, ale najodważniejsza. A jaka podlizunka?????jak umie sie przymilać? oj mowie Wam, zalujcie ze nie mozecie widziec na co dzien tak jak ja tego co one tu wyczyniają. Ja nic robic nie moge, bo odwracają moją uwagę. Wczoraj prawie caly dzien przewalałam sie z nimi na trawie. Lezałam, a one mnie calowaly, obszczekiwaly, tarmosiły. . . .oj, wymeczyły mnie jak malo kiedy. Ale jakie byly szczesliwe????! przez te zabawe wczorajsza Fiona juz prawie sie nie boi i nabrala zaufania. Juz czuje sie jak u siebie w domu. Szczesliwie dla nic sie stalo, ze w pore zostaly znalezione.. . . .oj, to nie ten wątek, sorry.
-
Mamy nadzieje, ze tak bedzie. Caillou bardziej mi przypomina Wilczek, jest toczka w toczke taki sam, tylko worsa inna. A Lisia to taka bardziej spryciura jest, nie da sobie w kasze nadmuchać i bardzo ciekawa świata. Wszystkie sa kochane i mądre i do ulozenia. Tylko zeby ich ktos nie zmarnowal.
-
Jaki pan, taki pies, się mowi. Wasz spokoj emanuje. Jak ogladam zdjecia to placze, tak jakos mnie ściska, ze udalo sie i wybralaś ją i zabralaś do siebie. Nachodza mnie myśli, że nie wszystkie szczeniaki mają takie szczęście zeby wyrastac w milosci i zrozumieniu. Przypomina mi się moja Mona, jak trafiła do b. zlej adopcji. Tam tez byly dzieci, a ona malutka kilkumiesięczna i bardzo grzeczna, spokojna, taka mala zrownowazona kuleczka. Nie udalo sie jej, bo wrocila do mnie po strasznej awanturze i walce, ale juz nie ta sama. Chyba z rok jej zajęło zeby wróciła do siebie. Jak wróciła do mnie, to na wyciągnięcie ręki gryzła i panicznie się bała, a swoje kupy zjadała nawet na podwórku. Co musiala przejsc w tamtym domy, nie trudno sie domysleć. Patmol, nawet nie wiesz ile spokoju w moim sercu dzięki Tobie i Twojej rodzinie. A Twoj syn bardzo przypomina mi mojego Artura i to nawet z wyglądu, jak byl w tym wieku. Fajny chlopczyk i widac, ze jest bardzo grzeczny. Tak bardzo bysmy chcialy, zeby maluszki tartaczne trafily tak jak Caillou.
-
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
W środku Borysek, a z prawej Lisia. Patmol dzieki za wątek, juz ide tam sie przywitać. Prosze spróbować teraz z empik foto [url]http://www.empikfoto.pl/628612/moje_tymczasy/[/url] -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
A ja widzę, ze to za dlugo trwa. Kazdy dzien jest wazny. Jak one otworza oczy, ja ich nie zawioze na śmierć. Juz tak daleko moja podlosc nie sięga. Malo nas tu, a Ty yup jestes tam sama i tez sie nie rozdwoisz. Moze poprosic o pomoc organizację. Przeciez nie mozna dopuscic do tego zeby kolejne psy sie rozmnażaly. Wystarczająca ich ilosc mnozy sie tam gdzie czlowiek nie wie i nie dojdzie. Tu juz wiadomo co i jak, wiec trzeba zadzialać. Pani z ochrony srodowiska nie odbiera, bo moze na urlopie jest, ale przeciez ktos ją zastępuje, tak? Yup, moze weźmiesz wolne w piątek i spotkamy się, sprobujemy cos zrobic. Co dwie glowy, to nie jedna. Ja w piątek będę w Bialymstoku. Mogę się spotkac z Tobą ok 12:00. -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Randa']Tak się cieszę, że tego ostatniego malucha, co sam został złapałyście.Pipi masz złote serce:loveu:[/QUOTE] Witaj Randa. A co z pieseczkiem z Zabłudowa?/sorry, ze tu pytam/ -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
suslik, szczeniakow nie trzeba wylapywac tylko znaleźć gdzie suka sie oszczenila i po prostu zabrac. Zeby tylko faceci nie zrobili uspienia po swojemu. Tam jest woda. A odpisal Ci na sms? Fajnie by było zeby pomogli. A moze umowic ją na Zielonogorskiej, przeciez tam darmowe kastracje. Mało tu osob, w kilka nie damy rady. -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Podaje link do moich zdjec. Zmienilam na album publiczny, moze bez logowania bedzie mozna ogladac zdjecia. Jesli nie, prosze napisać. Dzisiaj przez szybe nacykalam im mase zdjec, jak sie bawily rozbrykane. Jak jestem przy nich nie chcą tak ladnie sie bawic. Popatrzcie co mogą zrobic z podworka takie male, kochane maluszki. Z pomoca oczywiscie troche starszych kolegow i kolezanek. [url]http://www.empikfoto.pl/index.php?m=albumy[/url] -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Ok, zrób na Miu, fajnie, dzieki. Wiek ich to mysle, ze z dwa m-ce, a moze i mniej. Ząbki jeszcze mleczne, no i w porownaniu do Caillou są sporo mniejsze. Poczekajmy aż buniaaga pokaże zdjęcia. -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
To jest "moja" jamnisia.Matka maluchow jest na wolnosci w mieście.. Nie ma tutaj wszystkich maluchow, bo takie wiercipiety, ze nie mogę uchwycić. Wczoraj buniaaga w Lecznicy cykała każdemu oddzielnie. Nie wiem jak wyszły, ale mam nadzieję, ze dobrze. Doris66 trzymala na rękach a Aga cykala. Mysle, ze nam tu wklei jak znajdzie chwilę. Jak nie tu, to na maila mi wyślij, to ja wkleję w 2 poście, ok? Cztery maluchy sa u mnie już tydzień i przestały się bać. Jeden z nich dziewczynka została sama, bo nie udalo sie jej zlapac i bardzo zdziczala. Dopiero wczoraj udalo sie ja zlapac, wiec jest bardzo wycofana, ale pracuje nad nią. Od wczoraj tylko liznęła razem z rodzenstwem jedzenia. Musialam udawac ze mnie nie ma, ale i tak bala sie jesc. Zabralam do mieszkania i dalam miskę. Zjadla bardzo szybko, apo jedzeniu udawala ze jej nie ma. je [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40546121_p5182907.jpg[/IMG] udaje, ze jej nie ma [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40546122_p5182911.jpg[/IMG] -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Tutaj rowniez bedą zdjęcia. . . . . . -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Tu będa zdjęcia. . . . . . . . . . -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na wątek szczeniakow z Bielska Podlaskiego [url]http://www.dogomania.pl/threads/208034-Bielsk-Podlaski-kolejne-szczeniaki-prosimy-o-pomoc-w-znalezieniu-domów.?p=16903588#post16903588[/url] potrzebne wsparcie, porady, imiona i w ogole Wasza obecność. Prosimy, przybywajcie kochani. -
[FONT="Arial"][COLOR="#0000ff"]Zakładam wątek kolejnym szczeniaczkom z Bielska Podlaskiego. Dzięki naszej kochanej doris66, ktora przypadkiem odkryła 7 malutkich psich dzieciaczkow, mozemy im pomoc. Kiedy zdesperowana szukała małej Kai, ktorą karmiła od lutego na polu, a którą razem z jej mamą i braciszkiem przegonili okrutni ludzie, przypadkiem odkryła maluchy. Mieszkały pod paletami na golej ziemi i bardzo się bały. Ich matką jest sunia, corka corki Rudej, ktorą własnie opiekowala się doris66 i potem juz ciotki z Bielska. Zaczęła je dokarmiac i do puki nie wychodzily, byly bezpieczne. Jednak przyszedl dzien, w ktorym zaczely wychodzic i zagrazalo to ich zyciu, jak to zwykle bywa. Dwa udalo się juz oddać, ale 5 z nich wyłapałysmy z dziewczynami i zabralam do siebie. Są to 3 dziewczynki i 2 chlopaki. Pieski nie bedą duże, są bardzo ładne, mają dobre charaktery. Mysle, ze dobrze ogloszone, szybko znajdą domki. Wczoraj zostały zaszczepione, a przedtem odrobaczone. Zakładam wątek z nadzieją, ze moze ktos z nas tutaj pokocha choc jedno malenstwo, a i moze pomozecie w oglaszaniu. Na razie nie ma z nimi problemu, ale nie ukrywam, ze nie jest lekko. Dobrze, ze jest "lato" i mogą byc na podwórku. Zapraszam do naszych maluszkow. [/COLOR][/FONT] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40479542_p5142889.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40479539_p5142886.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40479545_p5142892.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40479550_p5142897.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40469324_p5112825.jpg[/IMG]
-
Właśnie, pytałam ja o to setki razy, ale nie chce powiedzieć. Myślę, że troche się boi, ale jest zadowolona. . .
-
Super dobry pomysł z piciem na podworku. Sama instynktownie wiesz co robic. Słusznie z tymi gazetami i faktycznie jak sie wystraszy, to moze zmienic miejsce sikania. Na wszystko przyjdzie czas. Załapie, bo to madra dziewczynka. Tak chlopczyk jest taki sam. On tylko kolorem sie rozni. Tak samo chodzi, tak samo sie zachowuje, tak samo mruczy, postekuje jak sie go bierze na rece - klon.
-
Kot jest łowczym z natury i pewnie myśli, ze upolował. Mialam kiedys kota Maćka, ktory jak krecilam mieso przez maszynkę, podbieral lapką i zjadal. Kladlam mu obok to samo miesko, nie jadl. Oj te koty? za to je wlasnie kochamy. Z butelek niestety nie wyciagną ani jednego chrupka i dlatego nie daje im tego zawsze. Zostawiam kilka takich butelek jak gdzies jadę na dłużej. Mają zajęcie, bo pachnie i nie nudzą się, bo jeden z drugim nosi, pilnuje, inny ma co robic, bo czai sie zeby zabrac. Nie maja czasu myslec gdzie ja jestem. A ze są zgodne miedzy sobą, to wszystko gra. Kaillou przestanie, zobaczysz. Moze nie p[ozwalaj jej na to sikanie, poklaskaj w dlonie, powiedz kilka razy stanowczo nie, albo feee i szybciutko wyjdź jeszcze raz. Wiem, masz troche trudno, bo wysoko mieszkasz. Ja klaskalam, wrzeszczalam nie i szybko biegla na podworko i robila tam. Na poczatku nie pomagalo, bo zatrzymala si i nie robila, ale po kilku razach zrozumiala. U mnie teraz szczeniaki leją na posłanie psów i nie moge opanowac, bo jak klaskam to pod wanne sie chowają, a wyniesc wszystkich na raz nie jestem w stanie. Bywa, ze wyjda i zrobią na trawie, ale zdarza sie sikac na koldre. Potem na tym jeszcze sie kłada? Juz popryskalam dzisiaj środkiem odkażającym, takim jakos tak intensywnie pachnącym. Weterynarze odkażają tym stoły po przyjeciu kazdego psa i wycierają. Takiego koloru jak jodyna, który rozrabia się 1/100 wody. Nie pamietam jak sie nazywa, bo kupuję go na porcje, bo jest drogi. Litr kosztuje coś 80 zł. Mam nadzieje, ze nie spodoba im się i przestaną. Mają otwarte drzwi i mozliwosc wychodzenia na podworko kiedy tylko zechcą. U Ciebie jest gorzej, ale ona przestanie, zobaczysz. Jeszcze z tydzien? W ogole szczeniaki przechodzą fazy, tak jak dzieci. Moze jeszcze byc tak, ze zacznie interesowac się tymi książkami co ma je za plecami, albo kraść, albo kosz na śmieci. . . .roznie z nimi to bywa, ale zawsze szybko mija. Raz sa grzeczniutkie, innym razem łobuzy, szatany, ale wcześniej czy pozniej wyrastają i juz zawsze są kochane. . . .no tak? czy nie? ;):eviltong::evil_lol::loveu:
-
[quote name='Patmol']co myślicie o takiej zabawce? [URL]http://www.telekarma.pl/p6139/ferplast.pa.6472-zabawka.pilka.z.dyspenserem.8.cm.htm[/URL][/QUOTE] extra zabawka. ja w butelkach robię dziurki i wpycham sucha karmę. Kombinują tak, ze butelki płaskie się robią. Oczuwiscie male butelki, takie po napojach. Co do sikania w domu, to u mnie ostatnio juz nie sikala. A czy wychodzisz z nią np. zaraz po przebudzeniu? albo zaraz po posiłku? Najwazniejsze zeby zalapala, ze jak sie chce to trzeba wyjsc. Troche potrwa, bo w koncu zalapie o co chodzi. Wiesz, ona urodzila sie w szopie i na pewno zalatwiala sie w gnieździe, bo na zewnatrz bylo niebezpiecznie, a zwlaszcza jak mam poszla w poszukiwaniu jedzenia i kazala siedziec cicho. Wszystko minie. Jaka ona duza sie wydaje. Chyba urosła. . . i te uszy? śliczna jest i szczesliwa.