Nie, ja nie do końca ją potępiam, bo nie znam sytuacji, teraz jest tak ciężko żyć, że ludzie podejmują trudne decyzje. Ja jej nie potępiam, bo stawia sprawę jasno i czysto. Dopóki sami nie stajemy przed jakimś faktem, to tak do końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć co byśmy zrobili, wybrali.
Ja potępiam ludzi co męczą, biją, wywalają psy na ulicę, a ona na swój sposób jest w porządku i prawdopodobnie przeżywa rozstanie ze swoją sunią wcale nie lekko.