Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='suślik']Pipi tak bardzo byś chciała wszystkim tu udowodnić jaka to ty jesteś dobra i pełna empatii to może też wszystkim tu zebranym wyjaśnij dlaczego empatyczna nie byłaś w styczniu i nie zabrałaś Alexa do siebie? (ku przypomnieniu tu zebranym na Podlasiu w styczniu mrozy były koszmarne i Alex koczował na zimnie i chłodzie.choć pipi go widziała już w styczniu właśnie w czasie tych mrozów. ) dlaczego mu nie założyłaś wątku już w styczniu jak go widziałaś? dlaczego nie zabrałaś go do siebie jak widziałaś mój post na jego temat na wątku bielskim?wtedy szybciej by można było mu pomóc jak był już zabezpieczony. dlaczego nie zaproponowałaś, że przetrzymasz Alexa u siebie na czas aż znajdzie się hotel lub DT ? Nie zrobiłaś w tym temacie NIC i nie śmiesz mnie więcej swoimi tekstami o infantylności czy braku empatii u innych osób. bo to, że ty zachowujesz się jak dzieciak to już doskonale wiemy. to, że empatii nie miałaś w srosunku do Alexa to już też wiemy. coś jeszcze chcesz nam o sobie powiedzieć? Dlaczego ty zawsze przyleziesz i robisz burdy? czy ty kobieto naprawdę życia nie widzisz bez wiecznych burd? dzień bez burdy dniem straconym? trzeba było Alexowi pomóc a nie teraz jęzor strzępić jak to inni źli a ty jedna dobra![/QUOTE] a no nie pomoglam, bo chamka jestem i dla ciebie go zostawilam. Pomoz ty tylu zwierzakom co ja, wez choc jednego zasranca do domu, pogadamy. Na razie "jezora strzepic" juz mi sie nie chce. Dziecko, zejdz na ziemie, albo sie lecz dziewczyno. Nie boje sie twojego "zaplecza", wiec sie nie stawiaj. Latwo pomagac cudzymi rekoma, co nie" Zrob choc polowe tego co ja. Czepiasz sie nas, na pw szkalujesz do innych, bo mscisz sie, ze na zebraniu wyskoczylas jak filip z konopi zeby ciebie prezeska zrobic stowarzyszenia. Nie pomoglas w niczym, a "jezor strzepilas" wlasnie ty. Wiedzialam wtedy, ze az ciebie zagotowalo, jak wyrazilam swoje zdanie, ze nie widze ciebie w tej roli.Od tamtego momentu sie zaczelo. Moze tak nie bylo? Masz manie wielkosci i niezla mitomanka z ciebie. To ty sie odczep w koncu. To Tobie jest smutno. Jak trzeba cos zrobic, to albo musisz wyjechac, albo jestes chora, albo twoj pies nie moze byc narazony, albo nie masz samochodu, akurat kiedy jest bardzo potrzebny, albo ci sie komputer czy tam internet zepsul,albo tusz nie ten, albo, albo, albo.. . . . cala suslik.
  2. [quote name='*Gajowa*']Ciekawe kiedy wizyta PA... Elzunia rozrabia trochę :lol: często wylewa wodę i wynosi miskę na ogródek, trwa też dalsza dewastacja kołderki :evil_lol:, zaczepia Gaje do zabawy i mnie oczywiście również ;). To bardzo czujna i stróżująca sunia, zwłaszcza wieczorem jak Gajka juz śpi w domu wtedy Elzunia bardzo się stara wykazać ...[/QUOTE] Zadomowila sie i wychodzi "szydlo z worka" czesto tak bywa. Pewnie szkolenie by sie przydalo.
  3. Oj suslik, suslik.. . . to oczywiste, ze masz obawy, ale nie powinnas ich miec. Iwona nie ma na to wplywu zebys mogla tam pojechac. Moze zglos fakt na policję? na pewno pomogą. Obecnosc przed kompem i zawiezienie psa z pod zakladow na kastracje, czy szczepienia jest odwrotnoscia zalecen lekarzy, ale zlozenie wizyty Alexowi absolutnie nie koliduje z zaleceniami lekarzy. Po prostu jestes infantylna bardzo, i zero empatii.
  4. [quote name='ewu']Oj tak ,tak brakuje Pipi:)))[/QUOTE] ja bym bardzo chciala, ale za duzo nieszczescia jest ciagle tutaj. Juz niedlugo bedziemy wylapywac szczeniaki od suki dzikiej u nas w Bielsku P. Prawie wiemy, gdzie je schowala. Pewnie u mnie beda i bede miala duuuuzo z nimi roboty, bo maja juz z 6 tygodni i nikt ich nigdy nie dotykal. Po sutkach suki widac, ze sporo ich ma. napiszcie co z maluszkami? taka tu cisza. . . .zagladamy
  5. Suslik, ludzie Rambo nie umawiali sie na wizyty poadopcyjne. Mysle, ze maja do tego prawo, ze nie chca zebys do nich przyjechala. Wzieli psa z ulicy, na zdjeciach widac, ze ma co jesc i chyba mu sie nic zlego nie dzieje, wiec raczej ifka nie ma na to wplywu. Ja ufam Iwonie i skoro nam napisala o tym i pokazala psa, to nie dociekaj, ok? jakos chyba "niesmacznie" znowu sie robi.
  6. Mialam telefon o Gumisia z Allegro. Najpierw mnie wypytal o niego, a potem powiedzial, ze dzwoni z Warszawy i troche mu sie nie chce po niego jechac, bo blizej znajdzie sobie takiego Gumisia do ruchania([SIZE="1"]przepraszam za slowo, ale doslownie tak powiedzial[/SIZE]). Wyslalam mu sms jak troche ogaslam z szoku, ze zawiadomilam policje. Zebyscie wiedzialy jak ladnie rozmawial na poczatku, tak sensownie, ze zrozumieniem. Rece mi sie trzesly w pierwszej chwili.
  7. Ok, dzieki [url=http://smajliki.ru/smilie-911659911.html][img]http://s16.rimg.info/a92e3d843c054f84bb0341b76e8743f9.gif[/img][/url]
  8. Dziekuje, ze jestescie. Wlasnie o to chodzi, ze ten Dzeki ma czas do konca wrzesnia, bo juz nie bedzie przyjezdzac ta pani do niego. Sasiad tak na stale nie chce tam chodzic, bo ma swoje trzy ONki, ktore mu podrzucili. To wlasnie ten od Linii(takie imię ma Linia), sznupki. Postaram sie dzisiaj ja dokladnie obfocic. Moze w sobote wysterylizowac. Szukam pieniedzy na to i jak sie uda, to w sobotę to zalatwię. Z Linia nie bedzie problemu, bo dziadek siezgadza, ale ta od duzego jest oporna i sama nie wie czego chce. Powiem chyba, ze zabieram go zeby zaszczepic i sprawdzic co z pyskiem ma. Potem odwioze. Przeciez nie bedzie mu tam zagladala. Zreszta jak bedzie po wszystkim, to co mi zrobi? toz nie chce go, bo nie moze jak twierdzi dla psa na wioche sie przeprowadzic. Moznaby sie z nia wyklocac i uzmyslowic, ze jej to jest problem, ale ja wiem, ze zalatwi go wtedy i koniec. Juz nie jeden byl taki przypadek. Prosili mnie, ja nic, to psa zalatwiali. Ostatnio suka z Wyszek, ta ktora w miejscu Szczotki dzieci rodzila po kazdej cieczce. Obiecywalam, ze jej pomoge prawie dwa lata, ale mieli ja mi zlapac, bo dzika. Nie zrobili tego, ja ciagle mialam cos innego, a ona biedna czekala. Nie doczekala sie, bo zastrzelili ją i jej ostatnie 3 dzieciaki, juz odchowane. Miala cieczke, to nie mieli problemu, bo stala ze stadem psow w polu. Przy okazji wszystkie psy wytlukli, ktore byly przy niej. Tak silnie byli zajeci, ze jak padaly strzaly, to nawet nie uciekaly, tylko skakaly na sukę. Ona ponoc zginela ostatnia. S mieli sie ludzie jak mi to mowili. Spokoj wreszcie, takmowili. Druga suka, ktora przyprowadzil dziadyga na sznureczku, pamietacie? ta Toli siostra, czarnulka. Nie wzielam, to po drodze zalatwil i jeszcze sciemnial, ze mu uciekla. W Topczewie prosili zebym zabrala pieska czarnego, bo umarl dziadek, a rodzina w miescie mieszka. Poiwiedzialam, ze pomoge dom znalezc, ale nie mam jak zabrac, bo to pies. Na drugi dzien juz go nie bylo. Powiedziali mi jak zajechalam zdjecia zrobic, ze uciekl. Pewnie sie urwal, powiedziali. Piesek byl sliczny, maly, poszedlby do adopcji na pewno. Ale nie wierzyli mi ze pomogę i pomysleli, ze po co beda czekac, przeciez karmic trzeba. Moge tak wymieniac jeszcze co najmniej kilka psow, ktore zgladzili, bo dawali mi terminy, a ja sie "ociagalam", no to sami sobie poradzili. Przeciez chcieli oddac, ale nie mogli czekac. . . .tak tu jest. W Topczewie jest kobieta samotna, ktora rozmnozyla suke i szczeniakow ponoc nie oddala, choc ludzie chcieli wziac, bo pozalowala. Pieski juz spore, zaraz beda cieczki i co? bedzie miala za jakis czas kilkanascie. Pewnie do mnie przyjdzie wtedy. Na razie nie widzi problemu, bo jeszcze mlode i mowi, ze kocha je bardxzo. A jak sie rozmnoza to bedzie oddawac wtedy, bo na razie sobie radzi, tak powiedziala. Konca nie widac, wrecz odwrotnie. Boje sie, ze nie zdolam pomoc Dzekiemu. Bede sie starac na razie go wykastrowac. Do konca miesiaca jest jeszcze troche czasu.
  9. Bylam nie dawno, ale nie zrobil tego. Suka na lancuchu stoi w ciagu dnia, bo tam teren nieogrodzony, a ludzi duzo przyjezdza, bo gosc ma kury i po jajka przyjezdzają. Oj, ile tam pieskow biega rozmaitych. . . .podrzucaja, bo to w lesie, na uboczu wsi. Czlowiek karmi je jakos, bo widac, ze lubi psy, ale bez zadnej kontroli one tam zyją. Mowi, ze niektore pieski zabrali ludzie, klienci. Tajga jak ma cieczkę, to ponoc na hali z kurami mieszka. Ma tam kojec i zaden pies sie nie dostanie. Tak mowil, a ile w tym prawdy, nie mam pojecia. Psy zadbane, blyszczace, maja dobrze. Pan chwalil sie ksiazeczkami, ze dba, odrobacza, szczepi. O sterylizacji mysli, ale czasu ciagle malo. Zaproponowalam, ze moge zawiezc, ale usmiechnal sie i powiedzial, ze dziekuje, ze sam to zrobi. To bylo w maju. Moze teraz juz po zabiegu? Ojciec Paryska, Kronos jest boski. Poznal mnie chyba, bo najpierw zaszczekal, ale jak sie odezwalam, to podbiegl i wycalowal. Kronos luzem chodzi, bo pilnuje sie Tajgi. On jej na krok nie odpuszcza, ciagle przy niej. A, jeszcze powiem, ze brat Paryska nie zostal oddany, jest u nich. Tez bardzo ladny, ale krotki ma wlos. Nie wiem jak jest na prawde, ale to nie jest chyba pseudo. Gosc wpienil sie na mnie jak przyjechal, a ja powiedzialam, ze oddalam Parysa. Najpierw sie wsciekl i chcial zebym oddala mu psa. Nie ma takiej opcji odpowiedzialam, a facet ze bedzie mial nauczke, zeby umowe podpisac na drugi raz. On byl u mnie w kwietniu. Przyjechal w odwiedziny do Parysa. Potem ja zajechalam do niego, ze niby mam chetnego na szczeniaka. No i zastalam tak jak wyzej napisalam. Psy zadbane, sztuk trzy. Oprocz tego cale stadko jakichs kundelkow biegalo, chyba z piec.Koty tez piekne ma, bardzo zadbane, czarny i rudy. Kotki, wysterylizowane. Facet leczy zwierzaki swoje w Lecznicy Zwierzak, w Bialymstoku. Znaja go bardzo dobrze. Wiem, bo pracuje tam moj bratanek.
  10. Niestety nie byl szczepiony na wirusowe. Juz nie zdazylam tego zrobic. Myslalam od razu przy zabiegu, ale wet odradzil zeby tak wszystko na raz szczepic. Ciesze sie, ze chlopczyk sprawuje sie dobrze, ze nie sprawia wiekszych problemow. A jak zostaje sam, to nie rozrabia? Az wierzyc sie nie chce, ze pies, ktory nigdy w mieszkaniu nie byl, jest czysty i grzeczny. Trzymajcie sie dzielnie. A my na fotki poczekamy cierpliwie.
  11. Kochana Caillou. Ksiazki. . . . .tyyyyle czytania, a ona nie "czyta", ma lepsze zajecia. To jest dopiero pies!!!! A jaka sliczna, zawsze usmiechnieta, kochana. Patmol, gratuluje. Dobrze ją wychowałaś, dziekuję.
  12. Tu, [B]Parys[/B]-ek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43296815_parys-ek2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43296814_parys-ek.jpg[/IMG] [B]KOCHAM GO[/B] dziekuje za zdjecia
  13. Dziekuje, Pani Kasiu, a skoro pukladany, to znaczy, ze nie niszczy, nie brudzi, nie sprawia problemu? A zdrowy jest? Ciesze sie, ze wszystko w porzadku, baaaardzo dziekuję. Moze slyszala Pani, ze ktos chce owczarka? jest pies Dzeki, ktoremu bardzo potrzebny jest dom. Pies duzy, lagodny. Umarl jego pan i pies pojdzie na stracenie. Ma czas do konca wrzesnia. Pytam wszedzie i prosze o pomoc dla niego. Bardzo mi go zal. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43285663_p8260024.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43285677_p8260031.jpg[/IMG] Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za Paryska.
  14. Juz calkiem mnie dobilo po dzisiejszym dniu. Nie moge pomoc, przykro mi. Uwazam, ze decyzja byla sluszna. Jesli przezyje, bedzie mogl jeszcze cieszyc sie dobrym zyciem, bo trafil na Was i teraz juz tylko lepiej mu bedzie. Dziekuje ze mu pomoglyscie. Zrobilabym tak samo.
  15. Troszke od rexa dluzsza. Taka fajna wariatka. Rwie na tym łancuchu jak szalona, a jak juz sie do niej podejdzie, to pada na plecki i brzusio pokazuje, potem buziaki daje i lapki raz jedna raz drugą. Bardzo adopcyjna biedulinka, poczciwinka. Beka, ja nie pokazuje Madallenie, bo nie mam juz ani sodwagi, ani sumienia. Licze na to, ze moze sama ja zobaczy:oops:;) i zakocha sie moze? Fajnie by bylo. Tylko, ze to sunia, ktora nigdy w mieszkaniu nie byla i nie wiadomo jakby sie zachowala. Jutro na Bialystok Online je wstawię, choc wiem, ze tu u nas to marne szanse. Moze tu ktos sie zakocha? Martwie sie o tego psa, bo wiem, ze jak nie zdaze, to "mysliwego" wynajmą i tyle. To tacy ludzie.Jak zapytalam, czy pani zaplaci za chociaz jeden miesiac za hotel, to za glowe sie zlapala jak powiedzialam, ze 400 zl. Powiedziala i to jakim tonem, ze ja chyba zwariowalam, cytuje: " Pani chyba zwariowala, a skad ja mam wziac takie pieniadze????lo jezusie nazarenski. . . . .to ja dziekuje, ja za flaszke mu hotel zalatwie i to juz na zawsze. . . ." A on taki fajny, lagodny cielak. Mlody jeszcze, ma jakies 3 lata, gora cztery. Łasil sie do mnie, nawet nie zaszczekal. Takiego chlopczyka mam od dzisiaj u siebie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1286338/43289875_p8260045.jpg[/IMG] [url]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1286338/43289870_p8260044.jpg[/url]
  16. o, prosze jaka pannica sliczna wyrosla. Takie to biedne bylo, przestraszone, fuczace. Teraz pewna siebie, szczesliwa dziewczynka. Fajnie tak sobie leza szczesliwe na biurku. Ehhhh . . . . .
  17. Znowu bieda. We wsi odleglej od mojej o 10 km jest pies, ktoremu umarl pan. Rodzina mieszka w miescie 50 km od psa. Pies duzy, a ludzie po stancjach mieszkają. Dokarmia go w tygodniu pan sasiad a w sobote i niedziele przyjezdza wnuczka cioteczna i siedzi tam 2 dni. Probowali brac go do miasta, ale tam gdzie mieszkaja wlasciciel nie zgadza sie zeby mieli psa. Ponoc ciasnota i male dzieci. Do konca wrzesnia dziewczyna bedzie jeszcze jezdzila, ale od pazdziernika juz bedzie miala nauke i zimno bedzie, a tam na wsi opalu nie ma nawet. Ile w tym wszystkim prawdy, to ja nie wiem. Nie znam tych ludzi. Widzialam psa i nie jest on jeszcze w zlym stanie, ale nie wiedza co z nim bedzie jak zostanie sam. Sasiad ten ktory dokarmia, ma 3 suki ONki i jedna mala kudlaczke. Suki "zrą" sie miedzy soba, a oprocz suk ma koty, ile sam nie wie. Nie wezmie psa, bo te co ma ciezko mu wykarmic, no i suki, a Dzeki to pies. Druga sprawa, to ten sasiad musi pozbyc sie suczki malej, bo na nia napadaja i gryzą te duze. Po prostu pokaze Wam te pieski. Prosze tez, pomozcie mi im pomoc. Pies Dzeki [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43285663_p8260024.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43285678_p8260032.jpg[/IMG] jest duzy, nie ma budy, spi na golej ziemi pod przyczepą jakąś [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43285673_p8260029.jpg[/IMG] i sunieczka, sliczna, skoltuniona, chuda, rowniez bez budy na krowim lancuchu suczka jest faceta, ktory podkarmia Dzekiego [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43285692_p8260038.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1281983/43285689_p8260037.jpg[/IMG]
  18. Olga7, widze, ze nim ja wrocilam do domu, to juz sama znalazlas watek gdzie jest Dusia. Bardzo, bardzo dziekuje. To czekamy teraz na wiesci z ds. Trzymam kciuki.
  19. Tak, tak, wiem, ale Tobie dziekuje za bazarek. Swietny pomysł, trafione.
  20. aaaaaa, rozumiem. dobrze, ze u Was, bedzie dobrze. Pod taaakąąąą opieką wroci do zdrowka, zobaczysz. Życze mu tego baaaaardzooooo. A my tu same???!!!!!!
  21. Nie, nie wyglada, jasne, ze nie wyglada. Biedny, depresja???? Widze po brzuszku, ze przepuklina chyba? A skad masz takie cudo? Pewnie po niezlych przejsciach, jak w depresji.
  22. I co? nie cudo????? jeszcze mlody co? zazdroszczę, bo uwielbiam rudaski, ale nie posiadam. Chcialam ratowac dwa od moich sasiadow, ale nim je matka wykarmila, to ich suka(husky Doda) zagryzla malutkie. To teraz masz dwa rude?
  23. Ja widzialam, ale nie tutaj. Pokazesz wszystkim to cudo? P o k a z . .. . . . . .
  24. Tak, to Alex/Rambo, jestem pewna. On tylko teraz wyglada jak powinien. Poprawil sie, siersc inna, blyszczy, no i mina szczesliwa. Ifka, jak bedziesz miala okazję, podziekuj ludziom, ktorzy go przygarnęłi i przede wszystkim pani, ktora go do nich zawiozła. Bardzo podziekuj. Zresztą na pewno juz to zrobiłas. Ale radość. Suslik, a co z tym pieskiem, o ktorym myslalas, ze to Rambo? przeciez on potrzebuje pomocy, tak? Zalozysz mu watek?
×
×
  • Create New...